Dziękuję
1 2014-03-18 21:09:09 Ostatnio edytowany przez kinia222 (2014-03-18 23:25:24)
Podobne tematy
Hmm... gdzieś już to czytałem...
Napisałam o tym na innym forum ale niestety nie uzyskałam pomocy...
Napisałam o tym na innym forum ale niestety nie uzyskałam pomocy...
Z tego co kojarzę dostałaś bardzo dobre sugestie, a skoro nadal jesteś w punkcie wyjścia to po prostu z nich nie skorzystałaś.
Zdajesz sobie oczywiście sprawę, że gość, w którym się durzysz jest zerem?
5 2014-03-18 21:20:26 Ostatnio edytowany przez kinia222 (2014-03-18 21:20:53)
To chyba nie mój post czytałeś bo tam nie dostałam żadnych rad...
Zerem, które kocham...
Pogubiłaś się. Jesteś niedojrzała. Nie ma nic prostszego niż wybór, jeden i konsekwentny.
7 2014-03-18 21:28:17 Ostatnio edytowany przez kinia222 (2014-03-18 21:29:58)
Zrezygnuje z kochanka i będę się męczyć, umierać z tęsknoty. A jeśli będę to dalej ciągnęła zaniedbam małżeństwo, będę stała w martwym punkcie i z każdym dniem coraz bardziej się przyzwyczajała do niego...
I tak pogubiłam się i to bardzo... Czy jestem niedojrzała? Dlaczego? Dlatego że zakochałam się w nieodpowiednim facecie?
8 2014-03-18 21:28:37 Ostatnio edytowany przez assassin (2014-03-18 21:34:41)
To chyba nie mój post czytałeś bo tam nie dostałam żadnych rad...
Zerem, które kocham...
Nie, mam rację
A tam... Bardzo nieprzyjemni ludzi którzy potrafią tylko gardzić a nie staraja się zrozumieć...
A tam... Bardzo nieprzyjemni ludzi którzy potrafią tylko gardzić a nie staraja się zrozumieć...
Tu nie ma nic do rozumienia. Facet wykorzystał okazję, gdy byłaś w sumie jeszcze dzieckiem. Teraz nie możesz albo nie chcesz się od niego uwolnić. Twój mąż pewnie szybko by gościa sprowadził do poziomu parkietu, gdyby o wszystkim wiedział.
Bardzo nieładnie że okłamujesz męża, ten Nauczyciel to przygód szuka nic więcej.
Wierzę że można się zakochać,ale jak widzisz on jest już zajęty i jak sama piszesz
nie zrezygnuje z rodziny,dziecka... a uciechę ma na zawołanie.
Przemyśl dokładnie , bo szkoda życia , chcesz być "zaspakajaczem" A czy nie słodzi
ci jak chce się spotkać z Tobą,czy wtedy z jego strony komplementy są
mocniejsze podkreślające że jesteś ważna dla niego?
Pozdrawiam
12 2014-03-18 22:00:21 Ostatnio edytowany przez Tómek (2014-03-18 22:09:15)
odizoluj się od kochanka...
powiedz mężowi o wszystkim
potem powiedz zonie kochanka o wszystkim
rozwiedź się
a następnie układaj życie od zera...
chyba naprawdę nie wiesz jakie mogą być konsekwencje Twojego postepowania
Nie jest raczej typem czlowieka który prawi komplement... i nawet gdy się nie spotykamy to cały czas piszemy ze sobą i zachowuje się tak samo jak przed spotkaniami. Nie mam na tyle odwagi aby powiedzieć mężowi, może warto ratować małżeństwo? Może dziecko?
Nie jest raczej typem czlowieka który prawi komplement... i nawet gdy się nie spotykamy to cały czas piszemy ze sobą i zachowuje się tak samo jak przed spotkaniami. Nie mam na tyle odwagi aby powiedzieć mężowi, może warto ratować małżeństwo? Może dziecko?
Dziecko to nie magiczny amulet/talizman, który wyprostuje Twoje uczucia. Jak tak można się dać manipulować byle łajzie?? Telefon do kosza, fb i konta pocztowe skasuj, żeby nie kusiło. A jak zacznie to zimny prysznic i tak w kółko do skutku...
Tamten wątek założyłaś rok temu a teraz nadal jesteś w tym samym miejscu, niepojęte...
Nie jest raczej typem czlowieka który prawi komplement... i nawet gdy się nie spotykamy to cały czas piszemy ze sobą i zachowuje się tak samo jak przed spotkaniami. Nie mam na tyle odwagi aby powiedzieć mężowi, może warto ratować małżeństwo? Może dziecko?
Przecież Ty Jesteś z manipulowana przez niego . Wciska Ci bzdury . Powiedz mężowi, to On Ci rozwiąże ten problem .
Właśnie ciągle stoję w miejscu zamiast iść do przodu... Wiem że jestem naiwna i żyję złudzeniami ale nie wiem czy dam radę o nim zapomnieć to jest nierealne...
Nie mam na tyle odwagi aby powiedzieć mężowi, może warto ratować małżeństwo? Może dziecko?
masz odwagę przyprawiać mężowi rogi ale nie masz odwagi mu powiedzieć o tym?
jeszcze sie nad dzieckiem zastanawiasz? pomyśl... facet w końcu się dowie o tym ze go zdradzasz... i Cie zostawi... nie ma dziecka nie ma problemu... jest dziecko to potem będą płacze... "facet zostawił mnie z dzieckiem, nie wiem co robić"
na myśl mi przychodzi tylko jedno powiedzenie... ale pewnie post zostałby edytowany przez mod'a a ja warna/bana bym dostał
Tak nie mam odwagi i nie zrobię tego... Może nie jestem świadoma tego że to się może wydać ale mam nadzieję że tak się nie stanie...
Jesteś tym typem kobiety którym szczerze gardzę. Zdradza, kłamie, a na dodatek nie ma dość jaj żeby zagrać w otwarte karty. Nie widzisz jaka jesteś żałosna. Zdradzasz męża, a kochanek rodziny nie zostawi. Jesteś lepsza niż pani na telefon, bo za darmo. Na twoim miejscu brzydziłabym się spojrzeć na swoją twarz w lustrze.
Nie prosiłam Cię o ocenianie mojej osoby bo nie masz do tego najmniejszego prawa...
Nie prosiłam Cię o ocenianie mojej osoby bo nie masz do tego najmniejszego prawa...
Wyobraź sobie,że mam. Choćby dlatego że pisząc na forum wystawiasz się na ocenę ludzi. Mam nadzieję, że zona twojego kochanka i twój mąż dowiedzą się o wszystkim i kopną was w dupę. Jak na to zasługujecie.
Napisałam bo potrzebuję rady, kopa nie wiem... ale na pewno ktoś tak mały jak Ty nie będzie mnie oceniał, a jeżeli coś Ci się nie podoba to komentuj inne posty tam gdzie czekają na Twoją żałosną osobowość!!!
23 2014-03-18 23:07:57 Ostatnio edytowany przez beli221 (2014-03-18 23:09:07)
Bron Panie Boze zebys nie miala dziecka....
DZiecko to nie karta przetargowa..potem to malenstwo bedzie cierpiec.To nie jest sposob na ratowanie zwiazku...ogarnij sie dziewczyno...masz pomysly godne 3-latki...
p.s.zdaje sie ze Ty rad nie sluchasz...
Kiniu jedyny chyba sposób to żebyś z mężem wyjechała z kraju i odcięła się od "pedagoga". Polecam Islandię, bilety drogie to i chęci na wycieczki do PL będą mniejsze. Innej opcji nie widzę bo po prostu za słaba jesteś, żeby z tego samodzielnie wybrnąć ![]()
Napisałam bo potrzebuję rady, kopa nie wiem... ale na pewno ktoś tak mały jak Ty nie będzie mnie oceniał, a jeżeli coś Ci się nie podoba to komentuj inne posty tam gdzie czekają na Twoją żałosną osobowość!!!
Odezwała się Wielka Osobowość. Naprawdę wspaniała, o nieskazitelnym charakterze... Uśmiałam się, dzięki. Kabaret za darmo.
26 2014-03-18 23:15:44 Ostatnio edytowany przez kinia222 (2014-03-18 23:16:07)
Czy ja Cię kobieto oceniam?! Święta jesteś? Nie jesteś w mojej sytuacji więc nie masz pojęcia jakie to wszystko jest dla mnie trudne więc daruj sobie te banalne komentarze...
@kinia222, a czego się spodziewałaś? ze wszyscy będą Cie wspierać i pomagać Ci "zjeść ciastko i mieć ciastko"?
to co robisz jest paskudne... niszczysz życie nie tylko sobie ale i swojemu mężowi oraz żonie i dziecku tego kretyna z którym się spotykasz...
to co robisz jest złe i powinno być piętnowane!! @Lily89, ma 100% racji... opisując tutaj problem otrzymasz tylko jedna rade... zostaw męża, on chwile pocierpi ale później sobie ułoży życie z normalna kobieta a nie z kimś takim jak Ty.
Jesteś najgorszym typem kobiety jaki można spotkać.
@Lily89, za pierwszy Twój post w tym temacie postawiłbym Ci piwo, napisałaś to co ja chciałem tylko delikatniej:)
pozdrawiam
@Lily89, za pierwszy Twój post w tym temacie postawiłbym Ci piwo, napisałaś to co ja chciałem tylko delikatniej:)
pozdrawiam
Dzięki, ale obawiam się że delikatniej nie zdałoby egzaminu.
Calkowicie przyklaskuje Lily i Tomkowi
I jeszcze ten pomysl z dzieckiem...marnujesz zycie sobie,mezowi,tamtej rodzinie i chcesz jeszcze wlaczyc w to niewinna istote.
Tómek napisał/a:@Lily89, za pierwszy Twój post w tym temacie postawiłbym Ci piwo, napisałaś to co ja chciałem tylko delikatniej:)
pozdrawiam
Dzięki, ale obawiam się że delikatniej nie zdałoby egzaminu.
chyba źle się wyraziłem:)
mi przed Twoim postem przyszło na myśl powiedzenie które byłoby ocenzurowane... ale Ty napisałaś to w taki sposób ze bez cenzury przjdzie
Jesteś niedojrzała, bo chcesz mieć ciasteczko i zjeść ciasteczko.
Bądź albo z mężem, albo z kochankiem. PROSTE!
32 2014-03-19 14:04:57 Ostatnio edytowany przez beli221 (2014-03-19 14:07:37)
No wlasnie...a dziewczyna twierdzila ze szuka rady...
I juz jej nie ma...
Nie zniosla krytyki,najlepiej jakbysmy jej pogratulowali takiego zycia i poradzili zeby dalej w to brnela.
[b]Usunęłaś treść pierwszego posta, więc wątek nie ma racji bytu. Wątek zamykam.[/color]