Witam wszystkich proszę o pomoc żona mówi że mnie nie kocha już co robić być z nią dalej?
Podobne tematy
2 2014-03-15 17:39:37 Ostatnio edytowany przez mila_byla (2014-03-15 17:40:10)
Mam identyczna sytuację tylko w drugą stronę...A znasz powód dla którego tak mówi? Długo po slubie jesteście?
jakiś powód musi być, najczęściej przyczyną jest ktoś inny.
Może zacznę od początku jesteśmy 3 lata po ślubie moja żona jest młodsza o 3 lata rok temu wyjechaliśmy za granicę do mojego brata żeby zarobić na remont domu...
I od tego czasu zaczęło wszystko się psuć ona zaczęła się bawić.. Pić.. Wychodzić be zemnie...
Wydaje mi się, że powinieneś dać sobie i Wam na wstrzymanie, tzn. w miarę mozliwości odciąć się od małżonki i zacząc żyć własnym życiem. Może jak zobaczy, że ty tez potrafisz wychodzić i spędzać czas bez niej, opamięta się i poczuję zazdrośc o Ciebie.
6 2014-03-15 17:49:31 Ostatnio edytowany przez szczęście111 (2014-03-15 17:51:21)
poczytaj w necie lub na forum na temat osób które zdradzają, jak się zachowują, jakie są symptomy, przyjrzyj się swojej kobitce, może chodzi rozpromieniona a ciebie czepia się wszystkiego, zaczyna w tobie widzieć same wady itd itd , trochę tego w necie jest ...., bez przyczyny się nic nie dzieje.
Nawet wiem że calowala się z moim bratem... Nie wiem czy mam o nią walczyć starać się itd czy to już odpuścić i wyjechać?
być z nią dalej?
Bez urazy, ale to już nie od Ciebie zależy.Skoro kobieta mówi, że Cie nie kocha, to nie dlatego że poczuła potrzebę szczerości, tylko oznajmia Ci że odchodzi, ew. Ciebie wywala- tego nie wiem.
Gdyby po prostu przestała Cię kochać i nie planowała rozstania to by siedziała cicho.Też obstawiam że ma alternatywę już.Tylko, nie zamęczaj jej- i tak Ci prawdy nie powie.
9 2014-03-15 17:53:15 Ostatnio edytowany przez szczęście111 (2014-03-15 17:55:18)
jak kochasz to walcz, mój mąż też kiedyś o mnie walczył w nico podobnej sytuacji (chociaż go nie zdradziłam) i pokazał jak mu na mnie zależy. Kwestia tego czy twoja żona doceni tą walkę. Podstawa - to szczera rozmowa, bez niej ani rusz. A jak walki nie doceni i oleje, to odejdź z klasą. Głowa do góry, to ona ci rogi przyprawiła.
Porozmawiaj z bratem. Co to ma być żeby brat odbijał Ci żonę. I przede wszystkim wyjaśnij wszystko z nią. Spytaj jej czego właściwie chce od życia, co jej w Tobie nie pasowało i czym ten brak miłości jest spowodowany.
Czytałem bardzo dużo ona jest bardzo nerwowa osoba Wiem też dużo przedemna ukrywa a to chyba nie o to chodzi w małżeństwie ostatnio widzę że często pisze z jakimś gostkiem mówi mi o tym mam reagować?
W jaki sposób mam walczyć brat już nie jeden raz dostał w,, pysk,, ale to nie pomaga czy jeśli bym odszedł to ona się opamiętania?
Czytałem bardzo dużo ona jest bardzo nerwowa osoba Wiem też dużo przedemna ukrywa a to chyba nie o to chodzi w małżeństwie ostatnio widzę że często pisze z jakimś gostkiem mówi mi o tym mam reagować?
czyli jednak jest ktoś trzeci. Oto powód.
Tak przyprawia mi wiem że nadaje na mnie swojej rodzinie a oni nic z tym nie robią tylko niestety ja jej nie chcę tracić zbytnio ją kocham
Tak myślę że porostu jest zbyt naiwna tłumaczyłem jej ze ktoś ją tylko zbajeruje i tyle... A ja jej chcę zapewnić przyszłość to wszystko jest naprawdę pomieszane :-(
Powiedzcie co robić?
W jaki sposób mam walczyć brat już nie jeden raz dostał w,, pysk,, ale to nie pomaga czy jeśli bym odszedł to ona się opamiętania?
Rodzony brat?? (Jeśli tak to jednego gościa na święta masz z głowy)
Raczej się nie opamięta niestety dla Ciebie...
Powiedzcie co robić?
Żona Cię nie chce, zapewne ma kogoś innego.Jakie masz opcje?
Powiedzcie co robić?
Jedyna opcja to zjechać do pl
Powiedzcie co robić?
1. Zabrać swoje zabawki i przygotować się do rozwodu.
2. Poinformować rodzinę w kraju o sytuacji.
3. Teraz już chyba nie musisz tyrać na remont mieszkania dla was.
Albo pozabijac ich tu oboje :-) tak rodzony ale jak tak dalej będzie to nie będzie już moim bratem
Rodzina prawie całą wie o wszystkim prócz rodziców nie chcę żeby dostali zawału...
Albo pozabijac ich tu oboje :-) tak rodzony ale jak tak dalej będzie to nie będzie już moim bratem
Ja bym jeszcze sprawdził czy brat się Twoim rodzicom pochwalił. Jeśli tak i Cię nie ostrzegli to kolejne 2 miejsca przy stole wolne.
Rękoczyny w jego stronę będą powodowały, że Twoja jż jeszcze bardziej będzie za nim.
Nie wątpię on teraz pojechał do pl więc siostra ma z nim pogadać..
Jak to nie pomoże to dostanie jeszcze raz i wyjade z tad moja żona mówi że go kocha itd ale mnie nie chcę stracić...
Nie wątpię on teraz pojechał do pl więc siostra ma z nim pogadać..
Jak to nie pomoże to dostanie jeszcze raz i wyjade z tad moja żona mówi że go kocha itd ale mnie nie chcę stracić...
Twoja żona mówiąc tak jest tchórzem i umiejętnie Tobą pogrywa.
Tego już raczej nie da się uratować. Co z tego, że brat dałby na wstrzymanie, jak ona popłynęła. Jedyna szansa chyba w tym, że oboje wrócicie do kraju, ale to taka szansa jak na szóstkę w totka. Chociaż teraz odległość nie gra roli, internet, telefon...
piter26 napisał/a:Nie wątpię on teraz pojechał do pl więc siostra ma z nim pogadać..
Jak to nie pomoże to dostanie jeszcze raz i wyjade z tad moja żona mówi że go kocha itd ale mnie nie chcę stracić...Twoja żona mówiąc tak jest tchórzem i umiejętnie Tobą pogrywa.
Tego już raczej nie da się uratować. Co z tego, że brat dałby na wstrzymanie, jak ona popłynęła. Jedyna szansa chyba w tym, że oboje wrócicie do kraju, ale to taka szansa jak na szóstkę w totka. Chociaż teraz odległość nie gra roli, internet, telefon...
No dokładnie to wszystko jest jakaś gra... Prosiłem ją już wiele razy żebyśmy zjechali spowrotem albo się przeprowadzili tutaj gdzieś ona nie chcę tylko dlaczego daje mi nadzieję??????
dlaczego daje mi nadzieję??????
bo sie bawi Tobą uważając za frajera który wszystko łyknie i jeszcze ją przeprosi na koniec.Poczytaj podobne wątki- schemat zawsze ten sam.
piter26 napisał/a:dlaczego daje mi nadzieję??????
bo sie bawi Tobą uważając za frajera który wszystko łyknie i jeszcze ją przeprosi na koniec.Poczytaj podobne wątki- schemat zawsze ten sam.
Albo druga gałąź jeszcze trochę trzeszczy i nie może się niej pewnie chwycić...
no to oczywiste:'' jak nie wyjdzie to wrócę.Jeleń mnie weźmie z powrotem.''
Po co się pozbywać dupochronu?
no to oczywiste:'' jak nie wyjdzie to wrócę.Jeleń mnie weźmie z powrotem.''
Po co się pozbywać dupochronu?
Weźmie i może jeszcze przeprosi, że to jego wina... Życie...