Jestem narzeczona faceta o dwa lata mlodszego ode mnie. Ja mam 30 lat, on 28. Mieszkalismy na wynajmie ale on i jego matka dazyli do tego zeby kupil sam mieszkanie na kredyt a ja wolalam abysmy po slubie razem na nas oboje kupili sobie mieszkanie i nikt nie byl wlazkiem. Ale nie - jego mamusia ktora nigdy nie pracowala i zyje w bloku z pensji wojskowej swojego meza ktory jest lod pantoflem i ma w zyciu goooowno do powiedzenia, zarzadzila ze moj narzeczony bierze mieszkanie sam. Ma na to kredyt 500 tys wraz z odsetkami na 30 lat. Juz pomijam ze moi rodzice maja duzo ziemi na sprzedaz i po slubie dostalabym od nich te dzialki a co za tym idzie pieniadze. Jak kupil to mieszkanie w bloku za 350 tys to sie wprowadzilismy i ja mialam placic czynsz 500 zl plus jedzenie na pol i wszystko na pol. Ja zarabiam 1400 a on 5 tysiecy. I teraz najwazniejszy punkt: odeszlam z pracy bo siadl mi kregoslup i lekarka mi zabronila dzwigac. I on mowi do mnie ten moj nArzeczony ze kto teraz bedzie czynsz placil a ja mowie ze narazie nie mam pracy i szukam i mam nadzieje zecos znajde szybko a on do mnie ze mam isc do mamy zeby mi dawala na czynsz. Oczywiscie sie wkurzylam bo przyjaciol poznaje sie w biedzie. Sam chcial mieszkanie a teraz ja mam brac od mamy pieniadze na czynsz bo chwilowo nie mam pracy. Dzieki za takie narzeczenstwo co o tym sadzicie???
To wszystko swieta racja. On mi juz kiedys nawet powiedzial ze jak chce miec dziecko to mam szukac lepiej platnej pracy. Mielismy miec slub 11 pazdziernika tego roku ale odwolal bo mieszkanie wazniejsze. A teraz mam grzecznie siedziec kiedy jego szanowna mama nam ustali termin bo teraz wlozyli pieniadze w mieszkanie i nie maja.... Powiem wam ze oni nie maja zadnej rodziny ci jego rodzice. Ze wszystkimi sa skloceni. U nas tez byly wojny bo jego mama sie do nas wtracala ze zle wieszam pranie, zle sciele lozko i poszlam z tym do narzeczonego to on w ogole nie byl za mna tylko za nia i trzymal jej strone ze ' ona juz taka jest' no to jak mialo wojny nie byc. Same nerwy mi puszczaly bo jak kazda dziewczyna chcialabym zyc po swojemu i miec cos do powiedzenia.
Nie pisz, proszę, postów jeden pod drugim - jest to sprzeczne z naszym regulaminem. Jeśli chcesz coś dopisać, użyj funkcji "edytuj".
Z góry dziękuję i pozdrawiam, mod. Olinka