Witajcie mam dylemat, spotykam się z facetem (około 2 miesiące) jednak coraz bardziej mnie on zaczął drażnić.
Jest niepewny siebie, okropnie się boi, że mnie straci, do tego dzielą nas dysproporcje w wykształceniu, wiedzy itd. (ja czuję się dużo bardziej obeznana prawie w każdej dziedzinie). To wszystko nasunęło się na to, że przestał mnie pociągać fizycznie, tak że nie było między nami jeszcze nic.
Z drugiej strony pierwszy raz komuś tak zależy na mnie no i rozmawiamy o wszystkim- on bardzo się stara, zmienia to co mi nie odpowiada itd. Tylko nie wiem czy jest to do przejścia.
Poza tym jak on zmienia wszystko pode mnie, hobby, styl itd- to jak ja mam go szanować jako faceta..
Dotychczas czułam iskrę, ale do nieodpowiednich mężczyzn, takich którzy nie potrafili się angażować, oszukiwali itd. Dlatego postanowiłam pospotykać się z kimś innym no ale nie jest dobrze.
Nie wiem czy nadać temu tor koleżeństwa i szukać kogoś innego (a to też mnie doprowadza już do szału;)))))) czy dać czas jeszcze.