netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

toxic

2 odpowiedzi1 292 wyświetleniazałożony przez palinkaaa, 21.02.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

1

Temat: toxic

Witajcie:)

Jestem tu nowa.
Chciałabym się podzielić, napisać coś kobietom, które tkwią w toksycznych związkach i relacjach, z których nie potrafią się uwolnić;-)

Poznałam faceta, jak zawsze to na początku bywa, było cudnie. Szybko, bo po pół roku zamieszkaliśmy ze sobą.

Nie mówię, że było tylko źle- było też i dobrze. Ale złe rzeczy niestety wzięły górę. Zostawałam sama na całe noce w domu, bo mój luby balował z kolegami. Niby nic złego, bo każdy ma prawo do przestrzeni, ale my w ogóle nie spędzaliśmy razem czasu.

Niejednokrotnie swojego lubego podnosiłam z chodnika, bo bez alkoholu się nie obyło żadne wyjście, jeszcze żeby to było używane z głową- nie nie;)

Brakowało kasy, moja niestety skromna "zapomoga" (;D) pochłaniana zostawała przez rachunki, a jego "bogata" pensja pochłaniała zabawę, nie moją ;/

Zdarzało się, że stałam pół nocy pod drzwiami, bo po pijaku wyimaginował sobie problem i się obraził. Albo latem przed pół nocy siedziałam na ławce, bo zatrzasnął mi drzwi i nie chciał otworzyć.

Albo kiedy ja przechodziłam trudny okres- wykryto u mnie guza, masa badań biopsja operacja, on wolał imprezować z nowymi koleżankami zamiast pójść ze mną na ta cholerną izbę przyjęć. Przyszedł dopiero, jak zrobiłam awanturę twierdząc, że nie lubi szpitali. A ja na własne oczy z okna widziałam jaki był wesoły dzień przed, imprezując i zabawiając koleżanki;)

Takie sytuacje można by mnożyć i mnożyć. Cierpiałam straszne męki. Setki powrotów i od nowa to samo, chol.rny poligamista;)

W którymś momencie zaczęło wszystko we mnie gasnąć, absurdalne myśli chodziły mi po głowie- jeszcze ze 2 razy i przestanę go kochać. W pewnym momencie on zrozumiał (chyba) i zaczął być najlepszym facetem na świecie, normalnie jak z okładki. Niestety popadł ze skrajności w skrajność, zaczął mnie i moją rodzinę nachodzić.

Ale powiedziałam stop- nie chcę, żeby tak wyglądało moje życie.

Wiecie co? To była najlepsza decyzja, jaką mogłam w życiu podjąć! Wiele mnie to kosztowało, ale wsparcie rodzinki i przyjaciół to połowa sukcesu. Miałam komu się wygadać, więc wszystkie żale odeszły w zapomnienie. Trwało to pół roku, około. Wiem- ktoś w totalnym dołku myśli że pół roku to cała wieczność. Ale wiecie co? Zleciało jak z bicza strzelił!

Teraz cieszę się że nie mam takich problemów, wracam po pracy do domu i gęba mi się cieszy jak tylko spojrzę przez okno, jak dzieciaki tak słodko biegną do szkoły;D mogę wyjąć butlę piwa albo lampkę wina, i sączyć dla poprawy humoru- nie nie, nie alkoholizm, dla mnie to forma relaksu. Cieszę się z byle pierdół. Wróciłam do mojego hobby- wyjazdy na festiwale muzyczne. Zaczęłam na serio przykładać się do gotowania, to moja nowo odkryta pasja, jakoś sama przyszła;) na razie szlifuję umiejętności w domowym zaciszu;p
No i nareszcie mogę niewinnie poflirtować z facetami!;-) Nie powiem, bo niestety grono z tych, których poznałam warci poświęcenia nie byli, ale czy od niewinnego flirtu coś się komuś stało?;)

A na prawdziwy związek jeszcze zostaje mi poczekać. Czuję się gotowa, ale nie chcę robić niczego na siłę. Bo i taki dzień przyjdzie, że mnie piorun strzeli;P

2

Odp: toxic

pamiętajcie- wszystko się da;-) choćby nie wiem jak trudne było.

ps, nie tylko kobietom- mężczyznom równieź

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026