netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Dzieci, które popełniają samobójstwo..

11 odpowiedzi5 257 wyświetleńzałożony przez Nemezys, 20.03.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Dzieci, które popełniają samobójstwo..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Dzieci, które popełniają samobójstwo..

?Marysia z wielkopolskiego Leszna całkiem niedawno skończyła 12 lat. ? Była niezwykła. Pogodna, zaraźliwie wręcz radosna, uczyła inne dzieci tańczyć ? wylicza mama dziewczynki. Wciąż jest w szoku po jej śmierci. ? Marysia była jak słońce, w szkole wszyscy ją znali i lubili ? dodaje.
Więc jak kilka tygodni temu w szkole usłyszeli, że dziewczynka się zabiła, że mama i brat znaleźli ją martwą na strychu domu, to wszyscy mówili: ?To niemożliwe. Kto jak kto, ale Marysia tego by nie zrobiła?. A jednak zrobiła.
Mamę Marysi wszyscy teraz pytają, co się naprawdę stało. Pyta policja, pytają tabloidy. Niektórzy nawet znajdują proste odpowiedzi: jedna z gazet napisała, że dziewczynka popełniła samobójstwo, bo cztery lata temu psychopata zastrzelił jej ojca. Chciała się więc spotkać z tatą w niebie, bo tak bardzo za nim tęskniła. ? To nieprawda ? zapewnia mama dziewczynki.?
Źródło: [Newsweek]

Młodocianych samobójców w Polsce jest coraz więcej. Rośnie też liczba dziecięcych prób samobójczych. W 2011 roku policjanci odnotowali 325 prób samobójczych dzieci. Jest ich jednak znacznie więcej, być może nawet tysiące rocznie. Życie odbierają sobie coraz młodsze dzieci. Czytałam o 9 ? letnim chłopczyku, który zabił się, a w liście pożegnalnym napisał, że nie mógł dłużej patrzeć, jak tata bije mamę. Najmłodsze dzieci nie wiedzą do końca, co to jest śmierć, a jeśli wiedzą ? nie zawsze się jej boją. Nie rozumieją jej ostateczności, nieodwołalności.

Co więc sprawia, że tak małe dzieci odbierają sobie życie? Czy 9 ? latek, który się wiesza zdaje sobie sprawę, że to nie jest tylko na pokaz, aby zwrócić uwagę? Że jest to tragedia? Jak rozpoznać co dzieje się w psychice dziecka i odpowiednio wcześnie zacząć na to reagować?

2

Odp: Dzieci, które popełniają samobójstwo..

Smierc dziecka jest czyms okrutnym,bolem nie do zniesienia,a smierc dziecka w wyniku samobujstwa to trauma na cale zycie  osob najblizszych! sad gdzie rodzic pewnie nigdy juz sie nie "podniesie" z tego ciezkiego przezycia i do konca zycia bedzie sobie zadawal pytanie DLACZEGo i bedzie sie obwinia,ze cos przeoczyl l! Smierc dziecka to tragedia ,a smierc zadana w taki sposob jest czyms....;( potwornym bolem !

3

Odp: Dzieci, które popełniają samobójstwo..

Moźe z dzieckiem naleźy być a nie je mieć?
Duźo rozmawiać,interesować się sprawami dziecka ,uczyć źe w źyciu róźnie bywa.

Zastanawiam się  czy kiedy miałam 9 czy 12 lat to czy rozmyślałam o  samobójstwie ,nie  słyszałam aby dziecko odebrało sobie źycie.Dziecinstwo to radość,ciekawość źycia,beztroski śmiech i zabawa- nie  śmierć!!!

Moźe dzieci naleźy kochać takimi  jakimi  są.Cieszyć się ich sukcesami ,wspierać w  trudnych chwilach ,dodawać odwagi i wiary.

Czasem współczuję młodzieźy i dzieciom- uwaźam źe  dla dobra  i zdrowia dzieci my dorośli powinniśmy być bardziej odpowiedzialni.Wszędzie przemoc,śmierć .- Seks to dobra zabawa ,najwaźniejsza jest kasa - o to co widzą młodzi ludzie.

4

Odp: Dzieci, które popełniają samobójstwo..
daria1968 napisał/a:

Moźe z dzieckiem naleźy być a nie je mieć?
Duźo rozmawiać,interesować się sprawami dziecka ,uczyć źe w źyciu róźnie bywa.

Zastanawiam się  czy kiedy miałam 9 czy 12 lat to czy rozmyślałam o  samobójstwie ,nie  słyszałam aby dziecko odebrało sobie źycie.Dziecinstwo to radość,ciekawość źycia,beztroski śmiech i zabawa- nie  śmierć!!!

Moźe dzieci naleźy kochać takimi  jakimi  są.Cieszyć się ich sukcesami ,wspierać w  trudnych chwilach ,dodawać odwagi i wiary.

Czasem współczuję młodzieźy i dzieciom- uwaźam źe  dla dobra  i zdrowia dzieci my dorośli powinniśmy być bardziej odpowiedzialni.Wszędzie przemoc,śmierć .- Seks to dobra zabawa ,najwaźniejsza jest kasa - o to co widzą młodzi ludzie.

Myslę, ze jesteś odrobinę niesprawiedliwa...

5

Odp: Dzieci, które popełniają samobójstwo..

Sama robiłam takie nieudolne próby samobójcze, kiedy byłam gdzieś około gimnazjum. Np wypiłam jakąś mieszankę trujących substancji z łazienki, albo rozważałam wyskoczenie przez balkon (ale za nisko mieszkamy, więc się rozmyśliłam). Nie miałam wtedy bardzo złej sytuacji, miałam jedną dobrą przyjaciółkę, byłam przeważnie radosna. Ale czasami miałam okropną depresję. Zwykle powodowało ją zachowanie rodziców, ciągłe awantury, obwinianie o całe zło na świecie wszystkich, oprócz siebie, na mnie też się wyżywano, do tego sąsiedzi i koleżanki z sąsiedztwa nie byli w porządku. Częściowo chciałam to wszystko zakończyć, częściowo zwrócić uwagę na siebie, żeby w końcu ktoś mi pomógł, nie widziałam przeciwwskazań, bo nie pogarszało to mojej sytuacji (rodzice błyskawicznie zapominali, nikogo to nie obchodziło, za to uszkodziłam sobie żołądek i czasami boli).

Moim zdaniem ludzie mają w tym kraju za mało dostępnej pomocy. Psychologowie w szkołach co najwyżej uczą sposobów na uspokojenie się, nikt nie ma zamiaru rozmawiać z rodzicami ani jakkolwiek się wysilać, żeby pomóc, choćby nie wiem jak dziecko pokazywało, że cierpi. W tej sytuacji dziecko pozostaje samo i tragiczne zakończenie jest niemal nieuniknione.

6 Ostatnio edytowany przez jusia/nati (2014-08-07 14:14:59)

Odp: Dzieci, które popełniają samobójstwo..

Witam. Nazywam się Justyna (36lat). Czytam od wczoraj wszystkie możliwe fora na ten właśnie temat , matek które straciły dzieci , nie ważne w jakich okolicznościach, ból i żal jest ten sam , tak myślę. I muszę powiedzieć że to pomaga , że nie jestem sama która cierpi po utracie kogoś , kogo się nosiło pod sercem urodziło i wychowało. Moja córka miała 12 lat , 18 lipca "wypadła" / wyskoczyła stwierdziła policja-  przez okno z 10tego piętra , zginęła na miejscu. Zadaje sobie bez przerwy pytanie DLACZEGO?/?/?? Dlaczego ja , ona , moja rodzina przeżywamy taki szok. To jest coś okropnego , czasami mam wrażenie że to tylko zły sen , ale po chwili se uświadamiam że jednak nie , to prawda , bolesna prawda.  Wyczytałam również że są trzy etapy żałoby, pierwszy - szok, drugi - żal/rozpacz, i trzeci (najgorszy) - zaakceptowanie tego co się stało już się  nie odstanie , nie którzy piszą że trzeba się z tym pogodzić , nie wiem moim zdaniem się nie da . bo jak mam pogodzić się ze śmiercią córki?? Kiedy wszystko mi ją przypomina , jej rzeczy , ubrania, nawet zabawki , piosenki w radju jej ulubione, przystanek tramwajowy gdzie wysiadała i wsiadała jak jeździła do szkoły, kiosk gdzie kupowała bułki na śniadanie, no wszystko,  wszystko co zostawiła w swoim pokoju . Cały dzień jestem myślami z Natalią , modlę się za jej duszyczkę, niech spoczywa kochana moja córeczka. Mam takie wyrzuty sumienia że szok, bo mogłam jej nie puszczać na wakacje do Polski , mogłam zatrzymać ją w domu i nic by się nie stało jak by została , więc dlaczego do tego doszło? Czemu zostałam tak pokarana cała rodzina jej siostra starsza również cierpi, dlaczego? Chciałabym żeby ktoś mądry , który też to przeszedł doradził mi co mam zrobić z tym wszystkim jak to ogarnąć jak się pozbierać żeby nie zwarjować . Śpie z jej bluzeczką bo pachnie jej potem , noszę jej zegarek , branzoletkę którą zdjęłam kiedy leżała jeszcze w trumnie bo nie chciałam żeby była skremowana razem z nią, nosze jej ząbek na łańcuszku , który i ona nosiła. Co jeszcze mam zrobić żeby się ogarnąć? Myślę teraz o kolejnej ciąży ale nie wiem czy to dobry pomysł , bo nie wiem czy z mężem chcęm jeszcze być, mam do niego żal za jego problemy alkoholowe, boje się że jak mu dam jeszcze jedną szanse on to zatraci , tak jak było wcześniej , zacznie znowu pić. Jak mam ogarnąć swoje życie i życie mojej starszej córki(18lat)???

7

Odp: Dzieci, które popełniają samobójstwo..

A moze to byl po prostu wypadek?
Czasami tak sie zdarza, zbieg nieszczesliwych okolicznosc

Mysle, ze za duzo pracujemy, nie przejmujemy sie smutasami dzieci, myslimy "a przejdzie"
Patrzymy na nich pod swoim katem, pod katem wlasnej psychik
A one sa bardzo wrazliwe, nie ogarniaja swiata, malutki problem w ich oczach jest olbrzym

Pamietam jak bylam mala gdzies z 7 lat i mama jak gdyby nigdy nic wypalila do mnie tekstem "a wiesz tata co z mnami mieszka to nie jest twoj prawdziwy tata" a potem sie zmyla zostawiajac mnie w kuchn
Do dzis a mam juz 32 lata pamietam jak stoje w szoku przy oknie w kuchni. Szczyt delikatnosci po prostu wink

Moral z tego taki ze dorosli mysla ze dzieci szybko radza sobie z trudnymi sytuacjami, godza sie, zapominaja a to straszna niedorzecznosc, bo ze dziecko nie mowi o tym to nie znaczy ze wszystko gra bo tam w jego wnetrzu jest ogromne cierpienie. Czasami dziecko walczy cale dorosle zycie z demonami przeszlosci bo dla rodzic "nie pomyslal"

8

Odp: Dzieci, które popełniają samobójstwo..
jusia/nati napisał/a:

Witam. Nazywam się Justyna (36lat). Czytam od wczoraj wszystkie możliwe fora na ten właśnie temat , matek które straciły dzieci , nie ważne w jakich okolicznościach, ból i żal jest ten sam , tak myślę. I muszę powiedzieć że to pomaga , że nie jestem sama która cierpi po utracie kogoś , kogo się nosiło pod sercem urodziło i wychowało. Moja córka miała 12 lat , 18 lipca "wypadła" / wyskoczyła stwierdziła policja-  przez okno z 10tego piętra , zginęła na miejscu. Zadaje sobie bez przerwy pytanie DLACZEGO?/?/?? Dlaczego ja , ona , moja rodzina przeżywamy taki szok. To jest coś okropnego , czasami mam wrażenie że to tylko zły sen , ale po chwili se uświadamiam że jednak nie , to prawda , bolesna prawda.  Wyczytałam również że są trzy etapy żałoby, pierwszy - szok, drugi - żal/rozpacz, i trzeci (najgorszy) - zaakceptowanie tego co się stało już się  nie odstanie , nie którzy piszą że trzeba się z tym pogodzić , nie wiem moim zdaniem się nie da . bo jak mam pogodzić się ze śmiercią córki?? Kiedy wszystko mi ją przypomina , jej rzeczy , ubrania, nawet zabawki , piosenki w radju jej ulubione, przystanek tramwajowy gdzie wysiadała i wsiadała jak jeździła do szkoły, kiosk gdzie kupowała bułki na śniadanie, no wszystko,  wszystko co zostawiła w swoim pokoju . Cały dzień jestem myślami z Natalią , modlę się za jej duszyczkę, niech spoczywa kochana moja córeczka. Mam takie wyrzuty sumienia że szok, bo mogłam jej nie puszczać na wakacje do Polski , mogłam zatrzymać ją w domu i nic by się nie stało jak by została , więc dlaczego do tego doszło? Czemu zostałam tak pokarana cała rodzina jej siostra starsza również cierpi, dlaczego? Chciałabym żeby ktoś mądry , który też to przeszedł doradził mi co mam zrobić z tym wszystkim jak to ogarnąć jak się pozbierać żeby nie zwarjować . Śpie z jej bluzeczką bo pachnie jej potem , noszę jej zegarek , branzoletkę którą zdjęłam kiedy leżała jeszcze w trumnie bo nie chciałam żeby była skremowana razem z nią, nosze jej ząbek na łańcuszku , który i ona nosiła. Co jeszcze mam zrobić żeby się ogarnąć? Myślę teraz o kolejnej ciąży ale nie wiem czy to dobry pomysł , bo nie wiem czy z mężem chcęm jeszcze być, mam do niego żal za jego problemy alkoholowe, boje się że jak mu dam jeszcze jedną szanse on to zatraci , tak jak było wcześniej , zacznie znowu pić. Jak mam ogarnąć swoje życie i życie mojej starszej córki(18lat)???

Nie wiem jak było w waszym przypadku i pewnie się nie dowiem, ale wydaje mi się, że problem alkoholowy mógł mieć w tym spory udział. Dzieci widzą więcej niż dorosłym się wydaje. Dlatego chcę uczulić wszystkich, którzy wiążą się z osobami mającymi ten problem, że ich pociechy chłoną jak gąbka i cierpią. Życia to oczywiście nikomu nie wróci.
Nie obwiniam Cię. Współczuję bardzo. Przykro mi, że spotkało was coś tak strasznego sad mam nadzieję, że czas ukoi wasze rany. A z mężem może powinniście dać sobie czas. Pozdrawiam cieplutko smile

9

Odp: Dzieci, które popełniają samobójstwo..

Do wszystkich rodziców nastoletnich dzieci! Sama nie jestem matką, ale chcę coś przekazać na przykładzie bratanicy mojego chłopaka... Bardzo pogodna, pewna siebie 15-latka. Właśnie przechodzi okres buntu wiadomo imprezy, chłopcy, ostatnio też alkohol. Pomimo tego jest bardzo dojrzała psychicznie jak na swój wiek. Jej rodzice mają uniwersalne wyjście z każdego problemu : kara. Zwierzyła mi się ostatnio że złości ją to, że rodzice nie potrafią usiąść z nią i porozmawiać i wytłumaczyć dlaczego nie powinna pić alkoholu, dlaczego powinna wracać do domu o ustalonej porze itd a wtedy ona wie dokładnie za co ma tą karę. Rozumiem ją, bo znam jej rodziców i widzę, że najważniejsze dla nich jest pokazanie kto tu rządzi a kto jest gowniarzem. Nie tędy droga... Wiadomo że dyscyplina musi być ale ojciec wyzywa ją od najgorszych, poniża przy znajomych, rodzinie. Tym bardziej że ona widzi już w tym wieku wady rodziców i wie że jej ojciec sięga po różne używki bo nie daje sobie rady z własnym życiem. W tych czasach każdy jest zapracowanych, zabiegany. Ale poswieccie im trochę czasu, bo oni naprawdę myślą że ich problemy są najgorsze na świecie. Ta dziewczyna coraz częściej zaczyna wychodzić z domu 'przejść sie' i wiem że chodzi sama po parku, po osiedlu i widać że coś ją gnębi. Boję się że wpadnie w jakieś narkotyki albo depresję. Nie zrozumcie mnie źle nie zawsze wina leży w rodzicach, niektóre dzieci nie zdają sobie sprawy czym jest śmierć i chcą tylko zwrócić na siebie uwagę a staje się tragedia...

10 Ostatnio edytowany przez amelyye (2014-08-24 11:47:04)

Odp: Dzieci, które popełniają samobójstwo..

myślę, że ja również mogę się na ten temat wypowiedzieć?
obecnie mam 20 lat i wciąż nie jestem w pełni szczęśliwą osobą, ale mając właśnie te 8 czy 9 było ze mną jeszcze gorzej. bez żadnego konkretnego powodu? teoretycznie?
miałam wszystko czego pragnęłam. rodzice spełniali każdą moją zachciankę. wszystko oprócz prawdziwego uczucia i zrozumienia zarówno w domu jak i w szkole.  byłam potwornie samotna. czułam się nielubiana, niezrozumiana przez rówieśników (walczyłam o ich akceptacje nieustannie co sprawiało, że byłam wykorzystywana) a z rodzicami nie czułam żadnej konkretnej więzi (ich miłość polegała głównie na rozpieszczaniu mnie). pisałam w tamtym okresie wiersze, pamiętniki i bardzo wiele jest tam wzmianek o śmierci. ja nawet pamiętam, że powiedziałam wtedy mamie i starszej siostrze (miałam może z 9/10 lat) że najchętniej to bym umarła, ale wiem, że nie mogę IM tego zrobić. nikt nie zareagował. później też próbowałam zakomunikować, że "nie chce mi się żyć" i usłyszałam tylko "masz chyba za dobrze". jeszcze bardziej przerażające jest to, że założyłam wtedy bardzo popularnego bloga, na którego zamieszczałam rzeczy związane ze śmiercią, krwią, samobójstwem itp. inne dzieci poskarżyły się swoim rodzicom i w ten sposób dowiedzieli się moi. wszyscy zignorowali ten komunikat, miałam po prostu szlaban na komputer przez 2 miesiące.

zostałam z tym problemem sama. można powiedzieć, że w końcu jakoś się z tym uporałam bo spotkałam na swojej drodze fajnych ludzi, trochę się zmieniłam, przestałam być aspołeczna. ale później wplątałam się w toksyczny związek (uzależniłam się w pewnym momencie od drugiej osoby bo pierwszy raz w życiu ktoś mnie tak rozumiał i chciał), który do tej pory odreagowuję. dalej nie jestem szczęśliwa, dalej miewam stany depresyjne.

jaki jest tego morał? rodzice rozmawiajcie z dziećmi jak najwięcej. pokazujcie im jak bardzo są dla was ważne, jak bardzo mogą na was liczyć. nie ignorujcie takich komunikatów jakie ja wysyłałam! drogie zabawki, spełnianie zachcianek nie sprawią, że dziecko będzie szczęśliwe. ja wiem, że jeżeli ktoś by wtedy ze mną rozmawiał, spróbował mi pomóc to być może wiele rzeczy w moim życiu potoczyłoby się inaczej i nie miałabym teraz takich emocjonalnych problemów. moi rodzice to nie są źli ludzie i wiem, że chcieli dla mnie dobrze, ale nikt nie sądził, że te gadki o śmierci mogą być faktycznie jakimś zagrożeniem.

11

Odp: Dzieci, które popełniają samobójstwo..

Macie racje - gdy rodzice przestaja rozmawiac z dziecmi, dzieci zaczynaja szukac odpowiedzi gdzie indziej. Znajomi ze szkoly, internet, podsluchane rozmowy - a w glowie rodzi sie swoje.
Zastanawia mnie, czy zawsze tak bylo, czy z "dzisiejszymi dzieciakami" jest inaczej?

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Dzieci, które popełniają samobójstwo..

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026