netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Jakie kroki podjąć

5 odpowiedzi2 251 wyświetleńzałożony przez flatronw193, 11.01.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jakie kroki podjąć

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Jakie kroki podjąć

Cześć, mam pewien problem, którego sam już nie wiem jak rozwiązać.

Otóż znam się z nią około roku, były czasami jakieś przerwy (pokłóciliśmy się itd.) ale potem się pogodziliśmy i nasze relacje były świetne, aż do teraz. Spotykamy się co jakiś czas, dość często ze sobą piszemy. Z jakieś dwa miesiące temu rozmawialiśmy o nas i powiedziała mi, że na razie nie jest gotowa na związki i mówi, że nie chodzi tu o mnie, tylko tak ogólnie i chce aby nasze relacje na razie zostawili jako kolega-koleżanka. Po czym dalej było tak jak przedtem, choć wiadomo zbiło mnie to trochę. Jakoś w grudniu mieliśmy małą sprzeczkę, choć nie byliśmy pogodzeni, wysłała mi życzenia na święta, ja jej podziękowałem. W sylwestra to ja wysłałem, jej życzenia, znaczy się zadzwoniłem i jej złożyłem. Na drugi dzień napisała do mnie normalnie, jak gdyby nic się przedtem nie wydarzyło, po prostu zapomnieliśmy o niedawnej sprzeczce. Kilka dni temu zaproponowała mi abym z nią poszedł do jej kolegi z klasy na urodziny, zgodziłem się. Było świetnie, super się nam rozmawiało. Ale sytuacje przy naszym spotkaniu dały mi do myślenia.
Podczas tej imprezy siedziałem z nią przy stole, w pewnym momencie powiedziałem, że idę do toalety. Gdy wróciłem siedziała na moim miejsu jakaś dziewczyna i z nią rozmawiała ja usiadłem miejsce obok i rozmawiał z dwoma koleżankami które siedziały na przeciwko, ale że nasz rozmowa wyglądała, tak że musieliśmy do siebie krzyczeć, by coś usłyszeć przesiadłem się do nich. I gdy z nimi rozmawiałem moja koleżanka, ciągle na mnie spoglądała, jak rozmawiam z nimi, odebrałem to trochę jako zazdrość, że do nich usiadłem ale może się mylę. Jak zwolniło się moje miejsce, od razu do niej wróciłem i powiedziała sama, że widziała jak tam się dosiadłem ale nie pamiętam co dokładnie mówiła. Potem rozmawialiśmy o jej "kolegach" którzy próbują ją zdobyć, powiedziała mi dosłownie wszystko, z kim piszę, jak oni do niej piszą (tzn. mówi że próbują ja poderwać itd.). Jak siedzieliśmy musiałem odpisać ważnego e-mail, a ona takim szyderczym głosem " jak kocha to poczeka". Potem usiedliśmy na korytarzu na kanapie dość blisko siebie i przeglądaliśmy sobie mojego facebooka w telefonie, pytała mnie skąd znam jakaś tam dziewczynę gdy zobaczyła że mam ją w znajomych. Podczas naszej rozmowy dostała sms od dwóch kolegów odebrała je przy mnie i ja się zaśmiałem, że "zdradzasz mnie wiesz Ty co " a ona przy mnie usunęła te sms. Postanowiliśmy się urwać z tej imprezy urodzinowej i jechać do klubu, na jakąś dobrą imprezę, ponieważ na tej urodzinowej tylko był pity alkohol, poza tym ja nie piję po prowadziłem samochód itd. Podczas jazdy, było jej bardzo zimno, po jakimś czasie złapała mnie za rękę, powiedziała, że chciała sprawdzić czy mam ciepłe, nawet na tej imprezie jak coś tłumaczyła to często mnie dotykała za rękę, ramię itd. Nawet kazała mi dotknąć swoich rąk jakie zimne, bo twierdziłem, ze jest już w samochodzie ciepło. Gdy byliśmy już w klubie, jakoś nie chętnie chciała tam iść, w sumie mówiłem, że może pochodzimy po mieście i jakoś nie miała nic przeciwko, ale ostatecznie poszliśmy do tego klubu. Byli tam jej znajomi w tym i jej siostra jak i Ci "koledzy" jeden postawił jej nawet drinka i ta poszła z nim do baru po niego który był zaraz przy parkiecie, ale wypiła i od razu wróciła. Ale było mi trochę glupio, że to nie ja jej pierwszy tego nie zaproponowałem, podczas tańczenia odnosiłem dziwne wrażenie, że tańczyła bardziej przy tych swoich "kolegach" czasami się uśmiechała do niech gdy oni to robili wobec niej, do mnie czasami też, ale dziwnie się czułem wiem nic nas nie łączy i nie powinienem być tak jakby o to zazdrosny... Po imprezie postanowiła wrócić do domu ze swoją siostrą samochodem, powiedziała, że po co mam dwa razy jeździć, ponieważ mieszkamy w dwóch innych miejscowościach.

Nie wiem jak odbierać jej sygnały, czy ona chce aby miedzy nami coś było więcej, ale ta nasza rozmowa jak mówiła, że nie chce wchodzić w związki. Nie wiem czy zrobić jakiś krok, ale nie chce aby przez ten krok wszytko zepsuć. Jak mam postąpić, co zrobić? Bo na prawdę już nie wiem.

Wiem, że trochę się rozpisałem, ale mam nadzieje, że ktoś mi pomoże smile
Pozdrawiam!

2

Odp: Jakie kroki podjąć

pamiętam początki znajomości z moim (już teraz) narzeczonym. On się zapierał że nie szuka dziewczyny, że nie chce się z nikim wiązać itd, a teraz planujemy ślub smile

ale wracając do Twojej sprawy..
skoro znacie się rok, to mam wrażenie że Twoja koleżanka uważa Cię za super faceta-przyjaciela. Nie jesteś jej chłopakiem, nie jesteś jej aż tak bliski ale jednak mimo wszystko ona Cię potrzebuje w sposób inny niż na zasadzie partnerstwa.

3

Odp: Jakie kroki podjąć

Dziękuje za odpowiedź, może ktoś jeszcze się wypowie, wiem ze to długie ale nie widziałem jak to krócej opisać. Więc proszę się nie zrażać.

4

Odp: Jakie kroki podjąć

Rok przyjaźni. Może być ciężko z tego wyjść.

A te drobne gesty, typu dotykanie, czy jeszcze inne sygnały, które pewnie odczytałeś i dały Ci obraz zainteresowania, to prawdopodobnie wynik jej obserwacji dot. Twojego zachowania na imprezie. Zobaczyła, że jesteś atrakcyjny też dla innych dziewczyn; może poczuła, że traci monopol. Dlatego chciała umocnić Cię w zależności od niej, a kiedy już przekonała się o tym, że dalej jesteś na "smyczy" przyjaźni, wróciła spokojnie do domu.

Dla mnie racjonalnym kursem działania będzie rezygnacja z liczenia na odmianę jej uczuć i poznawanie innych dziewczyn. Ale nie po to, żeby jej pokazać, że nie jesteś platonicznie uwiązany, ale dla siebie. Spora szansa, że kiedy tylko zbliżysz się do kogoś, najpewniej do jakiejś jej koleżanki, to "przejrzy na oczy", uczucia w niej odżyją i zacznie Cię znowu kokietować. A jak odpowiesz pozytywnie to możesz liczyć na powtórkę z dotychczasowej rozrywki.

Wiem, ciężka sytuacja, ale jak żyć, jak żyć?

5

Odp: Jakie kroki podjąć

Może źle się wyraziłem w sumie, gdyż raczej nie można nazwać chyba tego przyjaźnią, przynajmniej tak mi się wydaje, pisać pisaliśmy na prawdę często, czasami dzień w dzień, ale spotkaliśmy z 5 razy. Pisząc rok mam namyśli kiedy pierwszy raz się z nią zapoznałem, ale od razu nie pisałem z nią ani nie spotykałem, dopiero w maju zaczęło się no i potem całe wakacje przerwy były... a jakby tak zliczyć czas jaki się spotykamy/piszemy to z 5 miesięcy.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jakie kroki podjąć

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026