Cześć, mam pewien problem, którego sam już nie wiem jak rozwiązać.
Otóż znam się z nią około roku, były czasami jakieś przerwy (pokłóciliśmy się itd.) ale potem się pogodziliśmy i nasze relacje były świetne, aż do teraz. Spotykamy się co jakiś czas, dość często ze sobą piszemy. Z jakieś dwa miesiące temu rozmawialiśmy o nas i powiedziała mi, że na razie nie jest gotowa na związki i mówi, że nie chodzi tu o mnie, tylko tak ogólnie i chce aby nasze relacje na razie zostawili jako kolega-koleżanka. Po czym dalej było tak jak przedtem, choć wiadomo zbiło mnie to trochę. Jakoś w grudniu mieliśmy małą sprzeczkę, choć nie byliśmy pogodzeni, wysłała mi życzenia na święta, ja jej podziękowałem. W sylwestra to ja wysłałem, jej życzenia, znaczy się zadzwoniłem i jej złożyłem. Na drugi dzień napisała do mnie normalnie, jak gdyby nic się przedtem nie wydarzyło, po prostu zapomnieliśmy o niedawnej sprzeczce. Kilka dni temu zaproponowała mi abym z nią poszedł do jej kolegi z klasy na urodziny, zgodziłem się. Było świetnie, super się nam rozmawiało. Ale sytuacje przy naszym spotkaniu dały mi do myślenia.
Podczas tej imprezy siedziałem z nią przy stole, w pewnym momencie powiedziałem, że idę do toalety. Gdy wróciłem siedziała na moim miejsu jakaś dziewczyna i z nią rozmawiała ja usiadłem miejsce obok i rozmawiał z dwoma koleżankami które siedziały na przeciwko, ale że nasz rozmowa wyglądała, tak że musieliśmy do siebie krzyczeć, by coś usłyszeć przesiadłem się do nich. I gdy z nimi rozmawiałem moja koleżanka, ciągle na mnie spoglądała, jak rozmawiam z nimi, odebrałem to trochę jako zazdrość, że do nich usiadłem ale może się mylę. Jak zwolniło się moje miejsce, od razu do niej wróciłem i powiedziała sama, że widziała jak tam się dosiadłem ale nie pamiętam co dokładnie mówiła. Potem rozmawialiśmy o jej "kolegach" którzy próbują ją zdobyć, powiedziała mi dosłownie wszystko, z kim piszę, jak oni do niej piszą (tzn. mówi że próbują ja poderwać itd.). Jak siedzieliśmy musiałem odpisać ważnego e-mail, a ona takim szyderczym głosem " jak kocha to poczeka". Potem usiedliśmy na korytarzu na kanapie dość blisko siebie i przeglądaliśmy sobie mojego facebooka w telefonie, pytała mnie skąd znam jakaś tam dziewczynę gdy zobaczyła że mam ją w znajomych. Podczas naszej rozmowy dostała sms od dwóch kolegów odebrała je przy mnie i ja się zaśmiałem, że "zdradzasz mnie wiesz Ty co " a ona przy mnie usunęła te sms. Postanowiliśmy się urwać z tej imprezy urodzinowej i jechać do klubu, na jakąś dobrą imprezę, ponieważ na tej urodzinowej tylko był pity alkohol, poza tym ja nie piję po prowadziłem samochód itd. Podczas jazdy, było jej bardzo zimno, po jakimś czasie złapała mnie za rękę, powiedziała, że chciała sprawdzić czy mam ciepłe, nawet na tej imprezie jak coś tłumaczyła to często mnie dotykała za rękę, ramię itd. Nawet kazała mi dotknąć swoich rąk jakie zimne, bo twierdziłem, ze jest już w samochodzie ciepło. Gdy byliśmy już w klubie, jakoś nie chętnie chciała tam iść, w sumie mówiłem, że może pochodzimy po mieście i jakoś nie miała nic przeciwko, ale ostatecznie poszliśmy do tego klubu. Byli tam jej znajomi w tym i jej siostra jak i Ci "koledzy" jeden postawił jej nawet drinka i ta poszła z nim do baru po niego który był zaraz przy parkiecie, ale wypiła i od razu wróciła. Ale było mi trochę glupio, że to nie ja jej pierwszy tego nie zaproponowałem, podczas tańczenia odnosiłem dziwne wrażenie, że tańczyła bardziej przy tych swoich "kolegach" czasami się uśmiechała do niech gdy oni to robili wobec niej, do mnie czasami też, ale dziwnie się czułem wiem nic nas nie łączy i nie powinienem być tak jakby o to zazdrosny... Po imprezie postanowiła wrócić do domu ze swoją siostrą samochodem, powiedziała, że po co mam dwa razy jeździć, ponieważ mieszkamy w dwóch innych miejscowościach.
Nie wiem jak odbierać jej sygnały, czy ona chce aby miedzy nami coś było więcej, ale ta nasza rozmowa jak mówiła, że nie chce wchodzić w związki. Nie wiem czy zrobić jakiś krok, ale nie chce aby przez ten krok wszytko zepsuć. Jak mam postąpić, co zrobić? Bo na prawdę już nie wiem.
Wiem, że trochę się rozpisałem, ale mam nadzieje, że ktoś mi pomoże ![]()
Pozdrawiam!