Hej kochani . Mam pewien dylemat i chcialabym uzyskac rad .. Otoz chodzi o to ze w moim zyciu pojawil sie moj byly chlopak i chce sie ze mna spotykac, a mam chlopaka ktorego nie kocham . Jestesmy razem 3 msc ale miedzy nami nie iskrzy jak powinno , nie czuje zauroczenia tylko po prostu go lubie. Jest dobrym chlopakiem i wiem ze mu na mnie zalezy . Wielokrotnie zastanawiam sie czy jest sens bycia razem i przekonuje mnie fakt ze jest jednym z nielicznych chlopakow ktory jest tak dobry i kochany dla mnie . Wszystko bylo ok do momentu az pojawil sie moj byly chlopak i namieszal mi w glowie . Rozstalismy sie rok temu po 5 msc zwiazku ale z nim bylo co innego , czulismy do siebie chemie i ogolnie bylo fajnie . Rozstalismy sie z jego winy , oszukiwal mnie . Probowal sie ze mna kontaktowac ale nie chcialam mimo iz czesto myslalam o nim . Teraz znow sie odezwal i chce sie spotkac , pisze ze teskni i wgl . Wiem ze nie moge liczyc na zwiazek ale spotkac bym sie chciala i ustalilismy spotkanie na sobote a ja nie wiem co z moim obecnym ?? Nie chce z nim zrywac bo moge tego zalowac tymbardziej ze wiem ze o takich chlopakow uczciwych jak on to ciezko a z drugiej str po co byc z kims kogo sie nie kocha ... Co o tym myslicie i czy uwzacie ze spotkanie z moim bylym to zly pomysl ?
Wiem ze to troche dziecinny post ale dla mnie wazna jest kazda rada .
Podobne tematy
2 2013-12-25 23:28:46 Ostatnio edytowany przez Jenka (2013-12-25 23:28:59)
Jest takie przysłowie nie wchodzi się dwa razy do tej samej wody, a miłość to nie tylko zauroczenie radzę ci zostać przy swoim obecnym, bo nawet przy udanym związku prędzej czy później znika to zauroczenie i wdaje się rutyna.
A z doświadczenia wiem że mężczyźni zdradzający bardzo rzadko się zmieniają.
Powinnaś zostawić obecnego i nie spotykać się z poprzednim. Związki jednostronne nie maja szans wiadomo że zauroczenie kiedys przemija ale jeżeli ni ema go już teraz to moim zdaniem powinnas byc uczciwa wobec tego chłopaka i dac mu szanse na zwiazek z przyszłoscia z kims innym kto go szczerze pokocha. A co do byłego, mówisz ze byla miedzy Wami chemia wiec spotkanie wydaje sie pewnie dla Ciebie kuszące ale skoro Cie okłamywał to nie ma to żadnego sensu, chyba ze po rozstaniu z obecnym chlopakiem zdecydujesz sie na niezobowiazujaca znajomosc z bylym ale grozi to ponownym znalezieniem sie w chorym układzie wiec proponuje dac sobie spokoj
pozdrawiam
A z doświadczenia wiem że mężczyźni zdradzający bardzo rzadko się zmieniają.
Wlasnie o to chodzi, on mnie zdradzal prawdopodobnie i oklamywal wiec jedynie co by moglo byc miedzy nami to spotkania od czasu do czasu na sex . Tak sobie tlumacze ze milosc to nie wszystko i liczy sie czy chlopak mnie szanuje czy nie . Tylko brakuje mi tej milosci a z drugiej strony brakowalo mi takiego chlopaka jak moj obecny .Zazwyczaj spotykalam takich co mnie tylko wykorzystywali .
Tylko dlaczego mam taka usilna chec spotkania sie z bylym . Troche tesknie za tym co bylo kiedys...
Jenka napisał/a:A z doświadczenia wiem że mężczyźni zdradzający bardzo rzadko się zmieniają.
Wlasnie o to chodzi, on mnie zdradzal prawdopodobnie i oklamywal wiec jedynie co by moglo byc miedzy nami to spotkania od czasu do czasu na sex . Tak sobie tlumacze ze milosc to nie wszystko i liczy sie czy chlopak mnie szanuje czy nie . Tylko brakuje mi tej milosci a z drugiej strony brakowalo mi takiego chlopaka jak moj obecny .Zazwyczaj spotykalam takich co mnie tylko wykorzystywali .
Tylko dlaczego mam taka usilna chec spotkania sie z bylym . Troche tesknie za tym co bylo kiedys...
Zostaw tego obecnego chłopaka a weź się za byłego! Będzie lepiej dla ciebie.
Czemu uwazasz ze lepiej ??
Czemu uwazasz ze lepiej ??
Bo go nie skrzywdzisz.
8 2013-12-26 02:33:19 Ostatnio edytowany przez Jenka (2013-12-26 02:40:48)
moralizator się znalazł, a zapomniałeś o tym że wcześniej on ją skrzywdził więc czemu ma się pakować w kłopoty bo ty tak chcesz ?
moralizator się znalazł, a zapomniałeś o tym że wcześniej on ją skrzywdził więc czemu ma się pakować w kłopoty bo ty tak chcesz ?
Ona tego chce, a ma w nosie to, że krzywdzi porządnego chłopaka. Tu na forum takich historii było już mnóstwo.
z jakiegoś powodu rozstałaś się z byłym, prawda?? Napisałaś wyraźnie że to było z jego winy, że cię oszukiwał. Chcesz teraz poświęcić potencjalnie dobry związek żeby wrócić do takiego który już raz zawiódł? Moim zdaniem nie ma się nad czym zastanawiać
Jenka napisał/a:moralizator się znalazł, a zapomniałeś o tym że wcześniej on ją skrzywdził więc czemu ma się pakować w kłopoty bo ty tak chcesz ?
Ona tego chce, a ma w nosie to, że krzywdzi porządnego chłopaka. Tu na forum takich historii było już mnóstwo.
Nie pisze że chce bo inaczej by nie pytała, ona się waha.
Do byłego nie wracaj, bo dasz mu tym milczace przyzwolenie na ponowne zdrady.
A obecnego zostaw bo na niego nie zaslugujesz. Skoro o nie kochasz to i tak kiedys go skrzywdzisz, a dla niego łatwiej będzie teraz, niż za 10 lat.
Kobiety, o zgrozo, co się z Wami dzieje?!
Ja nikogo nie krzywdze , nie zdradzam ani nie spotykam sie z innymi chlopakami a moj chlopk wie ze go nie kocham a do bylego tez nie wroce bo nie jest tego wart a poza tym nie zaufalabym mu . To mialyby byc spotkania koklezenskie tylko wlasnie zastanawiam sie czy jest sens... Lubie mojego bylego i mnie do niego ciagnie ale nie chce sobie tez namieszac w zyciu ,wkoncu rok nie mielismy kontaktu to po co zaczynac znow . a z drugiej strony mysle czemu nie..
Eh, te problemy gimnazjalistów...
Nie, nie, nikogo nie krzywdzisz, przecież jedyne co mogłoby Was łączyć to cytuje "spotkania od czasu do czasu na sex".
Współczuję Twojemu facetowi całym sercem. Polecam postawienie się po drugiej stronie, jako ta zdradzona. Może zrozumiesz.