netkobietyWszystkie działy
Wychowanie, zdrowie i edukacja dziecka

Zatroskana mama nastolatka

15 odpowiedzi2 745 wyświetleńzałożony przez zegar z kukułką, 05.05.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Zatroskana mama nastolatka

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1 Ostatnio edytowany przez zegar z kukułką (2014-05-05 14:40:31)

Temat: Zatroskana mama nastolatka

Witam Was smile
Ilekroć patrzę na mojego syna zatopionego w ...monitorze komputera przy grze online (jak najbardziej z kolegami "online" -  serce mi się kraje...
Tym bardziej, że sama (szczęśliwie) należę do pokolenia, które wychowało się "czynnie", na podwórku, w towarzystwie rówieśników z tysiącami pomysłów na aktywną zabawę do późnego wieczora, dopóki rodzice nie ściągnęli nas, nawołując z balkonów: Basia, do domu!!! - pamiętacie jeszcze takie klimaty? wink Niestety, czasy się zmieniły, na szkodę naszych dzieciaków, a wszechobecne reklamy nakręcają jeszcze przeświadczenie, że wystarczy tylko szybkie łącze, tablet, kilka telewizorów, by w naszym nowoczesnym, MULTIMEDIALNYM domu zapanowało szczęście i harmonia, po prostu błogostan... Tak, nie będziemy sobie wchodzić w drogę, kłócić się o pilota, a w niedługim czasie, przestaniemy... zauważać siebie na wzajem...
Osobiście nie ulegam temu modelowi, jest jeden telewizor i jeden komputer, a my uczymy się wypracowywać kompromisy. Niestety z tego co syn mówi, jego koledzy widzą jedynie taką formę rozrywki. Rower??? - to męczące i głupie, a on sam uwielbia jeździć. Smutne to.

Przepraszam za przynudzanie.

Krótki apel:
Jeśli ktoś z Was ma podobną sytuację, a ma jakiś pomysł, chce coś z tym zrobić, niech się odezwie.

2

Odp: Zatroskana mama nastolatka

Witaj
Nie lubię jak się zwala takie sytuacje na to że "czasy się zmieniły".Znam ludzi nastoletnich,którzy czas przy kompie spędzają dla rozrywki raz w tygodniu.
Ja też wychowałam się w czasach gdy nie było komputerów a moi rówieśnicy bawili się całymi dniami na dworze.Ja nie lubiłam tracić czasu w ten sposób.Poza tym tego wolnego czasu,którego miałam niewiele było mi zwyczajnie szkoda.Jesli już- to chętnie jeździłam na rowerze,deskorolce czy wrotkach.
Po przeczytaniu Twego postu nasunęło mi się pytanie: czy Twój syn ma jakieś zajęcia prócz szkoły? Coś trenuje,udziela się w jakichś kółkach zainteresowań,czyms się pasjonuje? Pomysłów jest wiele- trzeba tylko synowi coś zaproponować.

Ile godzin dziennie Twój syn spędza przed komputerem? Czy ma jakieś ustalone przez Ciebie limity w tygodniu? Co robi/ co robicie w weekendy?

3

Odp: Zatroskana mama nastolatka

Limitami niewiele zdziałasz. Musisz zapewnić jakąś alternatywę. Wyjazd na narty, basen, sztuki walki, piłka nożna, harcerstwo itp.

4

Odp: Zatroskana mama nastolatka
ZaubererDE napisał/a:

Limitami niewiele zdziałasz. Musisz zapewnić jakąś alternatywę. Wyjazd na narty, basen, sztuki walki, piłka nożna, harcerstwo itp.

Powiedziałabym nieco inaczej: samymi limitami nic się nie zdziała.
Zatem, limit czasowy na korzystanie z komputera (u mnie to była 1 godzina dziennie) i alternatywne zajęcia.

Dobrze byłoby wiedzieć ile syn Autorki ma lat. Inne podejście należy zastosować gdy jest to 11-latek, a inne gdy np. 16-latek.

5

Odp: Zatroskana mama nastolatka

Dzięki za odzew.
W naszym przypadku jest to złożony problem. To nie kwestia limitów, bardziej brak alternatywy, ale nie dlatego, że my, jako rodzice, nie chcemy, czy nie możemy mu zapewnić z przyczyn chociażby finansowych, czy organizacyjnych. Syn NIE CHCE uczestniczyć w żadnych zajęciach. Wiem, że jest to spowodowane jego trudnym charakterem - nie należy do osób łatwo nawiązujących kontakty, nie jest przebojowy i tu tkwi problem. Stąd ta ucieczka w wirtualny świat.
Koleżeńskie spotkania w jego kręgu zaczynają się i kończą  przy komputerze, więc- jak mówi - lepiej już siedzieć przy swoim.
Cóż, nie ma szczęścia jak dotąd do rówieśników "mniej usieciowionych". A ja sama nie wiem jak mu pomóc.

6

Odp: Zatroskana mama nastolatka

to zapisz go na zajęcia z robotyki...

ja stosowałam "wymianę"
jedne zajęcia dla ciebie - jedne dla mnie
dla niego był hip hop, dla mnie angielski
wink
dla mnie pływanie, dla ciebie dwa popołudnia w tygodniu przy komputerze...

7

Odp: Zatroskana mama nastolatka

hymm,
myślę, że powinnam raczej wybrać dział "Psychologia", czy "Nieśmiałość"...

Trudno mi uwierzyć, że tylko mnie (mojego dziecka) dotyczy ten problem...

8

Odp: Zatroskana mama nastolatka

Ile Syn ma lat ?

9

Odp: Zatroskana mama nastolatka
zegar z kukułką napisał/a:

Syn NIE CHCE uczestniczyć w żadnych zajęciach. Wiem, że jest to spowodowane jego trudnym charakterem - nie należy do osób łatwo nawiązujących kontakty, nie jest przebojowy i tu tkwi problem. Stąd ta ucieczka w wirtualny świat.
Koleżeńskie spotkania w jego kręgu zaczynają się i kończą  przy komputerze, więc- jak mówi - lepiej już siedzieć przy swoim.
Cóż, nie ma szczęścia jak dotąd do rówieśników "mniej usieciowionych". A ja sama nie wiem jak mu pomóc.

Zwykle jest tak, że dzieci uczą się od rodziców. Jeśli Wy nie macie żadnych zainteresowań, nie jeździcie na rowerach, nie chodzicie na basen to i syn nie będzie odczuwał potrzeby czynnego lub innego spędzania wolnego czasu niż przy kompie. Napisz jakie Wy rodzice macie pasje i zainteresowania, jak spędzaliście z dziećmi czas wolny?

10

Odp: Zatroskana mama nastolatka

Gimnazjalista.

11

Odp: Zatroskana mama nastolatka

Joga

Każde z nas oddaje się jakiejś pasji i pasję męża może nawet podziela. Czasem wypuszczają się we dwóch i jest OK. Myślę jednak, że już w tym wieku powinien bardziej jednak ciągnąć do rówieśników, a tak nie jest...

12

Odp: Zatroskana mama nastolatka

Trochę się późno obudziłaś, gimnazjalistę już nie tak łatwo do czegoś zmusić.

To jego ojciec musi go poprowadzić, nie matka.

13

Odp: Zatroskana mama nastolatka
ZaubererDE napisał/a:

Trochę się późno obudziłaś, gimnazjalistę już nie tak łatwo do czegoś zmusić.

To jego ojciec musi go poprowadzić, nie matka.

Nie masz racji, próbowaliśmy od najwcześniejszych lat go czymś zaszczepić i nawet się udawało, ale z marnym skutkiem na dłuższą metę. Do wszystkiego miał słomiany zapał... I zawsze był ten kontrargument, że "nikt (z klasy) nie chce chodzić, więc sam nie będę".

14

Odp: Zatroskana mama nastolatka
zegar z kukułką napisał/a:

Joga

Każde z nas oddaje się jakiejś pasji i pasję męża może nawet podziela. Czasem wypuszczają się we dwóch i jest OK. Myślę jednak, że już w tym wieku powinien bardziej jednak ciągnąć do rówieśników, a tak nie jest...

No cóż....nigdy nie sadziłam, że to powiem ale powiem "ta dzisiejsza młodzież jest inna niż za MOICH CZASÓW" big_smile Nie wiem co Ci doradzić, może po prostu teraz tak już jest, że lepiej wejść na FB niż połazić z kolegami dookoła osiedla i pograć w jakieś gry na świeżym powietrzu. Też jestem ciekawa czy teraźniejsze tak dzieciaki już tak mają czy można to zmienić. Moje dzieci są na razie małe, więc wszystkie te problemy przede mną smile

15

Odp: Zatroskana mama nastolatka

Może nie lubi swoich kolegów z klasy ? Może jakby poszedł na jakieś zajęcia pozalekcyjne, gdzie są nastolatkowie o innych zainteresowaniach to sam by się też zainteresował jakimś aktywniejszym wypoczynkiem ?
Kurcze jak ja byłam w jego wieku to fb, nk dopiero się zaczynały , więc komputer służył głównie , żeby się umówić gdzieś z koleżankami, na jakieś nocowanie i pogaduchy wink

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Zatroskana mama nastolatka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026