netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Milosc, religia, seks, uczucia !

19 odpowiedzi5 058 wyświetleńzałożony przez Natasza-Poznań, 21.09.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Milosc, religia, seks, uczucia !

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1

Temat: Milosc, religia, seks, uczucia !

Moj watek moze byc podobny do poprzednich ale jednak wczytaj sie w niego mozna zauwazyc istotna roznice. W wiec... Jestem z chlopakiem 2 i pol roku. Jestem o wiele mlodsza od niego ale doswiadczona, on mimo wieku jest prawiczkiem.Uprawiamy jedynie petting. Moj chlopak jest osoba bardzo wierzaca i chce kochac sie dopiero po slubie, uwaza ze to da nam najwieksza radosc, ze cale piekno jeszcze przed nami. A ja... ja ciagle czuje jakbym ugryzla 1/10 ciastka i mogla jego do konca zjesc.Gdy cos sie zaczyna musze to skonczyc, lub zakonczyc inaczej niz bym tego chciala. Staram sie go zrozumiec i tak wytrzymalam ponad 2 lata ale juz tak dluzej nie potrafie. On mi powiedzial kiedys, ze gdybym mocno nalegala to by sie zgodzil ale nie wie czy czasem jego uczucia do mnie by sie nie zmienily i tego sie boje, nie chce go stracic. Jestem po prostu zrospaczona... Jakie jest Wasze zdanie w tej sytuacji, jak powinnam postapic? Czy to ja jestem winna wszystkiemu ? Jestem ta zla, ktora chce czegos wbrew jego woli ?

2

Odp: Milosc, religia, seks, uczucia !

To, że pragniesz i potrzebujesz seksu z ukochanym człowiekiem jest absolutnie normalne. Z drugiej strony, normalne jest też to, że on ma pewne zasady, których nie chce łamać - religia niestety jest czymś, co trzeba uszanować. Nienormalne wg mnie jest natomiast to, że on zgadza się na petting, a nie zgadza się na stosunek - jak sądzę, Twój chłopak jest katolikiem, a według tej religii zarówno petting jak i seks są takim samym grzechem. Takiej obłudy nie jestem w stanie zrozumieć. Porozmawiaj z nim o tym i zapytaj, jaką widzi różnicę między - przepraszam, ale będę dosadna - włożeniem penisa między Twoje nogi, a włożeniem go w inne otwory Twojego ciała tudzież dłoń.

3

Odp: Milosc, religia, seks, uczucia !

On mi to inaczej tlumaczyl... mowil ze kazdy posuwa sie tak daleko jak mu podpowiada sumienie i ze on narazie nie ma wyzutow, moze tez dokladnie nie wglebial sie w religie w tej sprawie a moze zrobil to ze wzgledu na mnie i juz dalej posunac sie nie chce, naprawde jest to kochany chlopak i bardzo mnie kocha ale...

4

Odp: Milosc, religia, seks, uczucia !

Akurat tego nie rozumiem. Różnie mi to można tłumaczyć ja nie zrozumiem. Dla mnie seks przed ślubem to nic nadzwyczajnego. A co jeśli nie 'dogracie sie' w tym aspekcie??

5

Odp: Milosc, religia, seks, uczucia !

Cóż seks jest ważny , nie ma co ukrywać że wile związków dzięki niemu sie na nowo scala, a wile innych tez rozpada przez jego brak, ale najważniejsze w tym pożyciu to jest harmonia myślę że jeśli to prawdziwa miłość, i oboje szanujecie się wzajemnie, i tak samo ciało jak i ducha to znajdziecie w tym wszystkim jakiś sens i oazę spokoju, wiadomo to nie łatwe, zwłaszcza ze musisz się powstrzymywać, i myśleć jak to będzie gdy już to zrobicie, ale sama w sowim sumieniu zastanów się czego oczekujesz od drugiego człowieka i czego oczekujesz też od samej siebie dla siebie... spytaj się też jego, bo może okaże się że dowiesz się czegoś po czym zrozumiesz ze już po ślubie nie będzie lepiej, albo dowiesz się czegoś co uratuje wasz związek a raczej spowoduje że zyska on nowy sens bez seksu lub  z nim w zależności od tego jak to się wszytko dalej potoczy i co zdecydujecie... Z miłością i religia jak z ogniem, nie igraj z tym, tylko rozmawiaj i szukaj wyjścia.

6

Odp: Milosc, religia, seks, uczucia !
natallia napisał/a:

On mi to inaczej tlumaczyl... mowil ze kazdy posuwa sie tak daleko jak mu podpowiada sumienie i ze on narazie nie ma wyzutow, moze tez dokladnie nie wglebial sie w religie w tej sprawie a moze zrobil to ze wzgledu na mnie i juz dalej posunac sie nie chce, naprawde jest to kochany chlopak i bardzo mnie kocha ale...

Bardzo wygodne - tłumaczenie się religią, a jednocześnie naginanie zasad tej religii do własnego sumienia. Ok, ale to w sumie już jego sprawa, jego wiara i jego sumienie. Natomiast dobrze by było, żeby wyjaśnił Ci, dlaczego nie ma wyrzutów kiedy dochodzi między Wami do pieszczot, a miałby je w przypadku stosunku. Tak na spokojnie, logicznie, trzeźwo na to patrząc.

7

Odp: Milosc, religia, seks, uczucia !
Anemonne napisał/a:
natallia napisał/a:

On mi to inaczej tlumaczyl... mowil ze kazdy posuwa sie tak daleko jak mu podpowiada sumienie i ze on narazie nie ma wyzutow, moze tez dokladnie nie wglebial sie w religie w tej sprawie a moze zrobil to ze wzgledu na mnie i juz dalej posunac sie nie chce, naprawde jest to kochany chlopak i bardzo mnie kocha ale...

Bardzo wygodne - tłumaczenie się religią, a jednocześnie naginanie zasad tej religii do własnego sumienia. Ok, ale to w sumie już jego sprawa, jego wiara i jego sumienie. Natomiast dobrze by było, żeby wyjaśnił Ci, dlaczego nie ma wyrzutów kiedy dochodzi między Wami do pieszczot, a miałby je w przypadku stosunku. Tak na spokojnie, logicznie, trzeźwo na to patrząc.

a ja jednak widze w tym jakis sens...mimo,ze ani seks ani petting nie godzi sie z religia, to ja mysle,ze to jest z jego strony pewien kompromis...to wynik rozdzarcia miedzy rozbieznymi wartosciami naplywajacymi z roznych stron tego spolecznego swiata...to wcale nie jest tez dla niego latwe...na pewno sam by tego chcial...wie tez, ze Ty tego bardzo pragniesz...i to jest pewna droga wyjscia...nie mozna byc takim nieelastycznym...z drugiej strony go rozumiem bo pewnie zanim Ciebie poznal ustalil sobie te zasade i chcialby w niej wytrwac...chcialby choc troche postapic zgodnie ze swoim postanowieniem...i choc moze sie to wydawac obludne, wydaje mi sie,ze to jest bardziej kompromis z jego strony...bo jakze byc z dziewczyna tyle czasu i nic, i on tez sie liczy jakos z Twoimi potrzebami...
sama mam to jeszcze przed soba, choc wiele razy mialam okazje...kiedys tez mialam takie postanowienie, ale juz sie pogodzilam z tym, ze ktoregos dnia jednak je zlamie...choc wiem,ze bylabym w jakis sposob dumna z siebie, ze mam silna wole, wiem tez, ze to jest troche niezyciowe...w obecnej kulturze gdzie seks wylewa sie kazdym mozliwym otworem...i nawet sama bym chciala juz miec z glowy ten problem...bo sama czuje sie rozzdarta i to nie jest latwe...nieraz plakalam przez to co ja mam zrobic...bo z jednej strony chce a z drugiej, jezeli sie wierzy, to jest pewien sprawdzian sily wiary i on zdaje sobie z tego sprawe...
i choc sama mam to przed soba i nie wiem do konca jak to wyglada:) to mysle,ze faktycznie seks ma duze znaczenie  i moze zblizac ludzi do siebie, i wzmocnic milosc nawet...
ja mysle,ze moze on tez do takiej decyzji sam dojdzie...mi sie wydaje, ze strasznie bys sie czula jakbys wiedziala, ze on to zrobil tylko dla Ciebie i bys to czula, ze czuje sie z tym niekomfortowo i odczuwa jakas wine...
mozesz tylko z nim porozmawiac, ze jestesmy tylko ludzmi, ze Bog moglby to wybaczyc, w koncu to wielka milosc...z drugiej strony Bog tez uczynil seks przyjemnym zeby ludzie go uprawiali chetniej...i jeszcze bym mu powiedziala,ze choc on nie czuje tego teraz, to jest to wazna sfera, ktora ma wplyw na relacje miedzy partnerami i dobrze byloby znac sie i od tej strony...naprawde ciezka sprawa...bo sama rozumiem jego i jego rozdarcie a takze znaczenie tego faktu dla waszej relacji...jedno wiem, ze on sam musi tego chciec i dojrzec...
pozdrawiam

8

Odp: Milosc, religia, seks, uczucia !

Właśnie, trzeba tu dodać ze on sam może czuć się niepewnie ze sowim postanowieniem, może czuć pewien dyskomfort, i być może przez swoje postanowienie nie miał potrzeby dojrzewając do tego i póki co hamuje się swoimi myślami, ale dojrzej do seksu do tego wszystkiego i wtedy nic nie będzie go hamować, ważne by rozmawiać i nie podjąć pochopnych decyzji...

9

Odp: Milosc, religia, seks, uczucia !

Jest dokladnie jak mowicie dziewczyny! Dokladnie! I problem chyba glownie tkwi we mnie, w moim pragnieniu. Tylko co ja na to poradze ze petting uprawiany ponad 2 lata nie sprawia mi juz duzej przyjemnosci, boje sie ze w ogole przestane sie do niego przytulac itd. , bo nie bede chciala znowu miec tych pragnienalbo naciskac na niego. Wydaje mi sie ze juz powoli zaczynam tego unikac. Jak mam sie zmienic? Co mam zrobic?

10

Odp: Milosc, religia, seks, uczucia !

Swojego pragnienia nie zmienisz, pogadaj z nim o tym, to jedyne wyjście, możesz też zacząć uprawiać jakis sport aby pozbyć sie frustracji i aby zyskać trochę świeżość, pomyśl jak urozmaicić to co macie, poczytaj Kamasutrę lub inne takie, może to coś da...

11

Odp: Milosc, religia, seks, uczucia !

zgadza sie, swojego pragnienia nie zmienisz i nie jest nic w nim zlego, jest jak najbardziej naturalny...
tak pol zartem, pol serio...spij go kiedys i to moze sie uda:)
a tak na serio to tylko gadac, gadac o tym...nie o tym, ze Ty chcesz aby on to dla Ciebie zrobil, ale o tym, ze to jest wazne aby sie poznac i z tej strony...jedyne co mi przychodzi do glowy...mnie tez przekonal uplywajacy czas i ciagle gadanie o tym, ze juz na poczatku sama zglupialam, ale potem zobaczylam i pewna racje w tym wszystkim...i choc tez w 100% nie jestem pewna to sobie mysle, zeby pozwolic sobie aby "sie zaszatanic odbrobinke"...wiec tylko jak sam sobie przemysli pare spraw moze sie zdecyduje...

12

Odp: Milosc, religia, seks, uczucia !

natallia !
Z twojej wypowiedzi wnioskuje że jesteś osobą słabą psychicznie i nie potrafisz panować nad własnymi emocjami, ale do rzeczy. Skoro już nie możesz wytrzymać i tak bardzo chcesz się już z nim kochać, to możliwe że nie potrafisz uszanować poglądów swojego chłopaka.
Wiesz, ja np ze swoją dziewczyną czekamy do ślubu i absolutnie nie mamy pociągu do seksu czy czegoś w tym rodzaju :-)
Nie interesuje nas przyjemność = seks, ale uczucie = miłość, i właśnie na tym trzymamy nasz związek który jest idealny.
Jeżeli masz takie mocne pociągania seksualne i nie potrafisz ich opanować psychicznie, polecam wizytę u psychologa może choć częściowo pomoże ci walczyć z własnym "Ja". Przecież to bez problemu można kontrolować, a gdy się kogoś kocha, to już całkowicie nie ma tego problemu.
Twój chłopak widać jest porządny i chce ci pokazać że nie liczy się dla niego twoje ciało, ale ty. Jeżeli ty powiesz mu "wal to, kochaj się ze mną" to może to źle odebrać, i pomyśli że lecisz na jego ciało, i nie potrafisz się opanować.
Po za tym na seks trzeba być też gotowy - to inaczej wyrażenie zgody na zaopiekowanie się dzieckiem w razie ewentualnej wpadki i posiadanie środków finansowych zapewniających mu rozwój.
Pozdrawiam

13

Odp: Milosc, religia, seks, uczucia !
Throe napisał/a:

natallia !
Z twojej wypowiedzi wnioskuje że jesteś osobą słabą psychicznie i nie potrafisz panować nad własnymi emocjami, ale do rzeczy. Skoro już nie możesz wytrzymać i tak bardzo chcesz się już z nim kochać, to możliwe że nie potrafisz uszanować poglądów swojego chłopaka.
Wiesz, ja np ze swoją dziewczyną czekamy do ślubu i absolutnie nie mamy pociągu do seksu czy czegoś w tym rodzaju :-)
Nie interesuje nas przyjemność = seks, ale uczucie = miłość, i właśnie na tym trzymamy nasz związek który jest idealny.
Jeżeli masz takie mocne pociągania seksualne i nie potrafisz ich opanować psychicznie, polecam wizytę u psychologa może choć częściowo pomoże ci walczyć z własnym "Ja". Przecież to bez problemu można kontrolować, a gdy się kogoś kocha, to już całkowicie nie ma tego problemu.
Twój chłopak widać jest porządny i chce ci pokazać że nie liczy się dla niego twoje ciało, ale ty. Jeżeli ty powiesz mu "wal to, kochaj się ze mną" to może to źle odebrać, i pomyśli że lecisz na jego ciało, i nie potrafisz się opanować.
Po za tym na seks trzeba być też gotowy - to inaczej wyrażenie zgody na zaopiekowanie się dzieckiem w razie ewentualnej wpadki i posiadanie środków finansowych zapewniających mu rozwój.
Pozdrawiam

Bardzo mi sie nie podobal oceniajacy ton Twojej wypowiedzi. To, ze Ty potrafisz panowac nad swoimi emocjami nie znaczy,ze ktos inny ma zagluszac naturalny poped, ktory w kazdym z nas siedzi, a ktory budzi sie predzej czy pozniej...moze u Ciebie sie nie obudzil, wiec mierzysz innych swoja miara...dlaczego ma isc do psychologa i walczyc ze swoim "Ja"????To jest popaprane, co napisales, bo jest to noramlne, tylko istnieje w tej relacji konflikt interesow...poza tym dlaczego ma myslec on, ze ona leci na jego cialo skoro sa ze soba juz 2 lata?i skoro sie kochaja...bzdura...
z jednym sie zgadzam, ze na seks trzeba byc gotowym, on nie jest, ona tak...Wy oboje w swoim idealnym zwiazku nie jestescie gotowi (albo po prostu nie hcecie), dlatego Wasz zwiazek tez jest idealny...ciekawe jakby w jakis sposob, ktoremus z Was sie to odmienilo?ale mieliscie takie samo podejscie od poczatku, wiec Wam bedzie latwiej...nie mniej jednak gratuluje Wam "idealnego" dopasowania...
zgadzam sie tez z tym,ze trzeba brac odpowiedzialnosc i liczyc sie z konsekwencjami ewentualnego poczecia...
ale na pewno nie powinnienes kogos krytykowac za to, ze rozni sie od Ciebie, bo odczuwa to co odczuwa, a jest to zupelnie normale...nie chodzi tez tylko o akt seksualney ale wieksze poczucie bliskosci!!!!I nie wysylaj do psychologa osoby, ktora  zupelnie naturalnie funkcjonuje!!!!Bo piszesz, ze ona nie potrafi uszanowac pogladow swojego chlopaka...aTy nie potrafisz uszanowac jej pogladow, ktore sa inne niz Twoje...

14

Odp: Milosc, religia, seks, uczucia !

Avangarda wyjelas mi to z ust!! I dokaldnie ten ton mi tez sie nie podobal. I to nie jest tak ze moj chlopak nie chce sie kochac, tylko stara sie opanowac ze wzgledu na religie!! Bo jest osoba BARDZO wierzaca. A to juz jest roznica! To jest tak jakbysmy oboje tego chcieli ale on mial jakas motywacje lub blokade zeby tego nie zrobic, a ja jej nie mam. I tu jest problem. A to ze przez dwa lata staralam sie to uszanowac nie znaczy ze jestem osoba o slabej psychice, ja po prostu kocham!! I wlasnie tu pokazuje ze moge panowac nad swoimi emocjami nawet 2 lata i wiecej a to wydaje mi sie ze jest duzo! I sam moj chlopak uwaza ze jesli w zwiazku nie ma pociagu seksualnego to chyba jest cos nie tak, no nie? Przeciez kazdy go chyba odczuwa,jeden mniej lub bardziej.Jedni nie maja az takich problemow zeby z tym zaczekac do slubu ale zeby w ogole Was nie ciagnelo... tego to ja teraz nie rozumiem ale ludzie sa rozni i ja potrafie to uszanowac.

15 Ostatnio edytowany przez Throe (2009-09-24 19:11:37)

Odp: Milosc, religia, seks, uczucia !
avangarda napisał/a:

Bardzo mi sie nie podobal oceniajacy ton Twojej wypowiedzi. To, ze Ty potrafisz panowac nad swoimi emocjami nie znaczy,ze ktos inny ma zagluszac naturalny poped, ktory w kazdym z nas siedzi, a ktory budzi sie predzej czy pozniej...moze u Ciebie sie nie obudzil, wiec mierzysz innych swoja miara...dlaczego ma isc do psychologa i walczyc ze swoim "Ja"????To jest popaprane, co napisales, bo jest to noramlne, tylko istnieje w tej relacji konflikt interesow...poza tym dlaczego ma myslec on, ze ona leci na jego cialo skoro sa ze soba juz 2 lata?i skoro sie kochaja...bzdura...
z jednym sie zgadzam, ze na seks trzeba byc gotowym, on nie jest, ona tak...Wy oboje w swoim idealnym zwiazku nie jestescie gotowi (albo po prostu nie hcecie), dlatego Wasz zwiazek tez jest idealny...ciekawe jakby w jakis sposob, ktoremus z Was sie to odmienilo?ale mieliscie takie samo podejscie od poczatku, wiec Wam bedzie latwiej...nie mniej jednak gratuluje Wam "idealnego" dopasowania...
zgadzam sie tez z tym,ze trzeba brac odpowiedzialnosc i liczyc sie z konsekwencjami ewentualnego poczecia...
ale na pewno nie powinnienes kogos krytykowac za to, ze rozni sie od Ciebie, bo odczuwa to co odczuwa, a jest to zupelnie normale...nie chodzi tez tylko o akt seksualney ale wieksze poczucie bliskosci!!!!I nie wysylaj do psychologa osoby, ktora  zupelnie naturalnie funkcjonuje!!!!Bo piszesz, ze ona nie potrafi uszanowac pogladow swojego chlopaka...aTy nie potrafisz uszanowac jej pogladow, ktore sa inne niz Twoje...

Oj, przecież całe mnóstwo ludzi potrafi panować nad własnymi opcjami, ja jestem tylko jednym z wielu :-)
W moim otoczeniu bardzo dużo ludzi czeka do ślubu, mało kto kusi się na seks będąc nastolatkiem.
We mnie obudził się popęd ale nauczyłem się go kontrolować, to jest proste trzeba jedynie chcieć. To właśnie nas różni od zwierząt (psy,krowy,lwy etc..) że my, ludzie, możemy się kontrolować :-)
Powinna iść do psychologa i walczyć z własnym ja, żeby potrafiła kontrolować swoje myśli. To by jej pomogło i na pewno można to traktować jako zalete :-)
Dlaczego ma myśleć że leci na jego ciało skoro są ze sobą 2 lata? Dlatego że przecież napisała że jej chłopak jest osobą bardzo religijną która chce z tym zaczekać do ślubu... gdy zobaczy że kobieta ma to gdzieś, może takie coś sobie pomyśleć. To tak jak byś ty np się uczyła i bardzo to lubiała, a twój chłopak by PRZYKŁADOWO skończył jedynie zawodówkę, i cię namawiał żebyś sobie dała spokój z nauką. Jak byś się poczuła? Właśnie tak się może poczuć wtedy jej chłopak który czeka do ślubu, tyle już czasu mu się udało a tu nagle dziewczyna wypala mu "słuchaj to na nic, uprawiaj ze mną seks albo koniec z nami". Co innego gdyby para była nie religijna, wtedy seks by był na porządku dziennym nawet po miesiącu bycia razem. Ani ona ani ja nie zmienimy zdania, czekamy do ślubu i już wiele razy o tym dyskutowaliśmy - seks to dla nas żaden priorytet. Liczy się dla nas miłość psychiczna i na niej podtrzymujemy związek przez to jest idealnie :-)
Ale dlaczego jej nie mogę krytykować? Skoro nie potrafi panować nad sobą to przecież wiadomo że powinna pójść do psychologa żeby jej pomógł itp. W moim otoczeniu masa ludzi potrafi się kontrolować i całe mnóstwo czeka do ślubu a mieszkam wbrew pozorom w dosyć dużym mieście :-)
A może i nie szanuje jej poglądów bo jak byś nie zauważyła, nie jestem jej chłopakiem i nie kocham jej. Natomiast ona powinna kochać swojego chłopaka, i uszanować to o co prosi. Kochanie oznacza bezgraniczne zaufanie do takiej osoby jak i nie widzenie po za nią świata.

16

Odp: Milosc, religia, seks, uczucia !

Powinna iść do psychologa i walczyć z własnym ja, żeby potrafiła kontrolować swoje myśli.

To jest dziwne stwierdzenie...Jak można walczyc z własnym ja?? Jak kontrolować mysli?? Można kontrolować ciało myślami, ale kontrolowanie mysli jest sztuczne.
Throe...ty masz naście lat, nie Tobie jeszcze rozmawiać o potrzebach sexualnych...

Chłopak natalii też jest troche koniunkturalistą: nie chce stosunku, ale pozwala, aby rozładowywała jego podniecenie w inny sposób i tylko ja zmusza - tak myślę, wywiera presję...aby czekała.
Może powinien w ogóle zrezygnować z tych pieszczot, które wg katolika sa niedopuszczalne, bo nie prowadzą do prokreacji?

Dziewczyno...zaniechaj pieszczot...idź na całość...siadaj od niego na metr...jak nie to nie. Niech ta jego wstrzemięźliwość będzie autentyczna.

17

Odp: Milosc, religia, seks, uczucia !

Natalio, ile masz lat? może i Ty powinnaś poczekać cierpliwie na ten idealny moment?

18 Ostatnio edytowany przez natallia (2009-09-24 22:11:41)

Odp: Milosc, religia, seks, uczucia !

Throe czy dla Ciebie jedynym wyjsciem jest pojscie do psychologa? Moze chcesz nim zostac i dlatego tak propagujesz ten zawod bo juz nie wiem sama...;) A teraz powiem tak: Mam 22 lata i razem z chlopakiem odbylam kila powaznych rozmow i doszlismy OBOJE bez zadnych wymuszen, ze wezmiemy slub za rok. A slub zeby nie bylo nie ze wzgledu glownie na seks, tylko oboje juz tego chcemy, bo dzieli nas takze duza odleglosc i dosyc powoli mamy tej rozlaki.I ja oczywiscie dam rade sie powstrzymac przez ten rok bo co to dla mnie w porownaniu do tego czasu ktory minal.I na pewno dam rade bez rozmow z psychologiem smile A jesli chodzi o moje pragnienie, to ono dopiero budzi sie wlasnie przy mocniejszych pieszczotach... Moze Ty Throe nie znasz tego zjawiska, ale jak sie piesci caly czas w ten sam sposob , to samo miejsce to czasami ma sie takze pragnienie na jakas zmiane, a wszystko to staje sie troszke monotonne ale wytrzymam! I prawda jest, ze ludzi ktorzy nie maja takich problemow, nie moga tak do konca sie wypowiedziec, bo zupelnie inaczej jest gdy problem nas dotyczy. Takze w zwiazku z tym, ze jestem czlowiekiem a nie zwierzeciem wytrzymam jeszcze troszke czasu i uszanuje decyzje Mojego Ukochanego smile Throe masz troszke inny punkt widzenia ale szanuje to i obyś w tym wytrwal smile

19 Ostatnio edytowany przez Throe (2009-09-25 22:04:25)

Odp: Milosc, religia, seks, uczucia !

Heh dziękuje zawsze jestem do usług :-)
A tak w ogóle ty swój wiek podałaś, a ile ma lat twój chłopak?
Pytanie może dziwne, ale w pierwszym poście napisałaś że dzieli was duża różnica wiekowa, więc ile ma lat że taka duża różnica jest między wami?
Oczywiście nie musisz odpowiadać, pytam jedynie z mojej ciekawości. Takie tylko pytanie.

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Milosc, religia, seks, uczucia !

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026