Witam wszystkich rodziców.
Mam problem z moją dwu letnią córeczką, kilka dni temu został z moją mamą i od tamtej pory gdy tylko mama do nas przychodzi a mieszka piętro wyżej mała płacze strasznie, chciałabym podkreślić że uwielbiała moją mamę aż do tego dnia. Często z nią zostawała i nigdy nie było żadnego problemu. Moja mama tłumaczy to że wystraszyła się jak mój ojciec się golił normalną maszynkę i wystraszyła się tej pianki, fakt że nigdy nie widziała żeby ktoś się w ten sposób golił bo jej ojciec używa elektrycznej. Pomocy bo nie wiem co mam zrobić jak zachować się w takiej sytuacji ?
Podobne tematy
Może być, ze się wystraszyla. Nic nie rob, poczekaj kilka dni, a potem popros może tate, by wnuczce na spokojnie pokazal i wyjasnil, co to za ustrojstwo miał na twarzy i w jakim celu ![]()
Pianki się przestraszyła? Nie wierzę.
Cyniczna, nigdy nie bylas dwulatką?
Nie pianki, tylko dziadka, który zwykle wygląda normalnie, a teraz był w białej mazi.
Tylko skoro wystraszyła się dziadka, to dlaczego ma niechęć do babci ?
Bo babcia kojarzy jej się z dziadkiem?
Przeciętny dwulatek jest już na tyle mentalnie rozwinięty, że swój strach skupia na konkretnej przyczynie.
mentalnie czy emocjonalnie? Lek to emocja.
Cyniczna, nigdy nie bylas dwulatką?
Nie pianki, tylko dziadka, który zwykle wygląda normalnie, a teraz był w białej mazi.
Owszem, byłam. Mam też małe dziecko.
Nadal uważam, że powodem strachu NIE był dziadek w piance do golenia.
Ja tez nie napisałam, ze na pewno, tylko ze być może, nie upieram się.
Tak czy inaczej, mam nadzieje, ze moja rada, by dziadek porozmawial z wnuczką, szkody nie przyniesie.
11 2014-04-22 11:45:39 Ostatnio edytowany przez Madzia92 (2014-04-22 11:50:08)
Szczerze.......coś mi się wydaję że nie o piankę ani o dziadka jej chodzi ...a najlepszy jaki możesz test zrobić to zaprosić dziadka choćby na klatkę schodową ..jak się go wystraszy tzn mowa o piance może i była na rzeczy ..ale boi się BABCI..i dla mnie strach dziecka przed bliską osobą nie jest normalny ..sama mam 3,5 córkę i wiem jak się zachowywała mając dwa lata a to całkiem tak dawno nie było..Najgorsze co możesz zrobi to" zamieść tą sprawę pod dywan"..obserwuj dziecko ono ci dokładnie pokaże o co chodzi tylko z nią porozmawiaj(tak z 2 latkiem się rozmawia) zabawiaj ją a pójdziemy do babci albo mów jej że babcia przyjdzie na kawę itp.. zobaczysz jej reakcje jak wpada w płacz albo chowa się za tobą to sorry ALE COŚ JEST NIE TAK a ty się zabaw w detektywa...patrz jak córka się bawi czego się boi...bo tfu tfu tfu....ale może babcia jej coś zrobiła??? Dla jest to bardzo niepokojące, a dzieci choć nie zawsze umią powiedzieć to pokazują co się dzieje ( z autopsji to wiem ) tylko my dorośli nie zawsze na to patrzymy - i tu nasza wina - także patrz obserwuj i zwracaj uwagę na najdrobniejsze szczegóły..najwyżej spanikujesz niepotrzebnie ,ale lepiej w tę stronę niż ma się coś dziecku dziać a ty to zlekceważysz...Powodzenia .
Albo wystraszyła się czegoś U babci w domu ...miłe to nie będzie ale musisz córkę postawić tzn na kawe czy cokolwiek i babci i dziadkowi i u was w domu i u nich ....dojdziesz co to było ..tylko patrz uważnie .
Broń boże jej nie zmuszaj .nie bd chciała wejść to nie wchodź...po prostu w formie zabawy to zrób żeby się czuła bezpiecznie i bądź blisko niej nie zostawiaj jej samej .
Za dziecięcą wyobraźnią nie nadążymy
Jak najbardziej jest możliwe, że dziecko wystraszyło się pianki. A skoro zawsze zostawało z babcią (Autorka nie pisze, żeby dziadek się też dzieckiem zajmował), to zaszło zapewne proste skojarzenie: "byłam u babci, u babci było strasznie" - stąd lęk przed babcią.
Coś jest na rzeczy z tą bielą na twarzy
Moja córka wpada w panikę, jak widzi siwych, brodatych mężczyzn. Przerażenie w oczkach i ucieczka na oślep.
Coś jest na rzeczy z tą bielą na twarzy
Moja córka wpada w panikę, jak widzi siwych, brodatych mężczyzn. Przerażenie w oczkach i ucieczka na oślep.
No ba
A jak jak sie pierwszy raz przestraszylam Swietego Mikolaja...a mialam wtedy 4 lata, w porownaniu z dwulatka to prawie doroslosc... ![]()
dziecko mogło się faktycznie wystraszyć dziadka z tą pianką ![]()
pamiętam jak starszy syn miał 2 lata i wystraszył się pradziadka który z powodu choroby nie mógł mówic i dogadywał się na migi,syn się wystraszył tak że już wchodząc do klatki gdzie było mieszkanie pradziadka był płacz straszny
BabaOsiadła napisał/a:Coś jest na rzeczy z tą bielą na twarzy
Moja córka wpada w panikę, jak widzi siwych, brodatych mężczyzn. Przerażenie w oczkach i ucieczka na oślep.
No ba
A jak jak sie pierwszy raz przestraszylam Swietego Mikolaja...a mialam wtedy 4 lata, w porownaniu z dwulatka to prawie doroslosc...
Taaak
Chciałam zrobić córce zdjęcie z Mikołajem w centrum handlowym. Boooże, nigdy w życiu nie widziałam tak przerażonego dziecka. A ona z tych "cygańskich", które pójdą do każdego na kolana, z obcym zostaną na cały dzień... A tu głupi przebieraniec i panika ![]()
teraz byliśmy u nich na świętach przez około 30 min płakał i nie chciał zejść z kolan ale pużniej się uspokoiła i bawiła z babcią normalnie, dziśnp. jak babcia przyszła a u małej była koleżanka to nie płakała, nie wiem co mam robić
Przecież Madzia dokładnie Ci opisała, co powinnaś robić.
Z moich obserwacji 2 latki ni stąd ni z owąd potrafią mieć tam swoje przejściowe fazy niepokoju ,lęku, płaczliwości , odrzucenia jakiejś osoby jak dotąd uwielbianej przez dziecko ( nie rzadko również jedno z rodziców typu mama sioo ,jest ryk , wszystko tata) i to może być pod pretekstem byle pierdoły, czy tez żadnego jakiegokolwiek powodu . 2 latka układ emocjonalny jest tak chwiejny i wręcz "paranoiczny" ze ciezko tak na dorosłego logikę wszystko analizować krok po kroku co było przyczyna ,a co nie
To są uroki 2 latkowych emocji ,skoki adoracji ,przylepności i odpychania, odrzucenia.
Wielokrotnie byłam świadkiem takich zachowan 2-2.5 latkow, w tym ja tez byłam ta upatrzona na celowniku , najpierw odkleić się nie mogłam ,wręcz byłam dręczona przez dziecko, a kilka dni później wycie ,spazmy, nawet nie wiadomo dlaczego.. wg mnie to jest taki chwiejny emocjonalnie etap i tyle
zrobilam ostatnio pewną prube i sie powiodla, zaprosilam rodzicow do siebie, raz drugi trzeci i teraz juz na ich widok nie płcze jest prawie tak jak bylo przed ta cała sytuacją ale tylko u mnie w domu bo jak chce isc do rodzicó na góre to bez zmian
i co wy o tym myslicie?