netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Panowie, jak to wygląda z waszego punktu widzenia?

13 odpowiedzi2 544 wyświetleniazałożony przez Alyssa616, 09.04.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Panowie, jak to wygląda z waszego punktu widzenia?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Panowie, jak to wygląda z waszego punktu widzenia?

Witajcie.
Mam pytanie do panów, którzy są chyba dość liczną grupą na forum.
Mianowicie interesuje mnie, jak wy, mężczyźni, przeżywacie rozstanie? Pytam o to, bo nie wiem. Pojęcia nie mam. Różnimy się, kobiety i mężczyźni, wiemy o tym wszyscy. Ja sama żyję w gronie kobiecym, otoczona kobietami, nie mam brata ani kuzyna, dzięki któremu wiedziałabym co nie co o męskich rozterkach sercowych itd. A interesuje mnie to i chyba inne panie również.

Powiedzcie, proszę, jak wygląda/ło wasze życie po rozstaniu z dziewczyną? Dużo mówi się o emocjach po rozstaniu/rozwodzie ale jesli chodzi o kobiety. Mało natomiast jest wypowiedzi męskich, nie wiemy co siedzi wam w serduchach...
Często spotkać można się z maską - 'wszystko jest w porządku, cieszę się z otrzymanej wolności. W końcu pokorzystam z życia, będę mógł robić na co mam ochotę, w końcu wezmę się za tę niunię z pracy, picie piwa nie skończy się na trzecim i nareszcie nikt mnie o nic nie będzie wypytywał, wyciągał z domu na spacery, marudził że za długo gram na kompie itd. Luzik! Jest super!'. Tak niestety to najczęściej wygląda, bo część panów tak właśnie chce, żeby to wyglądało. To taka forma "kary" dla ex, albo pokazanie że panuje się nad sytuacją, poza która ma na celu zamaskowanie prawdziwych uczuć... Sama nie wiem. Ale często taką postawę możemy zobaczyć. My, kobiety. No i właśnie - jeśli już taką postawę niektórzy z was obiorą, to jaki jest cel? Ja rozumiem że pytania mogą być głupie, ale konfliktów na tym tle, nieporozumień, jest już tak dużo, że chcę usłyszeć od panów jak to jest.

Jak to jest naprawdę? Nawet gdy do rozstania dochodzi z waszej strony. To jest smutek, płacz, żal? Czy może złość? Albo, jak wspomniałam, radość, poczucie wolności, niezależności? Czego jest wam najbardziej szkoda po rozstaniu? Za czym tęsknicie najmocniej? To są może same spotkania z dziewczyną, albo seks? Rozmowy, wycieczki za miasto? Wspólna pasja, która już nie jest kontynuowana we dwójkę? Itd. Co powoduje że humor wam się poprawia, a co - że się psuje? Czy panowie po rozstaniu są gotowi już niemal od razu na to, by myśleć o kimś nowym? Rozglądacie się za innymi dziewczynami żeby zapomnieć o byłej? Czy rzucacie się prosto w nową znajomość by odreagować?

Bardzo proszę panów by odpowiedzieli szczerze. Wybaczcie może głupie pytania, ale ja naprawdę nie wiem, a kto chce wiedzieć, musi zapytać smile

Podejrzewam że przeżywacie to trochę inaczej niż my, kobiety. I inaczej sobie radzicie z tymi uczuciami (choć same uczucia wcale nie muszą być inne!). Powiedzcie co i jak.
Pozdrawiam smile

2

Odp: Panowie, jak to wygląda z waszego punktu widzenia?

Mój przypadek jest taki, że ja nigdy nie zostawiłem sam dziewczyny (nie znalazłem nigdy powodu, zawsze czekałem na reakcje drugiej strony, rozmowy, porozumienie). Bywały rozstania obustronne (bardzo przyjemne i spokojne), ale gdy mnie rzucano to jednak wpadałem w dół i to dość poważny (kiedyś najdłużej na 2 tygodnie, a po ostatnim pół roku wahań i do dziś mnie czasem natknie na tesknotę). Kilka razy nawet płakałem, ale w większości to były tylko udręczające myśli.  Kreowanie sie na wartościową osobe, kiedy sie nią nie jest. Niedotrzymywanie obietnic itd. Dlatego oszustwo, brak szczerości. To boli najbardziej. Nie jestem w stanie od razu sie wiązać z kimś innym, chyba że rozstanie jest obustronne z powodu braku uczuć - to wtedy tak, ale nie widze w tym sensu. Ba, nawet nie mam nigdy nikogo na oku wtedy, bo dopiero bym musiał tego kogoś zapoznać. Nie ma u mnie rozstan, bo poznalem kogos innego. Nie tędy droga, bo nie szukam sobie szans i nie znajduje w kimś jakiś lepszych cech (bo tak naprawde w każdym coś lepszego mozna znalezc).
A za czym tęsknie? Za wszystkim. I dobrym i złym (bo mnie te złe rzeczy akurat mało krzywdziły). A te dobre? To wyjątkowe rzeczy, których nie mam ze znajomymi czy rodziną po prostu. Myśle, że to dość typowe, kiedy jest się rzucanym. Pamięta sie te emocje po prostu.

3

Odp: Panowie, jak to wygląda z waszego punktu widzenia?

Ja zostawiam- ulga, chwila niepewności czy nie będzie cyrkować.Jak nie to znowu ulga.Koniec
Mnie zostawiają- dół/złość.Kilka dni, potem zajęcie myśli czymś i powolna regeneracja.
Tyle

4

Odp: Panowie, jak to wygląda z waszego punktu widzenia?

A jesteście ciekawi co u niej słychać? Co porabia, jak mijają jej dni, czy o was myśli, czy za wami tęskni? Zastanawiacie się może, czy ona już się kręci koło kogoś lub ktoś koło niej? Jest jeszcze trochę zazdrości może?

5

Odp: Panowie, jak to wygląda z waszego punktu widzenia?

Ale zastanawiasz się rozumiem tylko po to, by wkręcić się w to, że Twój były ma tak samo jak my? Jeśli on rzucił, to nie sądze, by sie jakoś zastanawiał. Nie myśli o tym już.

A jeśli jest się rzuconym i wpada się w dół, to są takie mysli jak wyzej napisałaś.

6

Odp: Panowie, jak to wygląda z waszego punktu widzenia?
thepass napisał/a:

Ale zastanawiasz się rozumiem tylko po to, by wkręcić się w to, że Twój były ma tak samo jak my? Jeśli on rzucił, to nie sądze, by sie jakoś zastanawiał.

Nie, nawet nie o to chodzi. Ja po prostu jestem bardzo ciekawa jak to wygląda z męskiej strony bo zazwyczaj to kobiety są emocjonalne, przeżywają wszystko w sposób dość "widoczny". A faceci wydają się, nie chce powiedzieć że nieczuli, ale tak to często wygląda.
Już kiedyś się zastanawiałam jak to jest z wami, nie tylko w sytuacji rozstania/rozwodu. Ale dopiero teraz zapytałam, bo dopiero teraz, w tym niefajnym momencie życia, znalazłam to forum wink
A co do mojego faceta - chyba wolę nie wiedzieć co on sam myśli, bo to mogłoby boleć. Niemniej, mam (lub raczej - miewam) nadzieję, że czasem najdzie go myśl, że popełnił błąd.

7

Odp: Panowie, jak to wygląda z waszego punktu widzenia?

Dobrze napisalaś - kobiety są ZAZWYCZAJ bardziej emocjonalne. Są różni ludzie. Są faceci, którzy gorzej to przezywają jak wy, bo jednak najwięcej samobójstw z powodu nieszczęśliwej miłości popełniają mężczyźni.

8 Ostatnio edytowany przez Michst (2014-04-09 17:32:21)

Odp: Panowie, jak to wygląda z waszego punktu widzenia?

Zalezy od uczucia do partnerki i czy sie ja naprawde kochalo.
Z jedna partnerka gdy sie rozstalismy probowalem ja odzyskac z druga natomiast ulga wreszcie nie bedzie mi zawracac glowy.
Gdy mi zalezy po rozstaniu z partnerka nadal sie zastanawiam co u niej slychac,ba,nawet kusi mnie aby sie odezwac do niej a w drugim przypadku z dnia na dzien zmiana podejscia byla krotkim epizodem w moim zyciu i jedziemy dalej.

9

Odp: Panowie, jak to wygląda z waszego punktu widzenia?
Alyssa616 napisał/a:

A jesteście ciekawi co u niej słychać? Co porabia, jak mijają jej dni, czy o was myśli, czy za wami tęskni? Zastanawiacie się może, czy ona już się kręci koło kogoś lub ktoś koło niej? Jest jeszcze trochę zazdrości może?

Oj są tego typu faceci, oj zapewniam Cię. Myślą, tesknią, przeżywają, nawet płaczą za ukochaną. Pytanie tylko, czy Ty takich pożądasz?

10

Odp: Panowie, jak to wygląda z waszego punktu widzenia?

Zależy od fazy w której była ta miłość i rodzaju związku. Z takiej głębokiej, w której było duże przywiązanie, wrażliwemu facetowi bardzo ciężko się wygrzebać.
Przez rok miałem dosyć ostrego doła, zawaliłem sobie kilka rzeczy, kolejny rok jeżeli pojawiła się jakaś nowa dziewczyna w moim życiu, zasypywałem, tłumiłem wszelkie możliwe uczucia w zalążku.

Płacz? Nie. Raczej gęsta ciemność w środku, totalne zwątpienie w siebie, funkcjonowanie na studiach z rozpędu, jak robot.

11

Odp: Panowie, jak to wygląda z waszego punktu widzenia?
ZaubererDE napisał/a:

Płacz? Nie. Raczej gęsta ciemność w środku, totalne zwątpienie w siebie, funkcjonowanie na studiach z rozpędu, jak robot.

Heh, Pan Premier Donald Tusk podobno jakoś się popłakał - więc jak widać, różnie to bywa.

12

Odp: Panowie, jak to wygląda z waszego punktu widzenia?

Każdy facet będąc w związku dłuższym niż 2 mce, głębszym niż 1 razowy seks ma swoje myśli.  Pamięta się, za choćby uśmiech specyficzny, za spojrzenie, za coś co zrobiła, za charakter, za wiele rzeczy, każda kobieta jest pamiętana na zawsze.
Rzucanie się w nową znajomość krótko po związku, to zła droga, ja tego nie robię, choć w przeszłości bywało. Trzeba wiele przeżyć, by wiedzieć jak postępować. Generalnie jednak faceci jeśli się już angażują to angażują się mocno, bo to potrzebne, by pokazać całego siebie, być prawdziwym. Bez tego każdy związek jest tylko związeczkiem smile

13

Odp: Panowie, jak to wygląda z waszego punktu widzenia?

Remi, ładnie powiedziane.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Panowie, jak to wygląda z waszego punktu widzenia?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026