netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Problem w łóżku i nie tylko

20 odpowiedzi5 114 wyświetleńzałożony przez betix95, 11.02.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Problem w łóżku i nie tylko

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1

Temat: Problem w łóżku i nie tylko

Mam taki mały problem.
Jestem z moim chłopakiem ponad półtora roku a ja nadal wstydze się przed nim. Krępuje się jak mamy sie kochać ale dopiero po dłuższym czasie się rozluźniam ale nie jest to dla mnie łatwe. Kocham go ale nie umiem być przy nim naturalna. Czy coś ze mną jest nie tak?

2

Odp: Problem w łóżku i nie tylko

Widocznie taki masz charakter nieśmiały, wiadomo można nad nim pracować ale stresować się nie ma czym smile

3

Odp: Problem w łóżku i nie tylko

Nie powinnaś się krępować smile Na pewno jesteś najpiękniejszą kobietą dla swego mężczyzny smile
W związku nie ma miejsca na krępowanie się, wstyd, brak zaufania. Trzeba oddać się drugiej osobie w całości, takim jakim się jest. I wierzyć, że to co stworzyliście jest jedyne w swoim rodzaju smile

4

Odp: Problem w łóżku i nie tylko

już nie raz próbowałam się nie krępować ale na początku zawsze tak mam. poza tym nie kochamy sie czesto i tak jakby nie oswoiłam sie z tym wszystkim. Mój chłopak rozumie mnie że się krępuje i wg ale zawsze mi powtarza że nie znamy sie miesiąc czy dwa ale ponad półtora roku. dziwnie troche tak że nie potrafie nadal być naturalna przy nim

5

Odp: Problem w łóżku i nie tylko

Zasadnicze pytanie: Czego właściwie się wstydzisz? Swojego ciała? Masz kompleksy? Jeżeli tak, to może pomogłoby ci zgaszenie światła, wejście pod kołdrę albo seks w ubraniach? Później, kiedy poczułabyś się pewniej można będzie wrócić do nagości, czy światła. No a półmrok może być romantyczny wink

To twój pierwszy partner łóżkowy? Jeśli tak, to nie ma nic złego w tym, że się krępujesz. Wiadomo, wszystko jest wtedy nowe, nie każdy wie jak się zachować (ja nie wiedziałam big_smile), czego się po nim oczekuje i w ogóle.

6 Ostatnio edytowany przez Gary (2014-02-12 10:27:15)

Odp: Problem w łóżku i nie tylko

Czuję dwa problemy:

-- nie wiesz co masz robić; np. boisz się go całować po brzuchu, bo nie wiesz co on sobie pomyśli;

-- nie akceptujesz swojego ciała, wstydzisz się... np. wstać z łóżka i przejść się po pokoju nago, bo uważasz, że on będzie widział taką lub inną wadę twojego ciała; w praktyce faceci tego nie widzą... -- czyli jak w anegdocie "on robi jej minetkę, ona nie ma z tego przyjemności, bo tylko się zastanawia, czy z perspektywy u dołu dobrze dla niego wygląda"; jak masz kompleksy, a on Cię nie komplementuje, to ciężko będzie z tego samej wyjść;

Jedna kobieta, która siebie nie akceptowała stanęła przed lustrem zaczęła ze swoim kochankiem mówić co widzi. Była w szoku, bo on widział zupełnie inną kobietę niż ona...

7

Odp: Problem w łóżku i nie tylko

Chyba najbardziej chodzi tu o to ze wstydze się własnego ciała. Nie jestem szczupła i zawsze miałam problem z tym jak wyglądam. sama nie lubie siebie ogladać nago bo poprostu nie czuje się dobrze oglądając swoje fałdki no  ale mojemu chłopakowi to nie przeszkadza. A co do kochania się w zgaszonym świetle to troche mało możliwe bo ja się z nim tylko widuję za dnia a wieczorem staram się wrócić do domu. Mam dopiero 18 lat i jeszcze jestem pilnowana niestety przez rodziców... Moje kompleksy to mnie kiedyś wykończą smile Wzięłam sie za odchudzanie ale po 4 miesiącach niestety nie udało się utrzymać diety i znowu tyje i myśle że stane się jeszcze mniej atrakcyjna dla mojego chłopaka sad

8

Odp: Problem w łóżku i nie tylko

Mi właśnie półmrok najbardziej pomógł- bo też jestem tłustawa i zamiast się rozluźnić, to zawsze się starałam zasłaniać i myślałam tylko o tym czy nie wyglądam jak wieloryb zamiast skupić się na przyjemności. Mój chłopak również nie widzi problemu, chyba jest tak jak mówi Gary- faceci którzy kochają zupełnie inaczej na nas patrzą i nie widzą tego wszystkiego co my widzimy. Niestety nie wiem jak ci pomóc, bo ja po ponad 1,5 roku współżycia nadal mam kompleksy i wstydzę się na przykład ściągać stanik przy chłopaku (chociaż on od razu ma banana na twarzy i patrzy jak kotek na laserową kropkę wink)- chociaż nie widzę już problemu kiedy mnie całuje i pieści po piersiach. Nie widzę dla siebie innego sposobu na pozbycie się kompleksów niż zrzucenie wagi (co też mi nie wychodzi), bo żadne zapewnienia chłopaka że mu się podobam ani komplementy nie dają rezultatu- i tak się wstydzę, mam fatalną samoocenę.

Może wypowie się ktoś kto zwalczył kompleksy i byłby w stanie pomóc nam obu smile

9

Odp: Problem w łóżku i nie tylko

No tak dobrze by było jakby wypowiedział się ktos kto juzprzez to przeszedł. Ja akurat nigdy nie miałam problemu jeżeli chodzi o pieszczoty z chłopakiem bo w sumie to mi sprawia radość ale wtedy nie widzi mnie całej nago. A co do wagi to się wzięłam za siebie i z 89kg schudłam do 81kg ale ostatnio mam smaka na słodkie i znowy lece w góre i już jest 84kg sad

Mojemu chłopakowi kilka kg nie przeszkadza ale ja czuje sie jakbym znowu wracała do punktu kiedy właśnie kompleksy zajadałam słodkim.

10

Odp: Problem w łóżku i nie tylko

mam identyczny problem mimo że jestem z moim facetem 5 lat i za pół roku bierzemy ślub wink
wiem, głupie ale taka jestem. Nie znoszę seksu w ciągu dnia (zwłaszcza rano) bo nie lubię swojego ciała. Musi być półmrok, zapalone tylko świeczki, a do tego na sam początek muszę być czymś przykryta. Czego się wstydzę? swojego ciała, nagości, tego że jestem niedoskonała.. Oczywiście mój narzeczony tłumaczył mi że jestem piękna, że nie mam się czego wstydzić - przeszliśmy już wszystko (od spokojnego tłumaczenia po kłótnie na ten temat) ale nic nie pomogło. A teraz jest nawet zabawnie. Bo zauważyłam że uwielbiam być w łóżku dominowana a co za tym idzie - mój facet niejednokrotnie chwyta mnie tak że nie jestem w stanie się nawet okryć, do tego ściąga ze mnie kołdrę/koc i powiem wam, że to naprawdę (jak dla mnie) podniecające jest wink

11

Odp: Problem w łóżku i nie tylko

lilus.x życzę powodzenia na nowej drodze życia smile

Ja myśle że trzeba się jednak kiedyś przełamć.
Może to jest przez to ze bardzo malo jest okazji by się kochać  (robimy to zazwyczaj jak u niego nikogo nie ma w domu bo niestety jeszcze nie mieszkamy razem i troche musimy jeszcze wytrzymać). Czy macie dużo staszego faceta od siebie i czy 5 lat róznicy to jest dużo? Mam prawie 19 lat a on prawie 24.

12

Odp: Problem w łóżku i nie tylko

Mój chłopak jest 4 lata starszy. Ja w tym roku kończę 20 lat. Zaczęliśmy się spotykać przed moją 18 i różnica wieku nie miała zupełnie znaczenia, mimo, że ja wtedy dopiero kończyłam 2 klasę liceum, a on już pracował i studiował zaocznie. Mamy podobne podejście do życie, wspólne zainteresowania, poglądy i charaktery (oboje jesteśmy dzieciuchami wink), więc te 4 lata to praktycznie nic.

U nas też początkowo nie było okazji gdzie i kiedy, bo mieszkaliśmy z rodzicami- każda chwila z "wolną chatą" to było święto. Oczywiście romantyczny nastrój, świece itd. nie wchodziły w grę, trzeba było się cieszyć każdą chwilką prywatności, w każdej chwili mogli wrócić rodzice albo jego brat. Wtedy się stresowałam że ktoś może wrócić wcześniej np. z pracy i nas przyłapać, a średnio mi się podobała wizja witania "teściowej" z gołym tyłkiem big_smile

Obecnie mieszkamy razem w wynajmowanym pokoju w mieszkaniu studenckim- czyli też nie mamy w sumie pełnej prywatności, ale przynajmniej nikt do pokoju nie wejdzie.

13

Odp: Problem w łóżku i nie tylko

Nam sie w sumie zawsze udaje mieć chwile dla siebie jak jego mamy nie ma bo zazwyczaj jak wyjedzie z domu to nie ma jej przez 2 dni i wiemy ze mamy spokój ale jak przyjdzie czas kiedy jest u mnie chata wolna to kurcze zawsze sie boje że ktoś wczesniej wróci. Ostatnio tak sie zdażyło ze byliśmy u mnie sami i poszliśmy pod prysznic i powiem tak o mały włos nie zostaliśmy przyłapani. wychodzimy z łazienki a pod dom podjeżdża mama. MIała być nie co później w domu ale jakoś wcześniej wróciła. Heh ja poprostu zawsze boje się cokolwiek robic z chłopakiem w domu bo zawsze jest ten strach że ktoś nas przyłapie smile
nie potrafie się kochać z chłopakiem u siebie w domu bo zawsze sie boje tego nagłego powrotu do domu rodziców

14 Ostatnio edytowany przez Gary (2014-02-13 00:36:04)

Odp: Problem w łóżku i nie tylko

Bardzo Was dziewczyny przepraszam, ale jeśli macie otyłość, to trzeba ją zrzucić. 10 kilo nadwagi nie ma problemu, ale 30 kilo jest nieprzebaczalne. Jak ktoś ma dużo kilo na plusie, to sam siebie raczej nie zaakceptuje przed lustrem choćby usłyszał milion komplementów.

Problem nie polega na tym, że nie podobacie się swoim chłopakom, bo jesteście młode i ładne, ale na tym, że same siebie nie akceptujecie.

Miałem taki problem, byłem gruby przez wiele lat, musiałem sobie z tym poradzić. Na priva mogę powiedzieć jak. Od razu mówię, że trzeba się zmobilizować na 2-3 lata. Dodam również, że moja żona jak była młoda, to była ładna, zgrabna i powabna. Potem przytyła bardzo, po trzecim dziecku schudła i teraz jest normalna. Choć jak była gruba, to mi to nie przeszkadzało, ale teraz doceniam, że schudła (ma właśnie 10 kg więcej niż norma). Nie chcę, aby była znowu gruba.

Nie być grubym -- to jest bardzo ważne. Łatwiej jest grubemu schudnąć, niż kobiecie, która jest bardzo chuda przytyć. Takie mam dla Was i dla siebie pocieszenie.

Myślę, że jak dziewczyna jest gruba, to chłopakowi to nie przeszkadza, ale ona sama mega-seksi się nie poczuje. Jeśli dziewczyna jest w normie (np. plus parę kilo niż książkowa waga), to seks jest jest lepszy.

Wybaczcie tę brutalną prawdę... może to taka moja subiektywna opinia, której w cztery oczy bym Wam nie powiedział.

15

Odp: Problem w łóżku i nie tylko
betix95 napisał/a:

lilus.x życzę powodzenia na nowej drodze życia smile

Ja myśle że trzeba się jednak kiedyś przełamć.
Może to jest przez to ze bardzo malo jest okazji by się kochać  (robimy to zazwyczaj jak u niego nikogo nie ma w domu bo niestety jeszcze nie mieszkamy razem i troche musimy jeszcze wytrzymać). Czy macie dużo staszego faceta od siebie i czy 5 lat róznicy to jest dużo? Mam prawie 19 lat a on prawie 24.

dziękuję serdecznie smile
mój narzeczony jest o 5 lat starszy ode mnie. Poznaliśmy się jak miałam 18 lat, jesteśmy razem od mojego 19 roku życia. I jest nam ze sobą cudownie.
Jeśli chodzi o te okazje do kochania się - cóż, oboje mieszkamy z rodzicami, jednak w każdy piątek on ma wolną chatę i to w zasadzie jest jedyny dzień, w którym możemy sobie poszaleć. Ale problem mój też jest troszkę inny - ja bardzo chciałabym czegoś nowego spróbować, nawet mu o tym mówię niejednokrotnie, jemu też się te nowe pomysły podobają i gdy on to wprowadza w życie to... ja nagle mówię nie... bo: to jest głupie, ja sobie nie dam rady, wstydzę się, nie ma sensu tego robić itd... porażka totalna z mojej strony..

16

Odp: Problem w łóżku i nie tylko

Czy ja wiem czy to jest porazka. W sumie próbowanie czegoś nowego jest fajne.
Ja miałam 17 lat jak poznałam swojego chłopaka i w sumie bałam się takic różnych nowości bo nigdy nie miałam z tym styczności.
Też niektóre rzeczy wydawały mi się głupie i żałosne ale po pewnym czasie spróbowalam własnie czegś nowego i przyznam się że podobało mi się.
Jestem jeszcze młoda i mało doświadczona w takich sprawach dlatego też lubie eksperymentować w łóżku.
Ja sama przekonałam się że dziwne i czasem głupie pomysły są lepsze czasem od tej ciągłej rutyny.

17

Odp: Problem w łóżku i nie tylko

ale to nie jest tak że ja nie chcę - ja czasem wieczorami jak nie potrafię zasnąć nawet wyobrażam sobie jakby to było gdybyśmy coś tam zrobili nowego. Ale problem polega na tym że gdy on próbuje to wprowadzić w życie to ja zawsze mówię nie..
ale rok temu wziął mnie na sposób.. były walentynki i chciałam wspólnej kąpieli - chciałam ale oczywiście na sam koniec powiedziałam nie! na co on odwrócił się, poszedł do łazienki, nalał gorącej wody i.. nie było innego wyjścia wink i naprawdę od tamtej pory bardzoo lubimy takie wspólne kąpiele smile tylko jak mówię - ja chce a potem zaczynam się obawiać sad

18

Odp: Problem w łóżku i nie tylko

No ale widzisz wspólna kąpiel była bardzo fajna wiec czego tu się bać?
Kiedyś też wpadłam własnie na pomysł żeby kochać się pod prysznicem ale troche potem próbowałam się wycofać.
Nie udało mi się wycofać bo zostałam zaciągnięta siłą a że były wakacje i ciepło to wciągnął mnie w sukience pod prysznic smile
Z własnego niewielkiego doświadczenia wiem że nie warto się opierać bo traci się wtedy to co najlepsze. Przynajmniej potem można sie pośmiać z głupot które sie razem zrobiło smile

19

Odp: Problem w łóżku i nie tylko

ojj głupot pod tym względem robiliśmy już wieleee tongue
ale fakt - nie warto się opierać. Tylko najgorsze jest to, że jeśli o czymś mu powiem, to on później bardzo o tym myśli, dokładnie ustala co i jak ma być, sam się spina i.. w sumie czasem warto dać się ponieść.. tylko jak? sad
jestem zbyt nerwowa i spięta w łóżku sad

20

Odp: Problem w łóżku i nie tylko

No tak facet się nakręca i mysli ze coś z tego bedzie... Też tak miałam ale walczyłam sama z sobą żeby jednak coś z tego było.
Ja przekonałam się że takie nakręcanie nie jest dobre bo wtedy facet dużo wymaga od Ciebie i jak Ty rezygnujesz w ostatniej chwili to spróbuj postawić się na jego miejscu.
Mój chłopak bardzo tego nie lubi.

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Problem w łóżku i nie tylko

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026