wściekacie się czasem na rachunki? bo nie znam osoby która by się nie wściekała... słyszałam że sa jakieś sposoby na "optymalizację " rachunkow, ale szczerze mówiąc nie wiem o co chodziło osobie, która mi to mówiła:) i tak się zastanawiam czy rzeczywiście są jakieś normalne legalne sposoby na obniżenie rachunków?
Podobne tematy
A o jakie rachunki chodzi?
Energia, gaz, telefon?
Czy się wściekam? Nie
Za mieszkanie płacimy 200 zł na miesiąc (70+ m2)
Za telewizję plus internet 140, sporo, ale nie bardzo mamy inny wybór
Telefony po 30-50 na miesiąc
Jedyne co na prawdę jest wysokie to prąd w okresie letnim około 200 na miesiąc natomiast w zimowym 500-600, ale mamy wszystko na prąd wodę, ogrzewanie, kuchenkę... i średnio jest z uczciwością tej firmy zdarzały się przypadki że faktura opłacona, a dostawaliśmy wezwanie do zapłaty no i dziwne terminy wysyłania rachunków raz co miesiąc raz co dwa, a czasami nawet co 4, firma na E.
Czynszu raczej nie obniżysz, możesz walczyć z prądem kupując np żarówki LED, kupując sprzęt dobrej klasy energetycznej, i ogólnie oszczędzając energię.
Wściekać się na rachunki? To trochę tak, jakby wściekać się na pogodę
Nie znam osoby, która by się wściekała na rachunki. Jedni lubią je płacić mniej, inni bardziej, jednak nikt się nie wścieka.
Ja osobiście lubię płacić rachunki. Bo one oznaczają, że mam gdzie mieszkać, że mam widno, mogę gotować jedzenie, mogę siedzieć na Netkobietach...Gdybym mieszkała w kartonie pod mostem to bym nie płaciła rachunków. A ja wolę mieszkać tu gdzie mieszkam i płacić
Podstawowym legalnym sposobem zmniejszenia rachunków jest oszczędzanie wody, gazu, prądu. Innym - analiza ofert różnych dostawców i korzystanie z tych korzystniejszych. Nie we wszystkich przypadkach się da, ale internet, TV, telefon - zwykle tak.
Nie wściekam się na rachunki za media czyli prąd i gaz, ale staram się je sprawdzić, kiedy jakaś kwota wyda mi się za wysoka.
Nie lubię płacenia rachunków.
Żeby nie zapominać o terminach płatności, wypisuję je w kalendarzu. Tym sposobem oswajam się z płatnościami.
Kiedyś otrzymałam za wysoki rachunek za gaz. Przerażona zadzwoniłam w tej sprawie i z miejsca poprosiłam o rozłożenie na raty. Okazało się potem, że zawyżona kwota była pomyłką. Od tego czasu wolę wszystko sprawdzić.