Witajcie. To mój pierwszy wątek tutaj więc z góry przepraszam jeśli zrobiłam coś nieodpowiednio ![]()
mój chłopak skarżył się na suchą skórę na penisie, miał lekkie zaczerwienienia, jakby obtarcia (kochamy się bez prezerwatywy, biorę tabletki) zlekceważył to, ale objawy powróciły a penis zaczął go szczypać i piec. urolog przypisał mu maść pimafucort i stwierdził, że to ''jakaś infekcja''. Natomiast mi nic nie jest! Nic mnie nie piecze, nie boli, nie swędzi...Urolog powiedział, że skoro nic mi nie było przez ten cały czas to wątpi żeby teraz coś mi było. Czy to możliwe, że ja również mam jakąś infekcję ale nie mam objawów? Boję się, że maść mu pomoże, ale jego dolegliwości wrócą bo ze mną jest coś nie tak. Czy ktoś miał podobną sytuację? Że jeden z partnerów miał infekcję, a drugi pomimo współżycia bez prezerwatywy nie?
Podobne tematy
Wybierz sie najpierw do ginekologa , niech On stwierdzi , że Tobie nic nie jest .
Lepiej wstrzymajcie się ze współżyciem, przynajmniej dopóki chłopak się leczy. Powinnaś też iść do ginekologa, tak na wszelki wypadek, bo niektóre infekcje nie dają od razu wielkich objawów. Obserwuj też swoje miejsca intymne i nie ignoruj nawet zwykłego zaczerwienienia, bo to może być znak, ze coś się dzieje.
Ja miałam coś takiego- miałam infekcję, początkowo, gdy nie wiedziałam że to infekcja (czułam tylko swędzenie i stwierdziłam że to wina złego mydła) to współżyłam z chłopakiem, ale jak tylko objawy się nasiliły, to przestałam (bo byłam cała napuchnięta, czerwona i obolała) i do współżycia wróciłam kiedy byłam już w 100% wyleczona. Mój chłopak się wtedy na szczęście nie zaraził.
bardzo dziękuję za rady ![]()
galaxys4 Sory , że to Ci powiem a raczej napiszę możesz myśleć co chcesz o mnie... a może to Ja jestem dziwna gdyby mój facet miał coś z swoim penicem na pewno nie poszłabym z nim do łóżka to , że nic Ci nie jest ale tego nie wiesz wybierz się do lekarza a nie najważniejszy jest seks a potem będziesz tu pisać i żalić się , że np; dajmy na to masz infekcję
Przy tego typu sprawach, powinniście zostać oboje przeleczeni, nawet jeśli nie odczuwasz żadnych objawów, możesz ale nie musisz mieć tej infekcji, może też ona rozwinąć się u Ciebie po czasie, możesz też wtórnie zakażać nią swojego faceta, a on Ciebie, należy na jakiś czas zaprzestać współżycia.
Mój partner nie miał żadnej infekcji za to ja bardzo czesto , tylko ja sie leczylam a partner nie, poki co mam spokój z infekcjami od ponad roku i oby tak dalej, ale ja na Twoim miejscu poszlabym do ginekologa. Nic nie zaszkodzi.