Przez jakiś czas uprawiałam seks z chłopakiem,który mnie pociągał. Nie,nie był mój. Właśnie z nim przeżyłam pierwszy raz. Problem jest taki,że ani razu podczas seksu z nim nie odczuwałam żadnej przyjemności, dosłownie nic. Czułam tylko jego ruchy w sobie. Już kiedyś zakładałam pdoobny temat, pisłyście,że ma to związek z brakiem zaufania i miłości w tym układzie. Ale dowiedziałam sie,że moja koleżanka uprawiała seks z kolegą, bez miłośći i zobowiązań i czuła przyjemność. Zaś moja inna znajoma również robila to bez zobowiązań i za każdym razem miała orgazm. Już nie jestem taka pewna tego,że wszytsko tkwi w głowie..przecież powinnam było cokolwiek czuć, zwłaszcza,że koleś mi się podobał. Przez to czuję, że kochanka ze mnie żadna.Zwłaszcza, że mi powiedział,że podczas zwykłych spotkań z koleżankami bywało mu lepiej,niż ze mną w łóżku
jeśli kiedyś będe w jakimś związku to nie chcę, żeby każdy mój facet uważał tak jak on, że w łóżku jestem beznadziejna, nie chce rozczarowywać..pomóżcie
Podobne tematy
2 2009-09-15 18:58:05 Ostatnio edytowany przez CookieBitch (2009-09-15 18:59:31)
Wiesz...ćwiczenie czyni mistrza. U mnie było tak, że co kolejny raz pokazywałam więcej śmiałości itd a tak ogólnie to jesli o to chodzi to jestem nadal egoistką. Poza tym ja na początku także nie odczuwałam przyjemności, prócz tej, że on jest przy mnie i że mnie kocha. Jakby to był jakiś tam chłopak to pewnie nie czułabym tego. Miłość w seksie jest ważna. Trzeba czuć więź z partnerem.Najpiękniejszy seks jaki przeżyłam to był ten, kiedy u niego pierwszy raz byłam na noc, czyli jakieś 2 miesiące po rozpoczęciu współżycia. Nie miałam jeszcze wtedy orgazmów, prócz tego, że baba się wtedy drze nie wiedziałam o nim nic. I prócz bliskości i jego miłości nie czułam nic. Fakt, że oboje jesteśmy nadzy, wtuleni w siebie był tą przyjemnością. I jak już mówiłam... to był najlepszy.
Przez to czuję, że kochanka ze mnie żadna.Zwłaszcza, że mi powiedział,że podczas zwykłych spotkań z koleżankami bywało mu lepiej,niż ze mną w łóżku
Po pierwsze-niezły palant z niego, skoro potrafił powiedzieć coś takiego! Więc nie ma żalu, że z nim się już nie spotykasz, bo żadna kobieta nie zasługuje na takie uderzenie w policzek.
jeśli kiedyś będe w jakimś związku to nie chcę, żeby każdy mój facet uważał tak jak on, że w łóżku jestem beznadziejna, nie chce rozczarowywać..
Tu moja droga, to solidarnie z cookieBith mogę powiedzieć, że praktyka czyni mistrza
aaa i bardzo ważne: nie skupiaj się na tym, że ktoś Ci powiedział, że jesteś beznadziejna, bo następnym razem w sytuacji intymnej nie będziesz mogła się wyluzować. Najważniejszy jest pełen relaks, a satysfakcja ze stosunku z czasem i u Ciebie się pojawi ![]()
W seksie ważna jest też szczerość. Rozmowy o nim. Trzeba rozmawiać o tym, co nam sprawia przyjemność a co nie. to na prawdę jest pomocne.
Zdecydowanie praktyka czyni mistrza. Z biegiem czasu poznasz swoje najczulsze punkty i najprzyjemniejsze pozycje seksualne. Ale tak jak dziewczyny mówią, miłość jest ważna.Jak się kogoś kocha i jest to uczucie odwzajemnione to seks jest nie tylko spełnieniem czysto fizycznym,ale też takim duchowym. Nie wiem jak Ci to wytłumaczyć, ale napewno to kiedyś poczujesz.
A co do tego chłopaka to jest jakiś palant, który nie wie jak sprawić, zeby kobieta miała przyjemność w seksie. Daj sobie z nim spokój a z czasem napewno spotkasz kogoś, z kim seks będzie lepszy.
Wiecie, ale tyle razy z nim już to robiłam. I za każdym razem nic nie czułam. Nie byłam jakaś spięta. Powiedzał mi też, że żaden nie da mi satysfakcji, bo nie mam tam czucia..zapewne to próba dowalenia mi ale myśle o tym teraz. czy to możliwe,żebym miała problemy i bez pomocy lekarza sie nie obejdzie?
Myślę, ze po prostu chłopak nie potrafi sprawić Ci przyjemności. Pamiętaj, ze kobieta "rozkręca się" dłużej i byłoby dobrze, gdyby Twój partner więcej czasu poświęcił na pieszczoty. A skoro on tak Ci gada to może w podświadomości Ciebie to blokuje.
Nie,on mi to wczoraj napisał na gg. Już z nim nie mam nic wspólnego.Ale fakt faktem,ze mam blokady - nie lubie sie rozbierać, mam kompleksy na punckie biustu dlatego zakrywałam się,jak tylko mogłam, nie lubie być na górze bo sie krępuje, wszytsko mnie krępuje.
karolciaaa też uważam, że pewnie jego ego ucierpiało-bo nie dał Ci satysfakcji-może jest po prostu beznadziejny i tyle, a że to był Twój pierwszy-to nie masz porównania ![]()
A jeśli masz wątpliwości, czy brak satysfakcji seksualnej może być skutkiem jakiejś wady w budowie czy układzie narządów płciowych nic nie stoi na przeszkodzie, aby podczas wizyty u ginekologa-zapytać się o to ![]()
Chociaż ja bym radziła: bez paniki
spokojnie i bez stresu i poczekaj na jakiegoś fajnego chłopaka ![]()
Nie,on mi to wczoraj napisał na gg. Już z nim nie mam nic wspólnego.Ale fakt faktem,ze mam blokady - nie lubie sie rozbierać, mam kompleksy na punckie biustu dlatego zakrywałam się,jak tylko mogłam, nie lubie być na górze bo sie krępuje, wszytsko mnie krępuje.
i tu chyba się potwierdzi to o czym pisałam wcześniej.
Ja na początku również wstydziłam się troche rozebrać do naga przy nim, wstydziłam się być na górze w sumie to każdej pozycji, w której było mnie całą widać nie lubiłam, wstydziłam się robić to w dzień... z czasem się oswoiłam. Stwierdziłam " głupia jesteś? On Cię kocha całą, dlaczego masz się siebie wstydzić?" Często jest tak, że np ja idę spać do niego, jemy kolację, pijemy jakieś winko, oglądamy film... i jedno i drugie rozluźnia a alkohol dodaje troszkę odwagi.
karolciaaa też uważam, że pewnie jego ego ucierpiało-bo nie dał Ci satysfakcji-może jest po prostu beznadziejny i tyle, a że to był Twój pierwszy-to nie masz porównania
A jeśli masz wątpliwości, czy brak satysfakcji seksualnej może być skutkiem jakiejś wady w budowie czy układzie narządów płciowych nic nie stoi na przeszkodzie, aby podczas wizyty u ginekologa-zapytać się o to
Chociaż ja bym radziła: bez panikispokojnie i bez stresu i poczekaj na jakiegoś fajnego chłopaka
wiesz, myśle że jego ego nie ucierpiało. Jemu to wisi, że nie dawal mi przyjemności. Uważa siebie za spoko kochanka i wychodzi na to, że to moja wina.
Cóż dzięki dziewczyny ![]()
Zakochaj się tak mocno... to i bez fizycznej przyjemności będzie Ci przyjemnie ![]()
Żyjemy w takich czasach, że nie trzeba sobie odmawiać przyjemności. Jeżeli kobieta cierpi na zaburzenia orgazmu, a jest to bardzo częste zjawisko, to warto żeby pomyślała jak temu zadziałać. Można przecież sięgnąć po tyle rozwiązań. Może pomóc seksuolog, ale jeżeli to nie daje większych rezultatów, to myślę, ze warto sięgnąć po coś w stylu Lady Laser. Urządzenie posiada atesty medyczne, jest przeznaczone dla kobiet, które cierpią na zaburzenia orgazmu. Dodatkowo stymuluje tkanki do regeneracji, dzięki czemu również osoby dojrzałe, kobiety w okresie menopauzy mogą leczyć tego typu zaburzenia.