netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Powiew anioła

10 odpowiedzi3 971 wyświetleńzałożony przez iryd, 15.12.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Powiew anioła

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Powiew anioła

Powiew anioła

   Można, by napisać to w ?Ciekaw jestem co byście chciały żeby o Was wiedział mężczyzna?,
bo właściwie tamtego tematu dotyczy ale nie po to go założyłem, by umieszczać tam moje długie monologi. Tam właściwie nie powinienem się odzywać, bo przecież chciałem posłuchać ale to niegrzecznie zapraszać kogoś do rozmowy i samemu nic nie mówić.
Na forum staram się zbytnio nie udzielać rad. Unikam przedstawiania spraw dogłębnie i całościowo. Już to wcześniej napisałem w słowach:
        Nie będę ci niczego obiecywał
        Bo niczego nie dotrzymam
        Nic ci nie powiem
        Bo mało co wiem
Chcę tylko dotknąć czegoś. Wcale nie w najważniejszym aspekcie. Nie chciałbym żeby to było zrozumiane jako spłycenie tematu, lekceważenie czyjegoś problemu lub czepianie się czasem małoważnych szczegółów . Żeby tego uniknąć i nie zaśmiecać moimi komentarzami wątków innych osób, poruszających nieraz ważne dla nich  sprawy, czasem sobie coś ukradnę i przeniosę do siebie. 
   
   Nie chcę tłumaczyć zieleni drzew, chcę tylko pokazać w impresjonistycznym  wrażeniu, że są niebieskie. Nie tłumaczyć dlaczego.

   Ktoś tu na forum wspomniał o piramidzie potrzeb Masłowa. Można łatwo znaleźć na Wiki
wikipedia.org/wiki/Hierarchia_potrzeb.
Najpierw potrzeby fizjologiczne , bezpieczeństwa i wyższego rzędu. Nie wnikając w szczegóły każde nasze zachowanie można sprowadzić do realizacji jakiś naszych potrzeb. A ja robię takie proste równanie:
Ja chcę ? ja potrzebuję = jeśli coś zostaje to, to nazwałem powiewem anioła w człowieku.
Coś niezwykłego, coś co na nas robi wrażenie, spotkanie z człowiekiem, którym jesteśmy zauroczeni.
Nie chodzi mi oczywiście o zakochanie, ani odkrycie w kimś talentu muzycznego itp. lub dużej wiedzy na jakiś temat.

    Staram się zrozumieć to co piszecie między literkami. Jest mowa ciała, to można by nazwać mową liter. Nie szkodzi, że czcionki są z komputera. Przecież nie chodzi o zdolności grafologa.   
Dostrzec w Was ten powiew anioła, bo każdy go może mieć lub chociaż czasami miewa. Tylko nie każdy chce go zobaczyć. Tak należy rozumieć słowa które wcześniej napisałem.
Zaglądam na forum, żeby znaleźć jakieś ciekawe osoby i wypowiedzi.

      Chciałbym moją córkę nauczyć żyć tak
      By w sercach ludzi pozostał po niej ślad
      Czy ja tak umiem żyć, tego nie wiem
      Gdy będzie to wiadomo będę tylko wspomnieniem

   To jest tylko słowny impresjonizm. Jeśli gdzieś zobaczycie, że się wymądrzam lub wywyższam, to znaczy, że mi nie wyszło. Mowa jest srebrem a słuchanie złotem a zrozumienie jest dla mnie diamentem.

    Będzie mi miło jak któraś z Was napisze, czym dla niej jest ten powiew anioła w człowieku, jakkolwiek po swojemu by to nazywała. A może zechcecie opisać sytuację i człowiek, który takie oczarowanie swoim zachowanie lub czymś innym wywołał w Was. Może warto o tych ludziach napisać.

2

Odp: Powiew anioła

Starałam wyobrazić sobie powiew anioła. Chodzi może o  ruch skrzydeł, jego obecność?

Jeśli tak, to  kojarzy mi się z cierpieniem i śmiercią.

Nie spodziewam się zrozumienia z Twojej strony,  ale prosiłeś o wypowiedź.

3 Ostatnio edytowany przez iryd (2013-12-17 21:36:33)

Odp: Powiew anioła

Powiew anioła to dla mnie np. historia z filmu Pianista. Niemiecki oficer powinien zastrzelić lub wydać SS, Żyda. A on narażając się na konsekwencje nie tylko go nie wydał ale podrzucał mu jedzenie. Dla Żyda to był powiew anioła w tym gestapowcu (chyba nie był gestapowcem ale to nieistotne) podarował mu życie. W tamtych realiach coś niezwykłego w zachowaniu Niemca. Oczywiście nie chodzi mi o powszechnie znane historie ale te mniejsze nieznane. Albo można też napisać co dla Was jest czymś niezwykłym w człowieku. Na pewno dla mnie niczym niezwykły jest pęd do pieniędzy, kariery i władzy. Ale tych zwykłych rzeczy nie wszystkich nawet złych można by wymieniać w nieskończoność.

4

Odp: Powiew anioła
iryd napisał/a:

Powiew anioła to dla mnie np. historia z filmu Pianista. Niemiecki oficer powinien zastrzelić lub wydać SS, Żyda. A on narażając się na konsekwencje nie tylko go nie wydał ale podrzucał mu jedzenie. Dla Żyda to był powiew anioła w tym gestapowcu (chyba nie był gestapowcem ale to nieistotne) podarował mu życie. W tamtych realiach coś niezwykłego w zachowaniu Niemca. Oczywiście nie chodzi mi o powszechnie znane historie ale te mniejsze nieznane. Albo można też napisać co dla Was jest czymś niezwykłym w człowieku. Na pewno dla mnie niczym niezwykły jest pęd do pieniędzy, kariery i władzy. Ale tych zwykłych rzeczy nie wszystkich nawet złych można by wymieniać w nieskończoność.

Piękny temat, ale i szalenie trudny.

5 Ostatnio edytowany przez iryd (2013-12-19 07:00:05)

Odp: Powiew anioła

PODRÓŻE MARZEŃ ? Wakacje polegające na zamianie mieszkań - co sądzicie?
To jest główny powód mojej obecności na forum reszta jest sprawą wtórną.
Może nie potrzebnie coś tam jeszcze pisałem, ale nieważne. Nie ma o co kopi kruszyć.
Nikogo nie chciałem dotknąć, choć tak wygląda jakbym wszystkich poobrażał.
Taki urok Wenusowej planety. Może źle trafiłem, źle zapisałem adres.

Edyta

Kiedyś miałem koleżankę. Pracowaliśmy w sąsiednich firmach przez kilka lat. Od czasu do czasu się spotykaliśmy. Czasem u kogoś w firmie. Czasem w restauracji. Przez te kilka lat uzbierało się kilkanaście może więcej razy. Nic nas nie łączyło. Ona przez te lata tkwiła w jakimś toksycznym związku z beznadziejnym facetem. Mi mogła się wyżalić, poradzić, czasem pożyczyć kasę. Nic specjalnego. Nie była dla mnie jakiś dużym obciążeniem. Byłem dla niej przyjacielem, bo potrzebowała tego. Ona traktowała mnie jak bliższego znajomego. Mi właściwie do niczego nie była potrzebna, dlatego niezbyt wiele o mnie wiedziała. Nie wiedziała, że wkrótce odchodzę z pracy. Umówiliśmy się na spotkanie w restauracji. Zdziwiliśmy się jak wiele łączyło nas podobieństw z dzieciństwa. Zainteresowania, lektury, marzenia. Nie wiedzieliśmy, że oboje przyszliśmy na spotkanie z intencją. Ona by mi powiedzieć, że  zrozumiała, że zawsze byłem jej przyjacielem. Ja by jej powiedzieć, że kończę naszą znajomość. Choć nie odchodziłem w zbyt odległe miejsce do pracy. Tylko zbyt późno zrozumiała, że miała przyjaciela. Tym powiewem anioła dla mnie było to, że jednak na koniec zrozumiała, że byłem jej przyjacielem. A dla niej, że właśnie go straciła. Tak się rozstaliśmy i nigdy więcej się w życiu nie spotkaliśmy.

6

Odp: Powiew anioła
iryd napisał/a:

PODRÓŻE MARZEŃ ? Wakacje polegające na zamianie mieszkań - co sądzicie?
To jest główny powód mojej obecności na forum reszta jest sprawą wtórną.
Może nie potrzebnie coś tam jeszcze pisałem, ale nieważne. Nie ma o co kopi kruszyć.
Nikogo nie chciałem dotknąć, choć tak wygląda jakbym wszystkich poobrażał.
Taki urok Wenusowej planety. Może źle trafiłem, źle zapisałem adres.

Edyta

Kiedyś miałem koleżankę. Pracowaliśmy w sąsiednich firmach przez kilka lat. Od czasu do czasu się spotykaliśmy. Czasem u kogoś w firmie. Czasem w restauracji. Przez te kilka lat uzbierało się kilkanaście może więcej razy. Nic nas nie łączyło. Ona przez te lata tkwiła w jakimś toksycznym związku z beznadziejnym facetem. Mi mogła się wyżalić, poradzić, czasem pożyczyć kasę. Nic specjalnego. Nie była dla mnie jakiś dużym obciążeniem. Byłem dla niej przyjacielem, bo potrzebowała tego. Ona traktowała mnie jak bliższego znajomego. Mi właściwie do niczego nie była potrzebna, dlatego niezbyt wiele o mnie wiedziała. Nie wiedziała, że wkrótce odchodzę z pracy. Umówiliśmy się na spotkanie w restauracji. Zdziwiliśmy się jak wiele łączyło nas podobieństw z dzieciństwa. Zainteresowania, lektury, marzenia. Nie wiedzieliśmy, że oboje przyszliśmy na spotkanie z intencją. Ona by mi powiedzieć, że  zrozumiała, że zawsze byłem jej przyjacielem. Ja by jej powiedzieć, że kończę naszą znajomość. Choć nie odchodziłem w zbyt odległe miejsce do pracy. Tylko zbyt późno zrozumiała, że miała przyjaciela. Tym powiewem anioła dla mnie było to, że jednak na koniec zrozumiała, że byłem jej przyjacielem. A dla niej, że właśnie go straciła. Tak się rozstaliśmy i nigdy więcej się w życiu nie spotkaliśmy.

Ciężko skomentować. Ja się nie podejmuję.

7

Odp: Powiew anioła
Summerka napisał/a:

... Nie spodziewam się zrozumienia z Twojej strony ...

Nie ma obawy.

Kobieta jest jak wyzwanie
Jak nieuchwytna myśl
Kiedy już w dłoni trzymasz poznanie   
Za chwile znowu nie masz nic

8 Ostatnio edytowany przez Niewarta (2013-12-20 04:18:24)

Odp: Powiew anioła

Przyjaciela czy może kochankę...
Przyjaciel to jest osoba na której zawsze można polegać, dla mnie przyjaciel/przyjaciółka to ktoś ważniejszy od chłopaka czy nawet męża.
Mimo wszystko winę w tym wypadku widzę po twojej strony ona ci się zwierzała a  tym jej prawie nic o sobie nie mówiłeś stąd nie doszło do czegoś więcej  potem zwierzałęś się jej tylko po to by ją dobić by czuła w sobie winę i cierpiała ponieważ jak piszesz nowy zakład nie był tak daleko. czyli nie byłeś jej przyjacielem a za szybko chciałeś coś więcej a że nie dostałeś to ja skrzywdziłeś.

9

Odp: Powiew anioła
Niewarta napisał/a:

Przyjaciela czy może kochankę...
Przyjaciel to jest osoba na której zawsze można polegać, dla mnie przyjaciel/przyjaciółka to ktoś ważniejszy od chłopaka czy nawet męża.
Mimo wszystko winę w tym wypadku widzę po twojej strony ona ci się zwierzała a  tym jej prawie nic o sobie nie mówiłeś stąd nie doszło do czegoś więcej  potem zwierzałęś się jej tylko po to by ją dobić by czuła w sobie winę i cierpiała ponieważ jak piszesz nowy zakład nie był tak daleko. czyli nie byłeś jej przyjacielem a za szybko chciałeś coś więcej a że nie dostałeś to ja skrzywdziłeś.

Podpisuję się pod tym obiema rękoma smile

Powiem tylko tyle "Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas gdy nasze skrzydła zapominają jak latać"....

10

Odp: Powiew anioła
BONIA1 napisał/a:
Niewarta napisał/a:

Podpisuję się pod tym obiema rękoma smile

Powiem tylko tyle "Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas gdy nasze skrzydła zapominają jak latać"....

Piękny wątek smile
Piękny cytat - wart zwrócenia uwagi na takie zachowania w codziennym życiu.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Powiew anioła

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026