Witajcie.
Mam pytanie do panów, którzy są chyba dość liczną grupą na forum.
Mianowicie interesuje mnie, jak wy, mężczyźni, przeżywacie rozstanie? Pytam o to, bo nie wiem. Pojęcia nie mam. Różnimy się, kobiety i mężczyźni, wiemy o tym wszyscy. Ja sama żyję w gronie kobiecym, otoczona kobietami, nie mam brata ani kuzyna, dzięki któremu wiedziałabym co nie co o męskich rozterkach sercowych itd. A interesuje mnie to i chyba inne panie również.
Powiedzcie, proszę, jak wygląda/ło wasze życie po rozstaniu z dziewczyną? Dużo mówi się o emocjach po rozstaniu/rozwodzie ale jesli chodzi o kobiety. Mało natomiast jest wypowiedzi męskich, nie wiemy co siedzi wam w serduchach...
Często spotkać można się z maską - 'wszystko jest w porządku, cieszę się z otrzymanej wolności. W końcu pokorzystam z życia, będę mógł robić na co mam ochotę, w końcu wezmę się za tę niunię z pracy, picie piwa nie skończy się na trzecim i nareszcie nikt mnie o nic nie będzie wypytywał, wyciągał z domu na spacery, marudził że za długo gram na kompie itd. Luzik! Jest super!'. Tak niestety to najczęściej wygląda, bo część panów tak właśnie chce, żeby to wyglądało. To taka forma "kary" dla ex, albo pokazanie że panuje się nad sytuacją, poza która ma na celu zamaskowanie prawdziwych uczuć... Sama nie wiem. Ale często taką postawę możemy zobaczyć. My, kobiety. No i właśnie - jeśli już taką postawę niektórzy z was obiorą, to jaki jest cel? Ja rozumiem że pytania mogą być głupie, ale konfliktów na tym tle, nieporozumień, jest już tak dużo, że chcę usłyszeć od panów jak to jest.
Jak to jest naprawdę? Nawet gdy do rozstania dochodzi z waszej strony. To jest smutek, płacz, żal? Czy może złość? Albo, jak wspomniałam, radość, poczucie wolności, niezależności? Czego jest wam najbardziej szkoda po rozstaniu? Za czym tęsknicie najmocniej? To są może same spotkania z dziewczyną, albo seks? Rozmowy, wycieczki za miasto? Wspólna pasja, która już nie jest kontynuowana we dwójkę? Itd. Co powoduje że humor wam się poprawia, a co - że się psuje? Czy panowie po rozstaniu są gotowi już niemal od razu na to, by myśleć o kimś nowym? Rozglądacie się za innymi dziewczynami żeby zapomnieć o byłej? Czy rzucacie się prosto w nową znajomość by odreagować?
Bardzo proszę panów by odpowiedzieli szczerze. Wybaczcie może głupie pytania, ale ja naprawdę nie wiem, a kto chce wiedzieć, musi zapytać ![]()
Podejrzewam że przeżywacie to trochę inaczej niż my, kobiety. I inaczej sobie radzicie z tymi uczuciami (choć same uczucia wcale nie muszą być inne!). Powiedzcie co i jak.
Pozdrawiam ![]()