netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy wyznać Jej miłość?

16 odpowiedzi7 305 wyświetleńzałożony przez mjecz, 12.01.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy wyznać Jej miłość?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1

Temat: Czy wyznać Jej miłość?

Cześć, może to nie typowe że facet pisze na tego typu forum, ale odchodzę już od zmysłów.
Zaznaczę że kiepski jestem w opisywaniu tego typu rzeczy, więc może być trochę bez ładu.

Kilka miesięcy temu poznałem w pracy cudowną dziewczynę, spodobała mi się odrazu, kiedy przenieśli nas na to samo stanowisko zacząłem ją poznawać i z dnia na dzień czuć coś więcej, to rosło najpierw powoli a teraz, teraz... jest silniejsze od czegokolwiek, ja ją cholernie kocham. Może jednak najpierw coś o nas:
Mam 25 lat ona jest starsza ode mnie o 3 lata. Jest już w związku, ma męża, dwójkę dzieci (jedno 3 lata, drugie 2). Znamy się j/w pisałem z pracy od kilku miesięcy.
Problem jest w tym że nie mogę jej rozgryźć.
Między nami praktycznie nigdy nie ma chwili ciszy. Przegadamy każdą minutę, na każdy, dosłownie każdy temat. Czasem jest między nami jakiś dotyk, niby nieśmiały, delikatny. Gdy ją dotykam (i nie chodzi mi o podtekst seksualny) Ona nie ucieka, nie oddala się.
Często opowiada mi o swoim życiu, że nie czuje już prawie nic do swojego męża, że brakuje jej romantyzmu w życiu, że chciała by kogoś takiego spotkać, ja odpowiedziałem że może spotka, bo są jeszcze tacy mężczyźni (powiedziałem to w sposób żeby wiedziała że chodzi o mnie, chyba to zrozumiała, zauważyłem delikatny uśmiech)
Kiedyś powiedziała że często nie chce jej się przychodzić do pracy, jednak wie że się spotkamy i jej to mija. Gdy jest jakaś okazja, kupujemy sobie prezenty, czy to na święta, czy na urodziny.
Nasz kontakt nie ogranicza się tylko do pracy, Gdy któreś z nas ma urlop czy l4, dzwonimy do siebie i to nawet Ona zaczęła. Kilka razy wybraliśmy się do kawiarni.
(Nie wiem czy mam coś jeszcze dopisać? Czy chcecie coś jeszcze wiedzieć?)

Póki co staram się nie okazywać jej tego że ją kocham, jednak czasami chyba to nie wychodzi, bo wiele osób mówi mi że to wszystko widać. Nie wiem czy Ona też to zauważa.
Ja po prostu boję się jej reakcji, nie wiem czy traktuje mnie jako kolegę (chociaż powiedziała mi że nie wierzy w przyjaźń damsko-męską, ja odparłem natychmiast to samo) czy może jednak coś czuje, tego właśnie nie mogę w niej rozgryźć, bo jeśli się okaże że jestem tylko kolegą, to nie odbierze tego pewnie zbyt dobrze. I co wtedy? Przestaniemy rozmawiać, przestaniemy się spotykać? Nie umiał bym tak, nie umiał bym siedzieć obok niej i milczeć i to jest to czego się właśnie boję.

Jednak dłużej już tak nie mogę, nigdy na żadnej innej mi tak nie zależało jak na niej. Jest wspaniałą dziewczyną, jest piękna, ma genialny charakter. Oddał bym dosłownie wszystko żeby tylko spróbować z Nią być. Jej dzieci nie są dla mnie żadnym problemem. Jestem pewny że nie jest to zwykłe zauroczenie, to trwa już zbyt długo. Ja ją kocham.

Proszę powiedzcie coś, doradźcie

2

Odp: Czy wyznać Jej miłość?

witaj.Bardzo dobrze cię zozumiem..może to i miłość..Ale tak naprawdę pomyśl jesteś młody po co pakować się w związek z mężatką i dwójka dzieci??naprawdę tego chcesz??? mówi ci że niekocha męża..może pierwsze motylki jej minely...i teraz pozostała szara rzeczywistość tak jak to zazwyczaj w małżeństwie bywa...niewyznawaj jej miłości bo to dziecinnie..takie rzeczy się czuję..co jej chcesz,powiedzieć??? zakochałem się w tobie??kocham cię??? odpuść...niemieszaj jej w głowie ma rodzine..pozdrawia

3 Ostatnio edytowany przez mjecz (2014-01-12 18:57:39)

Odp: Czy wyznać Jej miłość?

Dlaczego piszesz że wyznawanie miłości jest dziecinne?
Myślałem nad tym wszystkim wiele czasu i jestem tego pewien w 110%, bo nigdy nie spotkałem takiej dziewczyny jak Ona. Nigdy. A kilka ich w moim życiu było.
Wiem że ma rodzinę, ale co to za rodzina?  Nic nie czuje do swojego męża, czasem przez niego płacze. Nie wiem czy myśli o rozwodzie, bo o to nie pytałem, a sama też tego nie powiedziała.
Poza tym tak jak wyżej pisałem, jej dzieci nie są dla mnie żadnym problemem.

4

Odp: Czy wyznać Jej miłość?

wiesz dlaczego myślę że wyznanie miłości jest dziecinnie...bo miłość warto okazywać poprzez czyny..a nie słowa..niepotepiam cię.. nawet niewiesz jak cię rozumiem..na czyimś nieszczęściu szczęścia swego nie zbudujesz..odczekaj trochę zobaczysz jak się to wszystko potoczy...jeśli jest taka nieszczęśliwa to dlaczego sie nierozwiedzie?? niepakuj się w to dopóki jest mężatką...bo.potem.okaże się ze przez ciebie to małżeństwo się rozpadło...a co zrobisz jak wam nie wyjdzie...??? z tego co piszesz niema między wami.nic...tylko przypadkowy dotyk i miłość z twej strony. naprawdę uwierz mi.niewarto pakować się w taki układ..napewno.znajdziesz dziewczynę wolną w której się zakochasz.

5

Odp: Czy wyznać Jej miłość?

mjecz ;-) uważam że jesteś dla niej odskocznią od codziennego życia rodzinnego...adorujesz ją..kobietą to się podoba..Ale niewież że jest nieszczęśliwa. ma małe dzieci.i to 2..więc coś mi.tu.niegra...??? niepotepiam cię bo miłość podobno niewybiera.;-)

6 Ostatnio edytowany przez mjecz (2014-01-12 20:28:43)

Odp: Czy wyznać Jej miłość?

Poprzez czyny też to okazuję, nie są nachalne i oczywiste, ale być może powinna to zauważyć. A chcę Jej to wszystko powiedzieć, bo wtedy miał bym pewność co Ona czuje do mnie, ale boję się tego.
Dotyk między nami nie jest przypadkowy, jest zamierzony, ale delikatny, może trochę nieśmiały, ale Ona się przed tym nie broni.
Piszesz że to tylko miłość z mojej strony, że między nami nic niema.
Dlaczego mówi mi że cieszy się że może ze mną się spotkać? Dlaczego nie wkurza Jej to że ludzie sobie plotkują o nas? Dlaczego nie broni się przed dotykiem?

Nie rozwodzi się pewnie przez dzieci, przynajmniej tak myślę.

Inną może i bym znalazł, ale tego nie chcę, bo tak bardzo zależy mi na Niej, bo tak bardzo Ją kocham.

myszka41 napisał/a:

mjecz ;-) uważam że jesteś dla niej odskocznią od codziennego życia rodzinnego...adorujesz ją..kobietą to się podoba..Ale niewież że jest nieszczęśliwa. ma małe dzieci.i to 2..więc coś mi.tu.niegra...??? niepotepiam cię bo miłość podobno niewybiera.;-)

Tak ma ale otwarcie mi powiedział że jest nieszczęśliwa i to nie jeden raz.

7

Odp: Czy wyznać Jej miłość?

mjecz, weź wyluzuj.Laska się dowartościowuje przy Tobie i tyle.Podbuduje się, pobawi, a potem idzie do łóżka z mężem.
Może się chwilowo zauroczyła. Zdarza się. I przechodzi.
Patrz co robi a nie co mówi.
Jak wyskoczysz z wyznaniem, pewnie sprzeda Ci jakiś tandetny tekst ze by chciała ale...., albo jakiś podobny komunał.

8 Ostatnio edytowany przez mjecz (2014-01-12 20:54:52)

Odp: Czy wyznać Jej miłość?

Szczerze wątpię, poznałem Ją na tyle dobrze, że wiem że Ona nie jest tego typu dziewczyną. Jest typem romantyczki, po części tak jak i ja jestem typem romantyka.

9

Odp: Czy wyznać Jej miłość?

każda w miarę młoda kobieta jest typem romantyczki...
Tak samo każda lubi być adorowana, słyszeć ze ładnie wygląda itp. duperele; i będzie lgnęła do kolesia który jej takie teksty sprzedaje.Do czasu, rzecz jasna.
I każdej się zdarza ''być nieszczęśliwą'', co nie znaczy ze nie kocha męża, nie chce z nim być itd. Wez się gościu ogarnij.

10

Odp: Czy wyznać Jej miłość?

A Ty myslisz ze niechcial bym sie ogarnac? wpadlem jak sliwka w kompot, ale wracajac do sedna:
Ona niechce z nim byc, chodzi tylko o dzieci poki co i dlatego na sile z nim siedzi.

11

Odp: Czy wyznać Jej miłość?

dupa.
Jak nie chce z nim być to niech z nim nie będzie!
A jak chce dla dobra dzieci trwać w tym małżeństwie to niech nie romansuje z kolegą z pracy!
Co Ty/ona myślicie, że dzieciom to wystarczy jak rodzice po prostu są?! nie, dzieci potrzebują poczucia bezpieczeństwa, potrzebują żeby im dawać dobre przykłady. A jaki ona im daje wzorzec miłości i małżeństwa?
Zasłanianie się dobrem dzieci to porażka. Dzieci chcą mieć szczęśliwą mamę.
Jej jest po prostu wygodnie. A Tobie radzę dać sobie spokój.

12

Odp: Czy wyznać Jej miłość?

Ja mogl bym poczucie bezpieczenstwa, milosc im dac jestem tego pewien.  Cholernie Ją kocham, mysle niej bez chwili przerwy, kiepsko śpię a gdy juz zasnę, to śnię o Niej - zawsze.
Wszyscy odradzacie mi wyznanie miłości, ale co będzie za kilka lat? Mam się dopytywac samego siebie, "co by było gdyby", jeśli w życiu się nie ułoży?

Może i to wszystko co piszę jest strasznie ckliwe jak na kogoś kto ma 25 lat,  tym bardziej facet.  Niemniej w życiu zależy mi tylko na szczerej miłości, reszta ma drugo-rzędne znaczenie.

13

Odp: Czy wyznać Jej miłość?
mjecz napisał/a:

Ja mogl bym poczucie bezpieczenstwa, milosc im dac jestem tego pewien.  Cholernie Ją kocham, mysle niej bez chwili przerwy, kiepsko śpię a gdy juz zasnę, to śnię o Niej - zawsze.
Wszyscy odradzacie mi wyznanie miłości, ale co będzie za kilka lat? Mam się dopytywac samego siebie, "co by było gdyby", jeśli w życiu się nie ułoży?

Może i to wszystko co piszę jest strasznie ckliwe jak na kogoś kto ma 25 lat,  tym bardziej facet.  Niemniej w życiu zależy mi tylko na szczerej miłości, reszta ma drugo-rzędne znaczenie.

Kochany, ale wyznaj jej tą miłość! Czemu nie smile Ale jak się powie A, to trzeba powiedzieć B. Masz dwie opcje, które mogą się wydarzyć.
1. Ona się wycofa, relacje się ochłodzą. Wtedy będziesz miał pewność, że to tylko flirt był i nic poza tym.
2. Ucieszy się i też Ci ją wyzna, albo zrobi jakieś tam wyznanie głębsze. I wtedy musisz mieć jaja i postawić sprawę jasno, że będziesz z nią i postarasz się stworzyć związek "idealny", ale dopiero wtedy jak będzie miała podpisane papiery rozwodowe.
Jak się zacznął tłumaczenia, że ona tak nie może, że nie wie, że to nie takie proste, to będziesz miał odpowiedź na to, jak to strasznie nieszczęśliwa jest w związku i jak strasznie jest jej źle smile
Takie sprawy naprawdę bardzo łatwo rozgryźć, ale trzeba mieć mocny tyłek, bo można spaść porządnie smile

Co do Twojej "wielkiej miłości". Jestes wielce zauroczony, masz motylki i wyrzyg tęczy. To normalne w pierwszej fascynacji. O miłości pogadamy jak zaczniecie sie spotykać na poważnie smile

14

Odp: Czy wyznać Jej miłość?
Teo napisał/a:

Kochany, ale wyznaj jej tą miłość! Czemu nie smile Ale jak się powie A, to trzeba powiedzieć B. Masz dwie opcje, które mogą się wydarzyć.
1. Ona się wycofa, relacje się ochłodzą. Wtedy będziesz miał pewność, że to tylko flirt był i nic poza tym.

I tego się cholernie boję, nie zniósł bym tego.

Teo napisał/a:

2. Ucieszy się i też Ci ją wyzna, albo zrobi jakieś tam wyznanie głębsze. I wtedy musisz mieć jaja i postawić sprawę jasno, że będziesz z nią i postarasz się stworzyć związek "idealny", ale dopiero wtedy jak będzie miała podpisane papiery rozwodowe.
Jak się zacznął tłumaczenia, że ona tak nie może, że nie wie, że to nie takie proste, to będziesz miał odpowiedź na to, jak to strasznie nieszczęśliwa jest w związku i jak strasznie jest jej źle smile
Takie sprawy naprawdę bardzo łatwo rozgryźć, ale trzeba mieć mocny tyłek, bo można spaść porządnie smile

Cóż, rozumiem to, doskonale

Teo napisał/a:

Co do Twojej "wielkiej miłości". Jestes wielce zauroczony, masz motylki i wyrzyg tęczy. To normalne w pierwszej fascynacji. O miłości pogadamy jak zaczniecie sie spotykać na poważnie smile

Wyrzyg tęczy - fajne określenie smile
Nie jest to zwykła fascynacja czy zauroczenie, kilka razy się już na tym przejechałem, i wierz mi że ta 'faza' trwa bardzo krótko u mnie. (choć czytając moje wypociny raz jeszcze - tak, możecie dojść do takiego wniosku, ale inaczej pisać nie umiem)
Znam ją już jakieś 10 miesięcy, z początku jak pisałem rozmawiało się na każdy temat, o pierdołach, ostatnimi czasy rozmowy są raczej o "tych" tematach, bardziej poważne.

15

Odp: Czy wyznać Jej miłość?

A ja Ci powiem tak: Wyznaj jej miłość. Skoro uważasz, że ją kochasz, że się nie spełnia w swoim małżeństwie...
Tylko nie zapomnij postawić warunku: ROZWÓD z małżonkiem. Skoro powiedziała Ci, że są ze sobą tylko na papierku.


ALE... coś Ci spróbuję wyartykułować w podpunktach aby był spójny i logiczny ciąg.

1. ICH MAŁŻEŃSTWO: ma 25 lat i z jakiegoś powodu (prawdopodobnie z miłości!) to ON jest jej mężem. Kiedyś tam, kilka lat temu, podjęli taką decyzję i zrobili ten krok.

2. DZIECI: ma z nim dwoje dzieci. A co to znaczy? Jedno ok, mogło być wpadką. Ale drugie już na pewno nie (tzn. i to się zdarza, ale w dzisiejszych czasach gdyby pierwsze było "wpadką" zapewniam Cię, że drugi raz nie zdecydowałaby się na ciążę i zaczęła się zabezpieczać).

3. W każdym związku, tym bardziej kiedy są właśnie małe pociechy, wkrada się rutyna. Dodatkowo przychodzi więcej obowiązków. Nic nie jest już takie samo, jak przed narodzinami. Oni mają dwójkę maluszków, którymi trzeba się zająć, opowiedzieć bajeczkę, nakarmić, porozmawiać. Zastanów się czy, być może Ty nie wykorzystujesz właśnie tej "luki", kiedy oni nie mają dla siebie czasu, na rozmowę, wspólne wyjścia czy zbliżenia. Czy nie dokładasz swojej cegiełki do tego, że kiedy oni mają zły okres, Ty się tam wciskasz.

4. PRAWO: kwestia ustalenia kontaktów z dziećmi po ewentualnym rozwodzie bądź podczas separacji. Zastanów się, czy wytrzymasz ZAWSZE  obecność tego drugiego, jej byłego męża. Zawsze on będzie po nie przychodził, zabierał na święta, urodziny. Pomyśl o tym czy to zniesiesz. To jest dwójka dzieci. Ją z nim zawsze będzie to łączyło. Dalej, jej rozwód. Nie wiadomo czy On pójdzie na to aby wszystko załatwić ugodowo. Więc, wkalkuluj sobie także tą sytuację, że być może będziesz wzywany na świadka, będzie publiczne pranie brudów. Wkalkuluj również to, że będziecie musieli zmierzyć się z jej rodzicami, z jej teściami, z Twoją rodziną. To nie takie proste.

5. WASZE DZIECI: być może nie będziecie ich mieli, bo ona już dwoje urodziła i więcej nie będzie chciała mieć albo nie dacie rady finansowo całej trójeczki utrzymać (wiadomo alimenty będzie dostawała na tą dwójkę, ale przecież jak będziecie kupować prezenty, lody etc. chyba, nie będziesz zapewniał tego tylko Waszemu dzieciaczkowi, ale będziesz musiał dla tej dwójki fundować). Pomyśl też o tym.

6. ONA: MOGĘ CIĘ ZAPEWNIĆ, ŻE W 100% NIE JEST ROMANTYCZKĄ. Żadna romantyczka nie funduje czegoś takiego przede wszystkim sobie no i swojej rodzinie. Pomyliłeś jej opowieści o np. plaży, gwiazdach, kolacji przy świecach ze zwykłymi jej marzeniami. Kolejna kwestia. Wasze flirty w pracy. Wszystko cacy, ale gwarantuję Ci, że jak ze sobą zamieszkacie, wspólnie podejmiecie się wychowania jej dzieci ( TY + ONA + były mąż), pójdziecie do pracy wkradnie się rutyna. Jaką masz pewność, że Tobą też się nie znudzi?


Wiesz, ja jej nie znam. Ciebie też nie znam. Ale nie wierzę w takie historie. Wybacz. Ale Ty uważasz, że ją kochasz, więc ja tego nie neguję. Wyznaj jej swoje uczucia, nazwij je. Powiedz, że sprzecznie odbierałeś jej sygnały, zapytaj się czego od Ciebie oczekuje. Jeśli odpowie Ci, że również Cię kocha, po prostu powiedz jej, że poczekasz, aż poukłada swoje sprawy. Weźmie rozwód. W tym czasie Ty zmień pracę i czekaj na nią (jeśli Cię kocha nie musisz jej się przypominać a znajdując nową pracę też zadbasz o siebie i dasz sobie czas na myślenie. I nie bój się tego kroku. Jak się kogoś kocha to się poczeka i zachowa w pamięci, choćby się kogoś nie widziało przez dłuuugi czas). Jeśli Cię kocha przyjdzie do Ciebie z tobołkiem i jej maluchami. Wtedy przyjmij ją wprost.
Przemyśl sobie jeszcze raz to na spokojnie. Daj sobie czasu, dużo czasu. Nie zmarnuj sobie i dziewczynie życia, która być może jest na zakręcie swojego małżeństwa.
Naprawdę to przemyśl...

16

Odp: Czy wyznać Jej miłość?

Właśnie o taką odpowiedź mi chodziło, super to wszystko opisałaś.

Konsternacja napisał/a:

1. ICH MAŁŻEŃSTWO: ma 25 lat i z jakiegoś powodu (prawdopodobnie z miłości!) to ON jest jej mężem. Kiedyś tam, kilka lat temu, podjęli taką decyzję i zrobili ten krok.

Ja mam 25, ona jest 3 lata starsza. Możliwe że było to z miłości, jednak teraz już jej niema.

Konsternacja napisał/a:

2. DZIECI: ma z nim dwoje dzieci. A co to znaczy? Jedno ok, mogło być wpadką. Ale drugie już na pewno nie (tzn. i to się zdarza, ale w dzisiejszych czasach gdyby pierwsze było "wpadką" zapewniam Cię, że drugi raz nie zdecydowałaby się na ciążę i zaczęła się zabezpieczać).

Rozumiem, masz racje.

Konsternacja napisał/a:

3. W każdym związku, tym bardziej kiedy są właśnie małe pociechy, wkrada się rutyna. Dodatkowo przychodzi więcej obowiązków. Nic nie jest już takie samo, jak przed narodzinami. Oni mają dwójkę maluszków, którymi trzeba się zająć, opowiedzieć bajeczkę, nakarmić, porozmawiać. Zastanów się czy, być może Ty nie wykorzystujesz właśnie tej "luki", kiedy oni nie mają dla siebie czasu, na rozmowę, wspólne wyjścia czy zbliżenia. Czy nie dokładasz swojej cegiełki do tego, że kiedy oni mają zły okres, Ty się tam wciskasz.

Nie staram się tego wykorzystywać. To by było nie fair.

Konsternacja napisał/a:

4. PRAWO: kwestia ustalenia kontaktów z dziećmi po ewentualnym rozwodzie bądź podczas separacji. Zastanów się, czy wytrzymasz ZAWSZE  obecność tego drugiego, jej byłego męża. Zawsze on będzie po nie przychodził, zabierał na święta, urodziny. Pomyśl o tym czy to zniesiesz. To jest dwójka dzieci. Ją z nim zawsze będzie to łączyło. Dalej, jej rozwód. Nie wiadomo czy On pójdzie na to aby wszystko załatwić ugodowo. Więc, wkalkuluj sobie także tą sytuację, że być może będziesz wzywany na świadka, będzie publiczne pranie brudów. Wkalkuluj również to, że będziecie musieli zmierzyć się z jej rodzicami, z jej teściami, z Twoją rodziną. To nie takie proste.

Tego się absolutnie nie boję, chociaż właśnie najbardziej myślałem o tym co tu napisałaś, jednak zaryzykował bym wszystkim.

Konsternacja napisał/a:

5. WASZE DZIECI: być może nie będziecie ich mieli, bo ona już dwoje urodziła i więcej nie będzie chciała mieć albo nie dacie rady finansowo całej trójeczki utrzymać (wiadomo alimenty będzie dostawała na tą dwójkę, ale przecież jak będziecie kupować prezenty, lody etc. chyba, nie będziesz zapewniał tego tylko Waszemu dzieciaczkowi, ale będziesz musiał dla tej dwójki fundować). Pomyśl też o tym.

To jest oczywista, oczywistość, decydując się na taki krok. Jak wyżej pisałem, jej dzieci - nie są żadnym problemem. Mógł bym je pokochać tak jak i swoje, które oczywiście chciał bym mieć.

Konsternacja napisał/a:

6. ONA: MOGĘ CIĘ ZAPEWNIĆ, ŻE W 100% NIE JEST ROMANTYCZKĄ. Żadna romantyczka nie funduje czegoś takiego przede wszystkim sobie no i swojej rodzinie. Pomyliłeś jej opowieści o np. plaży, gwiazdach, kolacji przy świecach ze zwykłymi jej marzeniami. Kolejna kwestia. Wasze flirty w pracy. Wszystko cacy, ale gwarantuję Ci, że jak ze sobą zamieszkacie, wspólnie podejmiecie się wychowania jej dzieci ( TY + ONA + były mąż), pójdziecie do pracy wkradnie się rutyna. Jaką masz pewność, że Tobą też się nie znudzi?
Nie do końca masz rację, Ona sama nic nie poradzi na to co się stało.

Rutyna to jedna z najgorszych rzeczy, pewności nie można mieć, ale zrobił bym wszystko żeby to się nie wkradło, takim jestem już typem, lubię ciekawe życie z przygodami smile

Konsternacja napisał/a:

Wiesz, ja jej nie znam. Ciebie też nie znam. Ale nie wierzę w takie historie. Wybacz. Ale Ty uważasz, że ją kochasz, więc ja tego nie neguję. Wyznaj jej swoje uczucia, nazwij je. Powiedz, że sprzecznie odbierałeś jej sygnały, zapytaj się czego od Ciebie oczekuje. Jeśli odpowie Ci, że również Cię kocha, po prostu powiedz jej, że poczekasz, aż poukłada swoje sprawy. Weźmie rozwód. W tym czasie Ty zmień pracę i czekaj na nią (jeśli Cię kocha nie musisz jej się przypominać a znajdując nową pracę też zadbasz o siebie i dasz sobie czas na myślenie. I nie bój się tego kroku. Jak się kogoś kocha to się poczeka i zachowa w pamięci, choćby się kogoś nie widziało przez dłuuugi czas). Jeśli Cię kocha przyjdzie do Ciebie z tobołkiem i jej maluchami. Wtedy przyjmij ją wprost.
Przemyśl sobie jeszcze raz to na spokojnie. Daj sobie czasu, dużo czasu. Nie zmarnuj sobie i dziewczynie życia, która być może jest na zakręcie swojego małżeństwa.
Naprawdę to przemyśl...

Tutaj pięknie to opisałaś, dziękuję za to.

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy wyznać Jej miłość?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026