Jak sobie poradzić z taką osobą? Zniszczyła mi życie, sobie pewnie też. Ma nowego kochasie i dalej mąci.
Ostatno wysłała mi maila o szczegółach ich kopulacji.
Przeprosiła mnie rok temu i po takim czasie znów zaczyna. O co tu chodzi? Od końca ich romansu minęło 3 lata.
Myślicie że nie może przeżyć że ich romansik się skończył, czy może że my funkcjonujemy w miarę normalnie?
Podobne tematy
Ich, czyli kogo? Jej i nowego faceta, czy jej i twojego męża?
Co na to mącenie twój mąż?
Dlaczego po prostu nie zablokujesz jej konta, adresu itp?
Zablokuj Jej adres email
Ale zanim to zrobisz może wyślij Jej adresy specjalistów, psychiatrów ![]()
Po pierwsze dziwne że wybaczyłaś mężowi po drugie stalking zawsze można zgłosić.
gdyby byla normalna to by tego nie robila,moglaby pisac do twojego meza nie do ciebie. wzbudzac zazdrosc etc.
Odejdź od męża i najlepiej zmień miejsce zamieszkania wtedy uwolnisz się od niej. Zdrady się nie wybacza.
Jak sobie poradzić z taką osobą? Zniszczyła mi życie, sobie pewnie też. Ma nowego kochasie i dalej mąci.
Ostatno wysłała mi maila o szczegółach ich kopulacji.
Przeprosiła mnie rok temu i po takim czasie znów zaczyna. O co tu chodzi? Od końca ich romansu minęło 3 lata.
Myślicie że nie może przeżyć że ich romansik się skończył, czy może że my funkcjonujemy w miarę normalnie?
Ale jak Cie dręczy ? Moją znajomą , kiedyś dręczyła partnerka taxówkarza , od kąd zmieniła numer telefonu , automatycznie dręczenie zniknęło .
Faktycznie wyskoczyłam jak Filip z konopi . Nic o mnie nie wiecie a ja chciałabym rady. Mój poprzedni watek to: Moja przyjaciółka i mój mąż mają romans-jakie to banalne.
Romans już dawno skończony a sucz nie odpuszcza.
Maila zablokowałam już na kilka jej adresów no i cóż jaki problem zrobić nowy.
Próbowała mnie zirytować w przeróżne sposoby.
Ale najbardziej spektakularny był w 2012 w czasie mistrzostw świata. Wiele osób wtedy wywiesiło flagi w oknach, Ale ona zrobiła to wyjątkowo. Na fladze napisała 2006. Dla zwykłego przechodnia nic nie znaczył taki napis wiele. Właśnie w tym roku zaczął się ich romans.
Prowokowała mnie wiele razy, mieszkamy blisko siebie więc widujemy się często. I były głupawe uśmieszki. Smsy typu on nigdy nie bądzie taki szczęśliwy z tobą, albo jesteś tylko substytutem-marną imitacją. Zawsze z jakichś nie znanych mi numerów, zawsze w trzeciej osobie. Mejle o przedziwnych treściach.
Aż w końcu rok temu kedy spotkałam ją w sklepie dałam upust moim emocjom i zwyzywałam ją od szmat itp.
Finał był taki że zażądała przeprosin na piśmie.
Dodam tylko że była moją przyjaciółką, jestem a raczej byłam chrzestną jej prawie dorosłego syna. Który niedawno wykrzyczał że mnie nienawidzi bo rozbiłam związek jego matki.
W moim przypadku chyba najlepiej byłoby przeprowadzić sie gdzieś daleko.
Łatwo powiedzieć. Moja córka ma szkołę ja pracę. Sprzedać teraz mieszkanie nie jest tak łatwo. Myślałam o tym.
Ale przez głupotę mojego męża ma płacić cała rodzina?
Jestem w sytuacji bez wyjścia. W którą stronę bym się odwróciła to i tak dupa z tyłu.
Ona jest jak gówno przy bucie. But dawno wytarty a smród pozostaje.
a co twój mąż na to wszystko?
misiekpuszysty ja bym zbierała to wszystko co pisze czy wysyła mailem. Bo to chyba podpada pod paragraf o nękanie. Postrasz ją pójściem na policję. Może sie wystraszy i da spokój. No i co o tym wszystkim sądzi mąż?
Właśnie, co z Twoim mężem?
znając realia mąż miska jak zwykle biernie się z boku przygląda...
suka straszna z tej baby Miśku...
ja bym pewnie przygotowała jakies bardzo prawne pismo o stalkingu i w ogóle, takie do sądu.. i wysłała do niej z zaproszeniem na rozprawę...
podpisane przez kancelarię prawną Kaczzorowski and CO...
No cóz mój mąż to typowa dupa wołowa.
Ale chyba pierwszy raz dotarło do niego z kim sie zadawał bo nazwał ją szmatą.
On o wielu rzeczach nie wie bo zwyczajnie go nie wtajemniczam.
To wojna między mną a lafiryndą.
Jestem pewna że ona robi to wszystko między innymi dlatego żeby sprowokować mojego męża do działania.
To tak jak z tym samochodem (porysowała sobie auto). A zrobiła to po to żeby poskarżyć się jaka to ja jestem podła.
Wynik był taki że mój mąż poszedł ją "pocieszać"
Ma nowego posuwacza, bo widzę ich razem. Więc o co jej chodzi?
misiekpuszysty- Szczerze to nie powinnaś sama tego załatwiać.
Mozesz jeszcze poinformować jej nowego posuwacza co ona wyprawia , wydrukować i pokazać albo isc juz całkowicie na drogę prawna.
Misiek
Moim zdanie nie powinnaś robić nic.
każdy Twój ruch to dla niej woda na młyn..
Dając się sprowokować spadniesz z nią do poziomu rynsztoku, a tego pewnie nie chcesz.
Nowy facet jest pewnie po to, aby wzbudzić zazdrość i pokazać, że jest lepsza od Ciebie.
Ona toczy wojnę z Tobą i dlatego bądź czujna ale nieaktywna :-)
Maż niech najlepiej nie robi nic, bo już narobił wystarczająco ;-)
Wynik był taki że mój mąż poszedł ją "pocieszać"
O to jej właśnie chodziło. Twój mąż oblał test.
Mozesz jeszcze poinformować jej nowego posuwacza co ona wyprawia , wydrukować i pokazać albo isc juz całkowicie na drogę prawna.
dobry pomysł, poinformować tego nowego, co wyprawia.
A swoją drogą twój mąż powinien zainterweniować, zbluzgać i tyle a nie pocieszać jeszcze.
Też myślę że ona robi to wszystko żeby mnie sprowokować. Nie będę zniżać się do jej poziomu.
Musiałby zakopać sie ze 3 metry pod ziemię.
Faktycznie miałam ją zignorować, ale w rezultacie napisałam do niej maila:
"Zawsze wiedziałam że jesteś podła.
Nie interesują mnie twoje doświadczenie z seksem analnym to twój problem i twojego zwieracza.
Jesteś ohydna brzydzę się tobą.
Zostaw mnie w spokoju ty i twoje przyjaciółeczki. Nie wiem po co to robisz?
Sądziłam że, sprawę zakończyłyśmy, miałaś się trzymać z daleka.
Jesteś jak gówno przy bucie, wytrzesz but a smród nadal zostaje.
Nie pisz do mnie nie życzę sobie tego.
Czy twój nowy kochaś wie jaka jesteś czy mam go uświadomić?
A mam do powiedzenia dość dużo"
Jak myślicie teraz zrozumie, że mam jej dosyć?
Też myślę że ona robi to wszystko żeby mnie sprowokować. Nie będę zniżać się do jej poziomu.
Musiałby zakopać sie ze 3 metry pod ziemię.
Faktycznie miałam ją zignorować, ale w rezultacie napisałam do niej maila:"Zawsze wiedziałam że jesteś podła.
Nie interesują mnie twoje doświadczenie z seksem analnym to twój problem i twojego zwieracza.
Jesteś ohydna brzydzę się tobą.
Zostaw mnie w spokoju ty i twoje przyjaciółeczki. Nie wiem po co to robisz?
Sądziłam że, sprawę zakończyłyśmy, miałaś się trzymać z daleka.
Jesteś jak gówno przy bucie, wytrzesz but a smród nadal zostaje.
Nie pisz do mnie nie życzę sobie tego.
Czy twój nowy kochaś wie jaka jesteś czy mam go uświadomić?
A mam do powiedzenia dość dużo"Jak myślicie teraz zrozumie, że mam jej dosyć?
Jesli juz sie skusiłas napisac do niej , to ja bym chyba troszke inaczej ujeła temat ich seksu
" Jesli on ci tylko tyle zaoferował w seksie , to współczuje bo ze mną to robił na samym początku a naprawdę stać go na wiele wiecej tylko na to trzeba zasłuzyc " to tak przy okazji .
Ale chyba nie wchodziłabym wiecej z nia w dyskusje meilowa . Moze strach ze jej kochas sie dowie troche ja spłoszy .
No chyba zadziałało. Może się przestraszyła że jej kochaś dowie się że zarażała chorobą weneryczną, albo że dawała w krzakach jak tania dziwka.
Być może to koniec tego wszystkiego. Nareszcie.
Słuchaj, a dlaczego dajesz się sprowokować.
Zakończ to ty i będziesz miała spokój.
Żywi się twoim bóle bo wie że go wywoła.
Wyluzuj, a zniknie z twojego życia. Im będziesz bardziej wyluzowana i będziesz ignorować te działania tym szybciej się to skończy.
Słuchaj, a dlaczego dajesz się sprowokować.
Zakończ to ty i będziesz miała spokój.Żywi się twoim bóle bo wie że go wywoła.
Wyluzuj, a zniknie z twojego życia. Im będziesz bardziej wyluzowana i będziesz ignorować te działania tym szybciej się to skończy.
Myślisz że nie próbowałam. Problem polega na tym że mieszkamy obok siebie. Codziennie przechodzę pod jej oknami.
Sąsiedzi znają nas i nasze relacje i obecne i dawne(byłam jej świadkiem na ślubie i chrzestną jej syna)
Ona potrafiła opowiadać że to ja zdradzam męża a ona się tylko nim zaopiekowała, że zaniedbuję moją córkę i ona musiała się nią zająć. Nasze dzieci były jak rodzeństwo. Tyle że to jej syn częściej był u mnie niż na odwrót.
I tak uwazam że daję radę z tą sytuacją, ale trzeba by było być z kamienia żeby to wszystko udźwignąć i nie dać sie sprowokować.
Jej synio wykrzyczał że mnie nienawidzi bo rozbiłam związek mego matki. Czy to nie jest chore?
Nic prostszego,jak to przerwać. Ja miałam ten sam problem, gdy swoją kurwę zostawił mój mąż. Gdy zadzwoniła do mnie ( bo dzwoniła z informacjami ), powiedziałam, że zgłaszam do prokuratury ją o stalking. W moim przypadku ona pracowała za granicą. Uświadomiłam ją, że ściągną ją w kajdankach z powrotem do Polski. Nawet, gdyby nie udało mi się jej postawić przed sądem ( bo na to trzeba mieć naprawdę mnóstwo sms-ów, telefonów itd ), to i tak będzie ciągana po policjach i przesłuchiwana. Miałaby dużo zachodu i tłumaczenia się.
A w twoim przypadku, gdyby nie przestała, treść tych maili razem z adnotacją, od kogo, przesłałabym do jej znajomych. Niech wiedzą, co wypisuje idiotka, bo sama sobie wystawia opinię.
Zrobiłam to. Nie pomogło.
Kłamała na policji jak z nut. Że to ja ją prześladuję, bo miała romans z moim męzem.
Jak mnie policja przesłuchiwała dopiero wszystko wyszło na jaw, bo pokazałam smsy.
Policjant powiedział zebym dała sobie spokój bo na nią to nie działa.
To co zrobiłam ostatnio. A mianowicie powiedziałam że ją zdemaskuje przed nowym posuwaczem.
Jest chyba odpowiednim sposobem na wywłokę, bo od tamtej pory nic nie zrobiła.
Widzę że nie jest łatwo.
Ale tobie naprawdę potrzeba konsekwencji i dystansu.
Wiesz co znalazłam dwa dni temu w poduszce którą mąż przywiózł do domu, po przeprowadzce, list kochanki takie tam bla, bla, bla.
I co zrobiłam!
Grzmotnęło to mną, czerwono w oczach nic nie widzę, cała się trzęsę, para idzie uszami, oddechu złapać nie mogę, chce gryźć, szarpać zabić, słowem tajfun w emocjach i uczuciach.
Odetchnęłam ze 4 razy, zaczęłam się uspokajać, para wyleciała, oddech się uspokoił i list schowałam do szafy tam gdzie mam graty do pozwu rozwodowego a potem spokojnie poszłam spać.
Nie dać się sprowokować. OT co.
Solinko droga, a czy kochanka twojego męża była twoją przyjaciółką?
Moja sytuacja jest skomplikowana. I faktycznie nie jest łatwo.
Ale po raz pierwszy od trzech lat czuję że mam nad nią przewagę.
Mimo całej tej sytuacji noszę głowę wysoko.
Ja nikogo nie skrzywdziłam, mimo ze wywłoka wmawia wszystkim, że wyrzekłam się
chrześniaka. Ale to ona zrobiła rozkraczając się przed moim mężem.
Nie mam z tego powodu żadnych wyrzutów sumienia. To ona powinna je mieć
Miśku ... mam smutne wrażenie, że mimo upływu trzech lat i Twojej deklarowanej ignorancji - ta zdrada nadal tkwi w Tobie bardzo głęboko i sprawia Ci wielki ból ...
Nie odsyłaj jej tych maili, nie komentuj, nie strasz jej niczym, do nikogo nie przesyłaj.
A najlepiej w ogóle tego nie czytaj.
Dla takich totalna ignorancja to największy policzek i upokorzenie, to ją doprowadzi do wściekłości.
Twój brak reakcji jest jedyną i najskuteczniejszą bronią Miśku.