netkobietyWszystkie działy
W kręgu domowego ogniska

Ulubione "śmierdzidła" :)

47 odpowiedzi7 784 wyświetleniazałożony przez Olinka, 07.02.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » W KRĘGU DOMOWEGO OGNISKA » Ulubione "śmierdzidła" :)

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 48 ]

1

Temat: Ulubione "śmierdzidła" :)

Temat lekki, z przymrużeniem oka, czyli w sam raz na nadchodzący weekend. Chyba każdy z nas ma jakiś zapach, który lubi, a który niekoniecznie kojarzy się z wonnym aromatem wink. Ja na przykład lubię zapach płynu do spryskiwaczy szyb samochodowych, zapach kamfory, benzyny, czosnku. A Ty? smile

2

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)

zapach benzyny też big_smile I książek w księgarni i butów w sklepie obuwniczym (!).

3

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)

O tak, papier w księgarni pachnie rewelacyjnie! smile Czasem też pasta do butów big_smile. I lakier do paznokci tongue.

4 Ostatnio edytowany przez k.a.p (2014-02-07 23:50:55)

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)

Ja uwielbiam zapach pieczonego chleba, nowiutkich książek i skórzanej galanterii. A za benzyną też przepadam big_smile

Edit: to znaczy za zapachem benzyny rzecz jasna big_smile

5

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)

Benzyny to nieeee, ale spalin - uwielbiam!

Farb - olejnych, ale nie tylko

Butaprenu i tym podobnych klejow

Czosnku

Pasty do podlogi (takiej starego typu, te dzisiejsze juz maja inny zapach)

I prania suszonego na wietrze!

6

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)

Klejów, lakieru do paznokci, książek,  benzyny, wilgotnych murów, zapachu futerka niektórych zwierząt, środków do czyszczenia monitora.

7

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)

Zapach wanilii, pomarańczy, własnoręcznie zrobionego spaghetti, pierogów
Zapach mojej mamy smile

8

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)

Ale zapach wanilii, pomarańczy czy wspomnianego wcześniej pieczonego chleba raczej ciężko zaliczyć do śmierdzideł smile.

9

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)
mysterious_chocolate napisał/a:

Zapach mojej mamy smile

O, tak, też lubię zapach mojej mamy smile

10

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)

Olinka to jak określisz śmierdzidło? o ile ono wogóle posiada definicję big_smile

11

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)

Odpowiem bardziej intuicyjnie niż definicją smile - śmierdzidło, to coś, co nie jest powszechnie uważane ani za aromatyczne, ani za ładnie pachnące, czyli nie jest to typowy, przyjemny dla naszych nozdrzy zapach.
Dla przykładu: nie znam ani jednej osoby, której śmierdzi świeżo upieczony chleb. I nawet jeśli dla niektórych pewne, zwłaszcza zbyt intensywne aromaty, jak choćby wspomniana wanilia, mogą być drażniące, to jednak tradycyjnie uznawane są za sprzyjające miłym wrażeniom zapachowym wink.

12

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)

Catwoman, wspomniałaś o zapachu książek, księgarni, to właśnie mi się wydaje, że nie jest śmierdzidłem, wydaje mi się, że większość osób lubi ten zapach i jest on taki pozytywny. No ja też uwielbiam ogólnie czytam dużo książek, zawsze praktycznie je wącham, niektóre mają mało intensywny zapach, a inne taki mocniejszy, bardzo fajny, najbardziej chyba lubię zapach książki z tymi gładkimi stronami (tak samo lubię ten zapach w gazecie z gładkimi stronami- np taki jest w kolorowym piśmie "Świat kobiety", które czasem kupuję), lubię też zapach starej książki, bo zazwyczaj jest bardziej intensywny. No, ale w sumie każda książka ma swój zapach, więc praktycznie zawsze wącham książkę i często trudno jest mi przestać wink
Ze śmierdzideł, to zapach czosnku nawet też, choć samego czosnku czy czosnku w daniach, za bardzo nie lubię (chyba, że naprawdę jest go minimalnie, ledwo wyczuwalnie, ale dla mnie to taki zbędny dodatek do potraw ogólnie, nie przepadam), pasty do podłóg starego typu też lubię zapach, jak miałam z 14 lat byłam u sióstr zakonnych i tam też np pastowaliśmy podłogi, fajny to był zapach, nietypowy, dla niektórych śmierdzący, dla mnie fajny. Lakier do paznokci- też czasem podoba mi się zapach, a z past do butów podobał mi się zawsze zapach i lubiłam wąchać pasty do butów firmy kiwi, pewnie kojarzycie big_smile Mocny taki hmm ciężko opisać, niby śmierdzący, taki co pewnie wiele osób nie lubi takiego zapachu, ale ja lubiłam smile

13

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)

Potwornie podoba mi się zapach choinki samochodowej black classic, pachnie jak dobre męskie perfumy ;p chociaż zawsze te samochodowe pachnidła wywalałam bo mnie dusiły i mdliło mnie od tego smrodu.

14

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)
Olinka napisał/a:

Ale zapach wanilii, pomarańczy czy wspomnianego wcześniej pieczonego chleba raczej ciężko zaliczyć do śmierdzideł smile.

są osoby dla których zapach wanilii może być zbyt słodki lub zbyt intensywny

15

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)

Lubię zapach sosnowych igieł. szczególnie po deszczu:)

16

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)

Lubię zapach kawy - obojętnie na jakim etapie (ziarenka, mielona, zaparzona).

17

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)
marioosh666 napisał/a:

Lubię zapach kawy - obojętnie na jakim etapie (ziarenka, mielona, zaparzona).

To raczej śmierdzidło nie jest big_smile

18

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)

Zapach sierści mokrego psa.

19

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)

Benzyna podczas tankowania smile

20

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)
mysterious_chocolate napisał/a:
Olinka napisał/a:

Ale zapach wanilii, pomarańczy czy wspomnianego wcześniej pieczonego chleba raczej ciężko zaliczyć do śmierdzideł smile.

są osoby dla których zapach wanilii może być zbyt słodki lub zbyt intensywny

Zgadzam się big_smile, napisałam zresztą powyżej, że zbyt intensywne aromaty, jak choćby wspomniana wanilia, mogą być drażniące, ale to nadal nie są śmierdzidła big_smile.

21

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)

Zapach ledwo zgaszonej zapałki wink

22

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)

Facet pachnący tytoniem i alkoholem big_smile

23

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)

Mogłabym wąchać drewno w każdej postaci - zarówno świeżo ścięte, jak i to polakierowane w postaci nowej podłogi smile I nie wiem co mnie bardziej kręci - to drewno czy lakier do niego smile

Z innych śmierdzideł to uwielbiam zapach smażonych potraw. Szczególnie ryby. I gotowanego kalafiora. A przecież tyle porad naprodukowano jak zrobić, żeby te nieprzyjemne aromaty się nie wydzielały smile

No i fajnie pachnie facet, który wylezie spod auta, które naprawiał tongue

24

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)

O, ja się narkotyzuję gdy gotuje się lub jest świeżo ugotowana kasza gryczana. Nie wiem skąd się to dziwactwo wzięło, ale działa na mnie jak narkotyk.

25 Ostatnio edytowany przez Nataluszek (2014-02-08 15:21:33)

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)

Benzyna, lakier do paznokci i...bąki mojego dziecka. big_smile

26

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)

Ja lubię zapach starych książek, takich z pożółkniętymi stronami. Gdy kiedyś omawialiśmy w szkole jakąś lekturę, miałam ją w takim wiekowy wydaniu i nie wiem, czy jej treść, czy zapach.. ;D

27

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)

Zapach papierosa gaszonego w puszce po niedojedzonym paprykarzu wink

28

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)

A! No i oczywiscie uwielbiam zapach palonych lisci jesienia.
Dym z ogniska, jak dym - czasem pachnie ladniej, czaasem mniej - w zaleznosci co się wrzuci, ale jesienny dym z palonych lisci snujacy się po ogrodzie pachnie jakoś inaczej. 

I moze jeszcze zaapach palacych się, albo gaszonych swiec woskowych - niby smierdzi, a jednak pachnie!

29

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)
Małpa69 napisał/a:

Potwornie podoba mi się zapach choinki samochodowej black classic, pachnie jak dobre męskie perfumy ;p

Tak, tak i jeszcze raz tak big_smile

Ciepła, spocona skóra mojego męża big_smile tylko tak pozytywnie spocona, a nie upocona po całym dniu przy łopacie w brudzie i kurzu big_smile

30

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)

Budapren.
Inne kleje.
Drewno.
Wiórki,wyściółka do klatki mojej świnki morskiej.
Gazety kolorowe. 
Książki.
Anyżek (niektórym śmierdzi)

31

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)

Wykreślam ten zapach mojej mamy, bo przecież nie jest to powszechnie uznawany za brzydki zapach, a wręcz przeciwnie.

32

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)
Catwoman napisał/a:

Facet pachnący tytoniem i alkoholem big_smile

O, tak!

33

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)
Iceni napisał/a:

A! No i oczywiscie uwielbiam zapach palonych lisci jesienia.
Dym z ogniska, jak dym - czasem pachnie ladniej, czaasem mniej - w zaleznosci co się wrzuci, ale jesienny dym z palonych lisci snujacy się po ogrodzie pachnie jakoś inaczej.

No właśnie, jesienne ognisko zdecydowanie zmienia zapach, który notabene ubóstwiam wink. Ale to może po prostu te suche liście pachną inaczej niż wszystko inne? Wiosną czy latem ich nie ma.

34

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)

pasta do butów zdecydowanie i...wkłady do zniczy...:D

35

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)

Zapach Domestosu smile

36

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)

A ja lubię zapach kadzidła "kościelnego",  świeżego gnoju na polu, chińskich butów tongue

37

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)

Ja lubię zapach czosnku... z buzi. Może nie ubóstwiam, ale nie ma dla mnie problemu jak komuś w moim towarzystwie jedzie z buzi czosnkiem, bo jadł np. sos czosnkowy big_smile

38

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)
Amichevole napisał/a:

Ja lubię zapach starych książek, takich z pożółkniętymi stronami. Gdy kiedyś omawialiśmy w szkole jakąś lekturę, miałam ją w takim wiekowy wydaniu i nie wiem, czy jej treść, czy zapach.. ;D

O tak, o tym samym pisałam, mam tak samo smile Zapach starej książki też mnie się bardzo podoba, a ogólnie mógłby być niby uznany za śmierdzidło.

39

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)

Benzyna i swiezo zienola kawa. Nie lubie np zapachu do pokoju rozanego...to mi smierdzi :-)

40

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)

Ja uwielbiam zapach siarki (szczególnie płonącej) i koni (które dla większości osób - nie-koniarzy po prostu śmierdzą) smile

41

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)

Konie ślicznie pachną! Mimo, że jakiejś nadmiernej miłości do tych zwierząt nie przejawiam smile

Przypomniały mi się jeszcze inne rzeczy: skórzane kurtki lub torebki (nie wszystkie, chyba najładniej pachną te z grubej skóry) i różne stajnie, chlewiki, obórki. Z tymi chlewikami to różnie bywa, ale takie w miarę zadbane dla mnie pachną. Tylko aromatu kurzych ferm nie znoszę smile Ale sama kura, jak się nos między pióra włoży, pachnie ładnie. I w ogóle zwierzęta. Moja świnka morska ślicznie pachnie. Takim futerkiem i sianem.

Uwielbiam też zapach zaoranej ziemi. Mogę się nim narkotyzować smile Taki sentyment z dzieciństwa.

42

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)

Lubię zapach nowych książek ale takich w wersji albumowej- na błyszczącym papierze,z dużą ilością ilustracji- taki orzechowo- słodkawy zapach.
Farba olejna- mmm,boski zapach.Ale tylko taka do malowania na płótnie.
Kalafonia- zwłaszcza taka rozgrzana- na strunach zaraz po grze albo na lutownicy
Zapach starych strychów
Domestos i inne,mocno skoncentrowane preparaty do mycia,czyszczenia.
Gotowane ziemniaki
Mokry pies:)

43

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)

To nie będę oryginalna jak powiem, że lubię zapach benzyny, Bytaphrenu i tym podobnych klejów.

Ale lubię też zapach palonej gumy na asfalcie i uszu mojego psa (może śmierdzący zapach to nie jest, ale pewnie dla większości neutralny, a ja się lubię nim narkotyzować big_smile )

44

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)

vingaa padłam na to wkładanie nosa kurze między pióra:D ale - co kto lubi tongue
za koniem nie przepadam,jako,że stoi  w stajni na podwórku. Nie mogę znieść tego"zapachu".
siano za to uwielbiam,ale to chyba nie takie znów śmierdzidło:)

45

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)

Benzyna smile Zapach starej piwnicy, książek (nowych i starych). Zapach pianina.

46

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)

Benzyna - ja nie wiem, co takiego jest w tym zapachu tongue
Stare książki, wanilia, cynamon... I zapach powietrza po burzy!

47

Odp: Ulubione "śmierdzidła" :)

Zapach benzyny mm...:D zapach spalin też lubię wink
stare książki też cudownie pachną ale to śmierdzidło na pewno nie jest!
lubię też zapach żywicy ze świeżo ściętego drzewa..;)

Posty [ 48 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » W KRĘGU DOMOWEGO OGNISKA » Ulubione "śmierdzidła" :)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026