netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdrada, powrót męża, porobienie - czyli moja trzyletnia historia.

24 odpowiedzi4 741 wyświetleńzałożony przez white_angel, 24.04.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada, powrót męża, porobienie - czyli moja trzyletnia historia.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

1 Ostatnio edytowany przez white_angel (2014-04-24 18:46:31)

Temat: Zdrada, powrót męża, porobienie - czyli moja trzyletnia historia.

Witajcie, przeczytałam na tym forum mnóstwo Waszych historii. Postanowiłam,  że również opowiem Wam swoją historię.

Trzy lata temu zdradził mnie mąż. To wydarzenia wywróciło moje życie do góry nogami. Ze względu na córkę mąż często nas odwiedzał.  Jego zdrada była jednorazową przygodą.  Tamten czas był dla mnie jakiś koszmarem. Byłam bliska depresji,  zadreczałam się pytaniami : dlaczego zdradził?  dlaczego z nią?  w czym byłam gorsza? 

Z biegiem czasu moja nienawiść do męża mijały.
Ob bardzo się starał,  zapewniał,  że kocha nas,  tylko nas.  Przez dwa lata udowadniał,  że mu zależy,  że będzie wierny.  Przyjeżdżał na każde zawołanie,  troszczył się,  opiekował. 

Po dwóch latach mu wybaczyłam. Zawsze bardzo go kochałam,  choć myśl ' że może zrobić to znowu ' często do mnie powraca, mąż w każdym dniu rozwiewa moje wspomnienia.  Jest kochany,  wierny.  O zdradzie myślę już bardzo rzadko.  Z mężem teraz jestem bardzo szczęśliwa,  czuję się bezpieczna,  kochana.  Jesteśmy szczęśliwą rodziną.  Pare miesięcy temu poroniłam.  Nasze maleństwo było dowodem naszej miłości.  Niestety nie ma go z nami na świecie. Cieszę się życiem,  pomimo tego co mnie spotkało. 

Napisałam tutaj swoją historię,  by zdradzone,  zranione kobiety uwierzyły w siebie.  By uwierzyły,  że każda z nas zasługuje na szczęście,  na ukochanego mężczyznę,  który nieraz popełnia błędy.  Warto walczyć!!!

2

Odp: Zdrada, powrót męża, porobienie - czyli moja trzyletnia historia.

Lubię czytać takie posty w sumie dają wiarę w człowieka. W to, że można i czasami warto zaufać chociaż doświadczyło się przez takiego człowieka wiele bólu i upokorzenia, wylanych łez ...
Przykro mi z powodu Waszej straty, ale w życiu wydaje mi się, iż pewne rzeczy są nie bez powodu. Macie siebie , rodzinę która oparła się zdradzie ... strata dziecka jest dla Was strasznym egzaminem, który nie  podzielił Was ponownie. Bo niestety i tak się zdarza, że związki rozpadają się po starcie dziecka.

3

Odp: Zdrada, powrót męża, porobienie - czyli moja trzyletnia historia.

Masz rację utrata dziecka mogła nas rozdzielić.
Na szczęście tak się nie stało.
Często boję się, że ten okres,  który trwa tzn. że mężowi zależy,  że się stara,  minie,  zacznie się sypać,  a ja znowu zostane zraniona.  Choć minęło tyle czasu dalej mam obawy,  gdy wraca ciut później z pracy itd,  bardzo go kocham,  na nowo mu zaufałam...

4 Ostatnio edytowany przez Mianda2 (2014-04-24 20:12:32)

Odp: Zdrada, powrót męża, porobienie - czyli moja trzyletnia historia.

Przepraszam ale muszę się spytać czy on by ci wybaczył gdybyś to ty zbłądziła?
Jeśli nie to popełniłaś wielki błąd wybaczając człowiekowi bez empatii.

5

Odp: Zdrada, powrót męża, porobienie - czyli moja trzyletnia historia.
Mianda2 napisał/a:

Przepraszam ale muszę się spytać czy on by ci wybaczył gdybyś to ty zbłądziła?
Jeśli nie to popełniłaś wielki błąd wybaczając człowiekowi bez empatii.

Twierdził,  że by wybaczył.

6

Odp: Zdrada, powrót męża, porobienie - czyli moja trzyletnia historia.
white_angel napisał/a:

Masz rację utrata dziecka mogła nas rozdzielić.
Na szczęście tak się nie stało.
Często boję się, że ten okres,  który trwa tzn. że mężowi zależy,  że się stara,  minie,  zacznie się sypać,  a ja znowu zostane zraniona.  Choć minęło tyle czasu dalej mam obawy,  gdy wraca ciut później z pracy itd,  bardzo go kocham,  na nowo mu zaufałam...

Rozumiem Cię bo to jest następstwo tego co Ci zrobił. Wiadomo, że nigdy nie wiemy co czeka nas w przyszłości, czy ponownie zdradzi czy będzie pamiętał  ból jaki sprawił i nie zrani już nigdy więcej. Nigdy tego nie wiemy niestety. Ciesz się teraźniejszością tym, że ułożyło się Wam. Długo starał się o Twoje wybaczenie, nie powinien tego zmarnować smile

7

Odp: Zdrada, powrót męża, porobienie - czyli moja trzyletnia historia.
Mianda2 napisał/a:

Przepraszam ale muszę się spytać czy on by ci wybaczył gdybyś to ty zbłądziła?
Jeśli nie to popełniłaś wielki błąd wybaczając człowiekowi bez empatii.

Wydaje mi się , że to jest prywatna sprawa white_angel to jej życie, jej wybór, jej uczucia.

8 Ostatnio edytowany przez white_angel (2014-04-24 20:32:02)

Odp: Zdrada, powrót męża, porobienie - czyli moja trzyletnia historia.
NieWiemJak napisał/a:
Mianda2 napisał/a:

Przepraszam ale muszę się spytać czy on by ci wybaczył gdybyś to ty zbłądziła?
Jeśli nie to popełniłaś wielki błąd wybaczając człowiekowi bez empatii.

Wydaje mi się , że to jest prywatna sprawa white_angel to jej życie, jej wybór, jej uczucia.

Spokojnie,  zawsze mogłam popełnić błąd wybaczając mężowi,  jednak jestem pewna,  że to była dobra decyzja.

9

Odp: Zdrada, powrót męża, porobienie - czyli moja trzyletnia historia.

white_angel dobrze zrozumiałam, że po dwóch latach wrócił do was? Co było według niego przyczyną tego skoku w bok? Jak to sobie tłumaczył? Przykro mi z powodu dziecka.

10

Odp: Zdrada, powrót męża, porobienie - czyli moja trzyletnia historia.
Aniaa34 napisał/a:

white_angel dobrze zrozumiałam, że po dwóch latach wrócił do was? Co było według niego przyczyną tego skoku w bok? Jak to sobie tłumaczył? Przykro mi z powodu dziecka.

Chciał wrócić wcześniej,  jednak ja potrzebowałam sporo czasu by sobie wszystko uporządkować.  By wybaczyć,  przemyśleć.  Według męża powodem zdrady była jego męska ciekawość.  Chciał poczuć jak jest z inną?  I poczuł,  żałował.  Uważam,  że słusznie dałam mu drugą szansę.  Przecież każdy popełnia błędy. Minęło już tyle czasu,  że zdrada przestała tak bardzo boleć.

11

Odp: Zdrada, powrót męża, porobienie - czyli moja trzyletnia historia.

To gdzie on te dwa lata mieszkał? Czy znasz kobietę, z którą cię zdradził?
No tak, ta męska ciekawość. Czasami spycha nas do piekła.

12

Odp: Zdrada, powrót męża, porobienie - czyli moja trzyletnia historia.
Aniaa34 napisał/a:

To gdzie on te dwa lata mieszkał? Czy znasz kobietę, z którą cię zdradził?
No tak, ta męska ciekawość. Czasami spycha nas do piekła.

Wynajmował mieszkanie w centrum.  Chociaż szczerze mówiąc większość czasu spędzał u nas smile
Znam kobietę,  z którą mnie zdradził.  Męska ciekawość nie popuści.  Mam nadzieję, że będzie już wierny do końca.

13

Odp: Zdrada, powrót męża, porobienie - czyli moja trzyletnia historia.

Nie no dwa lata starał się o twoje wybaczenie? Serio? Łał niezły zawodnik. Widać mu zależało. wink

14

Odp: Zdrada, powrót męża, porobienie - czyli moja trzyletnia historia.
Aniaa34 napisał/a:

Nie no dwa lata starał się o twoje wybaczenie? Serio? Łał niezły zawodnik. Widać mu zależało. wink

No tak dwa lata,  bez przerwy,  codziennie udowadniał jak mu zależy... No i mu się udało smile

15

Odp: Zdrada, powrót męża, porobienie - czyli moja trzyletnia historia.

Widocznie Cię kochał bardzo skoro tak bardzo i długo się starał. smile

16

Odp: Zdrada, powrót męża, porobienie - czyli moja trzyletnia historia.

Mam nadzieję smile

17

Odp: Zdrada, powrót męża, porobienie - czyli moja trzyletnia historia.

No tak, wybaczenie osobie która kocha jest jedyny słusznym. Mało kobiet po zdradzie ma osobę która się stara. Raczej nawet "wmawiają im że to przez nie".

18

Odp: Zdrada, powrót męża, porobienie - czyli moja trzyletnia historia.
sluuu napisał/a:

No tak, wybaczenie osobie która kocha jest jedyny słusznym. Mało kobiet po zdradzie ma osobę która się stara. Raczej nawet "wmawiają im że to przez nie".

Napewno jeżeli by tak długo nie walczył nie dałabym mu szansy.  Widziałam,  że mężowi zależy,  że zrozumiał błąd,  dlatego zaufałam mu na nowo i nie żałuję!  smile

19

Odp: Zdrada, powrót męża, porobienie - czyli moja trzyletnia historia.

White angel poszę Cię o przeczytanie mojej historii i napisanie czy ty byś kiedyś wybaczyła jak byś była na moim miejscu. Nie mówie że teraz po tak krótkim czasie ale tak jak ty napisałaś że po długim czasie wybaczyłaś męzowi . Na pewno wasze doświatczenia razem was zbliżyły do siebie i ciesze się że chociaż niektóre kobiety są z mężczyznami których kochają

20

Odp: Zdrada, powrót męża, porobienie - czyli moja trzyletnia historia.
malutka1 napisał/a:

White angel poszę Cię o przeczytanie mojej historii i napisanie czy ty byś wybaczyła jak byś była na moim miejscu. Nie mówie że teraz po tak krótkim czasie ale tak jak ty napisałaś że po długim czasie wybaczyłaś męzowi . Na pewno wasze doświatczenia razem was zbliżyły do siebie i ciesze się że chociaż niektóre kobiety są z mężczyznami których kochają

Kochana przeczytam Twoją historię smile
Wybaczenie zdrady nieraz zajmuję dużo czasu,  tak jak było w moim przypadku. Strata dziecka najbardziej nas do siebie zbliżyła.  To jak mnie wspierał,  pomagał,  czułam jak mnie kocha.

21

Odp: Zdrada, powrót męża, porobienie - czyli moja trzyletnia historia.

Gratuluję właściwej decyzji!
Ja również wierze, że po zdradzie małżeństwo można odbudować. Moi rodzice są świetnym przykładem - u nich zdrada była jakieś 20 lat temu, a dziś są wspaniałą, kochającą się parą. Całują się, wyznają miłość, dużo rozmawiają, wspólnie podróżują. Gdyby wtedy tata (bo to on był zdradzony) uparł się, że nie wybaczy - ja wychowałabym się w rozbitej rodzinie, a oni nie doświadczyliby tej wspaniałej miłości która ich na nowo połączyła.

Jak najbardziej jestem za dawaniem sobie szansy,
Ale tylko jednej.

22

Odp: Zdrada, powrót męża, porobienie - czyli moja trzyletnia historia.
madoja napisał/a:

Gratuluję właściwej decyzji!
Ja również wierze, że po zdradzie małżeństwo można odbudować. Moi rodzice są świetnym przykładem - u nich zdrada była jakieś 20 lat temu, a dziś są wspaniałą, kochającą się parą. Całują się, wyznają miłość, dużo rozmawiają, wspólnie podróżują. Gdyby wtedy tata (bo to on był zdradzony) uparł się, że nie wybaczy - ja wychowałabym się w rozbitej rodzinie, a oni nie doświadczyliby tej wspaniałej miłości która ich na nowo połączyła.

Jak najbardziej jestem za dawaniem sobie szansy,
Ale tylko jednej.

My również staramy się okazywać sobie uczucia.  Chcemy,  by córcia widziała, że ma kochających się rodziców,  że jest bezpieczna,  kochana. Mam wrażenie, że po tych wszystkich doświadczeniach nasza miłość też jest mocniejsza. Wiemy oboje, że musimy ją pielęgnować,  by znowu ta 'iskierka ' nie zgasła. Trzeba myśleć pozytywnie smile

23

Odp: Zdrada, powrót męża, porobienie - czyli moja trzyletnia historia.

Zazdroszczę Ci chyba troszeczkę.Widać ,że mąż odpowiednio zabrał się do ratowania związku.Ja mimo,że nadal walczę nieraz myślę ,że mam trochę inne wyobrażenie.Mój mąż powiedział,że nie żałuje zdrady ,bo nie wiedziałby jak może być cudownie między nami.Ja czasami słyszę w swojej głowie tylko tylko ten okrutny początek,ale on potrafi  wytłumaczyć żebym zeszła na ziemię.To chyba jest mimo wszystko strach ,że drugi raz zranione będziemy tylko nienawidzić tego, do którego miało się zaufanie.To wina też tego ,że nie jesteśmy  w tym momencie razem ( taka praca) Ja z dzieciakami ,a on tam........ Ale cudownie jest usłyszeć jego głos .Daję mu pole do popisu ,aby sam dzwonił,ja dzwonię jak już naprawdę nie mogę się powstrzymać.I nie macie pojęcia ,że cudowną rzeczą jest jak tak sobie wzajemnie ponarzekamy,ja na dzieciaki ,on na pracę ,a później powiedzieć i usłyszeć zaraz mi lepiej jak cię słyszę! Czasami słuchając co ma do powiedzenia  ktoś z rodziny to trochę robię sobie tzw. pranie mózgu .Któregoś razu mówiąc mężowi co powiedziała jego siostra( czy nie myślę i nie boję się ,że mnie ponownie zdradzi?) wkurzył się i wykrzyczał - słuchaj mojej siostry ,kiedy mam cię zdradzić dziś ,jutro ,pojutrze.... DAŁO MI TO DO MYŚLENIA 1 zabolało ,że to właśnie ona znając jak zawsze postępował tak nisko go ocenia   2  czy ciągłe patrzenie na ręce osobie ,która zdradziła powoduje ,że zamęczamy ją ciągłymi osądami    Ale jest w nas zdradzonych chyba taki  włączony czujnik.Jestem zwyczajnie prostą kobietą i gdy myślę o swojej przyszłości  to nie chcę żyć jak bomba zegarowa .Chcę ,aby było zaufanie ,bo bez tego się wzajemnie udusimy.

24

Odp: Zdrada, powrót męża, porobienie - czyli moja trzyletnia historia.
lena41 napisał/a:

Zazdroszczę Ci chyba troszeczkę.Widać ,że mąż odpowiednio zabrał się do ratowania związku.Ja mimo,że nadal walczę nieraz myślę ,że chę inne wyobrażenie.Mój mąż powiedział,że nie żałuje zdrady ,bo nie wiedziałby jak może być cudownie między nami.Ja czasami słyszę w swojej głowie tylko tylko ten okrutny początek,ale on potrafi  wytłumaczyć żebym zeszła na ziemię.To chyba jest mimo wszystko strach ,że drugi raz zranione będziemy tylko nienawidzić tego, do którego miało się zaufanie.To wina też tego ,że nie jesteśmy  w tym momencie razem ( taka praca) Ja z dzieciakami ,a on tam........ Ale cudownie jest usłyszeć jego głos .Daję mu pole do popisu ,aby sam dzwonił,ja dzwonię jak już naprawdę nie mogę się powstrzymać.I nie macie pojęcia ,że cudowną rzeczą jest jak tak sobie wzajemnie ponarzekamy,ja na dzieciaki ,on na pracę ,a później powiedzieć i usłyszeć zaraz mi lepiej jak cię słyszę! Czasami słuchając co ma do powiedzenia  ktoś z rodziny to trochę robię sobie tzw. pranie mózgu .Któregoś razu mówiąc mężowi co powiedziała jego siostra( czy nie myślę i nie boję się ,że mnie ponownie zdradzi?) wkurzył się i wykrzyczał - słuchaj mojej siostry ,kiedy mam cię zdradzić dziś ,jutro ,pojutrze.... DAŁO MI TO DO MYŚLENIA 1 zabolało ,że to właśnie ona znając jak zawsze postępował tak nisko go ocenia   2  czy ciągłe patrzenie na ręce osobie ,która zdradziła powoduje ,że zamęczamy ją ciągłymi osądami    Ale jest w nas zdradzonych chyba taki  włączony czujnik.Jestem zwyczajnie prostą kobietą i gdy myślę o swojej przyszłości  to nie chcę żyć jak bomba zegarowa .Chcę ,aby było zaufanie ,bo bez tego się wzajemnie udusimy.

Zgadzam się z Tobą w stu procentach.  Pomimo ogromnej ilości czasu jaki miałam by na nowo zaufać,  ciągle podświadomie mam taki 'czujnik' smile
Ufam meżowi,  wiem,  że kocha tylko mnie,  udowadnia to,  nadal mnie zdobywa,  a jednak przeszłość nie daje za wygraną.  Mąż to wyczuwa, twierdzi,  że mu to nie przeszkadza , że mnie rozumie.

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada, powrót męża, porobienie - czyli moja trzyletnia historia.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026