netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Seks (dirty talks, sexting etc.) online.

15 odpowiedzi25 858 wyświetleńzałożony przez loveaellie, 19.05.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Seks (dirty talks, sexting etc.) online.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: Seks (dirty talks, sexting etc.) online.

Poznalam jakis czas temu chlopaka. Seks byl calkiem niezly, chociaz jak dla mnie troche za duzo. Chlopak mlody, jurny, mam wrazenie ze uzalezniony albo od pornografii albo masturbacji, albo wszystkiego co z seksem zwiazane. No ale niewazne. Ogolnie cala znajomosc na plus.
Teraz S. wyjechal i raczej czarno widze nasza wspolna przyszlosc, bo nie mieszkamy w tym samym kraju.. ale probujemy. Codzienne rozmowy online, i tak dalej.

Problem zaczyna sie jednak mniej wiecej w polowie kazdej / co drugiej rozmowy. Teraz, kiedy nie jestesmy blisko siebie i nie mozemy sie dotknac.. wyraznie mu tego brakuje.
Pierwsza rozmowa po rozstaniu trwala 3h, z czego druga jej polowa to byly seks wiadomosci. Dla mnie to cos nowego, ale pomyslalam sobie, mloda jestem, wszystkiego trzeba w zyciu sprobowac.. no i tak niesmialo odpisywalam na jego zaczepki.
Ja cie rozbieram, ty mnie calujesz, ja cie glaszcze po wlosach, ty sciskasz moje sutki i tak dalej i tak dalej, az do slownej kopulacji, czyli biore cie od tylu, daj mi klapsa itp.
Nie powiem, ze nie bylo to podniecajace, zwlaszcza ze wspomnienia po naszym ostatnim, pozegnalnym seksie byly wciaz zywe..
Ale teraz, kiedy kazda rozmowa sprowadza sie do wlasnie takiego tematu, coraz czesciej zaczynam udawac ze NAGLE musze leciec, bo zostawilam wode na gazie, albo kot narobil na dywan.

Praktykujecie takie wyczyny, dziewczyny? (ale mi sie rymlo!)
Jesli tak, to co piszecie? Nie koncza Wam sie pomysly? No bo ilez mozna pisac to samo, mm jestem taka mokra, wejdz we mnie, sratata. Po pewnym czasie pisze jedna reka automatycznie a druga.. jem kanapke, albo bawie sie z kotem.

Nie pytam tu o to, co myslicie na temat takich rozmow, albo czy chlopak dojrzaly, czy zboczony Piotrus Pan.
Zapraszam do dyskusji na temat CO PISAC i jak sie tym nie znudzic wink
Pozdrawiam!

2

Odp: Seks (dirty talks, sexting etc.) online.

Moim zdaniem jesli nie wisz CO PISać to do konca Cie to nie kreci bo to powinno wyjsc automatycznie..
nie ma gotowych recept czy zwrotow
ja osobiscie nie praktykuje,mnie to nie ,,jara"

3

Odp: Seks (dirty talks, sexting etc.) online.

Droga loveaellie. Mam przyjaciela (tylko i dosłownie przyjaciela), który jest nadal prawiczkiem. Często piszemy na takie tematy, gdyż masturbacja jest dla niego jedynym źródłem zaspokojenia. Pamiętam, jak na samym początku mówiłam "never in my life and then also all" (nigdy w życiu a potem też wcale). Ale tak jakoś mi się go żal zrobiło i postanowiłam mu pomóc, tylko jeden raz. Jeden raz...? Yhym...?
  Początkowo opisywałam moje pamiętne doświadczenia. Ale kiedyś i one się kończą (tym bardziej, że piszemy tak codziennie lub co drugi dzień od prawie 3 lat) i zaczęły się schody. I też tak jak Ty jedną ręka pisałam z nim a drugą np malowałam się przed wyjściem, jadłam lub przerzucałam pilotem kanały w tv. Pisałam mechanicznie i bez entuzjazmu. Ale...
  Postanowiłam nie zostawiać go z tym problemem, ale i również zacząć coś z tego czerpać smile Każda z nas ma swoje fantazje. I na tym postanowiłam się skupić big_smile Nie zważałam na to, czy są absurdalne, czy bardzo oklepane... Nie ważne... Były to fantazje, które chciałam choć raz przeżyć (klimat, miejsce, ubiór, zbliżenie, pozycje...) Pamiętam, że wtedy przestałam skupiać się na innych rzeczach.
  Dobrym rozwiązaniem jest szczegółowe opisywanie miejsca i gry wstępnej. Jak dobrze opiszesz krok po kroku (np siadam przodem na Twoich kolanach. Czujesz moje perfumy. Włosy delikatnie zaczynają mi opadać na piersi. Całuję Cię jednocześnie rozpinając Ci koszule...) Faceci mają wyobraźnię big_smile
  I o to chodzi tongue rozpalić ich do czerwoności, żeby "rozmowa" trwała nie "za długo" wink
  Pozdrawiam smile

4

Odp: Seks (dirty talks, sexting etc.) online.

O mamo, od 3 lat co drugi dzien? Ja nawet jak mam faceta z krwi i kosci kolo siebie to tak czesto mi sie nie chce big_smile
Nawet teraz, zaczelam z nim gadac przy porannej kawie 15min temu i juz zaczal sie temat tego ze chcialby teraz ze mna zrobic to i tamto. Chyba na poczatku bardziej mnie to krecilo bo nie bylo tego tak duzo, a teraz zaczynam czuc presje tongue ze kazda rozmowa musi byc podniecajaca.

A tak swoja droga to skoro to tylko przyjaciel, ale tyle intymnych historii dzielicie, to czemu nic nigdy nie bylo miedzy Wami? wink

5

Odp: Seks (dirty talks, sexting etc.) online.

lovalie! NIe mam doświadczenia w takim dirty talking... a w zasadzie powiem inaczej -- można raz spróbować, a potem jest to cholernie nudne... nudne jak pornograifa -- lepiej to przeżywać. Przykro mi, żę tak się u Was stało. Chyba po prostu temat padnie, oddalicie się od siebie. Albo podryfujecie w stronę "bycia przyjaciółmi", którzy kiedyś-tam w przyszłości się jeszcze pobzykają.

6

Odp: Seks (dirty talks, sexting etc.) online.

Ja polecam, nawet czesto sama zaczynam takie tematy wink mnie jeszcze to nie znudzilo ale fakt, staram sie z tym nie przesadzac (raz na tydzien) i sama tez czerpie z tego korzysci wink

7

Odp: Seks (dirty talks, sexting etc.) online.
Gary napisał/a:

lovalie! NIe mam doświadczenia w takim dirty talking... a w zasadzie powiem inaczej -- można raz spróbować, a potem jest to cholernie nudne... nudne jak pornograifa -- lepiej to przeżywać. Przykro mi, żę tak się u Was stało. Chyba po prostu temat padnie, oddalicie się od siebie. Albo podryfujecie w stronę "bycia przyjaciółmi", którzy kiedyś-tam w przyszłości się jeszcze pobzykają.

Alez ja wiem, ze tak sie stanie, jestem na to przygotowana psychicznie.. Chociaz S. na razie ciagle obiecuje, ze przyjedzie niedlugo zeby mnie odwiedzic (m. in. na seks maraton big_smile). Nasza znajomosc w 80% opierala sie na dobrym seksie, wiec rozumiem jego motywy, rozumiem tez chec na seks-talks.. tylko mnie to jakos chyba nie kreci. Albo po prostu robie za wiele rzeczy na raz, zawsze mam otworzone kilka okienek, rozmawiam z kilkoma osobami, jednym okiem ogladam TV. Moze gdybysmy zorganizowali to jak prawdziwa randke, kazdy siedzi przy laptopie i rozmawia tylko ze soba nawzajem, byloby to bardziej podniecajace.

Dziewczyny, a jakie jest wasze podejscie do seks-skypowania? Googlujac odpowiedzi na moje seks-pytania znalazlam kilka artykulow o tym, ze teraz czesto w parze z dirty-talks idzie skype, albo kamerki. Z jednej strony troche mnie to zaciekawilo, a z drugiej sama nie wiem czy odwazylabym sie wystawic tylek do komputera i sie dotykac.
Dobrze, ze S. jeszcze nic takiego nie proponowal.. chociaz nie zdziwilabym sie, gdyby na dniach i taka propozycja padla.

Matko Bosko kochano, mam 25 lat a czuje sie jak dinozaur. Moze powinnam popytac 15 i 17 letnich kuzynek, bo wydaje mi sie ze przestalam byc "na czasie" tongue

8

Odp: Seks (dirty talks, sexting etc.) online.

Tak, kilka razy z moim facetem przez już aż 5,5 roku naszego związku pisaliśmy takie wiadomości dokładne co ze sobą zrobimy, teraz seks niby itp wink No, ale to tylko parę razy, bo częściej to by było raczej nudne. Często za to jak nie widzimy się, to piszemy sobie coś innego erotycznego, ale bez takich opisów dokładnych, tylko tak krótko, zwięźle. To podniecające i też widzimy jak się pociągamy i to podkręca atmosferę smile Jednak takie dokładne pisanie, to rzadziej. Jak pisałaś, w końcu, by to było nudne, lepiej krótkie, zaczepne wiadomości erotyczne jak dla mnie. Potem np często mnie to nakręca dotykam się, on pewnie też, wiadomo wink Czasem i bez tego, bo już wyobraźnia dużo działa, jak pomyślę o nim. Co do skype, to tak nie praktykowaliśmy, nie mam kamerki, on też. No, ale chyba mi starczą smsy, a jak jesteśmy obok, to już seks na żywo smile No chyba, że kiedyś byśmy mieli długo się nie widzieć,  więcej niż tydzień lub 2 tygodnie jak to góra bywało, to wtedy pewnie można by o tym pomyśleć smile

9

Odp: Seks (dirty talks, sexting etc.) online.

A ja nie umiem tak pisać i jakoś mnie to nie kręci... Zawsze pojawia mi się w głowie to w kontekście innej jakiejś fajnej czynności np. jedzenia. "Zagłębiam widelczyk w puszystym czekoladowym musie, przedzieram się przez kolejne warstwy tortu, podnoszę go i już za chwilę rozpływa mi się w ustach, mmm..." No wybaczcie, jakoś mnie to śmieszy, a nie podnieca. big_smile

10

Odp: Seks (dirty talks, sexting etc.) online.
loveaellie napisał/a:

A tak swoja droga to skoro to tylko przyjaciel, ale tyle intymnych historii dzielicie, to czemu nic nigdy nie bylo miedzy Wami? wink

bo nie wiedząc czemu tak jest... kocham go jak brata. a wcześniej, zanim go tak pokochałam, widziałam w nim jedynie bezbronne zwierzątko, które mogę zepsuć lub skrzywdzić... i jakoś tak samo się potoczyło

11

Odp: Seks (dirty talks, sexting etc.) online.

Robisz mu tylko złudną nadzieje, bo on na pewno chcę Cie bzyknąć. Więc albo to zrób albo daj sobie spokój, bo faceta od siebie uzależniasz, a on marnuje na Ciebie czas zamiast zająć się innymi, które mogłyby mu to dać.

12

Odp: Seks (dirty talks, sexting etc.) online.
Cocieto napisał/a:

Robisz mu tylko złudną nadzieje, bo on na pewno chcę Cie bzyknąć. Więc albo to zrób albo daj sobie spokój, bo faceta od siebie uzależniasz, a on marnuje na Ciebie czas zamiast zająć się innymi, które mogłyby mu to dać.

ale on nie chce sie z innymi spotykac... i wie, ze ze mna zbizenia fizycznego nie bedzie... on chce zostac rozprawiczony dopiero, jak spotrka to jedyna... a co ja moge? jego wybor

13

Odp: Seks (dirty talks, sexting etc.) online.

Ja do niedawna też sobie tego nie wyobrażałem ale poznałem moja obecną i jakoś nam tak samo poszło. Tyle, że u nas nie jest to pisanie tylko rozmowa przez telefon. i choć byłem tego przeciwnikiem to powiem Wam że jest nawet bardzo ciekawe, a tym lepiej, że wszystko słychać i nie jest to monotonia pisania, taka odmiana w życiu. Zresztą w zyciu trzeba spróbować wszystkiego

14

Odp: Seks (dirty talks, sexting etc.) online.

No to dla mnie chyba telefonowanie byloby jeszcze gorsze tongue juz wole pisac.
Chociaz nie powiem, nasz "romans" umarl i juz prawie w ogole nie rozmawiamy ze soba w ten sposob. Czasem krotkie siema, co slychac.. i tyle.
Nie umiem pisac o tym, co mnie podnieca. Wole juz zajac sie sama soba i po 15min byc "gotowa", niz przez godzine o tym wypisywac.
Szkoda, bo chlopak byl bardzo fajny. Ale jednak odleglosc robi swoje..

15

Odp: Seks (dirty talks, sexting etc.) online.

Na pewno szkoda. Odległość robi swoje dlatego ja 28 czerwca jade do niej na wakacje. Jednak po wakacjach nie będę już wstanie wrócić do domu i mieszkać sam po takim czasie, dlatego postanowiliśmy że juz zamieszkamy razem.

A z tym telefonowaniem to trzeba spróbować, tylko sie wydaje niemożliwe, ale jak usłysz odgłosy drugiej osoby to sama popłyniesz smile

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Seks (dirty talks, sexting etc.) online.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026