Witajcie
Jestem z dziewczyna ponad trzy miesiące, ale jest to informacja względna, znamy sie ponad rok, w tym poście chciałbym uniknąć głupich komentarzy i uzyskać odpowiedzi na poziomie, głownie zależy mi na odpowiedzi od płci pięknej.
Mianowicie nie współżylem ze swoją partnerka trzy tygodnie przed jej wyjazdem na obóz, obecnie mija tydzień odkąd wyjechała. Podczas naszych rozmów telefonicznych była wymiana zdań, ktora podchodzila pod brak kontaktów płciowych z obu stron, powiedziała, ze jej tego brakuje.
Chciałbym uzyskać informacje na temat, z waszej perspektywy jak to widzicie, czy Wy bylyscie by zdolne uprawiać sex z osoba poznaną około tygodnia wczesniej, ktora wam jest obca aby zaspokoić wasze potrzeby.
Bardzo zależy mi na takiej informacji, ponieważ przy każdym wieczorze, gdy kładę sie spac rozmyślam o tym, czy przypadkiem nie zrobi czegoś głupiego, akurat Ona z mojej strony moze byc pewna, ze nie zostanie zdradzona, bo dla mnie jest to ogromna rzecz, nawet juz nie mowie tutaj o obrzydzeniu jakie bym posiadał, tylko możliwe, ze podchodzacym pod szczeniackie zachowanie, ze nie mam zamiaru dzielić sie swoją partnerka.
Byłem jej pierwszym chłopakiem, z ktorym współżyła seksulanie. Możliwe, ze moze wynikać to z tego, ze jednak wczesniej sie szanowała, i przejawiała mocna kreampacje swoim ciałem, co jest możliwie dobrym argumentem, za tym ze moge spac spokojnie.
Obecnie z tego do mi wiadomo, posiada spore zainteresowanie swoją osoba, głownie na obozie przesiadują osoby nastoletnie, co sie wiąże z ich popędem seksualnym. Przy każdym możliwie, ze niechcianym lub wymuszonym kontakcie z chłopakami, prawdopodobnie odpowiada, ze ma chłopaka, bynajmniej taka wersje usłyszałem, ale podsumowując jaka dziewczyna bedzie zaczynała tak rozmowę?
Co Wy Panie sądzicie na ten temat, jeżeli macie jakies pytania związane z moim postem, lub brakiem ważnych informacji dla was, proszę pytać.
Pozdrawiam
Kuba