Nienawidze wlasnego meza za to co mi zrobil kochalam go ponad zycie a on mnie zdradzil raz jak bylam w ciazy z pierwszym naszym dzieckiem jakby tego bylo malo zdradzil mnie drugi raz jak rodzilam w szpitalu. Pod wplywem naszych rodzicow a wlasciwie tesciowych pogodzilismy sie ale to byl najgorszy blad. Tak go nienawidze ze nieumiem juz se z tym poradzic mysle tylko o rozwodzie. Magda . Takze zycie to niebajka on ciagle mnie wyzywa drze sie nic niemam z tego ze jestem zona przeprasza a za dwie godziny znow wyzywa teraz ja marze o tym zeby mu pokazac jak boli zdrada ale jeszcze nieznalazlam w sobie odwagi. Bo rozwod juz jest nieunikniony
Podobne tematy
Zostaw go bo to nie miłość a uzależnienie po prostu brutalnie pisząc wprost wygodnictwo przyzwyczajenie. Jest takie powiedzenie zdradził raz zdradzi kolejny ja w nie za bardzo nie wierze ale jak zdradzi drugi raz a tym bardziej trzeci raz to zdradzi i setny a to już jest prawda na dodatek facet jest niedojrzały, nieodpowiedzialny więc nigdy nie zapewni ci bezpieczeństwa w takim razie automatycznie nasuwa się mi jedno pytanie co w takim razie w nim widzisz ?
Nie bylam nigdy w malzenstwie, ale moim zdaniem po zdradzie juz chyba lepiej nie bedzie, a tylko gorzej.
Przez zdrade facet pokazuje nam, czym dla niego jestesmy. Czyli NIKIM. Nic nie znaczymy. Jak w takim razie zyc z taka osoba? Wydaje mi sie, ze mimo prob naprawiania tego, w glowie zawsze bedziemy mialy te krzywdy, ktore faceci nam zadaja... A to prowadzi do tego, ze ciezko cieszyc sie takim zwiazkiem...
Lepiej rozstac sie i dac sobie czas na zapomnienie, niz tkwic w czyms, co jest dla nas toksyczne. On codziennie bedzie ci przypominal, ze cie zdradzil. A ciebie bedzie irytowal, kazdym gestem, nawet jego usmiech bedzie doprowadzal ci do szalu, bo Ty bedziesz myslala, ze Ciebie zranil, a teraz mu do smiechu... wlasnie to przezywam ;-/ na szczescie nie jestesmy malzenstwem.