Wiem że to może być trochę żałosne ale odkąd zerwał ze mną chłopak mam same problemy. Ten dupek ciągle mnie upokarza przed znajomymi i próbuje mnie z nimi skłócić. Już wiele razy miałam z przyjaciółmi spiny. Mam ochotę mu coś zrobić albo zapaść się pod ziemię. Wiem jednak że przemoc i ucieczka to nie jest dobra droga. Staram się go odepchnąć na bok i najlepiej zapomnieć nie jest to jednak takie proste jak może się wydawać. Co dziennie do mnie pisze i wydzwania po mimo tego że daje mu jasno do zrozumienia aby przestał. Próbuje też wzbudzić we mnie zazdrość ale to pikuś w porównaniu do jego innych czynów. Powoli wariuje przez niego i nie mogę spać.
Pomocy.
1 2014-06-06 22:53:06 Ostatnio edytowany przez Ninuśka (2014-06-06 22:54:42)
Podobne tematy
Twój problem na pewno nie jest tak jak piszesz "żałosny". Jedyne co jest żałosnego w tej sytuacji to zachowanie Twojego byłego. Najwidoczniej chłopak nie może pogodzić się z zerwaniem i próbuje się zemścić, robiąc to w bardzo dziecinny sposób - podkopując Twoje przyjaźnie, wzbudzając zazdrość czy wydzwaniając do Ciebie.
Powinnaś po pierwsze zmienić numer telefonu, jeżeli telefony od niego stały się już uciążliwe oraz wyjaśnić sprawę z przyjaciółmi - powiedzieć im otwarcie z jakim typem człowieka mają do czynienia.
Osoby, które staną po Twojej stronie i będą Cię wspierać, są Twoimi prawdziwymi przyjaciółmi.
Napisałaś w bardzo ogólny sposób o całym zajściu i swojej historii - co tak wlaściwie miało miejsce?
Ale to wszystko? Co było powodem zerwania? Bo wydaje się dziwnym, że osoba zrywająca ma aż tak duże pretensje do twojej osoby, chyba że miał poważny powód dla zerwania, i problemem nie jest zerwanie, a to zdarzenie...
4 2014-06-07 10:10:14 Ostatnio edytowany przez marghul (2014-06-07 10:17:04)
Nie dawno poznałam fajnego faceta. Był on miły i uroczy. Proponował różne wyjścia. Lecz narzucał trochę za szybkie tempo. Wolałam go lepiej poznać więc trzymałam go na odpowiedni dystans. Pewnego dnia wysyła mi wiadomość o treści " Mam inną od dwóch tygodni, z tobą chciałem się tylko zabawić. Jesteś naiwna." Bardzo mnie to zabolało i boli do dziś. Nie wiem czy mam o niego walczyć, zemścić się czy zacząć nowe życie z kimś innym.
Pomocy
W tym samym dniu:
On zerwał z moją najlepszą przyjaciółką a ja go kocham i przyjaźń nakazuje mi skończyć to głupie zauroczenie, lecz ja nie potrafię. Bez niego nie czuje tych motylków w brzuchu i tego ciepła ale bez niego mam przyjaciółkę a z nim nie. Zastanawiam się nad tym od roku i nadal nie umiem podjąć decyzji. Żałosne. Eh...
Wyznać mu miłość?
następnego dnia:
Wiem że to może być trochę żałosne ale odkąd zerwał ze mną chłopak mam same problemy. Ten dupek ciągle mnie upokarza przed znajomymi i próbuje mnie z nimi skłócić. Już wiele razy miałam z przyjaciółmi spiny. Mam ochotę mu coś zrobić albo zapaść się pod ziemię. Wiem jednak że przemoc i ucieczka to nie jest dobra droga. Staram się go odepchnąć na bok i najlepiej zapomnieć nie jest to jednak takie proste jak może się wydawać. Co dziennie do mnie pisze i wydzwania po mimo tego że daje mu jasno do zrozumienia aby przestał. Próbuje też wzbudzić we mnie zazdrość ale to pikuś w porównaniu do jego innych czynów. Powoli wariuje przez niego i nie mogę spać.
Pomocy.
Uh, Za każdym razem nowy temat, jeden post, zupełnie inna historia.
Wychodzi na to, że zerwał z tobą chłopak i prześladuje cię już jakiś czas po tym jak cię rzucił, inny się z tobą zabawił i rozważasz czy o niego walczyć, lecz twoją prawdziwą miłością jest trzeci rzucony przez psiapsiółę.
Jeśli to sie jakoś łączy to zbierz to razem, poukładaj, napisz nowy, ostatni, temat.
Mega ciężko coś ci doradzić przy tylu sprecznościach.