Jeżeli chłopak pyta się o mnie kogoś ( o mój wiek ) i często na mnie patrzy, to musi coś znaczyć? Czy po prostu pytanie o mnie wyszło w czasie rozmowy, a potem ja sobie ubzdurałam coś. Jest odważny, gada ze wszystkimi luźno, ale do mnie nigdy nie zagadał, dlaczego? Naprawdę bardzo mi się podoba, tylko nie potrafię stwierdzić czy ma mnie gdzieś czy mu się podobam.
Podobne tematy
2 2014-04-17 15:47:37 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-04-17 15:49:02)
Jak sie patrzy na Ciebie to pewnie mu sie podobasz, ale to nie musi znaczyć, że jest Tobą zainteresowany jako kobietą do związku. A, że pytał? Może ciekawski, może ma plany, a jest nieśmiały, kto wie..
Może mu wpadłaś w oko, ale nie ma śmiałości porozmawiać?
Niewiem, on jest strasznie otwarty i rozmawia do wszystkich, ze wszystkimi, lubi poznawać ludzi.
Ja bym na Twoim miejscu ściągnęła go wzrokiem , uśmiechnęła się
Albo spróbowała zagadać, bo znacie się? Macie wspólnych znajomych itp. ?
Próbowałam wzrokiem, to wychodzi na to, że patrzymy się na siebie jak dwa posągi i nic. A jeżeli chodzi o wspólny znajomych to mam jedną osobę, która go zna, ale nie chce z nią rozmawiać na ten temat, że się zakochałam. Wstydzę się trochę.
Jak sie patrzy na Ciebie to pewnie mu sie podobasz, ale to nie musi znaczyć, że jest Tobą zainteresowany jako kobietą do związku. A, że pytał? Może ciekawski, może ma plany, a jest nieśmiały, kto wie..
Właśnie to samo pomyślałam co Ty. Może nie chce być w żadnym związku, albo się wstydzi. Sama kurde niewiem. Podobno nie jest osobą ciekawską, ale kto wie.
Niektórzy tak mają, że są duszami towarzystwa a gdy przyjdzie im rozmawiać z osobą , która im się podoba to się bardzo stresują.
Też wielce prawdopodobne to może być.
brunetka
Weź sprawy w swoje ręce i podejdź do niego, zagadaj wtedy sie coś więcej dowiesz, bo na razie to tylko domysły.
Majki
Właśnie spróbuję, co mi szkodzi? raz się żyje. A może jakieś propozycje? o czym zagadać?
Najwyżej mnie zleje i narobię sobie wstydu. Tylko chciałam poznać waszą opinię, jak to wygląda z punktu widzenia innych. Ach, naprawdę się boję, nie przywykłam do robienia "pierwszego kroku". Aj
6 2014-04-17 16:09:38 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-04-17 16:11:41)
Wstydu sobie nie narobisz, bo to nie jest żaden wstyd. Nie myśl w ten sposób. Skoro Ci wpadł w oko to korzystaj i zrób ten pierwszy krok, dla mnie to nie jest jakieś niezwykłe, że to kobieta go zrobi. Na jego ruch byś sie mogła nie doczekać, a szkoda potem żałować, że nie spróbowałaś. A jak zagadać? Ja lubie klarowne sytuacje, a nie podchody, czyli z grubej rury ![]()
7 2014-04-17 16:16:11 Ostatnio edytowany przez brunetka96 (2014-04-17 16:17:17)
Wielu kolegów mi mówiło, że kobieta nie powinna robić pierwszego kroku, więc tak mi to utkwiło.
O dziwo wpadł mi w oko. Tak szczerze to gdyby się o mnie nie zapytał to nawet bym uwagi na niego nie zwróciła, kompletnie nie mój typ, ale tak wyszło, że z czasem sama zaczęłam coś do niego czuć. Głównie widząc jak się zachowuje, rozmawia, gdy poznałam cząstkę jego, to nawet dnia nie mogę wytrzymać nie widząc go.
Tylko nigdy nie widziałam, żeby miał dziewczynę, więc może nie chce się wiązać. Sama nie wiem. Jedni wolą być singlami, a drudzy nie potrafią nimi być. Może mu tak dobrze i tego się boję.
Z grubej rury? Boje się, że się wystraszy ![]()
Spróbuj zagadać bo będziesz się wiecznie zadręczać nawet jak będziesz już miała dobrze po 70 to sobie przypomnisz ![]()
A tak to się wyjaśni szybko i ci przejdzie.
Podejdź do tego na luzie coś w stylu "hej widziałem ciebie już wcześniej wydajesz się bardzo sympatyczny" i tak dalej i dalej ![]()
Możesz pociągnąć to w stylu mam jakiś problem czy możesz mi doradzić...
albo może zaproszenie na imprezę...
albo może wyjście w miasto...
Nie mów mu wprost co do niego czujesz bo ucieknie miałem już taka sytuację i wiem, że to jest dla mężczyzny bardzo nieprzyjemne, a dziewczyna nawet była spoko. Potraktuj to jako nową fajna znajomość.
9 2014-04-17 16:24:12 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-04-17 16:26:42)
Z grubej rury? Boje się, że się wystraszy
Ale ja nie mówie o jakichś wyznaniach miłości czy tam planach na wspólne życie
Tylko wiesz poprosić go o rozmowe, zaprosić, na kawe, herbate coś w ten deseń ![]()
Fakt mogłem dać "grubej" tam ![]()
Spróbuj zagadać bo będziesz się wiecznie zadręczać nawet jak będziesz już miała dobrze po 70 to sobie przypomnisz
Niby to wiem, a i tak zawsze rezygnuję. Zawsze mam tam jakiś stresik poznając kogoś nowego, ale jeżeli chodzi o sympatię, to nie potrafię słowa wykrztusić.
Tylko wiesz poprosić go o rozmowe, zaprosić, na kawe, herbate coś w ten deseń
Muszę coś pokombinować, zobaczę co z tego wyjdzie i czy nie stchórzę, dzięki ![]()
Cóż rozumiem cię bo jestem w podobnej stytuacji, tyle że ja jestem mega niesmiała. Patrzy się czyli wpadłaś mu w oko, utwierdzając się tym, że o Ciebie pytał
a nie podchodzi? może myśli, że mu przejdzie, wstydzi się, albo faktycznie nie chce zwiazku, ale to nie znaczy, że nie mogłabyś tego zmienić. Zagadaj do niego o czymkolwiek, jeżeli nie zagadasz teraz, możesz tego żałować, a może ominąć cię coś naprawdę wspaniałego, a jeżeli wam nie wyjdzie to przynajmniej nie będziesz mieć żalu, że nie spróbowałaś
Mamy XXI wiek, to normalne, że dziewczyna zaczyna rozmowę z chłopakiem. POWODZENIA
Napisz koniecznie co i jak ![]()
Majki
Właśnie spróbuję, co mi szkodzi? raz się żyje. A może jakieś propozycje? o czym zagadać?
Najwyżej mnie zleje i narobię sobie wstydu. Tylko chciałam poznać waszą opinię, jak to wygląda z punktu widzenia innych. Ach, naprawdę się boję, nie przywykłam do robienia "pierwszego kroku". Aj
zapytaj sie go co bedzie robil w lany poniedzialek?:d
Cóż rozumiem cię bo jestem w podobnej stytuacji, tyle że ja jestem mega niesmiała. Patrzy się czyli wpadłaś mu w oko, utwierdzając się tym, że o Ciebie pytał
a nie podchodzi? może myśli, że mu przejdzie, wstydzi się, albo faktycznie nie chce zwiazku, ale to nie znaczy, że nie mogłabyś tego zmienić. Zagadaj do niego o czymkolwiek, jeżeli nie zagadasz teraz, możesz tego żałować, a może ominąć cię coś naprawdę wspaniałego, a jeżeli wam nie wyjdzie to przynajmniej nie będziesz mieć żalu, że nie spróbowałaś
Mamy XXI wiek, to normalne, że dziewczyna zaczyna rozmowę z chłopakiem. POWODZENIA
Napisz koniecznie co i jak
moze nie to ze sie boi ,ale wstydzi się podejść? jak np. ja
2.kiedyś tak w szkole zaczełem od normalnego cześć pod pretekstem ze nasz nauczyciel wola jej pewna kolezankę z klasy ,a pozniej z czasem sama zaczela mowic cześć itp. nic z tego nie wyszlo ale nie ma co zalowac:)
druga rzecz jesli o ciebie wypytuje to mu się podobasz nie ma Cię gdzies ,tylko nie jest pewny siebie i boi się zrobić ten pierwszy krok i twojej reakcji jak sie odezwie pierwszy ,kiedys tez tak mialem ze jedna dziewczyna mi sie podobala ,ale nie mialem odwagi sie do niej odezwac, i im pozniej bardziej chcialem zagadac do niej to bylo gorzej , miala szafke obok mnie w szkole jedyne słowa jakie wymienialiśmy miedzy soba to sorry;d
moze nie to ze sie boi ,ale wstydzi się podejść?
Cały czas o tym myślę, ale on ze wszystkimi gada tak samo, jest otwarty, nie przejmuje się zdaniem innych, nie wygląda na nieśmiałego. Nie wiem, kurde im dłużej o tym myślę, tym bardziej zaczynam wątpić. Są dni, że patrzy na mnie ciągle, a są takie, że spojrzy raz, dwa i znika. Nie wiem o co mu chodzi! Jeszcze rozumiem nieśmiały chłopak i wstydzi się, ale on na prawdę nie wydaje się być nieśmiały. Chociaż z drugiej strony nie wiem jaki jest w relacjach damsko-męskich.
Cóż rozumiem cię bo jestem w podobnej stytuacji, tyle że ja jestem mega niesmiała. Patrzy się czyli wpadłaś mu w oko, utwierdzając się tym, że o Ciebie pytał
a nie podchodzi? może myśli, że mu przejdzie, wstydzi się, albo faktycznie nie chce zwiazku, ale to nie znaczy, że nie mogłabyś tego zmienić. Zagadaj do niego o czymkolwiek, jeżeli nie zagadasz teraz, możesz tego żałować, a może ominąć cię coś naprawdę wspaniałego, a jeżeli wam nie wyjdzie to przynajmniej nie będziesz mieć żalu, że nie spróbowałaś
Mamy XXI wiek, to normalne, że dziewczyna zaczyna rozmowę z chłopakiem. POWODZENIA
Napisz koniecznie co i jak
Dziękuję
zaraz po świętach spróbuję coś zdziałać
Jeszcze spróbuję "spojrzenia i uśmiechu" jak to nie wyjdzie, podejdę do niego i zobaczę co powiem (pewnie palnę jakieś głupstwo) ![]()
fajny2014 napisał/a:moze nie to ze sie boi ,ale wstydzi się podejść?
Cały czas o tym myślę, ale on ze wszystkimi gada tak samo, jest otwarty, nie przejmuje się zdaniem innych, nie wygląda na nieśmiałego. Nie wiem, kurde im dłużej o tym myślę, tym bardziej zaczynam wątpić. Są dni, że patrzy na mnie ciągle, a są takie, że spojrzy raz, dwa i znika. Nie wiem o co mu chodzi! Jeszcze rozumiem nieśmiały chłopak i wstydzi się, ale on na prawdę nie wydaje się być nieśmiały. Chociaż z drugiej strony nie wiem jaki jest w relacjach damsko-męskich.
no to powiem ci z własnego doświadczenia:)
ogólnie jestem otwarty ale (jeśli dziewczyna mi się bardzo podoba jest komunikat "we have problem"
z taka jedna tej od szafki raz tak przez minutę spojrzenie w oczy na korytarzu w 10 metrów było i co? nic nie potrafiłem zagadać a ona specjalnie jak przechodziłem korytarzem albo zaczynała się śmiać albo coś z koleżankami gadac ,albo następowała cisza
fakt ona była odemnie dużo młodsza ,ale tak przez poł roku do zakonczenia szkoly ciągle sobie wypominalem,pozniej ona znalazła sobie chłopaka
zapytaj sie go co bedzie robil w lany poniedzialek?:d
Nie sądzę, żeby to był dobry pomysł. Napisać do obcego kolesia co będzie robił w lany poniedziałek? trochę dziwne
zagubionyfajny napisał/a:zapytaj sie go co bedzie robil w lany poniedzialek?:d
Nie sądzę, żeby to był dobry pomysł. Napisać do obcego kolesia co będzie robił w lany poniedziałek? trochę dziwne
ha czemu nie?
po drugie nie napisać tylko się zapytać czy przypadkiem nie obleje autorki tematu ?:d albo raczej czy nie przejdzie obok niej i koleżanka zrobi się "mokra" na jego widok;-)
ogólnie jestem otwarty ale (jeśli dziewczyna mi się bardzo podoba jest komunikat "we have problem"
z taka jedna tej od szafki raz tak przez minutę spojrzenie w oczy na korytarzu w 10 metrów było i co? nic nie potrafiłem zagadać a ona specjalnie jak przechodziłem korytarzem albo zaczynała się śmiać albo coś z koleżankami gadac ,albo następowała cisza
fakt ona była odemnie dużo młodsza ,ale tak przez poł roku do zakonczenia szkoly ciągle sobie wypominalem,pozniej ona znalazła sobie chłopaka
Tak, niby wiemy, że jak nie wykorzystamy tej szansy, to będziemy żałować a i tak "nieśmiałość" nas pokonuje i potem plujemy sobie w brodę. Ty miałeś o tyle prościej, że jesteś facetem i to normalne, że koleś robi pierwszy krok i próbuje zdobyć kobietę, a w moim przypadku to trochę nie przystoi no bo jeżeli mu bardzo zależy to w końcu podejdzie, ale z drugiej strony nie chcę czekać i się zastanawiać ![]()
fajny2014 napisał/a:ogólnie jestem otwarty ale (jeśli dziewczyna mi się bardzo podoba jest komunikat "we have problem"
z taka jedna tej od szafki raz tak przez minutę spojrzenie w oczy na korytarzu w 10 metrów było i co? nic nie potrafiłem zagadać a ona specjalnie jak przechodziłem korytarzem albo zaczynała się śmiać albo coś z koleżankami gadac ,albo następowała cisza
fakt ona była odemnie dużo młodsza ,ale tak przez poł roku do zakonczenia szkoly ciągle sobie wypominalem,pozniej ona znalazła sobie chłopakaTak, niby wiemy, że jak nie wykorzystamy tej szansy, to będziemy żałować a i tak "nieśmiałość" nas pokonuje i potem plujemy sobie w brodę. Ty miałeś o tyle prościej, że jesteś facetem i to normalne, że koleś robi pierwszy krok i próbuje zdobyć kobietę, a w moim przypadku to trochę nie przystoi no bo jeżeli mu bardzo zależy to w końcu podejdzie, ale z drugiej strony nie chcę czekać i się zastanawiać
hm mozesz podejść do niego pod pretekstem szukania nauczyciela? niby prosty pomysł ale bardzo skuteczny,sam nie raz tak poznałem kilka koleżanek i jedna przyjaciółkę
hm mozesz podejść do niego pod pretekstem szukania nauczyciela? niby prosty pomysł ale bardzo skuteczny,sam nie raz tak poznałem kilka koleżanek i jedna przyjaciółkę
Problem w tym, że ja tam do szkoły nie chodzę tylko przychodzę na zajęcia (nauczyciel ten niema z nim lekcji) i do znajomej
specjalnie jadę wcześniejszym autobusem, żeby posiedzieć z półgodzinki, godzinkę i przy okazji go zobaczyć ![]()
22 2014-04-17 19:19:41 Ostatnio edytowany przez fajny2014 (2014-04-17 19:23:39)
rob co chcesz ,dalem ci tylko przykład:) trochę kretywności i bedzie dobrze
zapraszam do mojego tematu kolezanki ![]()
albo raczej czy nie przejdzie obok niej i koleżanka zrobi się "mokra" na jego widok;-)
![]()
Jezeli ma Cie gdzies to nie ma bata odpusc sobie. Nikogo nie zmusisz do rozmowy z soba.
Jak czytam niektóre komentarze to się zastanawiam czy warto tutaj pytania zadawac ;p
Kolego wyżej przeczytałeś w ogóle jej posta? czy tylko sam nagłówek?
to się zastanawiam czy warto tutaj pytania zadawac ;p
Ja dziękuję bardzo za wszystkie odpowiedzi [nawet te, które wcale nic mi nie pomagają]
Jezeli ma Cie gdzies to nie ma bata odpusc sobie. Nikogo nie zmusisz do rozmowy z soba.
Wcale nie odpowiedziałeś na jej pytanie. Autorka pyta czy naszym zdaniem zależy mu na niej czy po prostu ją "ma gdzieś"
Moim zdaniem podobasz mu się, jest niesmiały w stosunku do kobiet (to że gada z koleżankami nic nie znaczy, bo one zapewne mu się nie podobają) podobasz mu się Ty i dlatego się tak zachowuje. Zagadaj do niego niż się zastanawiać, domyślać, a później żałować. Powodzenia ![]()
sakuraf16 napisał/a:to się zastanawiam czy warto tutaj pytania zadawac ;p
Ja dziękuję bardzo za wszystkie odpowiedzi [nawet te, które wcale nic mi nie pomagają]
zapraszam do mojego tematu:) o pisaniu do was kobiet na fb ,poproszę o twoja opinie w tym temacie
ja powiedziałem jak jest z mojego punktu widzenia on moze tez taki byc
Już odpowiadam ![]()
Brunetka jesli by jemu naprawde zalezalo zaczalby z Toba rozmawiac ale na pewniaka sprobuj Ty zagaic rozmowe.
Brunetka jesli by jemu naprawde zalezalo zaczalby z Toba rozmawiac ale na pewniaka sprobuj Ty zagaic rozmowe.
Ach czyli raczej mu nie zależy? ![]()
32 2014-04-18 20:54:09 Ostatnio edytowany przez Michst (2014-04-18 20:59:51)
Kazdy facet jest inny ale pisze z mojego punktu widzenia jesli widuje kobiete ktora mi sie podoba na codzien i z ktora chce cos wiecej to po prostu zagaduje do niej. Jesli chcesz uzyskac pewnosc sprobuj sama z Nim pogadac wtedy bedziesz wiedziec na mur beton. Moze jednak ten chlopak jest niesmialy.
PS: Po namysle dodam ze kulbym zelazo poki gorace bo wokol jednej kobiety moze pojawic sie konkurencja a moim zadaniem wtedy byloby do tego nie dopuscic.
33 2014-04-18 20:58:23 Ostatnio edytowany przez brunetka96 (2014-04-18 21:01:28)
Nie widuję go codziennie, bo max 2 razy w tygodniu (od 1,5msc) i zawsze albo on jest z kimś, albo ja. Tylko raz się zdarzyło, że nikogo wokół nas nie było. Ale dzięki, będę musiała do niego w końcu zagadać i się dowiedzieć, bo jednak każdy facet jest inny i nie da się tego rozgryźć. Dziękuję za opinię! ![]()
Podejdz do tego na chwile obecna jestes singielka jesli nie jest Toba zainteresowany nic nie tracisz. Jesli jednak jest duzo zyskasz.
Tak, wiem. Właśnie tak do tego podchodzę. Zanim do niego podejdę, to chciałam poznać waszą opinię, czy raczej jest zainteresowany czy nie. Z drugiej strony po co o mnie pytał i ciągle się patrzy? Jedynie to mnie jeszcze trzyma, bo gdyby w ogóle nie zwracał na mnie uwagi, to nawet na myśl by mi nie przyszło by do niego podchodzić.
Jezeli sie patrzy i dopytuje o Ciebie to jest to oznaka zainteresowania. Jesli jednak do tej pory do Ciebie nie zagadal sam z siebie to zostaje jedna mozliwosc ze jest po prostu niesmialy.
Mam nadzieję, że jest po prostu nieśmiały w stosunku do dziewczyn, które mu się podobają, albo to, że faktycznie nie było okazji, żeby ze mną zagadać. Nie ma co się zastanawiać, trzeba działać! Dziękuję Ci bardzo za opinię ![]()
Dokladnie abys nie zalowala ze nie sprobowalas wiem o czym mowie :)
Niby wszyscy to wiemy, a i tak tchórzymy jak przychodzi co do czego ![]()
Nic nie tracisz, a możesz wiele zyskać. Na stówe wpadłaś mu w oko - pytał się o Ciebie, patrzy się na Ciebie. Bez powodu się tak nie robi.
Nic nie tracisz, a możesz wiele zyskać. Na stówe wpadłaś mu w oko - pytał się o Ciebie, patrzy się na Ciebie. Bez powodu się tak nie robi.
Dziękuję
Podbudowałaś mnie ![]()
Po sobie i swoim doświadczeniu mogę powiedzieć, że podobasz mu się
. Tydzień temu na grillu u znajomych spodobała mi się pewna dziewczyna i oczu nie mogłem od niej oderwać. Sądząc po tym, że często nasze spojrzenia również się spotykały to ja musiałem również i jej wpaść w oko. Mimo, że uchodzę za otwartą i łatwo nawiązującą kontakty osobę, przy niej zrobiłem się bardzo nieśmiały, ale stwierdziłem, że raz się żyje i zagadałem. I nie żałuję
Dodam, że wspaniale nam się do tej pory rozmawia, ale mam z nią inny problem, który opisałem na tym forum.
Po sobie i swoim doświadczeniu mogę powiedzieć, że podobasz mu się
. Tydzień temu na grillu u znajomych spodobała mi się pewna dziewczyna i oczu nie mogłem od niej oderwać. Sądząc po tym, że często nasze spojrzenia również się spotykały to ja musiałem również i jej wpaść w oko. Mimo, że uchodzę za otwartą i łatwo nawiązującą kontakty osobę, przy niej zrobiłem się bardzo nieśmiały, ale stwierdziłem, że raz się żyje i zagadałem. I nie żałuję
Dodam, że wspaniale nam się do tej pory rozmawia, ale mam z nią inny problem, który opisałem na tym forum.
Bardzo Ci dziękuję za opinię. Tylko dlaczego ostatnio jak gadał z moją mamą (znają się) to w ogóle na mnie nie patrzył? ciągle przed siebie i nawet mama powiedziała, że dziwnie się zachowywał, jakby był zmęczony, ech. Ja rozumiem, że facet może być nieśmiały, ale powinien w końcu się przełamać i zagadać, tak jak Ty ![]()
Przeczytałam twój temat i muszę powiedzieć, że też masz ciężki orzech do zgryzienia. Moim zdaniem są dwie opcje ..
1) boi się swojego chłopaka lub że sobie coś zrobi i pomimo tego, że coś do Ciebie czuje nie chce od niego odchodzić.
2) traktuje Cię jak przyjaciela, bo dobrze jej się z Tobą rozmawia, miło się czuje w Twoim towarzystwie, a kocha swojego chłopaka i nie wyobraża sobie życia bez Niego tzw chora miłość.
Ja na twoim miejscu kazałabym się jej określić, niech nie robi niepotrzebnych nadziei. Powodzenia ![]()
Vincent25 napisał/a:Po sobie i swoim doświadczeniu mogę powiedzieć, że podobasz mu się
. Tydzień temu na grillu u znajomych spodobała mi się pewna dziewczyna i oczu nie mogłem od niej oderwać. Sądząc po tym, że często nasze spojrzenia również się spotykały to ja musiałem również i jej wpaść w oko. Mimo, że uchodzę za otwartą i łatwo nawiązującą kontakty osobę, przy niej zrobiłem się bardzo nieśmiały, ale stwierdziłem, że raz się żyje i zagadałem. I nie żałuję
Dodam, że wspaniale nam się do tej pory rozmawia, ale mam z nią inny problem, który opisałem na tym forum.
Bardzo Ci dziękuję za opinię. Tylko dlaczego ostatnio jak gadał z moją mamą (znają się) to w ogóle na mnie nie patrzył? ciągle przed siebie i nawet mama powiedziała, że dziwnie się zachowywał, jakby był zmęczony, ech. Ja rozumiem, że facet może być nieśmiały, ale powinien w końcu się przełamać i zagadać, tak jak Ty
Przeczytałam twój temat i muszę powiedzieć, że też masz ciężki orzech do zgryzienia. Moim zdaniem są dwie opcje ..
1) boi się swojego chłopaka lub że sobie coś zrobi i pomimo tego, że coś do Ciebie czuje nie chce od niego odchodzić.
2) traktuje Cię jak przyjaciela, bo dobrze jej się z Tobą rozmawia, miło się czuje w Twoim towarzystwie, a kocha swojego chłopaka i nie wyobraża sobie życia bez Niego tzw chora miłość.
Ja na twoim miejscu kazałabym się jej określić, niech nie robi niepotrzebnych nadziei. Powodzenia
no to teraz powiem tak
facet zawsze wszystko musi? a kobieta nie moze bo sie boi bo cos tam coś tam , facet ma takie same uczucie stresu i odrzucenia ,teraz wiesz ze to nie jest takie proste podejść i sie odezwać do dziewczyny z perspektywy faceta:)
no to teraz powiem tak
facet zawsze wszystko musi? a kobieta nie moze bo sie boi bo cos tam coś tam , facet ma takie same uczucie stresu i odrzucenia ,teraz wiesz ze to nie jest takie proste podejść i sie odezwać do dziewczyny z perspektywy faceta:)
Masz rację, nie jest to proste, ale z reguły to chłopak podchodzi. Jednak facet jest odważniejszy niż kobieta, więc przyjęło się, że to chłopak robi "pierwszy krok" albo staroświecka jestem
I Dzięki za czynne udzielanie się ![]()
No i chyba sobie odpuszczę. Nagle przestał na mnie zwracać uwagę, już się tak mną nie interesuje tylko znika. Nie wiem jak, ale dam sobie spokój ![]()
Kobiety. Jedno niepowodzenie, czy problem i juz odpuszczają. Pamiętaj, że tylko Ty masz wpływ na Twoje życie i nic nie da, że sobie pomarudzisz.
To nie tak, że sobie marudzę. Po prostu skoro przestał zwracać na mnie uwagę, to już całkiem odpuszczam. Mam już po prostu tego dość.
Dopóki jesteś pasywna to Ci okazje w życiu przelatują. Nie spróbujesz to sie nie dowiesz.
może specjalnie Cię olewa by sprawdzić czy Ci zależy, ja tak czasem robię