Oglądając filmy różnej produkcji często zachwycamy się jak różne jest przedstawienie tematu miłości, przyjaźni, rozrywki, relacji rodzinnych .... różne, ale od czego? Chyba najczęściej mimo wszystko odnosimy się do naszej polskiej kultury. A może do kina amerykańskiego, którym tak przez lata nasiąkliśmy?
Wczoraj obejrzałam hiszpański film "Trzy metry nad niebem"; uśmiałam się jak przedstawieni zostali młodzi Hiszpanie (TYPOWO - jak machos
) i pomyślałam, że Amerykanie by tak swoich "chłopców" nie przedstawili.
No i konotacje rodzinne.... jeśli w rodzinie są silne więzi (lub rodzice pragnący zawładnąć każdą sferą życia swego dziecka niezależnie od jego wieku) to jest to kino albo środkowoeuropejskie, a jeśli amerykańskie to rodzina jest albo żydowska albo ultra-katolicka
(patrz: "Drobna niedogodność")
Co Wy zauważyliście jeśli chodzi o różnice kulturowe?
Co się Wam podoba, a co nie?