Witajcie!!
Jestem w związku z chłopakiem od 4 lat. Od dłuższego czasu jest między nami żle.
Nie mieszkamy razem, jeżdze do niego często na kilka tygodni on mieszka z rodzicami ma 24 lata pracuje a ja 20 nie pracuje on tez do mnie przyjeżdza.
Gdy jestem u niego jest wszystko w porzadku mówi że mnie kocha rozmawiamy dużo i w ogole dobrze sie układa albo tak gra.
Gdy pojade do domu do siebie to jest inny ma mnie gdzieś, odyzwa sie bardzo mało, jest nerwowy drze sie, od dłuższego czasu pali zielsko i bierze mefedron po tym jest okropnie męczący . Naćpa sie i potem lata z kolegami po miescie podrywa dziewczyny. Znalazłam ostatnio jego pełno portafi spolecznosciowych typu Badoo, fotka, facebook które ukrywał przede mną pisząc inne imię ponieważ nie raz go już na tym złapałam i usuwa przeprasza a potem znowu zakłada i tak w kółko . Ostanio włamałam sie na jego konta pisał do innych dziewczyn podrywał je pisał strasznie zboczone rzeczy co by z nimi nie robił i do tego się umawia.Pisał że jestem głupia, że ten zwiazek to nie to. Wiem że jego znajomi gadają ze mnie tak oszukuje i zapewne zdradził . Jestem na niego wkurzona strasznie gdy by byl bym go rozszarpała za to że jest taki cham. Powiedziałam mu o tym wszystkim a on że musiał tak pisać na mnie żeby z tą dziewczyną sie spotkać i udowodnić koledze że ona go zdradza. Hhaha dobre!!. Nie potrafie od niego odejść. Kocham go bardzo i jestem na niego wściekła za to co robi . Kocham go poświecam dla niego wszystko. Staram sie , jestem dla niego czuła. Jestem osobą atrakcyjną wielu chłopakom sie podobam lecz boje się go zostawić tyle wspomnien kiedys bylo naprawde dobrze.Ale rozum podpowiada odejdz ale nie portafie boje sie zostac sama. Płacze nocami gdy jest taki podły dla mnie obojętny. Co mam robic dziewczyny.
1 2014-07-10 12:32:54 Ostatnio edytowany przez Tajemnicza93 (2014-07-10 12:35:14)
Podobne tematy
Odejść.
po jaką cholerę tkwisz w takim związku??
kochasz go? za co? co on sobą reprezentuje?
Dokładnie trzeba zacisnąć zęby i odejść. Wiem łatwo powiedzieć. Ale to chyba jedyne wyjście. Jak jeszcze coś bierze... no litości.
5 2014-07-10 13:04:23 Ostatnio edytowany przez Tajemnicza93 (2014-07-10 13:05:28)
po jaką cholerę tkwisz w takim związku??
kochasz go? za co? co on sobą reprezentuje?
Kocham go i dlatego mi cięzko odejść pierwszy raz sie w kims tak zakochalam
i boję sie że nikogo już tak nie pokocham
A tak naprawde nie wiem dlaczego jestem z nim on nie jest osobą ani ciepła ani czuła
A nic sobą nie reprezentuje tylko zadłużony jest po uszy.
Żeby było to takie łatwe;<
szczęście111 napisał/a:po jaką cholerę tkwisz w takim związku??
kochasz go? za co? co on sobą reprezentuje?Kocham go i dlatego mi cięzko odejść pierwszy raz sie w kims tak zakochalam
i boję sie że nikogo już tak nie pokocham
A tak naprawde nie wiem dlaczego jestem z nim on nie jest osobą ani ciepła ani czuła
A nic sobą nie reprezentuje tylko zadłużony jest po uszy.
Żeby było to takie łatwe;<
Mefedron. Powtórz to sobie ze 100 razy, a potem poczytaj o skutkach. Facet pali sobie mózg, już nie będzie nigdy taki jak wcześniej. Nie warto nawet walczyć i mu pomagać. Warto WIAĆ gdzie pieprz rośnie.
Zakochasz się jeszcze nie raz. Gwarantuje.
A ja nie gwarantuje. Jak bedzie sie użalała, wspomniała go idealizując i zamknie sie w piwnicy to pozna tylko szczury, a nie wiem czy mozna zmienic tak orientacje ![]()
A ja nie gwarantuje. Jak bedzie sie użalała, wspomniała go idealizując i zamknie sie w piwnicy to pozna tylko szczury, a nie wiem czy mozna zmienic tak orientacje
Ona ma 20 lat
Nie znam 20 latki, która by się na całe życie zamknęła w piwnicy po jednej miłości
To nie ten wiek XD
Nie wiadomo. Ja sie zamknalem jak mialem 19 i jeszcze nie wyszedłem ![]()
Nie wiadomo. Ja sie zamknalem jak mialem 19 i jeszcze nie wyszedłem
Nie zakładam, ze dziewczyna jest aż tak... nie mądra XD
A ja zakładam. Wierze w ludzi w ten sposób właśnie
jak w tym wątku o koszu od przystojniaka. Dla jednych troll, dla mnie norma XD
Dawno mnie nie było na tym forum więc się po udzielam ociupinkę.
Tajemnicza93 uważam że powinnaś przemyśleć rozsądnie tę sytuację i mimo wszystko odejść od tego kolesia.
Wiem że mówić jest bardzo łatwo osobom trzecim, ale sama wiem jak to jest z dawnych związków.
Jak jest się razem to jest cacy-- ale kiedy facet odjeżdża i jest się z osobna to zaczyna się piekło że tak powiem.
Raptem zaczynasz go wkurzać samym faktem że do niego zadzwonisz a nie mówię o tym że o coś będziesz miała pretensje.
Mówisz, że " boisz się że zostaniesz sama " Świat się przecież na nim samym nie kończy !! Są inni wartościowi faceci a Ty sama jesteś jeszcze " MŁODA " i świat stoi przed Tobą otworem.
Nie marnuj sobie przy nim życia bo naprawdę nie warto byś przepłakiwała wiele nocy przez to jak się zachowuje wobec Ciebie.
Wydaje mi się ze z Twojej strony przyzwyczajenie i strach przed samotnością. Samotność poboli i przestanie
Nie pozwalaj na takie rzeczy - szanuj siebie ![]()
jak nie odejdziesz to on i tak Cie w koncu zostawi.
za co go kochasz? miłośc ci jeszcze nie mineła po tym co on robi? podziwiam Cie ze jeszcze potrafisz mu w twarz spojrzeć.
skoro jesteś tu po rade to- zaciśnij zęby i idz dalej w koncu znajdzie się ktoś kto Cie pokocha prawdziwie bo on raczej cie nie kocha
Ja Ciebie nie rozumiem.
Czy Ty jesteś taką, która lubi być poniżana
.
Masz tylko jedno wyjście, a mianowicię weź dobry rozmach kopnij go w doope i zapomnij o nim.
Chyba, że chcesz być nieszczęśliwą.
Jeżeli tak, to proszę tylko nie zakładaj nowego wątku " Ja go kocham a on ćpa i mnie zdradza".