Mam chłopaka od trzech lat to trudny związek częsciej jesteśmy osobno niż razem no i miałam chwile słabości poznałam chłopaka spotykałam sie z nim przez miesiąc zabrał mnie nad morze i stało sie..
Podobne tematy
Mam chłopaka od trzech lat to trudny związek częsciej jesteśmy osobno niż razem no i miałam chwile słabości poznałam chłopaka spotykałam sie z nim przez miesiąc zabrał mnie nad morze i stało sie..
No i co? Też mi wielkie rewelacje...
Chyba czas najwyższy zeby rozstać się z chłopakiem. Nie kochasz go, nie szanujesz go. Po co dłużej to ciągnąć?
Chciałam odejść dobrze wiem że to było bardzo nie wporządku ale to on mnie zatrzymał prosił zebym została że jest w stanie mi wybaczyc stwierdził że to także jego wina że tak sie stało a poza tym jeśli sie zdradzi to nie znaczy że się go nie kocha
Chciałam odejść dobrze wiem że to było bardzo nie wporządku ale to on mnie zatrzymał prosił zebym została że jest w stanie mi wybaczyc stwierdził że to także jego wina że tak sie stało a poza tym jeśli sie zdradzi to nie znaczy że się go nie kocha
Troll???
6 2014-02-03 00:43:26 Ostatnio edytowany przez Michmo (2014-02-03 00:44:02)
Sama sobie zaprzeczasz. Chciałaś odejść, zdradziłaś a na końcu napisałas że fakt że zdadziłaś nie oznacza że nie kochasz swojego chłopaka. Owszem nie kochasz więc odejdź od niego. Zdradziłaś go raz, zdradzisz kolejny i tylko pogorszysz sytuację. Twój facet jest niestety miękki. Mogłabys puszczac go na boku ile wlezie a on i tak bedzie wyrozumiały. Chcesz czegoś takiego? on przez Ciebie stracił szacunek wzgledem samego siebie
Hmm, być może Troll ...
NO I WŁAŚNIE JAK WSZYSCY OCENIŁEŚ TYLKO MNIE. TO TA ZŁA ZDRADZIŁA. TYLKO ŻE WINA ZAWSZE JEST PO OBU STRONACH. JA BYŁAM RÓWNIERZ ZDRADZONA I DOBRZE WIEM JAKIE TO UCZUCIE I DOBRZE WIEM ŻE TO TAKŻE BYŁO TROCHE MOJEJ WINY ŻE MÓJ POPRZEDNI CHŁOPAK POSZEDŁ DO ŁÓŻKA Z INNA.
NO I WŁAŚNIE JAK WSZYSCY OCENIŁEŚ TYLKO MNIE. TO TA ZŁA ZDRADZIŁA. TYLKO ŻE WINA ZAWSZE JEST PO OBU STRONACH. JA BYŁAM RÓWNIERZ ZDRADZONA I DOBRZE WIEM JAKIE TO UCZUCIE I DOBRZE WIEM ŻE TO TAKŻE BYŁO TROCHE MOJEJ WINY ŻE MÓJ POPRZEDNI CHŁOPAK POSZEDŁ DO ŁÓŻKA Z INNA.
No dobrze, pokrzyczałaś sobie trochę i co dalej? Puściłaś się z zemsty, spox, bywa, głupota niestety nie jest uleczalna, ale ja jestem tolerancyjna.
Ale czego Ty oczekujesz?
A czy Twój aktualny chłopak też Cię juz zdradził?
Poprzedni partner Cię zdradził więc zemściłaś się na obecnym? dobrze zrozumiałem to co napisałaś ? gdzie tutaj logika i szukanie usprawiedliwienia dla swojego postępowania ?
Nie chcę sie powtarzać ponieważ opinię wyraziłem. Odejdź od chłopaka i nie krzywdź go więcej. On niestety zbyt bardzo Cię kocha i jeszcze nie jeden Twój wyskok w bok Tobie wybaczy a przecież nie o to chodzi w związku.
troll
nawet styl podobny do poprzednich trolli
Nie zemściłam się i nie szuka usprawiedliwienia. Myślę że mnie zdradził inaczej tak szybko by mi nie wybaczył. Wszyscy widzą tylko jego taki biedny pokrzywdzony ale gdyby bardziej sie starał gdybym czuł że naprawde mu zależe to nic podobnego by się nie stało. widzę że żle trafiłam bo nikt ani trochę mnie nie rozumie...
Bo zdrady nie da się usprawiedliwić. Jak to mówisz sama zostałaś zdradzona, cierpiałaś i dlaczego tego samego chciałaś dla obecnego faceta.? Czym aż tak zawinił wg ciebie że "ukarałaś" (odbieram że tak ty czujesz) go zdradą?
Ferie... przekleństwo internetów...
łowiczanka, gdybyś jednak nie była trollem (w co wątpie), to powiem Ci tak, w czym niby mamy Cię rozumieć? Dałas dupy, zdradziłaś chłopaka i nie żałujesz. Ok, przecież nie będziemy Cię palić na stosie. Wyciągnij wnioski i żyj sobie dalej, albo nie wyciągaj wniosków i też sobie żyj, ale nie zawracaj innym głowy.