nie potrafię rozstać się z moim chłopakiem
Kocham go ale nie mogę być z nim dłużej , starałam się mu pomoc ale to nic nie dało . Jak mam od niego odejść skoro go kocham ?
Podobne tematy
Rozwiń swoje pytanie. Ile czasu jesteście razem. Jaki on jest, jakie są wasze relacje
jestem z nim 2 lata i 4 dni dokładnie . Zawsze o mnie dbał , pomagał jak tylko potrafil.. Ale teraz jest Inaczej , potrafi mnie mocno poszarpac , nie mogę mieć swojego własnego zdania
zerwalismy w święta bo mnie uderzył i poszarpal , ale ja jednak mu wybaczylam , Mówił że pójdzie do lekarZa , że się zmieni , tak się jednak nie stało , robi to znowu . A minąl miesiąc od jego obietnic . Co Mam robić ? Tak bardzo go kocham:(
Obiecanki cacanki... On się nie zmieni. Wiem, że to trudne, ale lepiej Tobie będzie bez niego. Wierze, że go kochasz, ale wyobrażasz sobie całe życie z nim? Wiecznie pognębiona, bez własnego zdania. A spotykać się możesz z przyjaciółmi?
tak . Jeszcze sam mnie namawia abym wychodzila z domu . Jak sie wkurzy to wtedy poszarpie . Za 4 miesiace mam z nim zamieszkac..
Pojawiła się przemoc, więc nie ma nawet najmniejszej szansy na ten związek.
wiem że nie ma . Ale nie potrafie go zostawic . Za dużo nas łaczy .
Ty nie masz go zostawiać. TYLKO UCIEKAĆ.
uciekać ? Moim zdaniem to strasznie niedojrzałe .
uciekać ? Moim zdaniem to strasznie niedojrzałe .
Niedojrzałe jest godzenie się na takie traktowanie.
Osoba uzależniona zaprzecza swojemu uzależnieniu. Tak, więc nie dziwię się twojej reakcji, to w takim razie co mamy Ci napisać?
nie wiem . Już sama nie wiem .
I tak zrobisz co uważasz i widzę że odpierasz argumenty za tym żeby odejść. Jeżeli facet Cię bije nie licz na to że przestanie, statystyki w tej kwestii są bezlitosne, a im dłużej to trwa tym ciężej Ci będzie już przedstawiasz klasyczne objawy syndromu uzależnienia od oprawcy.
Skoro tak bardzo Ci zależy to zaprowadź go za rączkę na terapię, jeśli to nic nie da nie licz na cud.
A co byś poradziła swojej córce (gdybyś ją miała)?
gdyby moja córka miała taki problem to bym jej pomogla . Powiedziałabym jej żeby własnie wzięła go na terapie. Nawet sama bym Go zawiozła .
gdyby moja córka miała taki problem to bym jej pomogla . Powiedziałabym jej żeby własnie wzięła go na terapie. Nawet sama bym Go zawiozła .
Takim zachowaniem narobiłabyś więcej złego niż dobrego, bo zaprowadzenie dorosłego faceta za rączkę na terapię, podczas gdy on nie ma chęci do zmian, nie przyniesie najmniejszego rezultatu, a Twoje wtykanie nosa w czyjeś życie, mogłoby poskutkować jedynie pogorszeniem się relacji z córką i jej facetem.
To jest Twoje życie, i nikt za Ciebie go nie przeżyje.
mamwszystkiegodosc napisał/a:gdyby moja córka miała taki problem to bym jej pomogla . Powiedziałabym jej żeby własnie wzięła go na terapie. Nawet sama bym Go zawiozła .
Takim zachowaniem narobiłabyś więcej złego niż dobrego, bo zaprowadzenie dorosłego faceta za rączkę na terapię, podczas gdy on nie ma chęci do zmian, nie przyniesie najmniejszego rezultatu, a Twoje wtykanie nosa w czyjeś życie, mogłoby poskutkować jedynie pogorszeniem się relacji z córką i jej facetem.
To jest Twoje życie, i nikt za Ciebie go nie przeżyje.
Dokładnie. Absolutna prawda.
Zamknij oczy i wyobraź sobie Ciebie w ciąży jak on Cie bije. Nie będziesz się bała o zdrowie dziecka? Bo widzę, że o swoje zdrowie się nie martwisz..
Tam gdzie jest przemoc nie ma szacunku, tam gdzie nie ma szacunku nie ma przyszłości związku.
Dziewczyno, trochę szacunku do samej siebie! Uderzył raz, zrobi to kolejny. I nieważne, że POWIEDZIAŁ, iż się zmieni. To tylko słowa.
Kochasz go, ok, nie chcesz go zostawić, zrobisz jak uważasz. Tylko czy chcesz żyć w ciągłej niepewności? Chcesz chodzić poobijana? Czy kolejny siniak pod okiem, to wyraz miłości?
Co kochasz i kogo kochasz .jestes uzalezniona od niego .moze wydawalo ci sie ze on ci pomagal ze byl tak dobry dla ciebie .bicia nie bedzie konca uwiez tu wszystkim piszacym .pomysl niech przyjdzie dziecko na swiat i bedzie uciekala z malenstwem z domu .zostaw go i odpocznij od niego .zwyczajnie przejal gore nad twoja osoba .widzi ze jestes bierna wiec nic nie zmieni w swoich poczynaniach .bedzie gorzej .i na odchodne KUP MU WOREK TRENINGOWY .
20 2014-01-28 13:37:21 Ostatnio edytowany przez marzycielka4 (2014-01-28 13:38:53)
Jesteś z nim dwa lata, wiem, ze majac 20 lat to się wydaje bardzo długo, bo sama mam niewiele więcej niż ty, jednak wierz mi, ze bedac z nim zmarnujesz sobie zycie. Rozumiem, czasem człowiek ma problemy, jakiś kryzys i może być bardziej nerwowy czy porywczy, ale moja droga nigdy nie powinien być agresywny w stosunku do kobiety. On po prostu taki jest i będzie i będzie ci obiecywal, ze się zmieni, ale żaden porządny facet nie uderzy kobiety. Im szybciej odejdziesz tym lepiej, bo później wpadniesz w bledne kolo przemoc-obietnice i tak w kolko i już wogole się od tego nie uwolnisz, im prędzej tym lepiej. Jestes mloda nie marnuj sobie zycia. Kiedy mówisz, ze go kochasz przypomnij sobie jaki jest kiedy Cię bije!! Zapomnisz o nim szybciej niż myślisz i poznasz kogos kto będzie cie szanowal.
Ty nie masz go zostawiać. TYLKO UCIEKAĆ.
no ok uciekac ale jak gonic ja bedzie to co?
rozstałam sią z nim .dziękuje za wszystkie dobre rady . ; * jest ciężko ale jakos sie trzymam . Nie utrzymuje z nim kontaktu . Jak na razie nic nie napisał .