netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

zatrudnienie eks

12 odpowiedzi2 560 wyświetleńzałożony przez sway, 23.07.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: zatrudnienie eks

Sytuacja wyglądała tak: spotykam faceta, zataja fakt, że pracuje u niego jego eks - prowadzi biuro. Potem zrywam kiedy kłamstwo wychodzi na jaw. Ten przeprasza, wyjaśnia, daję się przekonać (stara a druna ;-)). I eks, czyli kobieta, z którą był 8 lat nadal pracuje u niego. Oczywiście obiecywał ją zwolnić, potem pomyślałam, że nie chcę mieć jej na sumieniu, w końcu nic mi nie zrobiła więc powiedziałam, żeby została. A potem co jakiś czas jakieś informacje o niej, że auto jej nawaliło więc jeździ firmowym, że jest chora na to i na to. Oczywiście, z moim temperamentem nie wysłuchiwałam tego spokojnie tylko regularnie były o to awantury. Zawsze zapewnienia, że to tylko relacja zawodowa. Potem już nie mogłam/chciałam pytać bo pan miał uczulenie na moje pytania.

I wreszcie się wyniosłam. Powód był inny, choć wieczna obecność eks w różnych kontekstach mnie męczyła.
I okazało się, że jego poprzednia eks (ta pracująca u niego) od paru ładnych miesięcy ma nowego pana. Od kogo się dowiedziałam? Od mojego eks, że oto nasz związek został zniszczony przez coś czego nie było (w domyśle specjalne traktowanie przez niego jego eks).

Moim zdaniem, ona była wyjściem awaryjnym lub ja (co boli) rodzajem zemsty lub przerwy (trwającej niemal 1,5 roku).
A co Wy sądzicie? Gdzie popełniłam błąd. Miałam się upierać przy zwolnieniu?

2

Odp: zatrudnienie eks

Gdzie popełniłaś błąd?
Obsesja na punkcie eks.

3

Odp: zatrudnienie eks

Wedlug mnie bylo u Ciebie za duzo awantur i za malo konsekwencji w dzialaniu.

4

Odp: zatrudnienie eks
agnik napisał/a:

Gdzie popełniłaś błąd?
Obsesja na punkcie eks.

Hmm, nawet jeśli stale o niej opowiadał, interesował się jej autem, stanem zdrowia i był de facto na każde zawołanie? Kiedy cokolwiek się jej działo dzwoniła do niego on zawsze pomagał? I największym 'hitem' po moim odejściu było to, że ona ma już faceta?


Hmm, może. A jednak trudno mi się z tym zgodzić.

5

Odp: zatrudnienie eks

Też bym nie ogarnęła jeśli mój facet by pracował z eks, i zapewne skończyło by się tak samo jak u Ciebie.

6

Odp: zatrudnienie eks

Nie zniosłabym takiej sytuacji i pewnie robiłabym na każdym kroku awantury , podobnie jak Ty. Myślę, że tylko osoba z mocną psychiką potrafiłaby zaakceptować w 100% taką sytuację..

7

Odp: zatrudnienie eks

sway a ja Ci opowiem to z drugiej strony czyli zdradził mnie z młodszą lafiryndą poświęciłam na niego 13 lata i jestem jego prawą ręką w pracy gdyż ma wywalenie totalne na firmę poza ciągnięciem z niej kasy niczym się nie zajmuje ta firma jest bardziej moja niż jego i co kochanka myślała ,że się zwolnię a dlaczego mam tracić pracę tylko dla tego ,że on i ona zaczęli się stukać na boku gdy obydwoje mieli partnerów życiowych. Nie można kazać zwalniać byłych eks o tak sobie bo to takie niedojrzałe chyba ,że chciałaś wskoczyć na jej miejsce i pozbawić ją pracy -nie wiem postaw się w odwrotnej sytuacji gdybyś Ty była nią co byś robiła? Jej problem czyli kochanki lub kolejnej dziewczyny musi z tym żyć i tyle dość nerwów mi na psuła.

8

Odp: zatrudnienie eks
temeneris napisał/a:

sway a ja Ci opowiem to z drugiej strony [...] Nie można kazać zwalniać byłych eks o tak sobie bo to takie niedojrzałe chyba ,że chciałaś wskoczyć na jej miejsce i pozbawić ją pracy -nie wiem postaw się w odwrotnej sytuacji gdybyś Ty była nią co byś robiła? Jej problem czyli kochanki lub kolejnej dziewczyny musi z tym żyć i tyle dość nerwów mi na psuła.

Dziękuję za Twój głos. Zgadzam się z Tobą, dlatego odpuściłam naciskanie na jej zwolnienie, bo pomyślałam dokładnie tak jak Ty napisałaś. Co ja bym zrobiła? Ja bym odeszła, lub raczej nie pracowałabym z moim facetem. Zdaję sobie sprawę jednak, że życie bywa rożne.
Ja nie mam pretensji do niej, swoje z nim przeszła a potem jeszcze widziała, jak on sobie układa życie a ona nie. Zaczęliśmy się spotykać kiedy oni się rozeszli, choć myślę, że początkowo ona nie sądziła, że to będzie coś więcej niż miesięczny romans z jego strony.
Ja mam żal tylko do niego, za pierwsze kłamstwo, że nie ma z nią kontaktu i za to, że prawdopodobnie traktował ją jak wyjście awaryjne, kiedy nam by nie wyszło. Natomiast ona czerpała z tego pełnymi garściami, trzymając w kompletnej tajemnicy, że z kimś już jest. Pracują razem a on nie wiedział, że ona ma faceta od 8 miesięcy? Po co to ukrywała?!

9

Odp: zatrudnienie eks

Powinien od razu ci powiedzieć co i jak z pracą i eks a nie kręcić chyba ,że zostawiał sobie furtkę na przyszłość u mnie to trochę inaczej wygląda tzn. zmiana pracy będzie ciężka z uwagi na fakt ,że dobrze nie będzie finansowo w innych firmach a z drugiej strony jak się wciąż kocha tak jak u mnie są chwilę ,że chcę rzucić tą robotę jak mam megadoła.Na szczęście dla mnie jest ta zafrapowany kochanką ,że krótko bywa w firmie i zdaje sobie sprawę ,że jak odejdę to ukręci sobie bat na siebie gdyż nikt nie zadba o firmę jak ja. Po wakacjach zacznę coś szukać gdyż poniżej kwoty którą zarabiam nie zejdę mając jeszcze syna na utrzymaniu. U mnie to jest wesoło jak mówi jak pięknie wyglądam jak tęskni (te bzdury zlewam totalnie ) nie pozwolę sobą manipulować choć nie jesteśmy razem już1,5 miesiąca nie dzwonię , nie proszę o nic.

10

Odp: zatrudnienie eks

temeneris,
doskonale Cię rozumiem, twój punkt widzenia. Tutaj sytuacja jest podobna, ona prowadzi biuro od 4 czy 5 lat i domyślam się, że bez niej nie dałby sobie rady. Ona też dobrze zarabia, komórka bez ograniczeń i służbowe auto kiedy wysiada jej to, które on jej sprezentował. W ogóle odnoszę wrażenie, że to panowie o podobnej konstrukcji.
Podziwiam Cię ponieważ ja bym nie wytrzymała nerwowo. Wyprowadziłam się miesiąc temu, odbierałam telefony tylko przez pierwsze 4 dni a teraz kompletna blokada. Chcę żeby moje rzeczy przywiozła mi ekipa, nie chcę mieć z nim żadnego kontaktu, a jakbym musiała widzieć go codziennie? Zwariowałabym po prostu.
Mnie bolał kompletny brak umiejętności utrzymania zawodowego dystansu u każdego z nich. Jeśli jej się dzieje coś z autem dzwoni do niego a ten jej daje służbowe, a jednocześnie on zawsze jej pomaga, jest na zawołanie. To wszystko pozostawiło we mnie osad oszustwa, niejednoznaczności, lawiranctwa po każdej ze stron. To dziwni ludzie, rozstawali się i wracali wiele razy podczas związku. Nie wiem jak tak można żyć.

11

Odp: zatrudnienie eks

Sway, ja na Twoim miejscu zrobiłabym dokładnie to samo. Uwagi innych osób dotyczące obsesji na punkcie eks są delikatnie mówiąc nieprzemyślane, ponieważ facet okłamał Cię na samym początku.

Twoje gały nie widziały co brały:) - to po pierwsze, a po drugie pan wyraźnie się nie "odpępowił" emocjonalnie od panny (praca to praca, a nie lecenie na każde zawołanie).

Moim zdaniem związek, w którym facet zostawia sobie furtki i furteczki, kombinuje i kręci od początku nie rokuje dobrze, albo będzie pasmem mąk i awantur. Nie warto.

12

Odp: zatrudnienie eks
batszeba napisał/a:

Sway, ja na Twoim miejscu zrobiłabym dokładnie to samo. Uwagi innych osób dotyczące obsesji na punkcie eks są delikatnie mówiąc nieprzemyślane, ponieważ facet okłamał Cię na samym początku.

Twoje gały nie widziały co brały:) - to po pierwsze, a po drugie pan wyraźnie się nie "odpępowił" emocjonalnie od panny (praca to praca, a nie lecenie na każde zawołanie).

Moim zdaniem związek, w którym facet zostawia sobie furtki i furteczki, kombinuje i kręci od początku nie rokuje dobrze, albo będzie pasmem mąk i awantur. Nie warto.

Dzięki za słowa otuchy :-)
Człowiek w tych emocjach traci azymuty, ten mętlik w głowie.
Jestem po miesiącu od wyprowadzki. I tak sobie myślę, że dokładnie jest jak mówisz - furki i furteczki, a eks w zanadrzu. Choć ja też już jestem eks.
Tyle, że kombinowanie pana skończyło się tym, że został tymczasem bez dwóch swoich eks, ta starsza znalazła już faceta :-)
Bidulek big_smile

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026