Udaję mi się intuicyjnie dobierać, więc rzadko kiedy tak bardzo się rozczaruję. Dlatego u mnie bardziej kredyt zaufania. Takowy mam wobec Charlotte Link, Hakana Nessera, Jo Nesbo, Tess Gerritsen, od niedawna też S. J Bolton, której czytałam na razie 2 rewelacyjne thrillery i trzeci podobno też jest świetny, na pewno niedługo przeczytam, Maxime Chattam (francuski pisarz thrillerów, rewelacja dla mnie), Cobena też lubię, ale nie każda jego książka mnie na razie zachwyca, Dean Koontz (lubię jego styl, fabuły, dużo się dzieje, jest ciekawie moim zdaniem), Yrsa Sigurdardóttir (islandzka autorka, podobają mi się jej zarówno kryminały, jak i horror jaki napisała "Pamiętam Cię", moim zdaniem bardzo klimatyczny i miałam czasem ciarki, dobrze napisane, na pewno sięgnę po jej inne książki na ślepo już, Jodi Picoult, Joy Fielding (ona ma może jakieś gorsze książki moim zdaniem, ale ogólnie bardzo ją lubię i generalnie mogę brać w ciemno). Wszystkich tych autorów bardzo lubię, piszą książki psychologiczne thrillery, kryminały jak widać zwłaszcza skandynawskie, ale nie tylko, obyczajowe, różne gatunki, ale to takie moje szczególnie ulubione gatunki (a najbardziej to już thriller, kryminał i psychologiczne lubię, lubię też horrory, ale w książkach może mniej, je akurat wolę w filmach) no i ich mogę brać w ciemno i często tak robię. Po prostu zawsze podobają mi się ich pozycje, mniej lub bardziej, bo wiadomo, zawsze tak jest, że pewnie któraś mniej, ale żadna mnie nie rozczarowała, każda w moim guście
Stephena Kinga np też lubię, ale są też jego książki, które na razie mi nie podeszły i ciężko mi się czytało, więc z nim tak różnie mam, jego nie wezmę w ciemno, np uwielbiam jego "Misery", "Carrie", "Dolores Claiborne"i parę innych, a np teraz męczę się z "To", po którym spodziewałam się więcej, dla mnie mocno przegadane w wielu momentach niepotrzebnie no i na razie dla mnie średnio, czasem ciekawie, ale ogólnie średnio. No więc z Kingiem to różnie mam.\
Z filmów, to ciężko tak powiedzieć mi tutaj. Lubię je, ale wolę książki po prostu. Niemniej, tutaj właśnie też uwielbiam horrory, thrillery np i np rzadko rozczarowują mnie azjatyckie horrory, tak samo hiszpańskie, USA pół na pół, zależy oczywiście. Wielka Brytania do tej pory co widziałam miała do tej pory też nawet ciekawe horrory, takie bardziej klimatyczne od tych z USA do tej pory z tego co widziałam (tylko nie pytajcie o tytuły, bo ich mniej oglądałam i teraz nie pamiętam). Za to thrillery kanadyjskie są zwykle kiepskie dla mnie, takie telewizyjne mocno i nie trzymają w napięciu mnie, nudne
Z polskich filmów mogę np w ciemno obejrzeć filmy Smarzowskiego, na razie na żadnym się nie zawiodłam i podobają mi się. Czasem też dobry aktor podnosi moim zdaniem wartość filmu i dla niego już dobrze się ogląda film, dla mnie takim jest np Marian Dziędziel z polskich aktorów w tym wypadku starszego pokolenia. Moim zdaniem jest świetny w swoich rolach. Produkcji USA lubię komedie romantyczne jako lekkie, proste, a lubię też te bardziej klimatyczne np francuskie, tak samo lubię czasem te lekkie komedie z USA, a czasem te francuskie, gdzie humor nie jest już taki prosty, ale nadal bardzo zabawne i ten klimat właśnie
Z czeskich filmów za bardzo jeszcze nie oglądałam, ale słyszałam wiele dobrego, chętnie nadrobię.