Pokłóciłam się z facetem. Dajcie mi pomysły, na ciekawą zaczepkę, coś niekonwencjonalnego, coś co sprawi, że się uśmiechnie kiedy odczyta sms'a ![]()
Podobne tematy
Może "przepraszam"? ![]()
Ale ja nie zawiniłam, nie chcę się po prostu z nim kłócić. ![]()
Ale ja nie zawiniłam, nie chcę się po prostu z nim kłócić.
Gabrysiak, skoro to nie Ty zawiniłaś, to chyba on powinien wysłać Ci smsa, aby wywołać Twój uśmiech. Nie sądzisz?
Jeśli często zdarzają się wam takie sprzeczki, to nie przyzwyczajaj chłopaka, że to Ty zawsze załagadzasz sytuację. Zamiast "nie chce się kłócić", postaw na rozmowę oko w oko, nie przez sms. Problemy się rozwiązuje, a nie załagadza. Te "załagadzane", prędzej czy później powracają.
gabrysiak napisał/a:Ale ja nie zawiniłam, nie chcę się po prostu z nim kłócić.
Gabrysiak, skoro to nie Ty zawiniłaś, to chyba on powinien wysłać Ci smsa, aby wywołać Twój uśmiech. Nie sądzisz?
Jeśli często zdarzają się wam takie sprzeczki, to nie przyzwyczajaj chłopaka, że to Ty zawsze załagadzasz sytuację. Zamiast "nie chce się kłócić", postaw na rozmowę oko w oko, nie przez sms. Problemy się rozwiązuje, a nie załagadza. Te "załagadzane", prędzej czy później powracają.
Wiem, ale mi jest tak cięzko- cięzko bez niego..
Ciężko... pewnie że ciężko, bo go kochasz i Ci zależy.
A jemu zależy...? Jeśli tak i to on zawinił, to dlaczego się nie odzywa?
O co była cała awantura?
O to, że nigdy nie potrafi przyznać się do blędu, a za wszystko obwinia mnie, gdzie ja w takich sytuacjach pierwsza wyciągam rękę..
8 2014-02-02 21:22:54 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2014-02-02 21:28:13)
O to, że nigdy nie potrafi przyznać się do blędu, a za wszystko obwinia mnie, gdzie ja w takich sytuacjach pierwsza wyciągam rękę..
Uuuuu... to w takim razie nie radzę wysyłać żadnych "niekonwencjonalnych smsów", tylko poważnie pomyśleć o "podstawie" na jakiej budujecie wasz związek. Jeśli on już teraz nie potrafi się przyznać do błędu, jeśli już teraz obwinia Cię o wszystko, to jak widzisz wasza wspólną przyszłość?
Mówisz, że Ci ciężko bez niego... pomyśl jak ciężko będzie, gdy pojawi się na przykład dziecko, a Ty wciąż będziesz "sama ze swoją winą za wszystko"...
Nie myśl sobie "on się zmieni", "jakoś to będzie"... problem sam nie zniknie.
Pogadaj z nim poważnie, powiedz że musicie nauczyć się rozmawiać ze sobą, bo inaczej ciężko będzie utrzymać wam związek. Jeśli jemu nie zależy i nie będzie starał się na równi z Tobą, to sama nic nie zdziałasz.
Ile jesteście ze sobą i ile macie lat (jeśli mogę spytać)?
O to, że nigdy nie potrafi przyznać się do blędu, a za wszystko obwinia mnie, gdzie ja w takich sytuacjach pierwsza wyciągam rękę..
Mniemam zatem, że powyżej wymienione cechy Twojego chłopaka przeszkadzają Ci. Zatem w imię czego teraz znów chcesz utrwalać zachowania, które Ci nie odpowiadają?
Dajcie mi pomysły, na ciekawą zaczepkę, coś niekonwencjonalnego, coś co sprawi, że się uśmiechnie kiedy odczyta sms'a
Zapytaj, kiedy przyjdzie do Ciebie z kwiatami przeprosić ![]()