netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

ja cierpię czy on?

11 odpowiedzi1 986 wyświetleńzałożony przez arbuzowa, 29.04.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » ja cierpię czy on?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: ja cierpię czy on?

Witam.
Proszę Was dziewczyny zapoznajcie z  moją sytuacją i powiedzcie co o tym sądzicie.

Jakiś czas temu bardzo zbliżyliśmy się z kolegą, wcześniej był tylko znajomym znajomego, ale zaczęliśmy rozmawiać dużo, spotykać się, jakoś tak się ułożyło, że bardzo dobrze się dogadywaliśmy. Dodam, że jestem w związku. Doszło między nami do czegoś więcej, zdradziłam swojego partnera,  zaczęliśmy się czasami zachowywaćz kolegą jak para, podobał mi się, ale wiedziałam, że to nie może mieć przyszłości, że to tylko pożądanie, on zawsze wydawał się typem faceta, obok którego kręci się wiele panienek, ale nie jest skłonny do poważnego związku. Nigdy nie było żadnych deklaracji z mojej ani z jego strony, jednak czasami okazywał zazdrość o mnie itp. I jakiś czas temu wszytsko się sypnęło. Przestał się odzywać, gdy widzimy się przypadkiem na ulicy jest oschły, niemiły, zupełnie jak nie on, zawsze był bardzo sympatyczny, mily dla wszytskich. Unika jakiegokolwiek kontaktu ze mną. Najpierw odebrałam tą sytaucję, tak, że mu się znudziąlm/ przstałam podobać itd, jednak teraz zaczynam się zastanawiać, że może to ja go zraniłam? nie przyznał się, ale może liczył na coś więcej, a ja dalej pozostaje w związku z moim partnerem. Co o tym myślicie? To ja zostałam porzucona przez niego czy on przeze mnie?

2

Odp: ja cierpię czy on?

Cierpi to Twój partner, że ma taką... u boku. Ty weź przeczytaj co Ty piszesz w ogóle..

3

Odp: ja cierpię czy on?

Że tak zapytam-dałas mu ? ;-)

4

Odp: ja cierpię czy on?

Ale Ty masz dziewczyno problemy ...Jesteś w związku ,zdradziłaś swojego chłopaka z jakimś kolegą ,aa zastanawiasz się ,czy zraniłaś swojego kochanka ahahahahahahahaaha ,jesteś śmieszna ,doprawdy. Wielkie współczucie dla Twojego chłopaka.

5

Odp: ja cierpię czy on?
Keliss napisał/a:

Że tak zapytam-dałas mu ? ;-)

arbuzowa napisał/a:

zdradziłam swojego partnera

6

Odp: ja cierpię czy on?

Twój partner został przez Ciebie porzucony. Skoro go nie kochasz, rozstań się z nim bo ten związek jest bez sensu.

A jeśli chcesz wiedzieć co na ten temat sądzę, powiem krótko - postąpiłaś i dalej postępujesz głupio. Bez znaczenia jest w tej chwili to czym się kierowałaś zdradzając.

7

Odp: ja cierpię czy on?

A jakie znaczenie ma to kto tu bardziej cierpi? Namieszałaś sobie maksymalnie w życiu - zajmij się prostowaniem swoich ścieżek, zamiast robić sobie jeszcze większy bałagan takimi rozważaniami.

8

Odp: ja cierpię czy on?
arbuzowa napisał/a:

Witam.
Proszę Was dziewczyny zapoznajcie z  moją sytuacją i powiedzcie co o tym sądzicie.

Jakiś czas temu bardzo zbliżyliśmy się z kolegą, wcześniej był tylko znajomym znajomego, ale zaczęliśmy rozmawiać dużo, spotykać się, jakoś tak się ułożyło, że bardzo dobrze się dogadywaliśmy. Dodam, że jestem w związku. Doszło między nami do czegoś więcej, zdradziłam swojego partnera,  zaczęliśmy się czasami zachowywaćz kolegą jak para, podobał mi się, ale wiedziałam, że to nie może mieć przyszłości, że to tylko pożądanie, on zawsze wydawał się typem faceta, obok którego kręci się wiele panienek, ale nie jest skłonny do poważnego związku. Nigdy nie było żadnych deklaracji z mojej ani z jego strony, jednak czasami okazywał zazdrość o mnie itp. I jakiś czas temu wszytsko się sypnęło. Przestał się odzywać, gdy widzimy się przypadkiem na ulicy jest oschły, niemiły, zupełnie jak nie on, zawsze był bardzo sympatyczny, mily dla wszytskich. Unika jakiegokolwiek kontaktu ze mną. Najpierw odebrałam tą sytaucję, tak, że mu się znudziąlm/ przstałam podobać itd, jednak teraz zaczynam się zastanawiać, że może to ja go zraniłam? nie przyznał się, ale może liczył na coś więcej, a ja dalej pozostaje w związku z moim partnerem. Co o tym myślicie? To ja zostałam porzucona przez niego czy on przeze mnie?

Oj dziewczyno,dziewczyno - masz stałego partnera,a robisz na boki,a gdyby tak on Ciebie zdradzał? byłabyś z tego powodu szczęśliwa? , zapewniam Cię, że o ile jeszcze o tej Twojej zdradzie nie wie, to się dowie,bo..... kłamstwo przeważnie ma krótkie nogi.Wybieraj,albo stały partner, albo przygodni znajomi? Tak długo nie "pociągniesz",a będziesz żałować,ale może wtedy być już za późno.

9

Odp: ja cierpię czy on?
Majki napisał/a:
Keliss napisał/a:

Że tak zapytam-dałas mu ? ;-)

arbuzowa napisał/a:

zdradziłam swojego partnera

Zdradziła,tylko mogło nie dojść do sexu,mogly byc pocalunki,przytulenia,a ja mam na myśli, czy poszła z Nim do lozka? Jeśli tak to zapewne typowa sytuacja-dostał co chciał i się zmył,a teraz w głębi duszy się z niej śmieje no i ma za... kobietę lekkich obyczajów, stąd już niechęć z Jego strony.

10

Odp: ja cierpię czy on?
Keliss napisał/a:
Majki napisał/a:
Keliss napisał/a:

Że tak zapytam-dałas mu ? ;-)

arbuzowa napisał/a:

zdradziłam swojego partnera

Zdradziła,tylko mogło nie dojść do sexu,mogly byc pocalunki,przytulenia,a ja mam na myśli, czy poszła z Nim do lozka? Jeśli tak to zapewne typowa sytuacja-dostał co chciał i się zmył,a teraz w głębi duszy się z niej śmieje no i ma za... kobietę lekkich obyczajów, stąd już niechęć z Jego strony.

dokładnie wykorzystal cie a potem kopnal w d.. a ty masz problem wielki

11

Odp: ja cierpię czy on?

Żaden mądry facet nie wejdzie w związek z kobietą,która z Nim zdradziła innego.
I lepiej nie szukaj kontaktu z Nim,bo jeszcze możesz uslyszec kilka nie przyjemnych epitetów na swój temat.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » ja cierpię czy on?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026