Witam! Postanowiłam się was poradzić, bo sama już nie wiem co zrobić w tej sytuacji...
Zakochałam się i chcę (pierwszy raz w życiu) zrobić co w mojej mocy, żeby coś z tego wyszło, tylko nie wiem czy warto. Proszę pomóżcie!
Jest między nami 2 lata różnicy, ma 20 lat. Wydawało mi się, że mu się podobam, nasze spojrzenia się stykały i zapytał się ile mam lat bliskiej mi osoby, niestety przez którą nie możemy się "przypadkiem" poznać ale przecież to nic nie musi znaczyć, bo mogło to wyjść "o tak" w rozmowie" i tylko tyle ;/ od 3-4 dni mnie totalnie ignoruje, tzn popatrzy się i odwaraca wzrok i znika... Nie jest nieśmiały, widzę jak się zachowuję ze znajomymi, co prawda najprawdopodobniej nigdy nie miał dziewczyny, ale nie dziwie się. Mieszka daleko, do szkoły dojeżdża o 5 rano, wraca z niej koło 18, zanim dojedzie do domu to 20 - straszny rygor, więc totalny brak czasu, żeby kogoś poznać. Ma facebooka, ale nie toleruję poznawania się w ten sposób tzn. mogłabym spróbować, ale on na nim chyba w ogóle nie siedzi. Boje się, że nie odpisze, albo wejdzie za 3-4 dni a ja przez ten czas padnę na zawał... wolę "twarzą w twarz" Jak nie odpowie, to będę wiedziała na czym stoję. Oczywiście nie wyjawię mu, że mi się podoba, tylko chcę luźno pogadać, ale boje się.
Ja wychodzę z założenia, że to chłopak powinien "ubiegać" się o dziewczynę, a nie ona o niego ;/
Nie wiem co zrobić. Zagadać do niego? O czym? a żebym go mogła spotkać samego, co jest praktycznie nierealne... Nie wiem co robić. POMOCY!
Podobne tematy
Rovenna, dziś mając lat 30 + zamiast 20, podeszłabym do niego i zaprosiła na kawę
No ale jeśli dla Ciebie to nie jest do przejścia, postaraj się może.....poznać jego świat?
Np. hobby. Albo zaproponuj wspólnej znajomej spotkanie w większym gronie-oczywiście by on tam był.
Ale.....ta kawa jednak jest najmniej-wbrew pozorom skomplikowana- wszystko staje się jasne. No i żyje się tylko raz ![]()
zaproponuj wspólną pizze jakieś piwo?? Może po prostu dziwczyna go onieśmiela?? Że przy kolegach jest szalony to nie znaczy ze taki jest:P
zaproponuj wspólną pizze jakieś piwo?? Może po prostu dziwczyna go onieśmiela?? Że przy kolegach jest szalony to nie znaczy ze taki jest:P
Głupio mi podejść do obcego chłopaka i zaproponować pizze czy piwo, bo bądź co bądź nie gadam z nim i dziwnie tak trochę. Nagle podchodzę do chłopaka i pytam "chcesz pójść na piwo?" :I Aj sama nie wiem, może powinnam zaryzykować, w końcu żyje się raz. Zawsze tak sobie powtarzam, a potem tchórzę
ale naprawdę jest bardzo mało okazji, kiedy jest sam. Jeszcze teraz tydzień go nie zobaczę ![]()
A jeżeli chodzi o to, że dziewczyna go onieśmiela, to nie wydaje mi się. On chodzi do szkoły, gdzie większość jest dziewczyn, rozmawia z dziewczynami jak i chłopakami.
Wiem, że jego rodzice prowadzą pensjonat, ale jest to daleko od mojego miejsca zamieszkania, tylko nie jest pewne, że go tam zastanę ;/ a teraz przed świętami i tak nic nie zdziałam. Zobaczę, a może jednak fb to nie taki zły pomysł?
Fb nie jest złym pomysłem! ![]()
Fb nie jest złym pomysłem!
Jakoś nie jestem przekonana co do fb, no bo gdyby to był chłopak, który często tam zagląda, udostępnia i w ogóle, to okej. Ostatnio co jest mega dziwne, bo od 2012 nie dodał żadnego zdjęcia to 10 kwietnia zmienił profilowe, bo gdyby nie miał (tak jak wcześniej) to już w ogóle nie byłoby szans...
A jak do niego napiszę, a on nie odpisze, bo po prostu na nim za często nie bywa? przecież ja się już całkiem załamię... Sama nie wiem. A i jestem niefotogeniczna ! :C
to może zdobądź numer telefonu i napisz do niego co tam u niego i takie tam no chyba że masz już to na co czekać?
No i są święta! Życzenia można złożyć .
Nie mam jego nr, ponieważ nie miałabym jak załatwić. Nie mamy wspólnych znajomych ;/ Jedyny kontakt do niego to fb.
Ale tak jak pisałam trochę się boje, że nie odpisze. A jak wyślę mu życzenia, to pomyśli, że zwariowałam skoro nawet go nie znam ![]()
Rovenna, czemu to zatem napisałaś? Sądziłaś, że ktoś z nas pojedzie do niego i w Twoim imieniu się oświadczy? ![]()