netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić

55 odpowiedzi13 038 wyświetleńzałożony przez gargamel, 07.03.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 56 ]

1

Temat: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić

Kilka miesięcy temu poznałem wspaniałą dziewczynę, po pierwszym przypadkowym spotkaniu zaczęliśmy ze sobą pisać na fb i sms, świetnie nam to wychodziło. Pierwsze spotkania były super, Ona to potwierdziła. Jednak jako, że mieszkamy daleko od siebie (ponad 1h jazdy samochodem) spotkaliśmy się tylko kilka razy. Średnio raz na 3 tygodnie. Ja już po pierwszym spotkaniu czułem, że chce się z Nią dalej spotykać, ale miała pracę do której musiała wstawać jeszcze prawie w nocy, ja nie miałem własnego samochodu, mogłem tylko pojechać jak kumpel mi pożyczył samochód - w mojej ocenie spotykaliśmy się po prostu za rzadko...
Na jednym ze spotkań porozmawialiśmy co będzie dalej, przyjęliśmy, że będziemy się spotykać na luzie, a potem samo się okaże czy będzie z tego coś więcej, zgodziła się na to, ja się ucieszyłem, bo wiedziałem, że po kilku spotkaniach za wcześnie by składać sobie deklaracje o związku. Jednak, od tego dnia zauważyłem, że coś jest nie tak, nie pisała już do mnie pierwsza sms-ów, ogólnie kontakt osłabł. Mimo to chciała się dalej spotykać. Pewnego dnia podczas rozmowy telefonicznej niespodziewanie wróciliśmy do tematu co z naszymi spotkaniami, powiedziała, że długo o tym myślała i że raczej nic z tego nie będzie, ale możemy się spotykać, jeśli będzie czas. Od razu umówiłem się z Nią na spotkanie, żeby wyjaśnić sobie wszystko w 4 oczy. Na spotkaniu panowała naprawdę miła i spokojna atmosfera, to dzięki nam obojgu.
Powiedziała mi, że nikt nigdy się o Nią tak nie starał, miała nadzieję, że coś z tego będzie, ale na dzień dzisiejszy nic nie czuje, wie też, że mi na Niej zależy, dlatego uznała, że będzie lepiej jak zakończymy znajomość całkowicie, bo nie chce mnie skrzywdzić. Mówiła, że sama nie wie, że nie potrafi racjonalnie określić dlaczego nic nie poczuła, bo czegoś takiego nigdy nie doznała (chodziło o to, że bardzo się o Nią starałem, że spodobałem się Jej, mówiła, że jestem miły, fajny, spotkania były wyjątkowe, cieszy się, że mnie poznała, dobrze czuła się w moim towarzystwie, lubiła ze mną rozmawiać).

Podsumowując: naszą znajomość, która dla obu stron była czymś wyjątkowym zakończyła Ona, bo nie chciała mnie skrzywdzić i zastanawiając się co będzie, jeśli po kolejnych kilku spotkaniach u Niej nic się nie zmieni (nic do mnie nie poczuje), a ja wkręcę się jeszcze bardziej doszła do wniosku, że będę przez Nią cierpiał. W wyniku tych przemyśleń uznała, że lepiej będzie jak nie będziemy się w ogóle spotykać - zrobiła to tylko ze względu NA MNIE, ja wyczuwałem jasny komunikat, że chciałaby się dalej spotykać.

A co zrobiłem ja? Przed spotkaniem postanowiłem, że nie będę nachalny i za mocno wziąłem to do siebie - kiedy mi to powiedziała, zamiast zawalczyć o Nią i powiedzieć, że mimo wszystko, chcę jeszcze spróbować, powiedziałem, że uszanuję Jej decyzję.
Odprowadziłem Ją pod dom, przytuliliśmy się mocno do siebie i życzyliśmy sobie powodzenia. Tak nastąpił koniec.

Ja jednak teraz żałuję, że tak od razu się poddałem, wyszło tak jak ja bym się też bał, że mnie skrzywdzi i dlatego akceptuję Jej propozycję i odchodzę - a tak naprawdę chciałbym bardzo dalej się z Nią spotykać i nie obchodzi mnie to, czy wkręcę się jeszcze bardziej i będę potem przez to cierpiał, jak jednak by nic nie poczuła. Bo prawda jest taka, że ja tym etapie też nie potrafię określić swoich uczuć, ale wiem, że na pewno czekałem na kolejne spotkania i chciałbym się dalej z Nią spotykać.

Sprawa jest chyba prosta, jak bym nie okazał Jej za szybko, że mi zaczęło zależeć na naszych spotkaniach, to wszystko szło by swoimi torami, Ona by nie miała obaw, że mnie skrzywdzi i spotykalibyśmy się dalej..

Zastanawiam się, czy mogę jeszcze o Nią jakoś zawalczyć. Proszę pomóżcie podjąć decyzję, może jeśli czuję, że bardzo bym chciał się z Nią spotykać to powinienem Jej jeszcze zaproponować kolejne spotkanie pomimo naszych ustaleń?

Może nie teraz, ale na przykład za miesiąc? Czy zrobić coś wbrew sobie i nie odezwać się już do Niej nigdy?
Szczerze, to nie słyszałem, że to dziewczyna boi się skrzywdzić chłopaka i czuję się jak jakaś łajza, że się na to zgodziłem... sad

2 Ostatnio edytowany przez JustynaG (2014-03-07 15:17:11)

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić

Może nie zawalczyć,ale pokazać jej, że dalej Ci zależy. Za jakiś czas,nie teraz. Możesz odezwać się,zapytać co słychać. Zobaczysz, czy na takie spotkanie będzie w ogóle chętna. Ale właśnie- nie bądź nachalny.
Choć z autopsji wiem,że jak mówimy nie chcę Cię skrzywdzić i może za jakiś czas, to raczej nie będzie z tego jakiejś głębszej relacji. (Mówimy: w sumie to chyba zarówno kobiety jak i mężczyźni) Na siłę nic się nie zdziała niestety.

Powodzenia!

3 Ostatnio edytowany przez szczęście111 (2014-03-07 15:21:01)

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić

Ona nie jest tobą zainteresowana, przynajmniej na razie. Zawsze możesz napisać "co słychać" i odezwać się czasem.
Ale czy coś  z tego będzie? ... Określiła się jasno że nie chce, jak na moje oko.

4

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić

Przepraszam,że się czepiam-ale dlaczego Justyna żałujesz,że na siłę nic się nie da?
Lubisz przemoc?
Na szczęście mamy wolną wolę i możemy wybierać tego kogo chcemy.
Prawdziwym jest powiedzenie:
                                            "W tym największy jest ambaras..."-mam nadzieję,że je znasz.

5

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić
szczęście111 napisał/a:

Ona nie jest tobą zainteresowana, przynajmniej na razie. Zawsze możesz napisać "co słychać" i odezwać się czasem.
Ale czy coś  z tego będzie? ... Określiła się jasno że nie chce, jak na moje oko.

Właśnie mi cały czas do głowy uderza myśl, że chciałaby spróbować, ale dla bezpieczeństwa (właśnie, żeby mnie nie skrzywdzić) odpuszcza sobie, a tym bardziej, jeśli usłyszała, że ja to zaakceptowałem...

6 Ostatnio edytowany przez JustynaG (2014-03-07 15:29:21)

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić
Zuza33 napisał/a:

Przepraszam,że się czepiam-ale dlaczego Justyna żałujesz,że na siłę nic się nie da?
Lubisz przemoc?
Na szczęście mamy wolną wolę i możemy wybierać tego kogo chcemy.
Prawdziwym jest powiedzenie:
                                            "W tym największy jest ambaras..."-mam nadzieję,że je znasz.

Nic się nie dzieje:)
Niestety było użyte w kontekście wątku i sytuacji autora.
Może faktycznie niezbyt fortunnie to tutaj zabrzmiało i akurat dopatrzyłaś się takiego kontekstu, ale w pełni zgadzam się z Twoją wypowiedzią odnośnie szczęscia jakim jest wolna wola.

gargamelu dla jakiego bezpieczeństwa? Jeśli by jej zależało, robiłaby wszystko aby było Wam dobrze, a nie myślała o tym, że może Cię skrzywdzić.

7

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić
gargamel napisał/a:

Może nie teraz, ale na przykład za miesiąc? Czy zrobić coś wbrew sobie i nie odezwać się już do Niej nigdy?
Szczerze, to nie słyszałem, że to dziewczyna boi się skrzywdzić chłopaka i czuję się jak jakaś łajza, że się na to zgodziłem... sad

Zostaw to i tyle. Inaczej skończysz jak ja, również usłyszałem "nie chcę Cię skrzywdzić" a przy okazji usłyszałem że "jednak szkoda bo jesteś taki fajny". Drugie dało mi nadzieję, nadzieja podtrzymywała mnie przez rok czasu, co jakiś czas słyszałem "dziękuje że jesteś", "dziękuje za wszystko" itd..., słowa które nie pozwalały nadziei umrzeć.

I co? I nic
Muszę to sam skończyć bo inaczej mnie to zniszczy.
I tobie radzę to samo.
Zostaw
Jak coś to ona wie gdzie Cię znaleźć i się odezwie.

8

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić

JustynaG, wydaje mi sie, że za szybko pokazałem, że mi zależy... Ona była zainteresowana, co do tego nie mam wątpliwości. Kiedyś wyczytałem na tym forum, że jeśli jednej osobie zaczyna zależeć, a druga potrzebuje jeszcze czasu, to bardzo komplikuje to sprawę i ta druga osoba zaczyna się wycofywać bo czuje presję. Zastanawiam się, czy jest jeszcze jakiś sposób, aby nie czuła tej presji właśnie.

Adam79, obawiam się, że nawet jak by chciała się odezwać, to nie zrobi tego. Boi się kontynuować znajomość, a co dopiero ją odnowić po jakimś czasie.

9

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić
gargamel napisał/a:

Adam79, obawiam się, że nawet jak by chciała się odezwać, to nie zrobi tego. Boi się kontynuować znajomość, a co dopiero ją odnowić po jakimś czasie.

I będziesz się nakręcał żyjąc nadzieją, tak jak ja. Będziesz czekał na każde kolejne spotkanie, smsa, rozmowę telefoniczną etc...
Po co Ci to? Nie szkoda Ci nerwów?

10

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić

Masz rację, to by kosztowało na pewno dużo nerwów. Ale z drugiej strony jakas nadzieja jest, że po kolejnych spotkaniach coś by poczuła. Wiem... to nie jest łatwe i nikt tego nie jest w stanie przewidzieć.

A może bym dał sobie czas na ochłodzenie, jakiś miesiąc myślę. A potem sprawdzę, czy nadal będę miał chęć dalszego spotkania się. Jeśli tak, to zadzwonię i zapytam o spotkanie, ale tylko raz.

11

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić
gargamel napisał/a:

Masz rację, to by kosztowało na pewno dużo nerwów. Ale z drugiej strony jakas nadzieja jest, że po kolejnych spotkaniach coś by poczuła. Wiem... to nie jest łatwe i nikt tego nie jest w stanie przewidzieć.

A może bym dał sobie czas na ochłodzenie, jakiś miesiąc myślę. A potem sprawdzę, czy nadal będę miał chęć dalszego spotkania się. Jeśli tak, to zadzwonię i zapytam o spotkanie, ale tylko raz.

Zrobisz jak zechcesz.
Możesz założyć że pisze do Ciebie zgorzkniały cynik (ja). Wiele razy chowałem męską dumę i próbowałem raz jeszcze. Efekt znasz. Ale i to że mi nie wyszło nie znaczy że jest tak w 100% przypadków.
Życzę Ci dobrze ale znając życie... historie opisane w romansach tak naprawdę zdarzają się bardzo rzadko. On wspaniały i ona która dopiero po czasie zauważa że nie może bez niego żyć...

12

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić

jeśli jesteś zdeterminowany, i nie ważne dla Ciebie, że możesz się zaangażować na marne i żyć nadziejami zamiast powiedzieć sobie dość- faktycznie,odezwij się za jakiś czas:) Minie trochę czasu i być może popatrzycie z innej perspektywy na sytuację,może coś się zmieni.
Próbować warto.
Aczkolwiek zdanie mam podobne do zdania adama, lepiej powiedzieć dosć już teraz a nie oszukiwać się. Nie chcę  cię krzywdzić to generalnie jeden z najbardziej oklepanych tekstów na powiedzenie:nic z tego.

13

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić
JustynaG napisał/a:

jeśli jesteś zdeterminowany, i nie ważne dla Ciebie, że możesz się zaangażować na marne i żyć nadziejami zamiast powiedzieć sobie dość- faktycznie,odezwij się za jakiś czas:) Minie trochę czasu i być może popatrzycie z innej perspektywy na sytuację,może coś się zmieni.
Próbować warto.
Aczkolwiek zdanie mam podobne do zdania adama, lepiej powiedzieć dosć już teraz a nie oszukiwać się. Nie chcę  cię krzywdzić to generalnie jeden z najbardziej oklepanych tekstów na powiedzenie:nic z tego.

Co prawda nie zakładałem wątku ale ja Ci podziękuje za utwierdzenie mnie w moim przekonaniu.
Jeszcze tydzień bo obiecałem jej coś co jest dla niej ważne a potem czas na zmiany.

Głupi jestem, zawsze chcę wyjść na tego dobrego, inaczej bym olał to co jest dla niej ważne i tyle...

14

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić
adam79 napisał/a:
JustynaG napisał/a:

jeśli jesteś zdeterminowany, i nie ważne dla Ciebie, że możesz się zaangażować na marne i żyć nadziejami zamiast powiedzieć sobie dość- faktycznie,odezwij się za jakiś czas:) Minie trochę czasu i być może popatrzycie z innej perspektywy na sytuację,może coś się zmieni.
Próbować warto.
Aczkolwiek zdanie mam podobne do zdania adama, lepiej powiedzieć dosć już teraz a nie oszukiwać się. Nie chcę  cię krzywdzić to generalnie jeden z najbardziej oklepanych tekstów na powiedzenie:nic z tego.

Co prawda nie zakładałem wątku ale ja Ci podziękuje za utwierdzenie mnie w moim przekonaniu.
Jeszcze tydzień bo obiecałem jej coś co jest dla niej ważne a potem czas na zmiany.

Głupi jestem, zawsze chcę wyjść na tego dobrego, inaczej bym olał to co jest dla niej ważne i tyle...

nie zakładałeś wątku, w sensie TEGO wątku,czy w ogóle wątku dotyczącego Twojej historii? Bo jeśli gdzieś jest takowy,to z chęcią przeczytam.

gargamelu jakkolwiek postanowisz,daj znać jak historia się potoczyła!

15

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić
JustynaG napisał/a:

nie zakładałeś wątku, w sensie TEGO wątku,czy w ogóle wątku dotyczącego Twojej historii? Bo jeśli gdzieś jest takowy,to z chęcią przeczytam.

Tego wątku, a zakładać chyba nie ma sensu, jak patrze z perspektywy czasu to jest to rok ponizania się i bycia gosciem od zabijania nudy. Ale dobrze chociaż że powoli nad sercem bierze górę rozum i to widzę...
Chociaż... no różnie bywało a pewnie wiesz że zakochany/zauroczony woli widzieć pozytywy niż negatywy.

16 Ostatnio edytowany przez gargamel (2014-03-07 18:41:36)

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić

Była dla mnie prawie ideałem... dlatego szkoda to odpuścić, ale wiem też, że na pewno jest jeszcze dużo fajnych podobnych do Niej dziewczyn. Na razie poczekam z decyzją, potem zobaczę co się ze mną będzie działo.

17

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić
gargamel napisał/a:

Była dla mnie prawie ideałem... dlatego szkoda to odpuścić, ale wiem też, że na pewno jest jeszcze dużo fajnych podobnych do Niej dziewczyn. Na razie poczekam z decyzją, potem zobaczę co się ze mną dzieje.

Tak, moja też była dla mnie prawie ideałem, do ideału brakowało żeby była 'moja'. Cała reszta - dogadywaliśmy się bez słów, dwie bratnie dusze. Dlatego to tak cholernie boli, rozumiem Cię doskonale i życzę szczęścia nie z Tą to z inną.

18

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić

gargamelu a ile masz lat lat? tak z czystej ciekawości pytam.

19 Ostatnio edytowany przez gargamel (2014-03-07 18:48:47)

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić
adam79 napisał/a:

Tak, moja też była dla mnie prawie ideałem, do ideału brakowało żeby była 'moja'. Cała reszta - dogadywaliśmy się bez słów, dwie bratnie dusze. Dlatego to tak cholernie boli, rozumiem Cię doskonale i życzę szczęścia nie z Tą to z inną.

Dziękuję, również życzę szczęścia.
Jeśli można zapytać, jak to wyglądało dokładniej u Ciebie? Przeprowadziliście rozmowę na temat Waszej przyszłości i jak postąpiliście potem?

JustynaG napisał/a:

gargamelu a ile masz lat lat? tak z czystej ciekawości pytam.

Prawie 23 lata.

20 Ostatnio edytowany przez adam79 (2014-03-07 19:13:54)

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić
gargamel napisał/a:
adam79 napisał/a:

Tak, moja też była dla mnie prawie ideałem, do ideału brakowało żeby była 'moja'. Cała reszta - dogadywaliśmy się bez słów, dwie bratnie dusze. Dlatego to tak cholernie boli, rozumiem Cię doskonale i życzę szczęścia nie z Tą to z inną.

Dziękuję, również życzę szczęścia.
Jeśli można zapytać, jak to wyglądało dokładniej u Ciebie? Przeprowadziliście rozmowę na temat Waszej przyszłości i jak postąpiliście potem?

Cóż, porozmawiałem z nią na temat tego co do niej czuję, stwierdziła że nic z tego nie będzie, że nie chce mnie ranić, żebym się tylko nie zakochał (bo bądź co bądź powiedziałem że jestem raczej zauroczony niż zakochany bo na miłość to jednak trzeba więcej czasu) itd. Utrzymywaliśmy jednak kontakt, problem w tym że ja obiecywałem (ta pieprzona nadzieja) sobie więcej, że może z czasem że może jednak... Każde 'dobrze że jesteś', 'wspaniały z Ciebie facet', 'jesteś kochany' odbierałem tak jak mi pasowało, podsycało to tylko moją nadzieję i mobilizowało do dalszych starań, wspólne prezenty na święta, wspólny ale samotny bo tylko nas dwoje sylwester podsumowany przez nią 'fajnie że Ci się chciało' bo planowo miała go zamiar spędzić sama. Pewnej soboty zaprosiła mnie w góry, spędziliśmy ze sobą cały dzień, najpierw łażenie po górach potem u niej w domu, książka, wspólnie obejrzany film, potem wróciłem do siebie i jeszcze zadzwoniła, rozmawialiśmy ponad godzinę... Znowu z jej strony padły słowa które paść nie powinny... 'czy mam świadomość tego że spędziliśmy cały dzień i że było tak fajnie' mieszkamy niedaleko siebie więc i 'dziwne że nie spotkaliśmy się wcześniej i że widocznie wszystko ma swój czas', wiesz wszystko to nadal dawało mi nadzieję na coś więcej. Były i inne spotkania które teraz rozpamiętuje. Na jednym z nich się do mnie przytuliła o czym później musiałem z nią porozmawiac bo szczerze mówiąc tego nie rozumiałem. Stwierdziła że dla niej to normalne że przytula się do przyjaciela, strefa intymna to dopiero pocałunek i to co dalej... Na innym spotkaniu spytała czy pamiętam jaka była treść pierwszego smsa który do niej wysłałem, pamiętałem więc powtórzyłem, spytała czy pamiętam kiedy się po raz pierwszy spotkaliśmy itd... Do dziś nie wiem czy sprawdzała na ile jest dla mnie ważna czy chodziło o coś więcej... Z innej beczki, powiedziała też kiedyś że to (nasza znajomość) się źle skończy. Ona ma 33 lata (ja 35) więc zakladając ze jest dorosła i wie co mówi nigdy nie próbowałem czegoś więcej... może źle bo wtedy albo by się to skonczylo od razu albo... Innym razem gdy przez raptem dwa dni nie bylismy w kontakcie a potem się spotkaliśmy spytała czy się na nią o coś obraziłem, po moim zapewnieniu że nie stwierdziła 'fajnie że się nie obraziłeś' I bądź tu mądry człowieku. Znaczy się teraz już jestem mądry, widzi we mnie tylko przyjaciela a to że dla mnie za mało to już tylko i wyłacznie mój problem.

W każdym bądź razie stwierdziłem że wystarczy już moich wysiłków i męczarni, przecierpię jeszcze tydzień i czas na zmiany.
Poboli, poboli i przestanie a świadomość tego że byłbym nadal przyjacielem podczas gdy ona spotka kogoś kto będzie dla niej facetem boli jeszcze bardziej.

Zakochałem się jak gówniarz i tyle.

21

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić

Hm, robiła Ci niepotrzebną nadzieję, z tego co opisujesz. A czy to było tak, że powiedziała Ci kiedyś, że chce zerwać kontakt całkowicie dla Twojego dobra, a Ty mimo to podtrzymałeś ten kontakt?

Ja na chwilę obecną mam sytuację, że zakończyliśmy znajomość, ale męczy mnie to, że zgodziłem się na Jej propozycję zerwania kontaktu. Nie przemyślałem tego, dzisiaj powiedziałbym, że chce ten kontakt mieć mimo wszystko.

Z jednej strony wiem, że się dobrze pożegnaliśmy i nie musiałbym już nic zrobić (tylko wyzbyć się bólu), ale z drugiej strony mam właśnie uczucie poddania się bez walki, jeśli podejmę próbę, to ryzykuję, że za drugim razem już tak dobrze się nie pożegnamy, ale bardzo bym chciał jeszcze spróbować, zobaczyć czy Ona może też żałuje, że tak to zakończyła...

22

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić
gargamel napisał/a:

Hm, robiła Ci niepotrzebną nadzieję, z tego co opisujesz. A czy to było tak, że powiedziała Ci kiedyś, że chce zerwać kontakt całkowicie dla Twojego dobra, a Ty mimo to podtrzymałeś ten kontakt?

Ja na chwilę obecną mam sytuację, że zakończyliśmy znajomość, ale męczy mnie to, że zgodziłem się na Jej propozycję zerwania kontaktu. Nie przemyślałem tego, dzisiaj powiedziałbym, że chce ten kontakt mieć mimo wszystko.

Z jednej strony wiem, że się dobrze pożegnaliśmy i nie musiałbym już nic zrobić (tylko wyzbyć się bólu), ale z drugiej strony mam właśnie uczucie poddania się bez walki, jeśli podejmę próbę, to ryzykuję, że za drugim razem już tak dobrze się nie pożegnamy, ale bardzo bym chciał jeszcze spróbować, zobaczyć czy Ona może też żałuje, że tak to zakończyła...

Raz tak było, powiedziała że lepiej będzie jak ją zostawię - miała wtedy jakieś problemy więc odebrałem to tak że nie chce mi sobą i nimi zawracać głowy. A ja ku**a oczywiscie chciałem pomóc...

W każdym bądź razie moja historia niech będzie dla Ciebie przestrogą, Ty masz teraz chociaż jasną sytuację a ja miałem cały czas przeciwstawne sygnały...

23 Ostatnio edytowany przez gargamel (2014-03-07 20:01:38)

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić

Na razie wstrzymam się z decyzją, poczekam 2 - 3 tygodnie, zobaczę, czy mi przejdzie trochę i czy nadal będzie mnie do Niej ciągnęło.

Niby mam jasną sytuację, ale do głowy przychodzą myśli, że może Ona czekała na stanowczy sprzeciw z mojej strony, a ja tego nie zrobiłem... Zapytałem tylko, czy może jednak zaryzykujemy, pomyślała chwilę i powiedziała, że lepiej nie i tu padły słowa, że boi się, że z Jej strony nie pojawi się jednak żadne uczucie... Ale wiadomo przecież też, że w momencie rozmowy nie mogłem uzyskać innej odpowiedzi od Niej, co innego gdy zapytam ponownie za jakiś czas, wtedy może zmienić zdanie, zgodzić się na spotkanie.

No i znowu powstaje dylemat, czy po 5 spotkaniach można już wymagać jakiegoś uczucia? Na pewno są i przypadki, że po pierwszym spotkaniu są jakieś motyle w brzuchu. Jednak ja bym chciał mieć do dyspozycji chociaż drugie 5 spotkań...

W każdym razie była wobec mnie szczera, nie zwodziła mnie. To naprawdę dużo znaczy i dlatego myślę, że jeśli Ona naprawdę nie chce już nic kontynuować, to mi o tym szczerze powie po prostu. Więc to nie jest kwestia roku cierpienia, tylko zdobycia się na odwagę i próby zorganizowania jednego tylko spotkania. Tak mi się wydaje.

24

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić

Daj znac co wyszło.

25

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić

Kiedyś gdzieś był taki cytat "Niech to się wszystko wreszcie skończy.Nie ważne jak czy dobrze czy źle. Ważne żeby się wreszcie skończyło". To tak pierwsze co mi przyszło na myśl. Łudzisz się taką cholerną nadzieją że jeszcze coś z tego będzie, czekasz na wiadomość, telefon, spotkanie itd i zadręczasz się myślami... jakoś dziwnie znajome. Wg mnie raczej odpuść bo znając życie to się nie namyśli a Ty będziesz tylko żałował potem, że zmarnowałeś tyle czasu czekając na nią a wokół było tyle innych fajnych kobiet.A nawet jeśli nie było to że po prostu naiwnie czekałeś a od początku było widać, że nic z tego.

26

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić
gargamel napisał/a:

JustynaG, wydaje mi sie, że za szybko pokazałem, że mi zależy...
Ona była zainteresowana, co do tego nie mam wątpliwości. Kiedyś wyczytałem na tym forum, że jeśli jednej osobie zaczyna zależeć, a druga potrzebuje jeszcze czasu, to bardzo komplikuje to sprawę i ta druga osoba zaczyna się wycofywać bo czuje presję. Zastanawiam się, czy jest jeszcze jakiś sposób, aby nie czuła tej presji właśnie.

Adam79, obawiam się, że nawet jak by chciała się odezwać, to nie zrobi tego. Boi się kontynuować znajomość, a co dopiero ją odnowić po jakimś czasie.

Szanowny Gargamelu... co to znaczy ....  ujęłam ten cytat Twój tłustym drukiem,zaznaczyłam. czyt. wyżej.

Pokazałeś za szybko?  czy aby to uczucie było wyreżyserowane,ćwiczone....
Czy nie było prawdziwe? Jeśli coś naprawdę zaiskrzy do drugiej osoby
to powinno być szczere i nie da się tego zatrzymać......................

Czy się mylę?

27 Ostatnio edytowany przez TotalUnique (2014-03-07 21:03:11)

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić

Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić

Czytaj - Miło mi się z Tobą rozmawia jesteś nawet fajny, ale w ogóle mnie nie kręcisz i nie jestem Tobą zainteresowana więc sobie odpuść.


Podlizywanie kobiecie chyba nigdy nie bedzie na plus do zainteresowania.

28 Ostatnio edytowany przez gargamel (2014-03-07 21:05:02)

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić
Milionek napisał/a:
gargamel napisał/a:

JustynaG, wydaje mi sie, że za szybko pokazałem, że mi zależy...
Ona była zainteresowana, co do tego nie mam wątpliwości. Kiedyś wyczytałem na tym forum, że jeśli jednej osobie zaczyna zależeć, a druga potrzebuje jeszcze czasu, to bardzo komplikuje to sprawę i ta druga osoba zaczyna się wycofywać bo czuje presję. Zastanawiam się, czy jest jeszcze jakiś sposób, aby nie czuła tej presji właśnie.

Szanowny Gargamelu... co to znaczy ....  ujęłam ten cytat Twój tłustym drukiem,zaznaczyłam. czyt. wyżej.

Pokazałeś za szybko?  czy aby to uczucie było wyreżyserowane,ćwiczone....
Czy nie było prawdziwe? Jeśli coś naprawdę zaiskrzy do drugiej osoby
to powinno być szczere i nie da się tego zatrzymać......................

Czy się mylę?

Ja po prostu czułem, że mi się podoba, ale nie miałem tych motylków w brzuchu. Teraz z kolei czuję, że chciałbym z Nią mieć ten kontakt, to chyba znaczy, że mi jednak zależy na Niej.

A pokazałem za szybko, bo na 3 spotkaniu próbowałem złapać Ją za rękę i sama mi to powiedziała na ostatnim spotkaniu, że wtedy zrozumiała, że mi bardzo zależy, a jak zapytałem, czy to Ją 'przyblokowało', to nic nie odpowiedziała. Więc sprawa chyba oczywista. Zależało mi, to okey, ale niepotrzebnie to okazywałem w taki sposób.

29

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić

A chciec to ty sobie, autorze, mozesz co chcesz!
Tyle tylko, ze chceniem swiata nie odmienisz.

Dziewczyna cie lubi, sprawiaja jej przyjemnosc twoje starania i twoja troskliwosc. Jest tym zaskoczona, ale... Ale nie z tego powodu się do lozka z facetem chodzi.

Co ci ma powiedziec? Tak prosto w oczy ze jej nie pociagasz? Ze nie mysli o tobie jako o obiekcie porzadania? Ze nie ciebie widzi zdzierajacego z niej ubranie?

Ona wie, ze tobie zalezy znacznie bardziej, ze niewiele brakuje, żebys się w niej zakochal, ale wie też, ze ona do ciebie nigdy ogniem nie zaplonie. Wiec nie chcę ci robic nadziei, nie chce stawiac w sytuacji, gdzie bedziesz cierpial - bo to, co teraz latwo jeszcze  zapomniec...

30

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić

A pokazałem za szybko, bo na 3 spotkaniu próbowałem złapać Ją za rękę i sama mi to powiedziała na ostatnim spotkaniu, że wtedy zrozumiała, że mi bardzo zależy, a jak zapytałem, czy to Ją 'przyblokowało', to nic nie odpowiedziała. Więc sprawa chyba oczywista. Zależało, mi to okey, ale niepotrzebnie to okazywałem w taki sposób.

O Boże poważnie? Zamiast grać konkretnie wprowadzać dotyk od początku relacji oswajać ją, stworzyć te magie jeśli naprawdę Ci się podoba i pocałować nawet ją na pierwszym spotkaniu, spróbować. Ciekawe dlaczego, ale zawsze jakoś dochodziło do pozytywnego skutki jak chciałem pocałować na pierwszym spotkaniu jak się na to odważyłem i miałem ochotę.

31

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić

No tak... i tu Iceni w sumie napisała to co chciałam dodać. smile

Chyba lepiej że powiedziała Ci to teraz,a nie jak Byś Był Zaświergolony na maxa.
Mamy na forum wiele przykładów kiedy odchodzą... kobiety jak i Mężczyzni
w trakcie już rozwiniętych mocno uczuć..... Miłości.


Możesz spokojnie jeśli oczywiście czujesz potrzebę szukać dalej....
Nie pozostawiła złudzeń, otwarcie nakreśliła sytuację.

32

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić

Podejrzewam, że ona traktowała wasze spotkania bardziej na luzie i myślała, że Ty też je tak traktujesz. Kiedy złapałeś ją za rękę dałeś jej sygnał, że liczysz na coś więcej. Poczuła, że nie może Ci tego dać, dlatego powiedziała, że nie chce Cię skrzywdzić. Po prostu w delikatny sposób, chciała Ci dać do zrozumienia, że nic z tego nie będzie.

33

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić
gargamel napisał/a:

No i znowu powstaje dylemat, czy po 5 spotkaniach można już wymagać jakiegoś uczucia? Na pewno są i przypadki, że po pierwszym spotkaniu są jakieś motyle w brzuchu. Jednak ja bym chciał mieć do dyspozycji chociaż drugie 5 spotkań...

Po 5 spotkaniach to raczej wymaga się od faceta, by chociaż pocałował daną osobę. A motylki to już inna kwestia. Poza tym, już na pierwszym spotkaniu pokazuje się jak zależy na kimś, kolejne to kontynuacja tylko. Jeśli ktoś nie odwzajemnia, to spotyka się z nudów, dla zabicia czasu. Po prostu.

34 Ostatnio edytowany przez gargamel (2014-03-07 22:06:26)

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić

A czy to nie jest tak, że spotykanie się raz na 3 tygodnie powodowało ochłodzenie uczuć?

Bo na spotkaniach było widać taką radość w Jej oczach, nie znikający uśmiech z Jej twarzy...
Widziałem te maślane oczy u Niej, ale wydaje mi się, że ten ogień nie był podtrzymywany właściwie i zanim zobaczyliśmy się kolejny raz Ona zdążyła już ochłonąć... a w efekcie końcowym faktycznie nic nie czuła już, bo spotkaliśmy się po miesiącu przerwy...

Mogło tak być?

(szukam jakichś wniosków, co należy poprawić w przyszłości).

35

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić
gargamel napisał/a:

A czy to nie jest tak, że spotykanie się raz na 3 tygodnie powodowało ochłodzenie uczuć?

Bo na spotkaniach było widać taką radość w Jej oczach, nie znikający uśmiech z Jej twarzy...
Widziałem te maślane oczy u Niej, ale wydaje mi się, że ten ogień nie był podtrzymywany właściwie i zanim zobaczyliśmy się kolejny raz Ona zdążyła już ochłonąć... a w efekcie końcowym faktycznie nic nie czuła już, bo spotkaliśmy się po miesiącu przerwy...

Mogło tak być?

Mogło nie mogło, widzisz juz zaczynasz podążać w moje ślady.

36 Ostatnio edytowany przez JustynaG (2014-03-07 22:27:15)

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić
gargamel napisał/a:

A czy to nie jest tak, że spotykanie się raz na 3 tygodnie powodowało ochłodzenie uczuć?

Bo na spotkaniach było widać taką radość w Jej oczach, nie znikający uśmiech z Jej twarzy...
Widziałem te maślane oczy u Niej, ale wydaje mi się, że ten ogień nie był podtrzymywany właściwie i zanim zobaczyliśmy się kolejny raz Ona zdążyła już ochłonąć... a w efekcie końcowym faktycznie nic nie czuła już, bo spotkaliśmy się po miesiącu przerwy...

Mogło tak być?.

moim zdaniem mało prawdopodobne.

37

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić

gargamel odpuść sobie nim się w tym zapętlisz, nie rozkminiaj, nie rozkładaj na czynniki pierwsze. Jeśli kobiecie zależy, nie bawi sie w podchody, ani w uciekającego króliczka i ani odległość, ani rzadkie spotkania jej nie odstraszą. Jej naprawdę nie zależy na Tobie w takim stopniu jak byś chciał.

adam79
długo ci to zajęło i szkoda chłopie, że tyle czasu zmarnowałeś. Tobie też rdzę zerwać wszelki kontakt, nie czekać jak jej się sprawy wyjaśnią, bo w taki sposób doczekasz do emerytury albo i do grobowej deski.
Dziewczyna trzyma Cię w zanadrzu, coś przypomni, czymś polaskocze, a Ty przyjmujesz to za dobrą monetę. Już zdaje się budzisz z tego odrętwienia. Ale czy na pewno?
Bo może zdarzyć się sytuacja, że kogoś poznasz, a w niej odezwie sie syndrom psa ogrodnika i obyś wtedy nie poleciał jak ćma do ognia.

38

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić
miętowa napisał/a:

adam79
długo ci to zajęło i szkoda chłopie, że tyle czasu zmarnowałeś. Tobie też rdzę zerwać wszelki kontakt, nie czekać jak jej się sprawy wyjaśnią, bo w taki sposób doczekasz do emerytury albo i do grobowej deski.
Dziewczyna trzyma Cię w zanadrzu, coś przypomni, czymś polaskocze, a Ty przyjmujesz to za dobrą monetę. Już zdaje się budzisz z tego odrętwienia. Ale czy na pewno?
Bo może zdarzyć się sytuacja, że kogoś poznasz, a w niej odezwie sie syndrom psa ogrodnika i obyś wtedy nie poleciał jak ćma do ognia.

Budze się budze moja droga. Dzisiejsza lekcja była kolejnym kamyczkiem do ogródka. Od tygodnia ją zbywałem bo raz srednio miałem czas, dwa problemy pracowe i takie tam. Ani razu nie zapytała czy wszystko ok, dopiero dzisiaj w rozmowie telefonicznej chyba wyłapala z tonu głosu ze nie wszystko gra i powiedziała że zadzwoni ale dopiero późnym wieczorem bo wcześniej gości koleżankę. Odpowiedziałem że nie musi, odpowiedziała że zadzwoni bo chce, ja co prawda późno chodzę spać ale na tyle normalny jeszcze jestem że wiem że skoro do tej pory nie zadzwoniła to już nie zadzwoni. Poza tym z zajęć logiki mogę wywnioskować że skoro nie zadzwoniła to nie chciała (wybaczcie czarny humor big_smile )

Primo, jak miała problem, chciała się spotkać to miałem dla niej czas.
Secundo, jak coś jej obiecałem to choćby skały srały zrobiłem to.

Tym samym jedyne co będe miał jej jutro/dziś do powiedzenia to to żeby z łaski swojej jakoś rozsądnie popakowała rzeczy które swego czasu jej pożyczyłem i tyle. Może szczeniacki sposób zakończenia znajomości ale przynajmniej szybki.

39

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić

adam - czy to Twoje imię? Bo jeśli nie,to śmiem pomysleć, że ukrywa się po drugiej stronie mój kolega, który właśnie tak mi przedstawiał swoją sytuację. Tyle, że on wymiękł i dalej próbował. Mam nadzieję, że się nauczył, że nie warto, szkoda faceta ;/
I nie uważam, że TE dziewczyny są złe, bo jak powiedział ktos wyżej, co mają robić:powiedzieć wprost, że nic z tego? Owszem, pewnie byłoby prościej, ale wiedzą,że byłoby to krzywdzące. Nie wszyscy wybierają najprostsze rozwiązania.

adam, nie szczeniacki,tylko najprostszy i najszybszy. Życzę Ci, aby się nie ociągała z tym pakowaniem:P

40

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić
JustynaG napisał/a:

adam - czy to Twoje imię? Bo jeśli nie,to śmiem pomysleć, że ukrywa się po drugiej stronie mój kolega, który właśnie tak mi przedstawiał swoją sytuację. Tyle, że on wymiękł i dalej próbował. Mam nadzieję, że się nauczył, że nie warto, szkoda faceta ;/
I nie uważam, że TE dziewczyny są złe, bo jak powiedział ktos wyżej, co mają robić:powiedzieć wprost, że nic z tego? Owszem, pewnie byłoby prościej, ale wiedzą,że byłoby to krzywdzące. Nie wszyscy wybierają najprostsze rozwiązania.

adam, nie szczeniacki,tylko najprostszy i najszybszy. Życzę Ci, aby się nie ociągała z tym pakowaniem:P

Tak, to moje imię. Widać historia zna wiele takich przypadków...

41

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić

Zastanawiam się i zastanawiam się, wymyśliłem, że wieczorem wyślę Jej sms-a z okazja Dnia Kobiet, minęły dopiero 2 dni, ale to jest dobry punkt zaczepienia, żeby się odezwać.
Zobaczę jak zareaguje, jeśli w miarę dobrze, to powiem Jej co mi w głowie siedzi: czyli, że jeżeli naprawdę chodzi tylko o to, że Ona boi się, że nic nie poczuje w wyniku dalszych spotkań i mnie tym skrzywdzi, to powiem, że chcę się spotykać skoro tak miło nam się spędza czas.

Jeśli będzie niezdecydowana lub powie, że lepiej nie, to będę miał zero wątpliwości, co zrobić dalej - pożegnać się po raz drugi, tylko tym razem już bez spotkania... i tego mi szkoda, bo na pożegnanie się przytuliliśmy i życzyliśmy sobie powodzenia. To było lepsze, a teraz będzie to tylko pusty sms... sad

42 Ostatnio edytowany przez Kerty (2014-03-08 17:34:05)

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić

Gargamelu, jak dla mnie słowa "nie chcę Cię skrzywdzić ale możemy się dalej spotykać" można postawić na równi z "zostańmy przyjaciółmi" czy "kocham Cię jak brata/przyjaciela". Sądzę, że osoba, która takie słowa wypowiada nie wie, że już nimi krzywdzi. Wobec tego - sytuacja wygląda tak: niby "nie chce Cię skrzywdzić" ale jednak krzywdzi. Mówi jedno a robi drugie - to się nazywa hipokryzja. Lepsze jest już "zostańmy przyjaciółmi", bo jest pozbawione tej hipokryzji a znaczy to samo. Słowem można zranić tak samo albo jeszcze bardziej jak nożem. Dlatego - ważmy słowa. smile

Twoja sytuacja jest jasna - zapomnij o Niej, nie doszukuj się jakichś podtekstów w stylu "teraz nie ale potem...". Nie wyszło, życie toczy się dalej. Jedna mniej. smile Tego kwiatu jest pół światu. smile

43

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić

"Zobaczę jak zareaguje, jeśli w miarę dobrze, to powiem Jej co mi w głowie siedzi: czyli, że jeżeli naprawdę chodzi tylko o to, że Ona boi się, że nic nie poczuje w wyniku dalszych spotkań i mnie tym skrzywdzi, to powiem, że chcę się spotykać skoro tak miło nam się spędza czas."
Gargamel nawet jeśli się zgodzi, będziecie się spotykać, to Ty się zaangażujesz jeszcze bardziej, a z jej strony nadal to nie będzie nic więcej oprócz przyjaźni. Będziesz wtedy jeszcze bardziej cierpiał. Chyba, że chcesz zostać jej psiapsiółką, ale wtedy ona za jakiś czas będzie Ci opowiadać o swoim nowym facecie. Jesteś w stanie to znieść?

44 Ostatnio edytowany przez gargamel (2014-03-08 21:05:10)

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić
m_aggie napisał/a:

Gargamel nawet jeśli się zgodzi, będziecie się spotykać, to Ty się zaangażujesz jeszcze bardziej, a z jej strony nadal to nie będzie nic więcej oprócz przyjaźni. Będziesz wtedy jeszcze bardziej cierpiał. Chyba, że chcesz zostać jej psiapsiółką, ale wtedy ona za jakiś czas będzie Ci opowiadać o swoim nowym facecie. Jesteś w stanie to znieść?

Hm, wiem, że ryzykuję. Jednak po długich przemyśleniach chciałbym chyba spróbować, bo równie dobrze z Jej strony może się coś pojawić, tego nie wie ani Ona, ani ja, ani nikt inny. Jednak zrobiłbym to na tyle ze zdrowym rozsądkiem, że jeśli po 4 - 5 spotkaniach nic nie ruszy do przodu, to nie będę dalej proponował spotkań.

A może Ona po prostu uzna, że nie chce już wracać do tego tematu i i tak nie zgodzi się już na kolejne spotkania, wtedy mój dylemat sam się rozwiąże.

(sms-a z życzeniami jednak nie wyślę, jeśli już to odezwę się do Niej za jakiś tydzień albo dwa)

45

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić

Powiem szczerze- przeczytałem tylko tytuł i pół pierwszego wpisu i uważam, że czytanie reszty nie ma sensu.
Sytuację uważam za typową- panna ma Cię totalnie gdzieś.Nie chce być chamska więc Ci wciska jakieś kity że jesteś fajny bla bla bla.Tak naprawdę ona nie chce mieć z Tobą nic wspólnego- może ją nudzisz, może odstręczasz w inny sposób- nie wiem.Z resztą to bez znaczenia.Jakikolwiek dalszy kontakt z nią będzie totalną stratą czasu.

46

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić

Nie chce Cie skrzywdzic,- czytaj nie chce Cie jako partnera.Jedynie jako kolegę,ale chyba Tobie nie o to chodzi?
Starać się owszem,możesz za jakiś czas tylko nie wiem czy to ma sens.Wkręcisz się tylko bardziej.

47

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić
gargamel napisał/a:

Hm, wiem, że ryzykuję. Jednak po długich przemyśleniach chciałbym chyba spróbować, bo równie dobrze z Jej strony może się coś pojawić, tego nie wie ani Ona, ani ja, ani nikt inny. Jednak zrobiłbym to na tyle ze zdrowym rozsądkiem, że jeśli po 4 - 5 spotkaniach nic nie ruszy do przodu, to nie będę dalej proponował spotkań.

A może Ona po prostu uzna, że nie chce już wracać do tego tematu i i tak nie zgodzi się już na kolejne spotkania, wtedy mój dylemat sam się rozwiąże.

(sms-a z życzeniami jednak nie wyślę, jeśli już to odezwę się do Niej za jakiś tydzień albo dwa)

Na Twoim miejscu przestałbym żyć złudzeniami. Po co sobie wkręcać jakieś kity "może potem", "może jest szansa" i wiele innych "może" też? Chłopie - szkoda sobie szarpać nerwów. Poza tym - te spotkania "od teraz" byłyby moim zdaniem w pewien sposób wymuszone... Ona czułaby się przymuszona do tych spotkań. Atmosfera niezbyt przyjemna, bo te słowa "nie chcę Cię skrzywdzić" kołatałyby Ci się gdzieś po głowie. Nie warto - odpuść. smile Słusznie ktoś  wyżej napisał, że wkrótce zaczęłaby Ci może opowiadać o swoim nowym facecie...

Suma = nie warto żyć złudzeniami. smile

Pozdrawiam! smile

48

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić

Osobiście uważam, że jeśli na początku nic nie iskrzy to szanse na zaiskrzenie są małe. Przynajmniej spotykając się na randki. Już częściej się zdarza, że zakochujemy się w koledze z pracy, który początkowo wydawał się nieatrakcyjny. Na kolejnych randkach pod szyldem "może coś zaiskrzy" jest presja, obserwacja, nienaturalność. Z tego nie powstają uczucia.

"Nie chcę cię krzywdzić", "nie zasługuję na ciebie", "znajdź sobie kogoś lepszego",  "jesteś wspaniałym człowiekiem, ale ja na razie chcę być sama", "nie chcę się z nikim wiązać" - te wszystkie teksty oznaczają: "nie kręcisz mnie, facet, nic z tego nie będzie". Jestem zwolenniczką szczerości, ale sama notorycznie wykręcałam się niechęcią do związków - jakoś nie przechodził mi przez gardło tekst, że danego osobnika nie postrzegam jako potencjalnego partnera.

49

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić

Ja uwazam ze albo widzimy kogos w "ten "sposob albo nie , to ze byla szczesliwa jak Cie widziala, jak to wnioskujesz mogla byc szczesliwa bo Cie zwyczajnie polubila ale wiedziala juz ze nie widzi Cie "inaczej" a na to nie masz wplywu i ja juz bym sie nie spotkala z kolesiem w takiej sytuacji bo bym wiedziala ze on sie bedzie ludzil a ja i tak raczej nic nie poczuje . bo czasem kogos nie widzimy "w ten " sposob  i nagle mamy strzal , ale on jest nagle a nie idac ze swiadomoscia na spotkanie i zastanawiajac sie czy poczuje to cos czy nie, znam tez dziewczyne ktore tego czegos nie czula a facet jej tyle dawal ze ostatecznie weszla z nim w zwiazek bo "on tyle jej daje dobrego" nie popieram tego, po roku czasu nadal mysli czy to milosc czy nie, ale zrezygnowac nie zamierza, on daje jej wszystko. Ty tez jestes materialem ktory by pewnie dawal jej wszystko , wiec sa dwie opcje dla Ciebie jesli spotkasz dziewczyne , juz nie mowie o niej ale w ogoole , i nie zaiskrzy to uwazaj bo wlasnie sa kobiety ktore szukaja "opiekunow" i taki facet jak Ty jest idealny do tego , ale wtedy nie oczekuj ze bedzie sie z Toba liczyc bo jak jej cos nie podpasuje to pierwszy polecisz za drzwi , ona tak robi wiec on musi byc zawsze tak jak ona chce bo inaczej "do widzenia" choc pewnie on tego nie widzi bo jest zaslepiony wiec pewnie widzi to inaczej. Takze poczekaj na dziewczyne ktora tez poczuje tak do Ciebie , zobaczysz jaki bedziesz szczesliwy wtedy ! naucz sie ze w zyciu to normalne ze sie tak dzieje ze ktos nie poczuje tego do nas, a Ty nie sadz ze jak "powalczysz " to cos sie zmieni bo predzej wyladujesz w takiej relacji jak tam moja znajoma, niz ona "cos " poczuje . powodzenia . Tobie Adam tez!

50

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić
martaaaaaaaa90 napisał/a:

Tobie Adam tez!

Dzięki smile

51

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić

Na dzień dzisiejszy po przemyśleniach chyba zrobię coś takiego: za tydzień napiszę do Niej na fb (żeby miała czas na ocenienie tego co postanowiliśmy), bo mam do tego konkretny pretekst.

Kiedyś coś sobie wzajemnie obiecaliśmy... ja dałem Jej coś w grudniu, Ona w zamian miała mi dać coś co zdobędzie w czerwcu...
Ja słowa dotrzymałem, więc napiszę Jej tylko w miły i nie przymuszający Jej do dania mi tego sposób, czy pamięta o naszej umowie i czy jej dotrzyma, bez jakiegoś oferowania spotkania.

Sprawa prosta - ja pokażę, że nie spaliłem mostu i jestem otwarty na dalszy kontakt, a jeśli Ona jednak żałuje, że zakończyliśmy znajomość całkowicie (bo kto to może wiedzieć jak nie Ona?), to będzie miała dobrą okazję, żeby mi coś jeszcze dopowiedzieć. Jeśli, nie, to pewnie nie odpisze w ogóle lub odpisze zupełnie sucho.

I to będzie mój jedyny ruch, czuję lekką ulgę, bo znalazłem chyba kompromis - wcześniej zastanawiałem się przecież nad opcją:
1. Chcę się mimo wszystko dalej spotykać.
lub
2. Nie spotykać się i co więcej nie odezwać się już nigdy.

52

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić
gargamel napisał/a:

Na dzień dzisiejszy po przemyśleniach chyba zrobię coś takiego: za tydzień napiszę do Niej na fb (żeby miała czas na ocenienie tego co postanowiliśmy), bo mam do tego konkretny pretekst.

Kiedyś coś sobie wzajemnie obiecaliśmy... ja dałem Jej coś w grudniu, Ona w zamian miała mi dać coś co zdobędzie w czerwcu...
Ja słowa dotrzymałem, więc napiszę Jej tylko w miły i nie przymuszający Jej do dania mi tego sposób, czy pamięta o naszej umowie i czy jej dotrzyma, bez jakiegoś oferowania spotkania.

Sprawa prosta - ja pokażę, że nie spaliłem mostu i jestem otwarty na dalszy kontakt, a jeśli Ona jednak żałuje, że zakończyliśmy znajomość całkowicie (bo kto to może wiedzieć jak nie Ona?), to będzie miała dobrą okazję, żeby mi coś jeszcze dopowiedzieć. Jeśli, nie, to pewnie nie odpisze w ogóle lub odpisze zupełnie sucho.

I to będzie mój jedyny ruch, czuję lekką ulgę, bo znalazłem chyba kompromis - wcześniej zastanawiałem się przecież nad opcją:
1. Chcę się mimo wszystko dalej spotykać.
lub
2. Nie spotykać się i co więcej nie odezwać się już nigdy.

Cóż, już niczym nie ryzykujesz poza narażeniem swojej dumy a przypuszczam że i tą już parę razy chowałeś w kieszeni.
Szczerze mowiąc plan mam podobny, chciała ze mną jeszcze porozmawiać więc spisałem to co napisałem Wam, rozszerzyłem o inne aspekty i tematy które do teraz mnie gryzą. Niech przeczyta i się ustosunkuje, chcę wiedzieć jak to wszystko wyglądało z jej strony. Szczerze, chce żeby ten rok był dla mnie chociaż lekcją życia. Mam nadzieję że zasługuje na parę szczerych odpowiedzi. Bo koniec końców jest tak że do dzisiaj nie wiem czy była ze mną szczera gdy mówiła że nic z tego nie będzie czy wręcz odwrotnie, chwile szczerości to te gdy wymsknęło się jej coś nieświadomie? Wiedziała chyba że niektórych rzeczy mówić i robić nie powinna mając świadomość mojego wcześniejszego wyznania. A jeśli to robiła to dlaczego? Robiła to nieświadomie czy też świadomie mną manipulowała. Prawdziwa wiedza to znajomość przyczyn. Chcę wiedzieć. Może zmyśli na poczekaniu jakąś bajeczkę, trudno. W takim razie może chociaż po czasie dotrze do niej że tak się nie robi, drugi człowiek to istota która ma uczucia a nie laleczka na sznurku... A wszystko co robisz wraca, karma.

Żałosne? Być może. Głupie? Być może. Wszystko zależy od niej i tego jak traktowała naszą znajomość.
Ja już nic nie tracę a chcę wiedzieć.

53

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić
gargamel napisał/a:

czuję lekką ulgę, bo znalazłem chyba kompromis.

Nie żaden kompromis, tylk odalej sobie wmawiasz niestworzone rzeczy i robisz bzdurne nadzieje

54

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić

ona może i chce z Tobą utrzymać kontakt,ale tylko koleżeński.Zakochana,czy tylko zauroczona kobieta nie tak się zachowuje.Chcesz zobaczyć coś,czego nie ma. Możecie rzecz jasna zostać przyjaciółmi,ale czy to wytrzymasz?

55

Odp: Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić

To ja Wam opowiem moja historie. 2msc temu rozstalem sie z dziewczyna z jej winy. Potem poznalem nową dziewczyne przez internet zupelnie przypadkowo.Pisalismy ze soba na luzie i ona bardzo mi pomogla zeby zapomniec o poprzedniej. Oboje na poczatku nie sadzilismy ze kiedykolwiek zechcemy sie spotkac w realu ale nasza znajomosc byla coraz wieksza i uzaleznilismy sie od siebie piszac praktycznie 24 na dobe odliczajac sen. Potem doszly dlugie rozmowy przez tel. I po msc postanowiliśmy sie spotkac. Pierwsze spotkanie bylo fajne i przebieglo na normalnej luznej rozmowie w pubie. Potem ona zaproponowała ze mozemy isc do niej wiec ja odwiazlem i tak tez uczynilismy. U niej juz bylo znacznie ciekawiej. Rozmowa a potem ja pocalowalem. Wytworzylo sie ogromne napięcie seksualne ale nie pozwolila na nic wiecej poza namietnymi pocalunkami. Widzialem ze oboje tego chcemy. Wyszedlem od niej o 3 nad ranem i wrocilem do domu. Spotykalismy sie jeszcze przez 4 dni i bylo mnostwo chemii i pocałunków. Na 3 spotkaniu stierdzila ze ja sie za bardzo angażuje i ze nie chce mnie zranic bo nie miala wielkiego bum na pierwszym spotkaniu ale przyznala ze jest duzo chemii miedzy nami i gdy ja caluje to ona odplywa. Po 4 dniach musialem wyjechac i stwierdzilem ze skoro ona twierdzi ze nie miala "bum" to mozemy zostac przyjaciolmi. Ona tego nie chce bo jak mowi nie moze sobie wyobrazic ze juz mnie nie pocaluje i ze ma nadzieje ze cos poczuje za msc jak wroce. Ciagle piszemy i rozmawiamy i kontakt jest taki jak wczesniej. Pisze mi ze ma dziwne uczucie jak o mnie mysli i nie może sie doczekac jak wrócę i sie spotkamy. Teraz nie wiem czy dla niej to wszystko nie za szybko sie stalo bo ona czeka na prawdziwa miłość gdyz jest bardzo religijna i ma twarde zasady czytez wie ze mozemy zbudowac zwiazek ale boi sie angazowac zbyt szybko bym jej nie zranil? Dodam ze jest cudowna wartosciowa dziewczyna i byc moze ta sytuacja ja przerasta. Gdy tylko jej pokazuje ze mi nie zalezy to ona odrazu twierdzi ze byloby nam dobrze razem ale gdy ja jej pokazuje zenzaczynam sie angazowac to jej reakcja pozostaje przy t6m ze dla niej chemia nie jest wystarczajaca na budowanie zwiazku. I jak tu zrozumieć kobiety?  smile

Posty [ 56 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dziewczyna nie chce mnie skrzywdzić

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026