Witam. Jestem tu nowy. Mam 23 lata i ogólnie nie należe do najodważniejszych osób. Dziewczyny dotychczas poznawałem albo przez internet albo na uczelni. Jakoś nigdy nie umiałem podejść gdzięś na ulicy i zagadać. Aż do tamtego tygodnia... W galerii handlowej spotkałem przepiękną dziewczynę - nie polkę, posługującą się językiem rosyjskim. Może właśnie dlatego, że znam ten język, jakoś zagadałem, jakoś się odważyłem, sam nie wiem jak. Ale było świetnie! rozmawialiśmy trochę po rosyjsku potem już całkiem po polsku. Wyszliśmy z galerii i zaczęliśmy iść i iść. Pytam jej czy ją odprowadzić do domu a ona, że tak, że chce pod same drzwi. Przechodząc koło mojej uczelni coś tam zażartowałem żeby kiedyś wpadła na moje zajęcia, a ona, że dobra. A jak spytałem, czy mówi serio, czy "dobra, dobra, daj mi spokój"? To powiedziała, że może faktycznie kiedyś wpadnie. Szliśmy gadaliśmy, śmialiśmy się. Podała mi swoje dane z Facebooka, żebym mógł ją zaprosić. A pod swoim blokiem przytuliła mnie na do widzenia. Normalnie szok. Raz zagadałem i tak było super. Minął dzień, zaprosiłem ją na fb, minęły dwa kolejne, zaproponowałem jej spotkanie na poniedziałek. Odmówiła... mówiąc, że się musi uczyć na poprawkę i że obiecuje, że się odezwie w ciągu dwóch dni i że w czwartek (czyli dziś) się spotkamy. No i się nie odezwała... W ogóle na facebooku przez te dni widziałem ją może z 5 min w środę i tyle... Z tego co wiem to jutro chyba wraca już do siebie do kraju i w PL będzie z powrotem w połowie maja dopiero.... za miesiąc... Chyba nie warto już czekać po tym jak mnie olała... Ale z drugiej strony jakoś nie mogę przestać o niej myśleć i cały czas przy tym czuje taki jakiś dziwny ucisk w brzuchu/klatcę piersiowej lol
Chciałbym jej coś napisać, ale nawet nie wiem za bardzo co i czy jest w tym sens ![]()
1 2014-04-11 00:15:50 Ostatnio edytowany przez polamanyludzik91 (2014-04-11 00:20:03)
Podobne tematy
Po prostu sobie odpusc. Druga olewka nie wrozy nic dobrego.
Trochę za bardzo się nakręciłeś, będzie to będzie i już. Ta jedna wasza rozmowa nie jest pod żadnym względem wiążąca dla którejkolwiek ze stron. Bardzo często osoby wstydliwe, które mają przez to słabszy kontakt w realu z kobietami, zwykłą kobiecą uprzejmość odbierają jako oznaki zainteresowania, a tak w rzeczywistości nie jest. Poczekaj parę dni i jak te uciski w brzuchu/ klatce piersiowej miną zdobądz się na odwagę i otwórz bardziej do innych kobiet, one nie gryzą. Zacznij rozmawiać, nawiązywać kontakt i obserwuj, a zrozumiesz o czym piszę.
No ale sugerowałbym zwykłą rozmowę na FB z tamtą dziewczyną.
Zagadaj "o Ty wredna, nie napisałaś!" lub coś w tym stylu, tak żeby rozmowa była prowadzona lekko i przyjemnie.
Żeby nie czuła przymusu spotkania, bo wtedy sobie pójdzie. A jak będziecie fajnie rozmawiać to możliwe, że sama zaproponuje.
Swoją drogą, ja z Rosjanką nie miał serca bym się teraz spotykać. haha ![]()
PS Nie zapominaj że to Rosjanka. Tam trochę są inne obyczaje i dla niej to mogłabyć zwykła pogawędka a nie szansa na nową znajomość.
zrobilem tak jak radziliscie, napisalem do niej, ale nie odpisala mi wtedy, nie spotkalismy sie, pozniej byly swieta, wrocila do siebie i w sumie uznalem to juz za zamkniety rozdzial. bo ani sie nie spotkalismy ani mi nie odp ani nic. po tych kilku tygodniach, jak juz wrocila do PL, napisala do mnie w sobote. chwile tak o pogadalismy ale bylem pozytywnie zaskoczony ze wgl jeszcze o mnie pamieta. nie minely dwa dni, a juz w poniedzialek znowu do mnie napisala, najpierw rano, gadka szmatka, a potem wieczorem z propozycja zebysmy we wtorek poszli na spacer. bylem zaskoczony z obrotu spraw ale no oczywiscie sie zgodzilem. spotkalismy sie ale ze wzgledu na fakt ze akurat zaczely sie juwenalia poszlismy najpierw na korowod a potem na koncert. i na korowodzie fajnie sie gadalo smialismy bawilismy itd. potem na koncercie zaczely pojaiwac sie zgrzyty. probowalem ja przytulic i tak potanczyc przytulony ale mi na to nie pozwolila. z poczatku na koncercie zachowywala sie jakby byla zupelnie tu sama a mnie wgl nie znala. z czasem po piwie sie rozkrecila zaczelismy troche tam sie bawic skakac robic selfie ale w koncu stwierdzila ze bola ja plecy i chce juz wracac do domu. oczywiscie zaproponowalem jej ze ja odprowadze. no i idziemy i gadamy i poczatkowo fajnie bylo jakos tak smiesznie i znowu tematy do rozmowy powrocily. jednak w koncu przyznala mi sie do tego ze "cpa" ;/ no kurde tego sie nie spodziewalem. niby juz wlasnie przestala bo juz nie chce bo to niefajne i wgl ale kto ja tam tak naprawde wie. nie jest jakas wielka narkomanka ale mi przeszkadzalby sam fakt palenia trawki nawet nie mowiac juz o tym... no zupelnie inne wartosci w zyciu. imprezy itd. mnie takie rzeczy za bardzo nie pociagaja... no ale najlepsze bylo jak wlasnie jej o tym powiedzialem to stwierdzila ze: "jestes strasznie nudny"....... zabolalo ale oczywiscie odprowadzilem ja do domu i nie dalem po sobie za bardzo poznac. do konca normalnie gadalismy smialismy sie na pozegnanie przytulilismy i tyle. myslalem ze jak tak to nie ma juz nawet o czym mowic. niestety nie moge przestac o niej myslec. ciagle siedzi mi w glowie. mimo tego wszystkiego co sie wydarzylo co sie dowiedzialem czego nie akceptuje to ja nie umiem przestac o niej myslec. dzis znow do mnie napisala ale ja unikalem rozmowy. szybko ja zbylem. ale ja poprostu znow sie zauroczylem (zakochalem?) non stop o niej mysle nie moge wykonywac zwyklych czynnosci bo ciagle mi siedzi w glowie i to pomimo ze na chlodno widze i wiem ze z tego nic nie bedzie to i tak serce nie slucha sie glowy. im bardziej wiem ze nic nie bedzie tym bardziej o niej mysle i tym bardziej chce ja miec. jakkolwiek to zabrzmialo.... jejciu..........
Może ona potrzebuje kogoś, dzięki komu będzie mogła wyjść z nałogu. Ty jak widze taki bardziej egoista, nie potrzebujesz kobiety z problemami, szukasz ideału.
Jak sam stwierdziłeś i ja tez tak uważam - nic z tego nie będzie.
Z tego co piszesz, to wyżej stawiasz na poznanie kobiety na ulicy, niż na uczelni. To kardynalny błąd! Czasy studenckie to NAJLEPSZY czas na poznanie kogoś. Kobieta spotkana na ulicy ci nie ufa, a jeśli widzi cię choćby przelotem na uczelni, to już jesteś bardziej "swój". W czasie studiów jest mnóstwo imprez, wyjazdów, są koła zainteresowań dla studentów, nawet w zwykłej bibliotece można zagadać choćby o książkę. Tam szukaj dziewczyny, bo jak się skończą studia , to się te możliwości skończą i wtedy będzie trudno kogoś poznać. Podryw na ulicy to jest objaw skrajnego już zdesperowania.
Nie wiem po czym wysuwasz takie dziwaczne wnioski ze ponad wszystko stawiam na poznwanie na ulicy. Po pierwsze nigdy nikogo nie poznalem na ulicy a owa dziewczyne w sklepie. Po drugie przez trzy poprzednie lataa probowalem znalezc kogos na studiach i roznie z tym wychodzilo. Wiec twoj post wydaje sie za przeproszeniem z dupy wziety i zupelnie nie odnoszacy sie do tematu watku. A jesli chodzi o jej cpanie to nie jest tak ze to narkomanka ktora potrzebuje pomocy czy cos poprostu ona jest jeszcze bardzo mloda z daleka od domu i mysli ze dzieki temu jest fajnuejsza jak na imprezie wezmie jakas tabletke czy kreske. No nie podoba mi sie to ale duzo bardziej boli stwierdzenie ze jestem nudny. Ti po co sama chce isc po co sama pisze skoro taki nudziarz niby ze mnie... No i nie wiem ale coraz bardziej o niej mysle i niedaje mi to spokoju. Tak poprostu odpusxic? Chyba nie potrafie i najgorzej ze nie chce