_Nina_ napisał/a:Dla Faceta79 jest to odmiana... tylko odmiana od czego? W dodatku miła? Raczej smutna
Odmiana od braku powodzenia w seksie. Odmiana od tego, że kobiety widzą tylko moją głowę. Odmiana od traktowania mnie jak intelektualnej zabawki. Marzę o tym, by choć jedna kobieta chciała do mnie poczuć na tyle mocny pociąg seksualny, że aż nie mogłaby czekać i zrobiła to ze mna nawet w toalecie w klubie. Czy to takie złe marzenie?
moniaCo napisał/a:Co racja, to racja...jak ktoś aż tak strasznie zdesperowany, to i zadowoli się byle czym, w byle kiblu, byle sie udało.
Moim zdaniem każdemu różnie się w różnych sferach układa. Każdy ma jakąś gdzie ma sukcesy i taka w której jest desperatem. Inni np. mogą jak desperacji brać każdą pracę. Albo z biedy kupować jakiekolwiek jedzenie. A inni z desperacji marzą o jakimkolwiek seksie. Syty głodnego nie zrozumie.
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:[
A ja mam zdanie, jak najbardziej krytyczne. Nie wiedzą/nie zdają sobie sprawy czym jest prawdziwa miłość. Ot, tak z kwiatka na kwiatek. Z powodu mody seksualnej? Dlatego, bo tak robią koleżanki?
Może po prostu od kogoś oczekują jedynie seksu a nie mają ochotę na jakiekolwiek relacje. Czy nie mogą? Czemu ktoś chce je zmuszać do związków? To się samo reguluje: pojawia sie np. instynkt macierzynski który zmienia podejscie do zwiazków i seksu. Ale póki go nie ma? Niech sie bawi i zabawia facetów którzy maja na to ochotę.
WitchQueen napisał/a:truskaweczka19 napisał/a:pomiędzy mega pruderyjną dziewczyną a uprawiającą seks z każdym w toalecie po 5 minutach np jest wiele innych kobiet i one też lubią seks.
I to właśnie jest sedno sprawy.
Ludzka seksualność ma przeróżne oblicza, nie da się tego tak po prostu zaszufladkować, zamknąć w sztywne ramy.
Owszem, ale jak znam życie i różne dyskusje, to jedna kobieta napisze o drugiej, że ta "lubi seks" nawet jeśli tamta raz na rok rozłożyła nogi i odczuła z tego przyjemność. No tak. Lubi. Bo się zgodziła.
Ale ja mam na myśli kobiety które bardziej aktywnie lubią seks, wykazują tu wręcz albo inicjatywę albo conajmniej duże pragnienie. Kobieta która gotowa jest uprawiać seks nawet w toalecie, czymś tak niewygodnym, dowodzi tym samym, że naprawdę lubi seks.
WitchQueen napisał/a:Ja mam do seksu podejście bardzo liberalne, mimo to nigdy nie uprawiałam seksu w kiblu po 5min znajomości. Po pierwsze, publiczne kible mnie brzydzą i dogłębnie rażą moje poczucie estetyki. Po drugie ja jednak wolę najpierw porozmawiać, z człowiekiem, z którym idę do łóżka. Dobrze rozegrana rozmowa potrafi podgrzać atmosferę jak nic innego.
Owszem, rozmowa jest fajna, ale może też oziębić atmosferę. Tak jest gdy kobieta jest na tyle zaciekawiona rozmową, że facet zaczyna sie jej jawić jako cenny przyjaciel i towarzysz do rozmów. Spotyka mnie to notorycznie i seks jako temat gdzieś odlatuje w niebyt. Widziałem pary, które poderwały się bez słów i poszły na seks w toalecie.
WitchQueen napisał/a:Co do szanowania się - nigdy nie zrozumiem dlaczego miałabym utożsamiać spełnianie swoich zachcianek i zaspokajanie potrzeb w sferze seksualnej z brakiem szacunku do samej siebie. Nikt nie ma prawa mnie w tej kwestii oceniać, bo to jest moja prywatna sprawa.
Tu się w pełni zgadzam. Zwłaszcza, że nie wiemy co ludzie robią np. na urlopach gdzie mogą zupełnie się nie szanować a potem zamieniać się po powrocie w bardzo spokojne.