netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

drugi zwiazek się rozpada

42 odpowiedzi10 377 wyświetleńzałożony przez 1status, 05.05.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » drugi zwiazek się rozpada

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 43 ]

1 Ostatnio edytowany przez 1status (2014-05-05 19:12:55)

Temat: drugi zwiazek się rozpada

Pierwsze małżeństwo rozpadło sie po ok 14 latach,zona wyjechała za granice znalazła tam kogoś ,ja w tym samym czasie kobiete.Szybki rozwód nikt z nas nie chciał go ratować ,dwoje dzieci zostało przy mnie.Z drugą kobietą zylismy bez ślubu ,mamy dziecko.Pierwszy kryzys po ok 4 latach kobieta sie zakochała ,walczyłem kilka miesięcy (katorga),ale udało się ,wydawało mi się że jest ok ,kobieta przepraszała,dziękowała,mówia że wręcz uratowałem jej życie.Wzieliśmy ślub ona nalegała ,śmialismy się nawet że to ona poprosiła mnie o ręke.Wyjeżdzaliśmy razem za granice,córka z nami,kupilismy dom dorobiliśmy się jakiś oszczędności.bylismy z żoną za granicą 3 mies ja wracałem żona zostawała jeszcze 3 mies,a reszte razem w kraju Ostatnie dwa lata córka nastolatka postanowiliśmy że ja zostaje ,a żona sama wyjezdza ,codzienne rozmowy na skype,odwiedziny i tak pół roku a póżniej pół roku razem.Przez pół roku byłem jakby gospodynią domową ,wszysko zrobione zadbane córka w szkole wyniki rewelacyjne.W tym roku po powrocie żona oznajmiła że od roku ma kochanka i mnie zdradza.drugi raz nie wybacze nie chce przechodzić tego co kilka lat temu.W rozmowach twierdzi że jestem za spokojny i nudny. za długa rozłąka ,że mam prawie wszyskie wady i że dawała znaki o problemach w zwiazku i rozwiązanie jakie wybrała jest dobre.Nie mogę zrozumieć jak dawanie d...y może byc rozwiązaniem problemu.Stosunki z dorosłymi dziećmi mam bardzo dobre to do mnie przyjezdzają na świeta czy urlopy.Nie wiem gdzie popełniłem błąd czy nie za bardzo poświęcam sie wychowaniu dzieci a za mało zwracałem uwage na siebie i swój zwiazek? mieszkamy na razie raze jest ciezko ale ze wzgledu na córke staramy sie nie kłócić ale czasami nie wytrzymuje,nie moge tego ogarnąc.jestem umówiony z prawnikiem w sprawie rozwodu.Żona z gachem planuja jakis wypad urlopowy,nie ogarniam jak mozna sie tak zmienić
Córka nie chce wyjeżdzać i po rozwodzie chce zostać ze mną ,chociaż z zoną ma bardzo dobre stosunki.

2

Odp: drugi zwiazek się rozpada

"dwoje dzieci zostało przy mnie " z pierwszego małżeństwa a dalej piszesz tylko o jednej córce.. co z tamtą dwójką?

3 Ostatnio edytowany przez 1status (2014-05-05 19:51:31)

Odp: drugi zwiazek się rozpada

Poszły na studia,pokończyły,maja swoje życie.
Najgorszy kop to gdy zona przyjechała powiedziała ,że miała zamiar nadal mnie oszukiwać ,ale gdy chciałem ją dotknąc to zrozumiała że mnie nie kocha i wyznała wszysko.
W lutym gdy byłem u niej z córka wyglądało wszystko ok,wspólne plany na wakacje ,urzadzanie ogrodu i dalsze życie.
K....a takie rogi.

4

Odp: drugi zwiazek się rozpada

Rozumiem -miłość, wspólne dziecko, plany.. ale czy chciał byś żyć z taką kobietą dalej ? Ja osobiście na Twoim miejscu nie.. Wiadomo jest ból i do tego nie po raz pierwszy ale co zrobisz.. to nie Twoja wina skoro to ona wyznała że Cie nie kocha.. (chodź może za mało się starałeś? ) ale z tego co pisałeś to starałeś się jej dać wszystko .. no cóż .. trafiłeś na niewłaściwą kobietę.
Teraz Twoim życiem stała się córka która woli zostać przy Tobie i na wychowaniu jej w sposób właściwy ..

5 Ostatnio edytowany przez 1status (2014-05-05 20:38:45)

Odp: drugi zwiazek się rozpada

Nie chcę z nią byc i nie będe.Jednak boli strasznie,ciężko zdefiniować te emocje,czy to uczucie do niej ,czy urażona męska ambicja

6 Ostatnio edytowany przez TakaOtoJa (2014-05-06 13:37:43)

Odp: drugi zwiazek się rozpada

I jedno i drugie.. I masz do tego pełne prawo .. Kochałeś ? kochałeś, a że postąpiła jak postąpiła to już świadczy o tym jaka z niej żona i matka..
Ból będziesz jeszcze długo odczuwał , ale musisz się z tym jakoś uporać .. Niczego już cofnąć się nie da..
Ale musisz myśleć pozytywnie (chodź teraz to trudne) a wszystko jakoś się w końcu ułoży .

7

Odp: drugi zwiazek się rozpada

u mnie 2 miesiące temu skończył sie drugi związek. kłamstwa, przemoc fizyczna i psychiczna, próba podporządkowania, flirty ..... nie daję rady..?

8 Ostatnio edytowany przez 1status (2014-05-07 06:46:46)

Odp: drugi zwiazek się rozpada

My uchodziliśmy za wzorową pare.Tym bardziej boli ,żę kop był nagły i niespodziewany.Rozmawialiśmy,a czasem sie pokłócili na rózne tematy(zona bardziej impulsywna ja spokojny),teraz mówi że to były te znaki o problemie,ale mysle że chce bardziej usprawiedliwić  podłe zachowanie się przed samą sobą.Córka znosi to chyba "dobrze",ale mam wrażenie jakby wydoroslała,swoim daniem dupy matka zabrała jej pare lat dzieciństwa.
dzisiaj wizyta u adwokata.

9

Odp: drugi zwiazek się rozpada

Takie znaki ? impulsywność i kłótnie.. to żadne oznaki że "przestała kochać" tylko dziecinne zabawy "zgadnij o co chodzi" .. masz racje, usprawiedliwia się jak tylko może..
A rozmawiałeś tak porządnie z córką ? To "chyba dobrze" może Ci się wydawać (dzieci często obwiniają się za niektóre sprawy, całkiem bez powodu).. wydorośleć trochę musiała.. bo zaszła duża zmiana w jej życiu..
Jeśli dobry adwokat to na pewno sprawa się dobrze skończy.

10

Odp: drugi zwiazek się rozpada

Na pewno dużo tutaj zadziałała rozłąka. Powodzenia w wychowywaniu dziecka!

11 Ostatnio edytowany przez 1status (2014-05-07 15:37:53)

Odp: drugi zwiazek się rozpada

No i pozew napisany ,"małzonka"przeczytałą i o dziwo zuważyłem pierwsze oznaki człowieczeństwa,gdy czytała ,że będzie mieć ograniczone prawa rodzicielskie(jakies łzy),i rozmowy w stylu co by było ,jakby było.ale wstępnie zaakceptowała.Pozew bez orzekania o winie ,ale powód to opisana jej zdrada i chęc nowego życia ,mówi że potwierdzi w sadzie.Są też pierwsze oferty kupna domu.Coś działam więc i śpie już po pare godzin i moze się nie wykończe.Alleluja i do przodu.
Rązłaka nie usprawiedliwia zdrady.

12 Ostatnio edytowany przez podobna (2014-05-07 18:21:10)

Odp: drugi zwiazek się rozpada

Że też dopiero po przeczytaniu pozwu dociera do takiego kogoś, jakiego syfu narobił. U mnie było to samo. Nawet usłyszałam pytanie, czy na pewno chcę rozwodu... he he. Ale to była chwilowa oznaka ludzkiego oblicza, nie daj sie nabrać. Nic nie usprawiedliwia zdrady.

13

Odp: drugi zwiazek się rozpada

Staram się być twardy i spokojny,ale jej codzienne,kilkukrotne szwargotanie z kochankiem przez telefon doprowadza mnie do szału (czego staram się nie okazywać).

14

Odp: drugi zwiazek się rozpada

Dlaczego rozwód za porozumieniem stron ?
Chcesz p?aci? na ?on? alimenty (czyli finansowa? kochanka ) ? smile

15

Odp: drugi zwiazek się rozpada

Chcę to jak najszybciej zakończyć ,poza tym nie mam twardych dowodów nadających się dla sądu,ze swiadkami też nie wiadomo jak by było.Nie chce walczyć,szpiegować,robić sobie złośliwości,ufam że są granice skurwysyństwa do której człowiek się nie posunie.

16

Odp: drugi zwiazek się rozpada

Jak nie masz twardych dowodów ?
Przecie? kilka razy dziennie rozmawia z kochankiem, jak piszesz. Nagranie, bilingi.
Wezwanie kochanka na ?wiadka.
Teraz chcesz szybko zako?czy? a po?niej b?dziesz d?ugo p?aci? .
Twój wybór, jak masz tyle kasy to plac.

17 Ostatnio edytowany przez 1status (2014-05-07 21:51:26)

Odp: drugi zwiazek się rozpada

Ma swój telefon komórkowy,kawaler jest obcokrajowcem tak że wezwanie jest niemozliwe.Mimo wszysko chcę to zakończyć z "klasą",przezylismy wspólnie wiele wspaniałych lat .Pójście w konflikt wywoła wiele negatywnych emocji,być może wciąganie w to córki ,mogło by wywołac nienawiść.Mysle że w tej chwili nie ma jeszcze tych skrajnie negatywnych emocji,zdażają  sie pyskówki ,ale tylko pod nieobecnośc córki.W jej obecności staramy sie zachowywać kulturalnie i nawet zasiąsc razem do obiadu.Gdy zwróciłem jej uwage ,aby tak ostentacyjnie nie pitoliła z gachem przez telefon,że mnie i córce nie jest przyjemnie tego słuchać zareagowała agresją,ale cos zrozumiała teraz sie zamyka ,albo wychodzi na ogród.
Sądze że jeśli ktoś jest podły,w żadnej mierze nie usprawiedliwia mnie ,aby być takim samym.Jakiś kręgosłup moralny trzeba mieć.

18

Odp: drugi zwiazek się rozpada
1status napisał/a:

Sądze że jeśli ktoś jest podły,w żadnej mierze nie usprawiedliwia mnie ,aby być takim samym.Jakiś kręgosłup moralny trzeba mieć.

Dokładnie.. nie schodź do jej poziomu.. po drugie, masz rację nie warto wchodzić w jeszcze większy konflikt.. jeśli już i tak się rozwodzicie lepiej mieć chociaż w miarę pozytywne stosunki niż rozstawać w jednej wielkiej kłótni żeby ciągnęły się jeszcze  długoo po ..
Póki ona mieszka z wami musisz to jakoś niestety znosić ..

19

Odp: drugi zwiazek się rozpada

Nie wiem czy to dobry kierunek,ale i ja zaczynam dostrzegać wady naszego zwiazku.W rozmowach ż siostrą wynikła konkluzje ze teraz znam do niej droge ,a przez tyle lat odwiedzałem bardzo rzadko.Po zastanowieniu rzeczywiscie tak było ,spotkania ,wyjazdy,grile,przewaznie w gronie jej znajomych i rodziny(to fajni ludzie i nic do nich nie mam,niektórzy mnie nawet wspierają).To był zawsze jej wybór i decyzja ,chyba za bardzo dałem sie zdominować.Teraz zostałem sam i trzeba będzie na nowo odbudować poprawne stosunki z otoczeniem.Coraz wiecej myśli że rozwód to nie tylko tragedia ,ale i wyzwolenie.

20

Odp: drugi zwiazek się rozpada

jak corka zostanie przy nim to jakie alimenty? chyba ona jemu bedzie placila

21

Odp: drugi zwiazek się rozpada
olka_kontrolka napisał/a:

jak corka zostanie przy nim to jakie alimenty? chyba ona jemu bedzie placila

Tu nie chodzi o alimenty na córkę, lecz na siebie (żonę autora wątku)

Dowody masz, ze świadkiem też nie byłoby problemu, ale jeżeli zależy Ci na szybkim rozwodzie, bez orzekania - sprawa dużo łatwiejsza i krótsza.

Życzę powodzenia.

22

Odp: drugi zwiazek się rozpada

a to nie jest tak ze on by musial na nia placic alimenty w przypadku kiedy ten rozwod bylby z jego winy?

wracajac do tematu to ciekawe co to za kobiety, jesli dzieci i jednym przypadku i drugim wola zostac z ojcem smile

23 Ostatnio edytowany przez Secondo1 (2014-05-10 10:53:30)

Odp: drugi zwiazek się rozpada
olka_kontrolka napisał/a:

jak corka zostanie przy nim to jakie alimenty? chyba ona jemu bedzie placila

w przypadkau rozwodu z orzeczeniem winy - poszkodowany ma prawo do alimentów w związku z obniżeniem stopy życiowej po rozwodzie,
w przypadku rozwodu bez orzeczenia winy - to jedna strona, ma prawo do alimentów kiedy "popadnie w niedostatek" - czyli kiedy nie ma możliwości zarobku ( choroba, sytuacja rodzinna, lub inna sytuacja życiowa którą prawnik "przepcha" przez sąd jako powód niedostatku)

Nie sądzę, żeby dążenie do orzeczenia winy byłoby czymś "złym', ujmującym klasy.
To po prostu stwierdzenie faktu, element sprawiedliwości, prawa do stwierdzenia prawdy i skutków z tego wynikających.
Ktoś ma mieć prawo nie tylko do oszukiwania, ale nawet do pretensji że te oszustwo zostanie ujawnione ??

Podstawowa zasada asertywności - ja nie wyrządzam krzywdy, ale nie pozwalam innym mi ją wyrządzać, jeżeli tak jest - to mam prawo do obrony.
Po latach, to żona zacznie opowiadać wszem i wobec, nawet wobec dzieci , że to mąż ją opuścił... i chciał rozwodu i to z jego winy rozpadło się małżeństwo a biedny kochaś tylko ją uratował z niedoli po tym jak struty ją zostawił na pastwę losu.
Rozwód z orzeczeniem winy skutecznie zablokuje takie 'zakręcanie rzeczywistości".
Które, niestety jest często spotykane.
Przecież trzeba się jakoś wybielić...skoro inni to umożliwiają, to czemu nie smile

24

Odp: drugi zwiazek się rozpada
olka_kontrolka napisał/a:

a to nie jest tak ze on by musial na nia placic alimenty w przypadku kiedy ten rozwod bylby z jego winy?

wracajac do tematu to ciekawe co to za kobiety, jesli dzieci i jednym przypadku i drugim wola zostac z ojcem smile

Bo to złe kobiety były.

25 Ostatnio edytowany przez smallangel (2014-05-10 12:00:28)

Odp: drugi zwiazek się rozpada
Secondo1 napisał/a:

(...)
w przypadku rozwodu bez orzeczenia winy - to jedna strona, ma prawo do alimentów kiedy "popadnie w niedostatek" - czyli kiedy nie ma możliwości zarobku ( choroba, sytuacja rodzinna, lub inna sytuacja życiowa którą prawnik "przepcha" przez sąd jako powód niedostatku) (...)

Należy jeszcze wspomnieć, że bez orzekania może żądać od drugiej strony alimentów na siebie przez 5 lat od ustania małżeństwa. Bądź kończą się w momencie zawarcia kolejnego związku małżeńskiego.

Dlatego nie każdy dąży do orzekania, wolą szybciej zamknąć swoje stare rozdziały życia.

26

Odp: drugi zwiazek się rozpada
1status napisał/a:
olka_kontrolka napisał/a:

a to nie jest tak ze on by musial na nia placic alimenty w przypadku kiedy ten rozwod bylby z jego winy?

wracajac do tematu to ciekawe co to za kobiety, jesli dzieci i jednym przypadku i drugim wola zostac z ojcem smile

Bo to złe kobiety były.

Ale to TY je wybrałeś...
Poza tym poraz 3 ten sam scenariusz, więc chyba należałoby jednak przemyśleć co robisz nie tak, że tak to wszystko się marnie kończy...

27

Odp: drugi zwiazek się rozpada

Na szczęście to "dopiero"2 raz.Myśle,myśle,myśle ,aż mi się zwoje przegrzewają.

28 Ostatnio edytowany przez assassin (2014-05-10 17:26:30)

Odp: drugi zwiazek się rozpada
1status napisał/a:

Na szczęście to "dopiero"2 raz.Myśle,myśle,myśle ,aż mi się zwoje przegrzewają.

1. Pierwsza żona - koniec.
2. Druga jeszcze nie żona - jakoś zawalczyłeś i nie poległeś.
3. Druga żona - koniec.
A więc chyba jednak 3 razy...

A odnośnie ugodowego załatwienia tematu, jest takie powiedzenie, że kto ma miękkie serce ten musi mieć twardą d...

1status napisał/a:

Ta druga jeszcze nieżona ,to obecna żona ,która zdradziła drugi raz.

...przecież wyraźnie tak napisałeś w pierwszym poście, więc nie musisz tego wyjaśniać... po prostu chodzi o sam fakt, że 3 raz masz do czynienia ze zdradą, a raczej romansem w swoim życiu, więc coś szwankuje, albo za dużo dałeś tym paniom albo za mało lub po prostu dokonałeś złych wyborów wiążąc się z nimi...

29

Odp: drugi zwiazek się rozpada

Ta druga jeszcze nieżona ,to obecna żona ,która zdradziła drugi raz.

30 Ostatnio edytowany przez 1status (2014-05-12 13:43:30)

Odp: drugi zwiazek się rozpada

W następnym tygodniu sprzedajemy dom,jestem w trakcie poszukiwania mieszkania dla siebie i córki.Dzis spiecie z zoną ,mówi że "jebie ją" co czuje,mysle i co się będzie ze mną działo.Nie moge tego pojąc po 15 latach,nigdy nie powiedziałem na nią złego słowa,zawsze stałem po jej stronie nawet kiedy robiła żle (przy ludziach,w cztery oczy starałem się wytłumaczyć jej błędy)nie myslałem nawet o zdradzie,pocieszałem,pomagałem.Teraz zero szacunku,mam wrażenie że to inna osoba,nie taką kobiete kochałem.Cięzko sobie poradzić ,gdy najblizsza ci osoba tak cie poniża. Dóóół.
Życzełem jej ,aby ją tak ktoś kiedyś potraktował,odpowiedż oczywiście jak powyżej zacytowałem.

31

Odp: drugi zwiazek się rozpada
1status napisał/a:

W następnym tygodniu sprzedajemy dom,jestem w trakcie poszukiwania mieszkania dla siebie i córki.Dzis spiecie z zoną ,mówi że "jebie ją" co czuje,mysle i co się będzie ze mną działo.Nie moge tego pojąc po 15 latach,nigdy nie powiedziałem na nią złego słowa,zawsze stałem po jej stronie nawet kiedy robiła żle (przy ludziach,w cztery oczy starałem się wytłumaczyć jej błędy)nie myslałem nawet o zdradzie,pocieszałem,pomagałem.Teraz zero szacunku,mam wrażenie że to inna osoba,nie taką kobiete kochałem.Cięzko sobie poradzić ,gdy najblizsza ci osoba tak cie poniża. Dóóół.
Życzełem jej ,aby ją tak ktoś kiedyś potraktował,odpowiedż oczywiście jak powyżej zacytowałem.

Dlatego, należ Ci się rozwód z orzeczeniem o jej winie,
po to żebyś nie miał do SIEBIE pretensji, że znowu dałeś się wykiwać , że można Tobą pomiatać, obrazić itd a Ty nie potrafisz dojść do swoich praw.
Pomyśl jaki bedziesz czuł do siebie szacunek, wiedząc, ze dałeś się wykiwać osobie która nie ma żadnych skrupółów wobec Ciebie..

Zostałeś, zdradzony, oszukany, teraz okazuje Ci się krańcową pogardę i obojetność.

Chcesz sobie radzić ze sobą w przyszłości ?
To zadbaj o swoją psychikę, zacznij dochodzić swoich praw i zyskaj szacunek dla siebie 

Chciałeś zrezygnować z Twojego prawa do rozwodu o jej winie, dlatego, żeby nie było miedzy Wami złych relacji po rozwodzie ...
Naiwne założenie.
Po co utrzymywać dobre relacje  z facetem którego sie nie szanuje, bo nie trzeba go szanować, on sam siebie nie szanuje ?

Próbkę takiego podejścia właśnie opisałeś.
Pełna pogarda dla Twoje osoby... Jak niby jeszcze może być gorzej ?
Kiedy dasz jej rozwód bez orzeczenia winy, nie będziesz ujawniał prawdy o niej, to myślisz, ze poprawią się relacje między Wami ?
Będzie kpiła z frajera, którym można co najwyżej pogardzić.


Dlaczego sprzedajecie dom teraz ?
przecież to Ty będziesz musiał zapewnić córce mieszkanie, żona powinna partycypować w kosztach mieszkania dla córki.
Konsultowałeś ten ruch z prawnikiem ?

Jeżeli sprzedasz dom...to jak wykażesz przed sądem, że masz właściwe warunki mieszkaniowe do tego by córka mogła tam z tobą zamieszkać ??

Zacznij wreszcie dbać o swój i córki interes.

Nastawianie drugiego policzka ma też swoje granice "stosowanie"

32

Odp: drugi zwiazek się rozpada

Dom kupilismy po 1/2 czesci,opcja aby opłacała połowe kosztów utrzymania była dogadana w razie nie sprzedania domu,ale wtedy w kazdym momencie mogła by się wprowadzic spowrotem,nie wyobrazam sobie życia na "minie".
Co do rozwodu to szpiegowanie zbieranie dowodów,sądzenie się przez niewiadomo jaki czas ,mogło by mnie jeszcze bardziej upokorzyć i wykończyć nerwowo.
Sądze że w ciągu 1do 1.5 miesiąca zamieszkamy w swoim mieszkaniu i nie będe miał z nią kontaktów.
Myślałem,że jest to kobieta jak to się mówi "z którą będziemy kiedyś moczyć sztuczne szczęki w jednej szklance"

33

Odp: drugi zwiazek się rozpada
1status napisał/a:

D
Co do rozwodu to szpiegowanie zbieranie dowodów,sądzenie się przez niewiadomo jaki czas ,mogło by mnie jeszcze bardziej upokorzyć i wykończyć nerwowo.

przecież na codzień dostarcza Ci tyle dowodów że nie musisz nic zbierać.
Wystarczy nagrać co wygaduje.
Świadek - kochanek.

A żona sama nie przyzna się do winy ?
Może będzie chciała uniknąć publicznego prania jej brudów i zgodzi się sama przyznać do winy.
Jeżeli dostanie do wyboru - albo publicznie bedą ujawnione Twoje zachowania, Twój kochanek, Twoja zdrada albo sama się przyznasz i po sprawie ?

Przecież wie, że stoi na straconej pozycji.

34

Odp: drugi zwiazek się rozpada

U mnie sytuacja rozwija się dośc dynamicznie.Umowa przedwstępna na sprzedaż domu juz podpisana,szukam mieszkania do kupna.Przed podpisaniem namawiała mnie aby zrezygnować ze sprzedaży,ona myslała że nie będe chciał rozwodu i podziału majatku,że będzie sobie układać zycie ,a ja bede czekał,moze jej sie nie spodoba,znudzi,a moze przyjedzie na wakacje z kochankiem a ja udostepnie im sypialnie.Zrobiła sobie włosy i tipsy i w piatek wylatuje do kochanka,dziecko kończy szkołe,jedynaczka,ukochana i wszystko olewa.Nie wiem czy zawsze była taką bezduszną suką,a ja zaślepiony tego nie widziałem,czy tak się mozna zmienić?
Ale jest lepiej od 28.04 pierwsza noc przespana do budzika.

35

Odp: drugi zwiazek się rozpada

Własnie dziś dostałem rozwód,bez orzekania o winie,rozprawa trwała 15 min (1 min-1rok zwiazku) ex zgodziła się na ograniczenie praw rodzicielskich i alimenty 1500zł.Sprzedaż domu,jej zamieszkanie z facetem,sąd potraktował jako całkowity rozkład małżeństwa.Wczoraj zabrała swoją część mebli,a ja maluje nowe mieszkanie dla mnie i córki,przeprowadzka za jakieś 2 tygodnie.Ex z kamienną twarzą ,ale przy przeprowadzce kipiała złością.
Nadal nie mogę wyjść z podziwu nad jej zmianą
Pozostaje śilne uczucie porażki że osoba z którą żyłem i ufałem okazała sie kurewną.
Pewny jestem słuszności swoich decyzji,gdyż kierowałem się rozumem,kalkulowałem wszystkie za i przeciw,starając sie odsunąć emocje.
wiem że gdybym poddał się uczuciom to padłbym na kolana i prosił o powrót,co by nic nie dało,a straciłbym szacunek do siebie
NOWE IDZIE

36

Odp: drugi zwiazek się rozpada

gratulacje......najważniejsze jest przekonanie o słusznej decyzji i wiara w nowe......

37

Odp: drugi zwiazek się rozpada
1status napisał/a:

Własnie dziś dostałem rozwód,bez orzekania o winie,rozprawa trwała 15 min (1 min-1rok zwiazku) ex zgodziła się na ograniczenie praw rodzicielskich i alimenty 1500zł.Sprzedaż domu,jej zamieszkanie z facetem,sąd potraktował jako całkowity rozkład małżeństwa.Wczoraj zabrała swoją część mebli,a ja maluje nowe mieszkanie dla mnie i córki,przeprowadzka za jakieś 2 tygodnie.Ex z kamienną twarzą ,ale przy przeprowadzce kipiała złością.
Nadal nie mogę wyjść z podziwu nad jej zmianą
Pozostaje śilne uczucie porażki że osoba z którą żyłem i ufałem okazała sie kurewną.
Pewny jestem słuszności swoich decyzji,gdyż kierowałem się rozumem,kalkulowałem wszystkie za i przeciw,starając sie odsunąć emocje.
wiem że gdybym poddał się uczuciom to padłbym na kolana i prosił o powrót,co by nic nie dało,a straciłbym szacunek do siebie
NOWE IDZIE

Gratuluję tej rozwagi i zimnej krwi. Też czekam na sprawę i liczę na takie rozwiązanie. Rozumiem rozterki jakie Ci towarzyszą, znam smutek rozstania z rozsądku.
Pozdrawiam i trzymam kciuki za nowe lepsze życie.

38

Odp: drugi zwiazek się rozpada

Witam,zaglądam czasami na forum .Poraża mnie mnogośc wątków,jak i naiwność dorosłych wydawało by się ludzi.Powstają wielostronicowe tematy w których zdradzeni ,próbują coś ratować mimo twardych dowodów(bilingów, kaset,ciąży czy już dzieci).Musicie zrozumieć,że obecni zdradzacze to nie ci sami ludzie z którymi wiązaliście sie 5,10 czy 20 lat temu.Im dłużej to trwa,wchodzenie w jakies układy,próby naprawiania,pogarszają waszą sytuacje,druga strona ma czas na zaplanowanie jak sie wywinąc ,zostawić was z niczym i nie ponieść żadnych konsekwencji.
Pseudopsychologiczny bełkot niektórych forumowiczów o wyższym poziomie świadomosci, że mozna zyc ze zdradzającym ,realizować siebie,być szczęśliwym jest oszukiwaniem siebie.Ci ludzie cały czas tu piszą, siedzi to w nich i nie potrafią się uwolnić.
Całkowite i jak najszybsze ucięcie i rozwiązanie spraw majątkowych,ograniczenie ,albo zerwanie wszelkich kontaktów,pozwolą uratować siebie i uchronić sie przed wielomisięcznym,a czasami wieloletnim koszmaremi wyniszczeniem psychiki.
Zmiana siebie jakieś siłownie,strojenie sie czy robienie rzeczy które wcześniej nas nie interesowały ,nie przynisą zadnego ukojenia,bo wszysko to determinuje nasz ex.Ja nie próbowałem na siłe sie zmieniac,tak samo sie ubieram ,używam tych samych kosmetyków,mówie tak samo i ineresuje mnie to co wczesniej i o dziwo są kobiety którym się to podoba.
Z doswiadczenia wiem że w fazie amoku ,zdradzający godzą się na bardzo dużo.Konsekwencja i twardośc w działaniu pozwala wtedy na rozstanie na waszych warunkach.
Nikt nie mówi że będzie łatwo ,ale napewno lepiej niż to co niektórzy sobie fundują na własne zyczenie.
Sam jestem pare miesiecy po i czasami przychodzi takie zwykłe ludzkie wkur....nie,jak ostatnio.Byłem z córka u lekarz ,2 godz oczekiwania ,póżniej badania,córka mdleje,ogólnie niezłe zamieszanie,a wieczorem szwagier mi mówi ze moja ex dodała jakieś zdjęcia na fb jak to sie dobrze bawi.Moje mysli jak tak można ,co za kobieta,z kim ja zyłem,ale zaraz potem refleksja że to jej decyzje i jej życie ja sumienie  mam czyste i nie powinno mnie to obchodzić.

39 Ostatnio edytowany przez 1status (2014-09-14 09:34:40)

Odp: drugi zwiazek się rozpada

Może wy mi poradzicie,myślałem że wszystko wraca na swoje tory,ale wyszedł problem.
Mam w tej chwili dobry kontakt z pierwszą ex,która dzwoni do mnie i rozmawiamy często jak starzy dobrzy znajomi,jest tez pewna kobieta,z którą spotykam sie raz lub dwa razy w tygodniu poza domem,przewaznie wieczorem wychodze na 2-3 godziny.
Dowiedziałem się wczoraj,że córka (prawie 15 latka)rozmawia ze swoją matką o mnie,córka mowi jej czy wychodze ,kto do mnie dzwoni i byc może nasłuchuje o czym rozmawiam i "donosi swojej matce".Raz nawet wyszła z domu ,aby o mnie opowiadać i abym tego nie słyszał,oczywiście wszystko w tajemnicy przede mną.
Niewiem czy ex ją do tego namawia ,czy to z własnej woli,moim zdaniem powinna powiedzieć córce że nie obchodzi ją moje życie prywatne i nie rozmawiać o tym,niby taka teraz szczęsliwa,a interesuje ją co robie.
Ze swojej strony,od rozwodu ,ani razu nie rozmawiałem z córką o jej matce,gdy córka była tam ostatnio na tydzień,opowiedziała to co chciała ,a ja nie ciągnąłem jej za język i zero rozmów jak zyje matka.
Ze wcześniejszych rozmów z córką wiem że bardzo bała się odrzucenia przez matke ,teraz to wygląda tak jakby postepowanie matki i jej zostawienie rodziny i jej wine całkowicie usprawiedliwiła,a wszelkie frustracje skupiają sie na mnie.Wiadomo jestem na co dzień i oprócz przyjemności muszę wyegzekwować pewne obowiązki(których ma naprawde niewiele).
Do ex nie chcę dzwonić i rozmawiać ,bo i tak sądze że nic to nie da.
Czy poruszać temat z córką?,czy olać i miać nadzieje że córka z czasem zrozumie , poukłada sobie z i doceni moje starania.?
W takich chwilach znów przychodzi uczucie złości,jak swoim egoizmem i głupim postępowaniem ,mozna zatruć i skomplikować życie osób które kiedyś się kochało.
Wiem od córki i rodziny że ex znalazła nową pasje,wędkowanie,żartują ze pozuciła dom ,córke,mnie i rodzine dla ryb smile

40

Odp: drugi zwiazek się rozpada

Czyli córka rozmawią z drugą ex, zdaje jej relację co robisz.
Wiesz, córka stara się zaskarbić łaski matki i być jej poufnym wtykiem.
Najlepiej porozmawiaj z córką - spokojnie, wytłumacz jej sytuację .
Matka zdecydowała się rozbić rodzinę, znalazła kochanka.
W wyniku jej decyzji Was już nie ma, ona układa sobie życie z kochankiem, a Ty nie chcesz być sam i spotykasz się.
Druga sprawa to relacje pomiędzy nią a matką.
Warto mieć dobre relacje, ale nie za wszelką cenę.
Nie za cenę zdradzania innej osoby. Twoja sprawa czy chcesz żeby ujawniała matce Twoje prywatne sprawy, czy nie.
Córka trochę pogubiła się w tej sytuacji pomiedzy ojcem na którego może liczyc i matką o której przychylność musi zabiegać.
Może warto jej uświadomić że czasami nie warto zabiegać o czyjeś względu, chociaż to boli.
Ty masz to już przećwiczone, córka dopiero się tego uczy....

41

Odp: drugi zwiazek się rozpada

To czy ex wie co robie nie bardzo mnie obchodzi.Bardziej martwi mnie postawa córki.
Kiedy wychodze ,pyta gdzie z kim jak ma na imie,myslałem że to tylko jej ciekawość,a tu przekazuje wiadomości dalej.
Też sądze,że strach przed odrzuceniem i chęć dobrych stosunków z matką motywują ją do takiego działania.Trzeba by jej wytłumaczyć ,że to matka ją porzuciła i to na niej spoczywa ciężar utrzymania dobrych relacji,a córka nie jest temu winna.Rozmowa taka wiązałaby się jednak z "nadawaniem" troszke na matke i boje sie zeby nie obruciło sie przeciwko mnie.
Przy nastepnym takim wypytywaniu spróbuje jednak porozmawiać z córką i nie napuszczając na matke spróbować pokazać jej, jakie miejsce ma w tym bałaganie.

42 Ostatnio edytowany przez chceuciekacstad (2014-12-09 16:28:13)

Odp: drugi zwiazek się rozpada
1status napisał/a:

To czy ex wie co robie nie bardzo mnie obchodzi.Bardziej martwi mnie postawa córki.
Kiedy wychodze ,pyta gdzie z kim jak ma na imie,myslałem że to tylko jej ciekawość,a tu przekazuje wiadomości dalej.
Też sądze,że strach przed odrzuceniem i chęć dobrych stosunków z matką motywują ją do takiego działania.Trzeba by jej wytłumaczyć ,że to matka ją porzuciła i to na niej spoczywa ciężar utrzymania dobrych relacji,a córka nie jest temu winna.Rozmowa taka wiązałaby się jednak z "nadawaniem" troszke na matke i boje sie zeby nie obruciło sie przeciwko mnie.
Przy nastepnym takim wypytywaniu spróbuje jednak porozmawiać z córką i nie napuszczając na matke spróbować pokazać jej, jakie miejsce ma w tym bałaganie.

Wiem że wiadomość dość stara ...ale napiszę coś z własnego doświadczenia .
Pisałeś że córka bała się odrzucenia przez matkę ... a matka zapewne mocno się interesuje Toba ..bo ja męczy zgaga ... zwłaszcza że nie była zwolenniczka rozwodu...tylko takiego prawie wolnego związku ... matka Twojej córki z pewnością ma obawy że córka kiedyś jej wykrzyczy rozwalenie rodziny.. i manipuluje nią .... przerzucając odpowiedzialność za rozwód na Ciebie - stąd to usprawiedliwianie matki i wszystkich... Kolejna sprawa że córka nawet nieświadomie szuka winnych za rozpad rodziny.. bo może bać się że to jej wina - takie myślenie jest podobno klasyczne u dzieci
15 lat to już duże dziecko - polecam psychologa i szczera rozmowę .

Pozdrawiam

Posty [ 43 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » drugi zwiazek się rozpada

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026