netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Kobieta kochająca za bardzo

5 odpowiedzi1 971 wyświetleńzałożony przez zagubionaja, 01.07.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Kobieta kochająca za bardzo

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Kobieta kochająca za bardzo

Jestesmy ze sobą od 4 lat, on jest alkoholikiem, raz na dwa miesiące popada w 1-2 tygodniowy ciąg alkoholowy.. za kazdym razem przysięgam sobie, że koncze z tym, że odchodze.. i zawsze wracam. Przerabialismy wszystko, terapie, wszywki, nie ma rezultatow, nie pije trzy miesiace to za to jak zaskoczy to pije 2 tygodnie. ''Przestudiowałam'' mnóstwo artykułów na temat alkoholizmu i wiem, ze to choroba nieuleczalna, że trzeba kierowac się twardą miłoscia wobec alkoholika..i.t.d, co z tego jak wszystko wiem, lecz działam w ten sam sposob co alhoholik -  system iluzji i zaprzeczen, wymazuję z pamięci wszystko złe co od niego dostałam a pamiętam o tym dobrym, odpycham od siebie swiadomosc ze mnie krzywdzi, rani, wyzywał ..w końcu odeszłam, mija własnie miesiąc a ja nie radzę sobie z samotnością, nie mogę jesc,spac a nawet powstrzymac łez. Przez pierwsze dwa tygodnie doskonale sobie radziłam, spotykałam sie z przyjaciołmi, nie myslałam o nim a teraz przepełnia mnie pustka, jakis strach wewnatrz mnie mnie przepełnia, nie pozwala mi funkcjonowac ..napisałam do niego że tesknie, odpisał ze mu tez smutno i zebysmy spotkali sie porozmawiac.. nie odpisałam mu , za to piszę na tym forum z prośba o ??? sama nie wiem, bo doskonale wiem, że powinnam znalesc w sobie siłe aby odejsc, rozum podpowiada co innego a ciało moje szaleje, jakbym miała pętle zaciskajaca sie na gardl, jakby ktos mi uciska klatkę piersiową, łzy leją sie strumieniami, nogi jak z waty, zawroty głowy, jakbym miała nerwice lękową. Jestem rozdarta, z nim przezywam katusze, bez niego wali mi się swiat..

2 Ostatnio edytowany przez niunia77 (2014-07-01 20:51:50)

Odp: Kobieta kochająca za bardzo
zagubionaja napisał/a:

Jestesmy ze sobą od 4 lat, on jest alkoholikiem, raz na dwa miesiące popada w 1-2 tygodniowy ciąg alkoholowy.. za kazdym razem przysięgam sobie, że koncze z tym, że odchodze.. i zawsze wracam. Przerabialismy wszystko, terapie, wszywki, nie ma rezultatow, nie pije trzy miesiace to za to jak zaskoczy to pije 2 tygodnie. ''Przestudiowałam'' mnóstwo artykułów na temat alkoholizmu i wiem, ze to choroba nieuleczalna, że trzeba kierowac się twardą miłoscia wobec alkoholika..i.t.d, co z tego jak wszystko wiem, lecz działam w ten sam sposob co alhoholik -  system iluzji i zaprzeczen, wymazuję z pamięci wszystko złe co od niego dostałam a pamiętam o tym dobrym, odpycham od siebie swiadomosc ze mnie krzywdzi, rani, wyzywał ..w końcu odeszłam, mija własnie miesiąc a ja nie radzę sobie z samotnością, nie mogę jesc,spac a nawet powstrzymac łez. Przez pierwsze dwa tygodnie doskonale sobie radziłam, spotykałam sie z przyjaciołmi, nie myslałam o nim a teraz przepełnia mnie pustka, jakis strach wewnatrz mnie mnie przepełnia, nie pozwala mi funkcjonowac ..napisałam do niego że tesknie, odpisał ze mu tez smutno i zebysmy spotkali sie porozmawiac.. nie odpisałam mu , za to piszę na tym forum z prośba o ??? sama nie wiem, bo doskonale wiem, że powinnam znalesc w sobie siłe aby odejsc, rozum podpowiada co innego a ciało moje szaleje, jakbym miała pętle zaciskajaca sie na gardl, jakby ktos mi uciska klatkę piersiową, łzy leją sie strumieniami, nogi jak z waty, zawroty głowy, jakbym miała nerwice lękową. Jestem rozdarta, z nim przezywam katusze, bez niego wali mi się swiat..

Znam to, z autopsji.
Sprobuj isc na terapie dla wspoluzleznionych.

3

Odp: Kobieta kochająca za bardzo

Albo terapia AA (dla współuzależnionych) albo zmiana środowiska w celu uwolnienia się od patogenu (niego)... Jeśli gość będzie cały czas w Twoim zasięgu, to raczej nic z tym nie zrobisz, bo już byś coś zrobiła.

4

Odp: Kobieta kochająca za bardzo
assassin napisał/a:

Albo terapia AA (dla współuzależnionych) albo zmiana środowiska w celu uwolnienia się od patogenu (niego)... Jeśli gość będzie cały czas w Twoim zasięgu, to raczej nic z tym nie zrobisz, bo już byś coś zrobiła.

zgadzam się w 100%.......zacząć od terapii dla współuzależnionych to podstawa

5 Ostatnio edytowany przez szczęście111 (2014-07-03 07:49:13)

Odp: Kobieta kochająca za bardzo

jestem za terapią, jak najbardziej.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Kobieta kochająca za bardzo

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026