Hej , jak widzicie jestem mężczyzną , pisze tutaj o jakąś porade bo nikt nie zrozumie kobiety tak jak druga kobieta , a sam też szukam jakiejś porady . Otóż problem polega na tym że zraniłem moją wybrankę serca tym że zacząłem ją kontrolować , sprawdzać i robiłem tzw z igły widły tak po prostu z niewiadomych mi przyczyn dlaczego tak zrobiłem . Niestety jak się można domyślić zostawiła mnie , choć wcale się nie dziwie . Jednak po tym jak mnie zostawiła , dotarło do mnie co zrobiłem , jak Ją zraniłem i po paru dniach myślenia nad tym , doszedłem do wniosku że chce to jej wynagrodzić , naprawić to co zepsułem i znalazłem w Sobie tą siłe by podjąć się tego i pracować nad naszym szczęściem i miłością . Jednak Ona boi się że za niedługo znowu się to powtórzy i nie chce być znowu zraniona , a ja wierzę w to że to naprawie i już więcej takich krzywych akcji nie będzie , bo chce naszego szczęścia , zrozumiałem swój błąd i chce go naprawić w 100% .Bo zależy mi na jej szczęściu i naszej miłości . Powiedzcię mi prosze co ja moge w tej sytuacji zrobić ? Ja ją naprawde kocham i mi na niej zależy . Jak ją przekonać do tego że to zmienię i żeby dała mi 2 szanse ?? Pozdrawiam
1 2014-01-18 08:07:04 Ostatnio edytowany przez Marian1516 (2014-01-18 08:10:34)
Podobne tematy
Niestety zazdrość w nadmiarze rozwala związek. A czemu byłeś o nią zazdrosny? Może ona dawała ci powody do zazdrości.
Jak partnerzy nie dażą siebie zaufaniem to po co są razem.
Rozstaliście się więc nie biegaj za nią, wyciągnij z tego lekcje i więcej nie bądź zazdrosny o partnerkę. Jak ma cię zdradzać nowa partnerka to będzie to robić, popełni błąd i znowu zostanie sama. Zazdrość w sama w sobie przyciąga nie miłe sytuacje a zarazem prowokuje do głupich postępowań.
3 2014-01-18 09:21:06 Ostatnio edytowany przez Marian1516 (2014-01-18 09:21:43)
Właśnie problem w tym że ja jej ufałem i ufam dalej , ale po prostu to się pojawiało w takich momentach gdy np: siedziała sama z koleżanka i jej chlopakiem , i pojawiały się głupie myśli i lekkie zwątpienie , jednak bądź co bądź ufam jej . I chciałbym to naprawić właśnie dla Niej , dla Siebie a przede wszystkim dla Nas .
Musisz jej powiedziec, że jej ufasz, że chcesz dla niej wszystko co najlepsze itp, dac jej poczucie bezpiczeństwa. Myśle , że każdy zasługuje na drugą szanse, wiec niech ona Ci ja da, a Ty obiecaj że sie zmienisz. Ja sama mam zazdrosnego męża, ale przyzwyczaiłam sie już chyba do tego, poprostu nie zwracam czasami juz uwagi na to
Powiedz jej w zarcie ze nie ma miłosci bez zazdrosci, a to wszystko dlatego że bardzo ją kochasz. Powodzenia
Tylko problem leży też w tym że ona się boi mi dać 2 szanse żebym to naprawił , i tutaj mamy taki konflikt , Ja zawsze walcze o coś do końca i jeśli wszystko wykorzystam i nic nie zdziałam to pasuje , a ona woli odrazu na starcie się poddać
... I nie wiem jak ją przekonać do moich słów , zmian .
(...)zraniłem moją wybrankę serca tym że zacząłem ją kontrolować , sprawdzać i robiłem tzw z igły widły tak po prostu z niewiadomych mi przyczyn dlaczego tak zrobiłem .
Skoro nie znasz przyczyn (tkwiących w Tobie, nie w sytuacji) takiego swego zachowania, to będziesz powtarzał takie zachowania. Co najwyżej zaczniesz swe uczucia ukrywać, ale i one z biegiem czasu dadzą o sobie znać w formie niby drobnych uszczypliwości czy pseudo-żartów.
(...)problem w tym że ja jej ufałem i ufam dalej , ale po prostu to się pojawiało w takich momentach gdy np: siedziała sama z koleżanka i jej chlopakiem , i pojawiały się głupie myśli i lekkie zwątpienie , jednak bądź co bądź ufam jej .(...)
Rozumiem, że podjąłeś decyzję o fałszowaniu rzeczywistości. Zazdrość jest objawem braku zaufania. Twoja zazdrość "sama się" nie pojawiała w opisanych przez Ciebie sytuacjach. A Twoje gładkie słowa też by mnie nie przekonały.
Tak zgadzam się z Tobą , ale to było zanim zrozumiałem swoje błędy , a teraz z perspektywy czasu widzę dlaczego tak się zachowywałem , i wiem że moge to naprawić i chce to naprawić , zacząłem pracować nad sobą , dla Niej , dla nas ... Tylko tak jak mówię ona się boi zaryzykować , a bez takiego ryzyka nie mam nawet szansy by jej pokazać że pracuje nad problemami i je zwalczam . Rozumiesz ? Ja wiem teraz na ile mnie stać , ile mam siły i chęci by to zmienić , tylko że ona ma ten strach przed daniem mi 2 szansy ...
Wbrew Twym obawom, rozumiem. ![]()
Skoro zrozumiałeś swe błędy, skoro pracujesz nad swymi problemami (cokolwiek to znaczy
), skoro je zwalczasz, to... rób to dalej. Rób i zrób
to dla siebie, a nie po to, by ona dała Ci szansę. Chęciami i próbami na pewno jej nie przekonasz, efektami swej pracy - być może. Bo ona, tak mi się zdaje, nie jest zainteresowana byciem z kimś, kto próbuje i zwalcza, ale z kimś, kto jest dojrzałym człowiekiem.
Dojrzałości życzę. ![]()
9 2014-01-18 13:30:15 Ostatnio edytowany przez ewelina11 (2014-01-18 13:32:26)
Rób i Zrób , dokładnie ![]()