netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Dziwny związek

27 odpowiedzi5 638 wyświetleńzałożony przez kickpanda, 31.07.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28 ]

1 Ostatnio edytowany przez kickpanda (2014-07-31 01:10:23)

Temat: Dziwny związek

Kilka miesięcy temu poznałem świetną dziewczynę. Na początku była we mnie wpatrzona jak w obrazek, wszędzie gdzie nie poszliśmy dosłownie chwaliła się mną przed znajomymi. Bywało też i tak że nie mogłem nawet spokojnie zjeść w ciągu dnia ponieważ cały czas wydzwaniala do mnie. Spotkania wyglądały tak że byliśmy w siebie wtuleni non stop, wiadomo pierwsze miesiące tak wyglądają u wszystkich. Dlatego najdziwniejsze jest w tym wszystkim to ze w trzecim miesiącu naszego chodzenia nagle ni z gruchy ni z pietruchy oświadczyła mi ze nie wie co czuje ale możemy spróbować jak to będzie wyglądało dalej. Kurde jeszcze kilka dni wcześniej wyznawala mi miłość  a tu taki strzał. Najgorsze było ze byłem wtedy z nią na imprezie i sporo wypiłem, tak więc jak to usłyszałem to strasznie się zdenerwowalem i zacząłem wygadywac totalne głupoty typu że w takim razie to koniec i że pewnie kogoś ma i niech sobie z nim wskoczy do łóżka. Zabrałem się stamtąd czym prędzej i pojechałem do domu. Kumpel mnie odwiozl. Następnego dnia zadzwoniłem i szczerze przepraszalem ze takie rzeczy mówiłem i że po alkoholu człowiek gada bez zastanowienia różne głupie rzeczy. Powiedziałem też że na trzeźwo inaczej bym zareagował. Stwierdził bym wtedy  że okej skoro nie jest pewna swoich uczuć to mimo wszystko możemy spróbować i zobaczyć co będzie dalej ponieważ bardzo mi na niej zależy. Na to ona odpowiedziała że tylko tym zachowaniem pomogłem jej podjąć decyzję i że chce zerwać ze nie pasujemy do siebie i wcześniej czy później tak by się to skończyło. Zapytałem ze jak to możliwe że nagle prawie że z dnia na dzień przestała mnie kochać. Nie umiała na to konkretnie odpowiedzieć tylko dodała że po pierwszych dwóch miesiącach od naszego poznania gdy miała dwutygodniowy wyjazd to nie tesknila za mną i że to ją zaczęło zastanawiać. No i zerwała. Walczyłem o nią ciągle pisząc smsy żeby wybaczyla mi moje zachowanie po alkoholu i żeby dala mi choć jedna mała szanse. Nie chciała jednak ze mną rozmawiać, napisała że nie chce mnie znać i żebym się od niej odczepil. No i tyle. Od kilku dni strasznie cierpię bo to była pierwsza dziewczyna w moim życiu która mnie naprawdę szanowala a tu raptem taka nagła zmiana i koniec. Nie rozumiem tego. Płakała jeszcze przez telefon wiec zapytałem ze skoro nic nie czuje do mnie to czemu płacze. Ona na to ze jednak to były 3 miesiące spędzone razem. Ech kto zrozumie kobiety. Nie znajdę juz nigdy drugiej tak dobrej. Mam już prawie 30 lat i przestaje wierzyć w miłość.

2 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-07-31 04:25:12)

Odp: Dziwny związek

Poćwierkała, poćwierkała - pierwsza faza zakochania, gdy kobieta jest cudowna i odechciało sie jej spotykania z Tobą. A czemu? Nikt tego nie wie, na pewno nie ona i na pewno to nie wina tamtej gadki po alkoholu. To był tylko pretekst do zerwania którego nie miala wcześniej.

Doczytałem Twój temat z kwietnia (tu mniemam nowa dziewczyna). Ogolnie za miły jesteś. Mozna Tobą kręcić jak sie chce, ale nie wzbudzasz zaufania u kobiet wg mnie takim zaprzeczaniem, mowieniem nieprawdy itp Jestes nieautentyczny w ich oczach i mysle słaby psychicznie, bo maskujesz to stawianiem kobiety gdzies wysoko ponad siebie. A jak sie zachowujesz , nie wiem, dostarczyc wrazen tez trzeba umiec. Szczegolnie ze jak widac wybierasz kobiety ktore nie potrafia jasno sie okreslic i mają problemy ze sobą? A jak nie to widocznie to ich testy, czy jesteś mężczyzną i czy można Cie urobić. Nie przechodzisz tego. Wychodzi na to, że nie masz zbyt twardego charakteru i nie umiesz kobiety prowadzić. Jestes dobry, za dobry. To jesli chodzi o tamtą sytuacje, a tu nic wielkiego nie napisałeś, tylko widocznie oboje sobie koloryzowaliście, Ty mocniej i nie widziałeś jak sie oddala, bo odbierałeś wszystko jako oznaki tego, ze jest dobrze. Kolejna ktora tez nie umie powiedzieć co jest nie tak, zeby to w trakcie naprawić, a udaje z wygody. Aha, jak płacze, zrywa, BEZ POWODU to tak, należą Ci sie wyjasnienia i tylko tyle. Niech sobie płacze, miej godność. To trzeba też takiej pokazać, by jej choć cokolwiek zaświtało, że sie szanujesz. Nie umiesz wyłapywac pewnych sygnałów kobiet, które coś tam mówią czegos nie powinieneś robić, że powinienes ZAREAGOWAĆ w ten lub inny sposób itp to nie jest trudne gdy stawia sie siebie przynajmniej na równi kobiecie. Gdy umiesz ocenić kogoś zachowanie jako manipulacyjne i robiące Ci wode z mózgu. Gdy walczysz z tym, by wygrać. Ty tego nie robisz, tylko zaprzeczasz, jakbyś był winny w sytuacji niewinności. Jakby można było z Tobą zrobić wszystko co najgorsze, a i tak byś nie zareagował, nie odszedł. Coś jak kobiety kochające za bardzo? Może masz ten syndrom, ale bardziej skłaniam się ku po prostu złym wzorcom, jak ten przysłowiowy miły chłopiec który traktuje kobiety jak księżniczki, nawet gdy nie zasługują. Kłótnie - nie umiesz z nich wyjść cało. Kochasz za mocno, dajesz sobą pomiatać (ona podejmuje decyzje) i na koncu tamta powiedziała żeś pasożyt. Nie wierze, że wzięła ten argument z kosmosu. Sa rozne formy pasozytnictwa, ale byc moze było to emocjonalne, nie wiem jaki tam mieliscie układ. Na pewno zrobiła Cie na zero. W kwietniu pisałeś, że nie mozesz na inną spojrzeć, a dzis zakładasz temat o 3 miesięcznym związku i miłości. Kobieta nie chce mieć kontroli ZAZWYCZAJ, a jak kochasz mocniej niz ona to ma i podejmuje decyzje, robi co chce. To niemęskie.

Tak jak tamta, którą po pewnych tekstach powinieneś kopnąć w 4 litery bez zastanowienia, a nie dawać sobie pluć w twarz. Miałeś wyjscia: wysmiać, upomnieć, karać, olać, odejść. W jakiej chciales kolejnosci po każdej sytuacji gdy się działo źle. A i oczywiscie gdy mowiła, że jest upośledzona, nikt by jej nie chciał itp to potwierdzić, jeśli wcześniej nic nie dawało mowienie komplementów. Potwierdzasz, że zachowuje sie jak uposledzona i ma z tym skonczyc. Tak sie robi przy kazdej histerii takiej 'kobiety'.

PS powinieneś być taki jaki jesteś po alko. Polecam. Niepotrzebnie pozniej sie tłumaczyłeś, bo to było dobre zachowanie w takiej sytuacji (no moze oprocz tego lozka, ale i tak to juz nie miałoby znaczenia). Tyle, że Ty dajesz sie tak wrobić właśnie. Ona chce odpoczynku, zrywa, Ty burzysz sie, pozniej przystajesz na to. Ona tęskni, Ty zgodnie wracasz. Znowu zrywa i znowu sie zgadzasz. Znowu tęskni i znowu pozwalasz. Ja nie wiem, tego powinni chyba uczyć w szkołach.

3

Odp: Dziwny związek
thepass napisał/a:

Poćwierkała, poćwierkała - pierwsza faza zakochania, gdy kobieta jest cudowna i odechciało sie jej spotykania z Tobą. A czemu? Nikt tego nie wie, na pewno nie ona i na pewno to nie wina tamtej gadki po alkoholu. To był tylko pretekst do zerwania którego nie miala wcześniej.

Na to mi wygląda - więc, drogi Autorze, jeśli masz jakieś wyrzuty sumienia lub wątpliwości co do tego, czy nie pogorszyłeś swojej sytuacji tą gadką po alko... to miej pewność, że ona już wcześniej podjęła decyzję o zerwaniu, a "ona odpowiedziała że tylko tym zachowaniem pomogłem jej podjąć decyzję i że chce zerwać ze nie pasujemy do siebie i wcześniej czy później tak by się to skończyło" - te słowa padły tylko po to, żeby zrzucić ciężar winy na Ciebie.
Także tego, nie przejmuj się nią. Bron Boże się nie płaszcz przed nią i nie rób z siebie "przyjaciela" w stylu "furtka awaryjna do wypłakania się w rękaw".
Nie znajdziesz drugiej tak dobrej? Znajdziesz LEPSZĄ. Powodzenia smile

4

Odp: Dziwny związek

Dzięki za odpowiedzi. Chyba jestem za dobry i to jest rzecz której nie potrafię przeskoczyć. Choć ten związek był na tyle krótki ze ona jeszcze tej mojej dobroci nie zdążyła poznać. :-)  Sama przyznała ze mnie jeszcze zbyt dobrze nie zna. Mówiła tez ze na tym wyjeździe nie tesknila a mimo to zarzucala mi ze za mało do niej pisałem. Cały czas sama sobie zaprzeczala. To wyglądało tak jakby na tym wyjeździe ktoś ją podmienil. Wróciła zupełnie jako inna osoba.  Najgorsze jest to ze wciąż mam w głowie wszystkie te wspaniałe chwile przed jej wyjazdem. Kiedy mówiła nawet ze boi się ze to ja z nią zerwe. Ech minął prawie tydzień a ja ciągle tęsknię choć nic już oczywiście do niej nie pisze.

5

Odp: Dziwny związek

Ech, ciągle mam wyrzuty sumienia ze co by było gdybym po alkoholu nie obraził jej. Kilka lat wcześniej była z chłopakiem przez 4 lata który notorycznie po wypiciu ja obrażał. Fakt faktem ja to zrobiłem dopiero po tym jak mi powiedziała ze nie wie co czuje. Wydaje mi się ze do tej pory byśmy byli razem. Fakt miała wątpliwości juz kilka dni wcześniej no ale jak to w ogóle jest możliwe że jak wyjezdzala to nie mogła się ode mnie odkleic a po powrocie ledwo dawała się całować. Zrozumialbym to gdybyśmy byli parą przez kilka lat, a nie przez 3 miesiące gdzie jeszcze zauroczenie nie powinno minąć. Nie po tym jak się zachowywała. Ech i ten alkohol. Ja bardzo rzadko pije i dlatego nawet nie wiem kiedy film mi się urwał. Wiem ze smiejecie się pewnie teraz ze mnie ze 20-parę letni chłopak rozpacza po 3-miesięcznym związku i was rozumiem ale po raz pierwszy w życiu trafiłem na tak dobra dziewczynę. Wiem że już nigdy nikt taki mi się nie trafi :-(

6 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-04 17:48:08)

Odp: Dziwny związek

Panie władzo. To wlasnie wiekszosc zwiazkow rozpada sie na początku i dopiero po kilku latach, kiedy ludzie znow szukaja motylkow. Początek to czasem 2 tygodnie, czasem pół roku. 3 miesiace to jest nic. Czasem jedna wada i juz sie ucieka. Jeden problem i koniec.

7

Odp: Dziwny związek

najgorsze jest to że całe życie trafiałem na złe kobiety, a gdy teraz poznałem tą dobrą która traktowała mnie lepiej aniżeli sobie można było wyobrazić też mnie zostawiła. Dlatego zastanawiam się czy w dzisiejszych czasach istnieją jakieś normalne kobiety? W świecie portali społecznościowych, imprez do białego rana i tzw. ogólnie pojętej "wolności", zauważyłem że kobiety tracą bardzo szybko zainteresowanie swoim chłopakiem. Z jednej strony się nie dziwię skoro chłopak gdy tylko wychodzi od swojej pięknej, ta siada przed kompem na fejsie, badoo czy innej stronie i tam czeka już na nią stado napalonych samców obiecujących złote góry.
Żałuje czasem tego że jestem normalnym facetem który szanuje inne kobiety i o zgrozo w zamian oczekuje tego samego. Wiecie jednak co? Trudno, nie mam zamiaru teraz ranić innych dziewczyn bo sam zostałem skrzywdzony. Nie jestem taki i nie mam zamiaru taki być nawet jeśli jestem ostatnią osobą na tym zepsutym do cna świecie która stara się o dobro partnerki. Zapewne skończę samotnie bo dobro i szacunek nie są w cenie a tylko chamstwo i pogarda. No cóż trudno.

8

Odp: Dziwny związek

Wszystko zalezy czy jakies wnioski wyciagasz z tych rozstan. Czegos tym kobietom brakowało. Najlatwiej powiedziec, ze uczuc, no ale...

9

Odp: Dziwny związek

kickpanda, rozumiem twoje rozczarowanie, żal i złość. Tak zastanawiam się czy rzeczywiście ta sytuacja w której tkwisz jest winą tych dziewczyn? Odpowiem ci-nie!;-(
Nie chciałabym ciebie krytykować,ale wydaje mi się ze niecierpliwy/impulsywny i zaborczy z ciebie facet.
Związek/relacja z drugą osobą polegać ma w moim mniemaniu na szanowaniu siebie,lojalności, szczerości, dawaniu wolności drugiej osobie,akceptacji i zaufaniu;relacja w związku ma być dobrem . Tworzenie relacji z drugą osobą to proces. Z tego co doczytałam, to u dziewczyny pojawiły się jakies wątpliwości-miała prawo je mieć i należało jej dać czas. Zastanawiała się pewnie nad waszą relacją i nie wszystkie twoje zachowania akceptowała i tolerowała;widać poważnie traktowała waszą znajomość. 
Co sobie wyobrażałeś nt. tego związku? Czy tego samego zdania była twoja ostatnia dziewczyna?Czy kiedykolwiek rozmawialiście o swoich oczekiwaniach,potrzebach,celach życiowych? Czy rywalizowliście ze sobą o cokolwiek np.kto ma rację w ...
A jak u was wyglądała jakakolwiek kłótnia? Czy były negocjacje,kompromis,szanowanie decyzji...,brak agresji słownej/biernej ...
thepass:  "Kobieta nie chce mieć kontroli ZAZWYCZAJ, a jak kochasz mocniej niz ona to ma i podejmuje decyzje, robi co chce. To niemęskie."  :-0!! Związek-to walka o kontrolę/władzę??? A gdzie partnerstwo, kultura osobista,wrażliwość,empatia?
Jak twoim zdaniem powinna wyglądać relacja w związku? Czy sam jesteś ze sobą szczęśliwy? Co robisz dla siebie? Czy potrafisz stawiać granice w relacjach z innym?Co zbliżyłoby ciebie do drugiej osoby/ukochanej;jakie rozmowy,zachowania?Czy akceptowałbyś/tolerował rodzinę/znajomych twojej dziewczyny?Jeżeli byłoby inaczej czy powiedziałbyś jej o tym?
Czy pomyślałeś o tym wszystkim w ten sposób?;-)

10

Odp: Dziwny związek

Iwonko, ja nigdy niczego nie zabraniam swoim partnerkom. Daję im wolną rękę. Może jedynie mój błąd polega na tym że zależy mi zazwyczaj za bardzo, że nieba bym uchylił. Wszystko w tej relacji było jak w bajce aż nagle zauważyłem że nie daje się całować, że zrobiła się zimna. Powiedziała że przez ten czas jak była na wyjeździe to nie tęskniła, a przed wyjazdem mówiła że nie wie jak beze mnie wytrzyma. Moim jedynym błędem było tylko to że gdy mi to wszystko powiedziała, ja nawet nie byłem świadomy co się dzieje bo mam słabą głowę do alkoholu ponieważ bardzo rzadko piję. Nawet nie pamiętałem następnego dnia że powiedziałem jej że w takim razie skoro ma wątpliwości to niech sobie idzie do innego kolesia przespać się z nim i że ten związek nie ma sensu. Przepraszałem ją za to ze łzami w oczach, tłumaczyłem że przecież na trzeźwo nic takiego by mi nawet przez głowę nie przeszło. Mówiłem że jest najlepsza dziewczyną jaką do tej pory miałem, że bardzo żałuję że ją zraniłem tą wypowiedzią ale że naprawdę tak nie myślę i chciałbym żebyśmy porozmawiali normalnie i dali sobie szansę. No ale ona powiedziała że wcześniej czy później i tak to by się tak skończyło bo nie pasujemy do siebie. Chcąc nie chcąc rozkleiłem się totalnie, ona też. Tłumaczyłem że jestem idiotą że ją uraziłem że jeszcze raz bardzo przepraszam i że chciałbym dostać choć jedną szansę żeby jej udowodnić że to był tylko "wypadek przy pracy", że przecież do tej pory w naszym związku nie było nawet jednej kłótni. Chciałem do niej pojechać żeby powiedziała mi prosto w twarz że jej na mnie nie zależy. Zkwitowała to tylko tym że nie chce mnie znać, rozmawiać ze mną ani widzieć się ze mną.
Minęły już prawie 2 tygodnie a ja ciągle mam wyrzuty sumienia że przez to że tyle wypiłem zniszczyłem wspaniały związek. Ostatnio zostałem zaproszony na imprezę na której oczywiście wódka lała się strumieniami ale powiedziałem koniec i nie wypiłem nic.

11

Odp: Dziwny związek

Kickpanda daj sobie spokoj, przeciez to na kilometr widac, ze ta Twoja gadka po alko nie byla przyczyna.  Dziewczyna mogla stracic zainteresowanie, bo wyczula, ze Ty bardziej sie w ta relacje angazujesz niz ona (czytaj: dziewczyna przejela kontrole nad zwiazkiem).
Spotkasz jeszcze na pewno kogos wspanialszego z kim bedziesz w stsnie ulozyc sobie zycie, ale pamietaj o jednym. Czasami warto schowac nadmiar uczuc na inna okazje, inne czasy.

12

Odp: Dziwny związek

Macie rację powinienem to zakończyć i już prawie się z tym pogodziłem tylko że jeszcze co do alko, to ona zmarnowała wczesniej kilka lat na chłopaka który jak wypił to ją obrażał. Wspominała przy zerwaniu że nawet gdyby do mnie wróciła to po tym co powiedziałem jej wtedy, nie mogła by już na mnie normalnie patrzeć. To mnie właśnie męczy, że może miała wątpliwości ale jej mimo wszystko zależało a ja do zepsułem przypominając jej byłego chłopaka. Co o tym sądzicie, czy to był jednak tylko pretekst bo i tak wcześniej podjęła już decyzję?

13 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-07 18:59:21)

Odp: Dziwny związek

Chcesz za bardzo, zalezy Ci mocniej, nieba bys przychylił itp od takich kobiety uciekają. Reszta to zracjonalizowanie braku uczuc i tyle. Jak kobieta sie zakocha to tez musi sobie zracjonalizowac i wytłumaczyc czemu kocha i czemu sie jej chce. Szkoda, ze pozniej nie wie, ze to samo co przyciagnelo dzis juz odpycha. No to niezbyt mozliwe jest przeciez. Dajmy na to "przyciagnal mnie bo byl taki opiekunczy", a dzis dalej jest opiekunczy, a ona juz nic nie czuje. No i niby o co chodzi? Wiec szuka wad, czesto bardzo błahych, ale najczesciej jak pokazesz ze Ci zalezy mocniej to zaraz dostaniesz teksty typu ze sie dusi, ograniczasz ja, nie teskni, chce odpoczac, chce przerwy, ze nie potrafi odwzajemnic. Jak odpowiesz, ze mozesz sie zmienic i nie ograniczac (w jakikolwiek sposob) to i tak do niej to nie dotrze, bo decyzje podejmuje emocjonalnie. To jak czuje, a nie jak myśli. Zawsze jest kwestia tego, ze facetowi jak zalezy bardziej, jest bardziej dobry od tej kobiety, to ona ucieknie. Do zaoferowania za mało, w stosunku jak chce byc sie dobrym, czyli walczyc o akceptacje byciem milusim. One w tym wyczuwaja strach i slabosc u faceta. I niewazne czy ona jest dobra czy nie. Jakbys ją olewał to byłaby jeszcze lepsza. Po prostu nei zachowuj sie jak baba, a wtedy przyciągniesz. Ona moze sie tak zachowywac, ale nie zachwycaj sie tym, nie mysl, ze teraz to juz tak bedzie zawsze. Bedzie, jak ją olejesz i bedzie wlasnie skamleć byś jej podarował skrawek uczucia. A szczegolnie gdy mowimy o osobach, ktore byly wychowywane w toksycznych srodowiskach - a jej były był toksyczny (jesli to nie ściema). I ona sobie z tym sama nie poradzi, bo nie chodzi na terapie itp wiec takie bledy bedzie cale zycie powtarzała, az trafi na kogos kto bedzie wyważony w tym co robi i jakims cudem nie bedzie "taki najlepszy", ale i nie "taki najgorszy". Kwestia z jakimi typami kobiet sie spotykasz, a do toksycznych, ktore maja zanizona wartosc jest tylko jeden dobry manerw. Miec je gdzieś. Dobry facet jej wartosc podpreperuje jako plaster, odmiana, a i tak przyciagnie na dluzej ten, ktory ta wartosc niska jej potwierdzi i jeszcze zanizy i pozniej wyląduje w dziale "trudna milosc", ale z zapytaniem JAK GO ZMIENIĆ. Bo ze odejsc, to ona wie, ale tego nie potrafi.

14

Odp: Dziwny związek

rozumiem. Dzięki wszystkim za odpowiedzi, musiałem się wygadać.

15

Odp: Dziwny związek

Witaj kickpanda!
Weź już przestań się nakręcać tym alko, bo na siłę szukasz przyczyny rozpadu tego związku i bez sensu próbujesz się za to obwiniać. Widzisz u kobiet bywa tak, że jak na początku jest właśnie taki wybuch uczuć, to później on gaśnie równie szybko jak się pojawił. Widzisz wystarczyła jedna mała rozłąka, by ona zrozumiała, że to nie było prawdziwe. Ja wierzę jej, że jej zerwanie było spowodowane tym, że za Tobą nie tęskniła. Widocznie nie potrafiłeś ją zainteresować na odległość. Ona po prostu się spodziewała, że na tym wyjeździe będziecie cały czas ze sobą pisać i za sobą tęsknić.
A czytałeś może od początku jej wyjazdu wasze wszystkie wiadomości? Myślę, że jak zrobisz to na spokojnie to zauważysz po jakich wiadomościach stała się ona coraz chłodniejsza. Mogę się założyć, że np w pewnym momencie jej pisałeś coś w stylu: czemu nic nie pisałaś itd. Uwierz, ale takie wiadomości nieświadomie nas bardzo odpychają. Dobrze radzę: przeczytaj je wszystkie i sam zadaj sobie pytanie czy właśnie wtedy nie zacząłeś desperacyjnie zabiegać o jej zainteresowanie.

16 Ostatnio edytowany przez kickpanda (2014-08-08 14:02:53)

Odp: Dziwny związek

Pisałem do niej ale nie codziennie, jakoś tak co drugi dzień. Zresztą ona też nie miała czasu odpisywać  ponieważ  jest nauczycielką i cały czas miała na głowie dzieciaki. Jak załóżmy wysłałem wiadomość rano, to odpowiedź od niej mogłem dostać dopiero kolejnego dnia. Z tego powodu nie chciałem jej zbytnio zawracać gitary bo widziałem jaka jest zajęta.
Jak wróciła to zapytała czemu nie pisałem często, odpowiedziałem tak jak wam tu teraz napisałem linijkę wyżej. Odpowiedziała że to zawsze jest miłe jak do niej piszę.
W takim razie gdybym pisał częściej to związek by przetrwał ? smile Choć już pod koniec wyjazdu pytałem się kiedy w końcu wraca bo tęsknię. A jak wróciła to powiedziałem że już nie mogłem bez niej wytrzymać

17

Odp: Dziwny związek

Prędzej jakbys umiał bez niej wytrzymać, robił wiele innych rzeczy niz myślał o niej, nie tęsknił, a nie gdybyś pisał częściej.

18

Odp: Dziwny związek

Najgorsze jest to ze wciąż o niej myślę i mimo wszystko obwiniam sie. Kto wie, może ochlonela po tych dwóch tygodniach i może napisać coś do niej? Nie rozumiem też czemu nie usunęła mnie z fejsa

19

Odp: Dziwny związek

Usuwanie z fejsa a wlasciwie nieusuwanie znaczy niewiele. Moja ex prosila mnie o to, zeby przywrocic ja do znajomych (usunalem ja w mocno pijackim amoku, mimo, ze to nie bylo w moim stylu), jak sie okazuje tylko po to zeby mogla sobie polajkowac czasem, to co wrzucam i pisze.
Co do pisania, pod zadnym pozorem nie pisz, nie kontsktuj sie, jesli zateskni sama napisze. Najpierw mozesz dostac badawczego smsa w stylu Co u Ciebie?, co slychac? Jedyna wina z Twojej strony, ze nie zauwazyles, ze kochasz bardziej w pewnym momencie, ja zrobilem to samo i sajonara.

20 Ostatnio edytowany przez kickpanda (2014-08-11 02:49:19)

Odp: Dziwny związek

Myślałem ze z tymi poukładanymi kobietami nie trzeba zgrywać zimnego smile Ech co za czasy, trzeba wiecznie ukrywać prawdziwego siebie. Ciągle też zastanawia mnie co napisała myszeczka 23, że za rzadko się kontaktowaliśmy gdy wyjechała. Kurcze może faktycznie gdybym częściej dawał o sobie znać, wszystko potoczyło by się inaczej. Jej uczucie może wówczas by nie wygasło.

21

Odp: Dziwny związek

Poukladane kobiety to Ty mozesz na emeryturze szukac. Zle zrozumiales myszeczke jej chodzilo o to, ze ten wyjazd to byl taki test uczuc, emocji Twojej lubej, ona zorientowala sie ze nie teskni za Toba, nie ma potrzeby kontaktowania sie, wiec jest kicha. Ty nie miales na to wplywu, jakbys pisal wiecej to by sie tylko bardziej wkurzala.

22

Odp: Dziwny związek

Albo w grobie tongue

23

Odp: Dziwny związek

Mam już tylko ostatnie pytanie bo i tak już za długo wam tu truje. Myślałem sobie zeby wstawić na fejsie fajna ballade rockowa o miłości i zrozumieniu uczuć drugiej osoby no ale pewnie wyszedlbym na zalosnego desperata? :-)

24

Odp: Dziwny związek

Cos w tym stylu. Raczej to sie określa miękką fają.

25

Odp: Dziwny związek

Nigdy w zyciu nie rob takich rzeczy.

26

Odp: Dziwny związek

Oki, dzięki wszystkim za porady, oslodziliscie troche mój ból a to dla mnie znaczy dużo. Jakoś się trzymam choć wciąż ja kocham.
Chce wam wszystkim również życzyć wszystkiego dobrego i żebyśmy nie musieli więcej zaglądać na tego typu fora :-P

27

Odp: Dziwny związek

Witam,powiem tak w zupelnosci na pewno sie jej znudziles albo poznala gdzie innego chlopaka.Powiem ci ze ja mam 21 lat prawie a moj chlopak 31 ale on tak samo sie zmienil ;( ,jestem z nim dopiero od 5 miesiecy ale zimny jest na wszystkie strony , masz taka syytuacje jak ja . Przykro mi ..

Posty [ 28 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026