netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

czy ja go nadal kocham?

7 odpowiedzi6 623 wyświetleniazałożony przez samasamiusienka, 10.12.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » czy ja go nadal kocham?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: czy ja go nadal kocham?

Witajcie! Mam 23 lata, ponad 2 lata temu rozstalam sie z chlopakiem, dlugo sie ludzilam, ze moze to taka przerwa, ktora na dobre nam wyjdzie. Byliśmy razem 3 lata, bardzo naprawdę bardzo go kochalam, ale miał mnóstwo wad, które mi bardzo w nim przeszkadzały i nie mogłam z nim być. Wydaje mi się, że już mam go gdzieś. Ale czasami sa takie dni jak dzis,ze jest mi zle. On ma juz kogos od ponad roku, ja cały czas jestem sama. Nie wiem czy to co we mnie siedzi to zal ze nam nie wyszło czy to, ze on ulozyl sobie zycie a ja nie... Nie wiem. Nie rozumiem sama siebie. Mam znajomych, ale czuje sie tak strasznie samotna, że czasami nie chce mi się przez to zyc. Bylego nie widzialam z rok, nie wiem co u niego, nie mam z nim kontaktu, a ciekawi mnie czy jest z nią szczęśliwy czy ją kocha, czy mysli czasem o mnie i co mysli, ale raczej oczywiste, ze ja kocha i jest szczesliwy skoro z nią jest. Wkurzało mnie, ze nie pracuje i dostaje pieniazki od rodzicow, ktorzy są bardzo bogaci, teraz sam zalozyl firme. Zmienił w sobie to, co mi w nim przeszkadzało, ale juz nie dla mnie, dla innej. Nie wiem po co to pisze i czego oczekuje, ale musialam sie wygadac i juz mi lepiej.

2

Odp: czy ja go nadal kocham?

Ja z moim byłym byłam dwa razy i za każdym razem byliśmy prawie rok ze sobą. Dwukrotnie zerwałam z nim. Za każdym razem był zszokowany moją decyzją. Byliśmy smarkaczami (czasy gimnazjum), lubiliśmy ze sobą rozmawiać, zależało nam na sobie i naprawdę czuliśmy coś do siebie. Niestety miałam przyjaciółkę, która nie przepadała za nim i między innymi dla tego z nim zerwałam (za drugim razem). Innym powodem były kłótnie. Za każdym razem strasznie żałowałam. Kiedy zerwałam z nim po raz drugi, pisał do mnie, że chce spróbować jeszcze raz, że mnie kocha i zależy mu na mnie, ale ja kategorycznie odmawiałam i ignorowałam to. Dopiero po pewnym czasie dotarło do mnie, że zależy bardziej na nim niż na koleżance.. Niestety było już za późno. Nie mieliśmy ze sobą kontaktu przez prawie 4 lata. Pewnego dnia przypadkowo spotkaliśmy się na imprezie. Zaczęliśmy rozmawiać, tańczyć - przez te wszystkie lata strasznie żałowałam zerwania, cały czas myślałam o nim, kochałam... - aż pawie go pocałowałam. Kilka dni później, powiedziałam mu, że zależy mi na nim, że żałuję swojej decyzji, że zawsze mi na nie zależało. Nie wiem czego się spodziewałam po nim, bo kiedy odpowiedział, że nic z tego nie będzie, że woli żebyśmy zostali przyjaciółmi; załamałam się. Po tym zdarzeniu  było mi głupio, ale cieszyłam się, że powiedziałam mu co do niego cały czas czuję. Zapraszałam go na imprezy a on mi odmawiał. Wiedziałam, że z nikim innym niż z nim nie będę szczęśliwa (był i jest moją pierwszą miłością i chłopakiem). Ni z tond ni z zowąd spotkałam przypadkowego chłopaka, który zakochał się we mnie bez wzajemności. Na moje szczęście, był bardzo uparty i stanowczy. Mimo, że nie dawałam nam żadnych szans, nie poddał się i udało mu się rozkochać mnie w nim. Jestem z nim już pół roku. Kocham go. Dopiero kiedy zupełnie przez przypadek spotkałam swojego obecnego chłopaka, mój były zaczął zwracać na mnie uwagę. Co więcej, miał czelność zapytać się siostry mojego chłopaka, czy to prawda, że jesteśmy razem... Byłam zszokowana!
Mimo, że miałam słabsze dni, w których rozmyślałam, że źle zrobiłam zaczynając związek z obecnym chłopakiem, nie żałuję tego. Kocham go, ale sentyment i dziwne uczucie jakie towarzyszy mi na samą myśl o byłym zawsze pozostanie...

3

Odp: czy ja go nadal kocham?

Dziękuję Ci za odpowiedz. Widzisz los się do Ciebie usmiechnął, nie byłaś już czasami załamana brakiem sił oczekując na jakiś progres w tej sferze zycia? Z moim byłym bardzo się kłocilismy, chociaz pierwszy rok był cudowny, nie ma takich pięknych słów, żeby go opisać tak dwa pozostałe były straszne, wkurzało mnie w nim wszystko, tak mnie denerwował, że popadalam w jakies furie, co normalnie jestem ostoją spokoju. Nie chciałam go tracić a jednoczesnie chcialam sie z nim rozstac, bo wiedzialam, ze to co sie dzieje juz miedzy nami nie jest normalne. Rozmawialismy o tym, ze to bedzie koniec, ze kazde idzie w swoją stronę, więc nie bylismy zaskoczeni. Nie walczyliśmy, nie mieliśmy kontaktu. Miałam nadzieję, że to nie będzie koniec, myslalam, ze po ok roku do siebie wrocimy,inni, skruszeni... Ale on po roku juz zaczal z kims byc. Chociaz jak jeszcze byl sam pytal sie mnie czy chce wrocic i mimo, ze chcialam nie widzialam ani w nim ani w sobie spektakularnej zmiany i powiedzialam, ze nie. Wiem, ze znow by nie wyszlo, bo kazde mialo jeszcze zal,a nie skruche. I własnie tego się boję, że ten sentyment na zawsze pozostanie. On nie był moim pierwszym chlopakiem, ale pierwszą miłością. Boli mnie to, że do niego szybciej się uśmiechnęło szczęście i ułożył sobie życie, a o moim istnieniu pewnie nie pamięta, a ja...jak bylam sama tak jestem i pewnie będę. Nie wiem czy to pretensje do losu, czy zal, sentyment czy jeszcze milosc. Nie wiem, czuje sie czasami jakbym zwiariowala.

4 Ostatnio edytowany przez Nelia13 (2013-12-10 23:52:54)

Odp: czy ja go nadal kocham?

Doskonalę Cię rozumiem.
Oczywiście, że byłam załamana i sfrustrowana faktem, że jestem sama (co więcej oboje byliśmy sami), że zerwałam z nim, że go kocham ale nie możemy być razem. Duże wsparcie dostałam od przyjaciółki (nie tej, o której wspominałam w poprzednim poście). Mówiła, że wszystko sie ułoży, że jeśli nie on to znajdę kogoś innego. Miałam nadzieję, że nikogo innego już nie znajdę, że będę z nim po raz kolejny i ostatni. Kiedyś dostałam od niego informację, że mnie kochał, kocha i będzie kochał ale nie chce być ze mną, bo boi się, że znowu nam nie wyjdzie. Nie dziwiłam mu się, bo wiedziałam jak bardzo go zraniłam...W głębi serca zawsze wiedziałam, że jesteśmy sobie przeznaczeni, że prędzej czy później znowu będziemy razem. Kiedy mój obecny chłopak mnie znalazł (bo nie mogę powiedzieć, że ja go znalazłam wink) i zaczęliśmy związek, mój EX, kiedy potwierdzono mu, że mam kogoś, zaczął chodzić z dziewczyną, która się w nim kochała. Ich związek trwał może miesiąc może krócej. W trakcie tego związku widziałam jak patrzy na mnie i mojego obecnego chłopaka. Wcale nie myślałam "dobrze Ci tak, spóźniłeś się....", było mi żal tej dziewczyny i jego. Domyślałam się, że jest z nią tylko dlatego, że ja mam kogoś, kilka miesięcy po tym jak wyznałam mu co do niego czuję, a on mnie olał. Obecnie jestem przekonana, że żałuje tego i chciałby spróbować.
W moim obecnym związku od kilku tygodni nie dzieję się najlepiej. Mam podobną sytuację jaką miałaś ty, bo nie chcę go stracić, a jednocześnie chciałam się z nim rozstać. Kocham go a on mnie, ale zauważyliśmy, skrajne poglądy na temat seksu...
Myślę, że sentyment zawsze pozostanie, ale nie jet on przeszkodą do poznania się z nowym facetem. Kto wie, może okazać się on nawet wielką miłością, ale sentyment do poprzedniego zostanie, przez to, że tak bardzo go kochałaś - przynajmniej ja tak mam (cały czas mam do niego słabość...). Wątpię, że zapomniał o tobie. Nie można tak po prostu wyrzucić wspomnień. A byliście przecież razem przez 3 lata!! Myślę, że przez to, że powiedziałaś mu, że nie chcesz już być z nim, zrozumiał, że naprawdę nie chcesz do siebie wrócić. Dlatego postanowił spróbować ułożyć sobie życie z kimś innym. Przecież każdy ma prawo do szczęścia. Zobaczysz na pewno wkrótce los uśmiechnie się i do Ciebie smile Odmawiając mu zrobiłaś to co uważałaś za słuszne i konieczne. Jeśli jesteście sobie przeznaczeni to będziecie ze sobą, jeśli nie, dostaniesz szczęście od kogoś innego, od kogoś kto sprawi, że się znowu uśmiechniesz. No i nie zwariowałaś, to normalne, że masz wątpliwości i strach przed samotnością. Byłam w podobnej sytuacji. Musisz tylko uwierzyć w siebie.

5

Odp: czy ja go nadal kocham?

Witam,
jestem w podobnej sytuacji. Rozstałam się 2 lata temu z chłopakiem, byliśmy 7 lat razem. (w innym poście jest opisana cała historia, więc nie będę się rozpisywać). Teraz jestem w związku z innym chłopakiem, planujemy ślub, ale sentyment po pierwszym chłopaku pozostał, cały czas "coś" tam do niego czuje, nawet mu powiedziałam co czuje ale on potraktował mnie strasznie, i w sumie teraz (jak to wszystko przemyślałam na spokojnie) żałuje że mu to powiedziałam.
On był moją pierwszą miłością...
Kiedyś ktoś mi powiedział, że pierwszą miłość się pamięta bez względu na upływ czasu, i to co było nie da się zapomnieć, ani wymazać z pamięci to zawsze będzie.
Podobno ta pierwsza miłość jest najlepsza, mimo tego ile przy niej wylaliśmy łez i jak bardzo cierpieliśmy.
Czasami zastanawiam się czy on też o mnie myśli, czy tak naprawdę żałuje tego co robił.

6

Odp: czy ja go nadal kocham?

Sama napisałaś że miał takie wady, że nie mogłaś z nim być. Teraz jesteś sama więc w chwilach kiedy samotność ci doskwiera myśli automatycznie wracają do niego. To nie znaczy, że nadal go kochasz, to poczucie samotności każe twoim myślom szukać jakiegoś zaczepienia. No i chyba coś na kształt zranionej dumy, że on zamiast płakać po tobie kogoś ma a ty wciąż jesteś sama

7

Odp: czy ja go nadal kocham?
PodPseudonimem napisał/a:

Sama napisałaś że miał takie wady, że nie mogłaś z nim być. Teraz jesteś sama więc w chwilach kiedy samotność ci doskwiera myśli automatycznie wracają do niego. To nie znaczy, że nadal go kochasz, to poczucie samotności każe twoim myślom szukać jakiegoś zaczepienia. No i chyba coś na kształt zranionej dumy, że on zamiast płakać po tobie kogoś ma a ty wciąż jesteś sama

pewnie masz racje... bo to jednak troche niesprawiedliwe, ze on juz kogos ma, a ja nie;)

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » czy ja go nadal kocham?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026