Powiew anioła
Można, by napisać to w ?Ciekaw jestem co byście chciały żeby o Was wiedział mężczyzna?,
bo właściwie tamtego tematu dotyczy ale nie po to go założyłem, by umieszczać tam moje długie monologi. Tam właściwie nie powinienem się odzywać, bo przecież chciałem posłuchać ale to niegrzecznie zapraszać kogoś do rozmowy i samemu nic nie mówić.
Na forum staram się zbytnio nie udzielać rad. Unikam przedstawiania spraw dogłębnie i całościowo. Już to wcześniej napisałem w słowach:
Nie będę ci niczego obiecywał
Bo niczego nie dotrzymam
Nic ci nie powiem
Bo mało co wiem
Chcę tylko dotknąć czegoś. Wcale nie w najważniejszym aspekcie. Nie chciałbym żeby to było zrozumiane jako spłycenie tematu, lekceważenie czyjegoś problemu lub czepianie się czasem małoważnych szczegółów . Żeby tego uniknąć i nie zaśmiecać moimi komentarzami wątków innych osób, poruszających nieraz ważne dla nich sprawy, czasem sobie coś ukradnę i przeniosę do siebie.
Nie chcę tłumaczyć zieleni drzew, chcę tylko pokazać w impresjonistycznym wrażeniu, że są niebieskie. Nie tłumaczyć dlaczego.
Ktoś tu na forum wspomniał o piramidzie potrzeb Masłowa. Można łatwo znaleźć na Wiki
wikipedia.org/wiki/Hierarchia_potrzeb.
Najpierw potrzeby fizjologiczne , bezpieczeństwa i wyższego rzędu. Nie wnikając w szczegóły każde nasze zachowanie można sprowadzić do realizacji jakiś naszych potrzeb. A ja robię takie proste równanie:
Ja chcę ? ja potrzebuję = jeśli coś zostaje to, to nazwałem powiewem anioła w człowieku.
Coś niezwykłego, coś co na nas robi wrażenie, spotkanie z człowiekiem, którym jesteśmy zauroczeni.
Nie chodzi mi oczywiście o zakochanie, ani odkrycie w kimś talentu muzycznego itp. lub dużej wiedzy na jakiś temat.
Staram się zrozumieć to co piszecie między literkami. Jest mowa ciała, to można by nazwać mową liter. Nie szkodzi, że czcionki są z komputera. Przecież nie chodzi o zdolności grafologa.
Dostrzec w Was ten powiew anioła, bo każdy go może mieć lub chociaż czasami miewa. Tylko nie każdy chce go zobaczyć. Tak należy rozumieć słowa które wcześniej napisałem.
Zaglądam na forum, żeby znaleźć jakieś ciekawe osoby i wypowiedzi.
Chciałbym moją córkę nauczyć żyć tak
By w sercach ludzi pozostał po niej ślad
Czy ja tak umiem żyć, tego nie wiem
Gdy będzie to wiadomo będę tylko wspomnieniem
To jest tylko słowny impresjonizm. Jeśli gdzieś zobaczycie, że się wymądrzam lub wywyższam, to znaczy, że mi nie wyszło. Mowa jest srebrem a słuchanie złotem a zrozumienie jest dla mnie diamentem.
Będzie mi miło jak któraś z Was napisze, czym dla niej jest ten powiew anioła w człowieku, jakkolwiek po swojemu by to nazywała. A może zechcecie opisać sytuację i człowiek, który takie oczarowanie swoim zachowanie lub czymś innym wywołał w Was. Może warto o tych ludziach napisać.