Witam wszystkich ![]()
Słuchajcie mam problem. Kilka miesięcy temu może z 2, może z 3 zobaczyłam czekając na pociąg ideał mężczyzny. Wysoki brunet, troszkę "miśkowaty". Taki jak lubię
. Przypuszczam, że też mogę mu się podobać. Zawsze staje koło mnie na peronie, wiecie te dyskretne spojrzenia
. Gdy jechaliśmy w pociągu stanął naprzeciw mnie, nie chciałam się w niego wpatrywać więc wpierw patrzałam w krajobrazy za szybą, po czym złapałam za telefon i rozmawiałam z koleżanką. Podczas rozmowy szczerzyłam się do telefonu jak głupia, gdy chciałam zmienić pozycję odwróciwszy głowę, mój wzrok zatrzymał się na jego. Patrzał mi w oczy z rozchylonymi ustami, tak z 6-7 sekund, gdy doszło do mnie, że wpatruję się w niego z wielkim uśmiechem na twarzy jak to ja się zawstydziłam i mechanicznie spuściłam głowę w dół. Innym razem schowałam się przed przystankiem za budką nie chcąc truć innych dymem papierosowym. Stałam tak parę ładnych minut, aż tu patrzę mój ideał idzie na peron. Gdy doszedł rozglądał się dookoła, wyglądał jakby kogoś szukał. Nie myśląc wyrzuciłam papierosa i skierowałam się w stronę peronu. Jak tylko wyszłam z ukrycia i mnie przyuważył stanął w moją stronę i się na mnie patrzał do momentu, aż byłam dość blisko. Szczęściem moim koło niego stał mój przyjaciel. Podeszłam przywitałam się. Stałam koło Ideału ramię w ramię. Zerkał na mnie tym swoim zabójczym wzrokiem
. Dobra słuchajcie bo tutaj nadchodzi me pytanie. Jak zwrócić na siebie jeszcze bardziej jego uwagę? Czekać aż wykona jakiś krok, jeśli w ogóle go wykona, czy działać samej? Możliwe, że jak zwykle coś sobie wymyśliłam i w takich dniach jestem po prostu brudna, a on patrzy z politowaniem, a ja cieszę się jak dziecko. Macie jakieś sprawdzone sposoby podrywu dla "wstydnisi"?
Podobne tematy
2 2014-02-16 18:33:56 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2014-02-16 18:36:36)
Może po prostu porozmawiać?
Albo:
-upuścić chusteczkę
-poprosić o ogień
-zapytać o godzinę
-przyjść w mini (sorry)
Rozeznaj trochę temat: czy jest w związku, czy ma kolegów i w ogóle kto to jest?
3 2014-02-17 00:05:09 Ostatnio edytowany przez Gary (2014-02-17 00:05:33)
Rany! Dziewczyno! Weźże się w garść... On nie będzie Ciebie podrywał, bo jest nieśmiały i wymawiając "Cześć" myśli "Czy ona nie uzna mnie za desperata, że ciągnę ją do łóżka?". A Ty do niego nie wystartujesz, bo wymawiając "Cześć" zastanawiasz się, czy czasem nie wyjdziesz na łatwą laskę, która się narzuca.
Punkt pierwszy -- ktoś musi powiedzieć, wykrztusić z siebie to słowo... "Cz-e-ś-ć". Nie trzeba się uśmiechać, nic mówić, tylko powiedzieć to jedno słowo.
Punkt drugi -- rozmowa. NIE wypytuj, NIE bądź dziennikarzem śledczym.
Mów o sobie... jak do koleżanki... Przykłady:
1. "Rano babcia mnie wkurzyła, bo nalegała, abym piła kakao, a przecież nie jestem już gówniarą... Cóż... takie uroki bycia dorosłym... Też tak czasem pewnie masz..... Każdy ma..."
2. "Koleżanka pożyczyła mi książkę "xxxxx", bo mówiła, że jest świetna, ale jak zaczęłam czytać, to okazała się taka nudna... Nie lubię romansideł, zwłaszcza tych z 19 wieku...".
I jak coś powiesz o sobie, to potem siedź cicho... niech się facet teraz męczy.