Hej, wlasnie niedawno wprowadzilam się do nowgo miasta, zapisalam się na fi ness, przy wejściu pracuje jeden facet w recepcji, kiedyś kupowalam cos w jego sklepie,doradzal mi wtedy strasznie, gapil się i uśmiechal uznalam to za poprostu uprzejmość, dodam ze nigdy się nie stroje zawsze wygladam nie ciekawie moim zdaniem bez makijażu bo po prostu nie mam ochoty na męskie spojzenia. Za jakiś czas jak tylko przyszlam ledwo co drzwi przekroczylam a on juz wolal 'część' wypytywal jak tam odzywka która kupilam mi smakuje, no to odpowiedzialam. Później kolejny raz kiedyś znów wypytywal czy nie chce innej, ze ma cos do polecenia, na różny sposób próbowal zagadac, potem z jakimś innym gościem stal i cos chyba gadali o mnie.Caly czas sie gapi a jak się odrwacalam to uśmiecha. No i zawsze pierwszy czesć a dzisiaj tylko go widzialam jak wychodzilam, nawet się nie popatrzylam - a on sam krzyczy za mną do zobaczenia i ten usmiech! Dziwi mnie to dlatego ze innym ladniejszym dziewczyna nic nie mówi albo ssporadycznie, a jego zachowania do mnie ciezko jest nie zauwazyc. Czy ja mu się podobam? Co byscie zrobily na moim miejscu? Dzięki za odp.
Podobne tematy
Moze jak bedziesz cwiczyc w jakimkolwiek stroju to potraktuje Cie jak inne uczestniczki
.
No widać, że na pewno mu się spodobałaś. Inaczej, by tak się nie uśmiechał ciągle i nie zagadywał za każdym razem ![]()
Co masz zrobić? Też z nim rozmawiać, zagadywać, uśmiechać się, aż w końcu znajomość ładnie się rozwinie.
Jeżeli oczywiście odwzajemniasz to ![]()
Myślę, że jak najbardziej. Co więcej, wydaje mi się, że to typ faceta podobny do mnie. Nie mam problemów z nawiązywaniem kontaktów, jednak już wyjście samemu z siebie, z większą inicjatywą mnie przerasta. Dla przykładu: żebym zaprosił Cię do kina musisz powiedzieć: "fajnie byłoby obejrzeć ten film, prawda?" Wtedy zapala się zielona lampka, że ona również jest zainteresowana i wtedy wkraczam do działania, czytaj zapraszam do kina. ![]()
Z tego co się orientuję nie jestem odosobnionym tego przypadkiem i w tym konkretnym wypadku może właśnie tak być. Dlatego jeśli zainteresowanie leży również po twojej stronie nie zwlekaj z zasugerowaniem podobnej sytuacji.
Nie mam na tyle odwagi XD zresztą tylko od miesiąca tam jestem, bardzo dziwi mnie to ze zawsze byle jaka tam chodz,e, no wiecie, jak to na silowni, w losy byle jak, spocona, niewymalowana a jakie laski tam chodzą.. To na nie uwagi nie zwraca
Miesiąc to dosyć dużo czasu ![]()
No dlatego na Ciebie zwraca uwagę, bo to Ty mu się podobasz ! Nie jakieś inne kobiety, ale Ty. Zrozum to hehe ![]()
Jeżeli on też Ci się podoba to odwagi ! Musisz z nim zacząć więcej rozmawiać, zagadywać, uśmiechać się. Bo inaczej świetna okazja ucieknie Ci sprzed nosa.
Powodzenia ![]()
Miesiąc to dosyć dużo czasu
No dlatego na Ciebie zwraca uwagę, bo to Ty mu się podobasz ! Nie jakieś inne kobiety, ale Ty. Zrozum to hehe
Jeżeli on też Ci się podoba to odwagi ! Musisz z nim zacząć więcej rozmawiać, zagadywać, uśmiechać się. Bo inaczej świetna okazja ucieknie Ci sprzed nosa.
Powodzenia
zaklopotana123451 ma rację. okazja może przejść koło nosa i się nie powtórzyć. Wiem coś o tym ![]()
Tylko jeszcze kwestia czy on Tobie się podoba?
No podoba się wlasnie, jest to facet typu pierwsza partia
i dlatego mnie to trochę oniesmiela. Jestem mila i wgl ale jak się ktoś podoba no to naprawdę jestem w punkcie 0.
Nie martw się, uwierz w siebie, jeśli jest Tobą zainteresowany a widać że jest to też się do niego uśmiechaj i zagaduj. Nic nie tracisz.
Pozdrawiam i powodzenia ![]()
No podoba się wlasnie, jest to facet typu pierwsza partia
i dlatego mnie to trochę oniesmiela. Jestem mila i wgl ale jak się ktoś podoba no to naprawdę jestem w punkcie 0.
no ja tez tak mam, niestety, że jak mi się ktoś podoba to zachowuję się jakby nie istniał... ja miałam podobna sytuację w pracy ale traktowałam go jak powietrze i on się rozmyślił
teraz żałuję ale cóż, Ty tego nie zmarnuj
jak widzisz, że mu się podobasz to masz ułatwiona sprawę ![]()
johanna999 napisał/a:No podoba się wlasnie, jest to facet typu pierwsza partia
i dlatego mnie to trochę oniesmiela. Jestem mila i wgl ale jak się ktoś podoba no to naprawdę jestem w punkcie 0.
no ja tez tak mam, niestety, że jak mi się ktoś podoba to zachowuję się jakby nie istniał... ja miałam podobna sytuację w pracy ale traktowałam go jak powietrze i on się rozmyślił
teraz żałuję ale cóż, Ty tego nie zmarnuj
jak widzisz, że mu się podobasz to masz ułatwiona sprawę
Zdecydowanie się zgadzam
Ewidentnie mu się podobasz, więc odwzajemniaj jego sympatię skoro też Ci sie podoba i się rozwinie ![]()
Tylko, no nie wiem co wymyslic, nobo nigdy z nim nie gadalam na tematy prywatne. Zobacze może samo się potoczy jakoś.
Zobacze może samo się potoczy jakoś.
genialna filozofia na życie
Pitagoras miałam wiele sytuacji w których działałam i uwierz wychodziło tragicznie albo facet chciał mnie przelecieć
a może najzwyczajniej się uśmiechnij do niego