Witam,
chciałabym się Was poradzić czy tez byście podjęły podobną decyzje?
Otóz spotykam sie z moim chłopakiem od 6 miesięcy, w grudniu 2013 roku się poznaliśmy.
Jesteśmy oficjalnie razem, kochamy się itp NAWET jego koledzy ciągle mnie uświadomiają (chociaż wiem...
) na imprezach jaki to X nie jest we mnie zakochany..
Do tej pory spotykaliśmy się u mnie, mieszkam kawałek od miasta. Jednak poprzez brak dojazdu na uczelnie itp postanowiłam przenieść się do akademika gdzie mieszka mój chlopak, zwłaszcza, że mam prace- i będzie po prostu wygodniej mi ![]()
od kilku tygodni podjęlismy decyzję, zamieszkania razem w pokoju.
Jednakże żeby nie było tak pięknie, pech sprawił, że nie ma możliwości byśmy spędzili wakacje razem. Ja jadę za granice do pracy, on na drugi koniec polski- do szkoły, dokształcać się. Nie będzie takiego kontaktu, tylko pare smsów w tygodniu. ze względu na brak internetu, a połaczenia drogie.. rozłąka bedzie trwała 3 miesiące. widzimy się od razu w akademiku, we wspólnym pokoju...
i własnie mam mieszane uczucia, z jednej strony BARDZO SIE CIESZE, chce tego! Jestem świadoma brudnych skarpet itd
ale wydaje mi się, że dorosłam do bycia z nim. ale z drugiej strony nigdy nie miałam takiej sytuacji, BOJE SIĘ, że te 3 miesiące nie widzenia sie- mogą nas poróżnić, że nie będzie jak teraz, tego dogadywania się. Chociaż czy to może wpłynąć na nasze uczucia niekorzystnie....
wiem ja:21. Chłopak: 23
PROSZE O WASZE OPINIE