Spotykam sie od niedawna z facetem, zaczelismy szybko i intensywnie glowinie z jego inicjatywy...SPotkamy sie na randkach a potem idziemy do niego...wydaje sie byc niezle zauroczony i wkrecony w relacje, nawet jezeli myli uczucia z seksem...no i ostatnio zaproponowal uprawiac seks analnie, a ja odmowilam bo to dopieor kilkanascie dni kiedy sie znamy tak blisko...Mowil, ze tylko sprobojemy, czy chce sprobowac jak i namawial coraz smielej a ja dalej mowilam, ze nie. No i na nastepny raz spostrzeglam w jego pokoju butelke z lubrykantem intymnym, ktorego wczensiej nie mial
Pozniej, podczas seksu juz, zaprezentowal ja namawiajac dalej na analny argumentujac, ze ma zel. Do czego zmierzam. Kiedy zobaczylam ten ''nabytek'' poczulam straszne obrzydzenie do tego faceta i poczulam sie przedmiotowo. Wyobrazilam sobie jak on planujac ranke ze mna kupuje to myslac, ze moze namowi mnie na seks analny.
Teraz podstawowe pytanie: czy przesadzam? Mozecie zgadnac jak wy byscie sie poczuly? Czy on nie zronil nic niesmacznego, a ja panikuje. Wiem, ze moze trudno sie wczuc, ale prosze o rady...
Kapella, nie wiem czy to jest niesmaczne, czy nie. Jednak dla mnie, to trochę za szybko. Po kilkunastu dniach znajomości, namawiać, przekonywać dziewczynę do czegoś, czego widzi ze nie ma ochoty robić. Takie rzeczy, to już w troszkę dłuższych związkach według mnie. Początek znajomości, powinien być trochę mniej "nachalny".
Skoro zakupił żel to chłopak musiał się nieźle nakręcić na anal ![]()
Skoro nie masz na to ochoty to się nie zgadzaj.
Chłopak czy kolega od seksu?Jeżeli to drugie to raczej nie myli uczuć z seksem,tylko seks go konkretnie interesuje ![]()
A w czym problem żeby mu powiedzieć jak się poczułaś?
chlopak.
wtedy mnie zamurowalo
To może powiedz mu że przyjdzie i na to czas,żeby Cię nie pospieszał bo w ogóle się zablokujesz i z seksu nici ![]()
Początek znajomości-chyba za szybko na takie decyzje,nie każdy preferuje takie "zabawy" łóżkowe.
Przede wszystkim nie rób tego na co nie masz ochoty. Ja bym się nie zgodziła, nie chodzi już czy to za szybko czy nie, ale chodzi o swoje odczucia może Cię to po prostu zrazić , wiadomo nic na siłę. A nóż kiedyś będziesz chciała spróbować? A jak się zrazisz to potem tym bardziej będzie ciężko.
Jak raz mówisz "NIE", to powinno mu wystarczyć. Obiło mu chyba... jakby bez anala nie można było seksu uprawiać.
Teraz podstawowe pytanie: czy przesadzam? Mozecie zgadnac jak wy byscie sie poczuly? Czy on nie zronil nic niesmacznego, a ja panikuje. Wiem, ze moze trudno sie wczuc, ale prosze o rady...
Zgódź się, bo jak mu tak zależy to może się na chłopców przerzucić... ![]()
Zgódź się, bo jak mu tak zależy to może się na chłopców przerzucić... wink
Marioosh, fakt, że lubisz kobiety, które się szmacą nie oznacza, że masz namawiać wartościową, szanującą się dziewczynę na zachowywanie się jak tanie dziwki, które tak bardzo uwielbiasz. Daruj sobie podobne komentarze.
10 2013-12-10 13:41:25 Ostatnio edytowany przez spider123 (2013-12-10 13:43:27)
Owszem, gość jest chamem, który ma ewidentnie problem ze zrozumieniem słowa "nie". I mało inteligentny w dodatku - gucio wie o sztuce manipulacji.
Proponuję przejść się do seks-shopu, zakupić dildo i powiedzieć, że chciałabyś, ale się boisz i czy on nie mógłby tego przetestować na sobie, żeby podzielić się wrażeniami ![]()
Marioosh, fakt, że lubisz kobiety, które się szmacą nie oznacza, że masz namawiać wartościową, szanującą się dziewczynę na zachowywanie się jak tanie dziwki, które tak bardzo uwielbiasz. Daruj sobie podobne komentarze.
Fakt, że nie masz poczucia humoru nie oznacza, że możesz obrażać niewinnych ludzi...
Proponuję przejść się do seks-shopu, zakupić dildo i powiedzieć, że chciałabyś, ale się boisz i czy on nie mógłby tego przetestować na sobie, żeby podzielić się wrażeniami
Pomysł absolutnie rewelacyjny i sam miałem go podrzucić w kolejnym poście. ![]()
Juz nie chcialam tego sugerowac, ale napisze o moich odczuciach...czy nie uwazacie, ze takie zachowanie moze swiadczyc o tym, ze on traktuje mnie jak zabaweczke do seksu?
Niby wszystko ok, niby sie zakochal, nie zaley mu tylko na seksie, niby zrozumial, ze mi na tym tylko nie zalezy, ze nie jestem gotowa na tym etapie na codzienne ekscesy, umawiamy sie na randke, idziemy ostatecznie znowu do niego i widze pojemnik z lubrykantem popularnej marki i dociera do mnie ze przed randka, majac niby ''nakladzone'' do glowy, ze nie jestem gotowa, zaklada buty, wychodzi z domu, idzie sobie rano do sklepu w poszukiwaniach zelu intymnego, kupuje, wraca do domu, stawia na polce majac w glowie plan jego uzycia, po czym wieczorem umawia sie ze mna na randke na miescie...Rozumiecie mnie chociaz troche?
Spotykam sie od niedawna z facetem, zaczelismy szybko i intensywnie glowinie z jego inicjatywy...SPotkamy sie na randkach a potem idziemy do niego...wydaje sie byc niezle zauroczony i wkrecony w relacje, nawet jezeli myli uczucia z seksem...no i ostatnio zaproponowal uprawiac seks analnie, a ja odmowilam bo to dopieor kilkanascie dni kiedy sie znamy tak blisko...Mowil, ze tylko sprobojemy, czy chce sprobowac jak i namawial coraz smielej a ja dalej mowilam, ze nie. No i na nastepny raz spostrzeglam w jego pokoju butelke z lubrykantem intymnym, ktorego wczensiej nie mial
Pozniej, podczas seksu juz, zaprezentowal ja namawiajac dalej na analny argumentujac, ze ma zel. Do czego zmierzam. Kiedy zobaczylam ten ''nabytek'' poczulam straszne obrzydzenie do tego faceta i poczulam sie przedmiotowo. Wyobrazilam sobie jak on planujac ranke ze mna kupuje to myslac, ze moze namowi mnie na seks analny.
Teraz podstawowe pytanie: czy przesadzam? Mozecie zgadnac jak wy byscie sie poczuly? Czy on nie zronil nic niesmacznego, a ja panikuje. Wiem, ze moze trudno sie wczuc, ale prosze o rady...
Trudno się wczuć w g ... kupę? Uciekaj, dziewczyno, uciekaj on tego osobnika!
no, to byc moze swoja droga
'czy nie uwazacie, ze takie zachowanie moze swiadczyc o tym, ze on traktuje mnie jak zabaweczke do seksu? '
Tak moze, powiedzialabym, ze to nawet prawdopodobne bardzo
kapella, idąc Twoim tokiem rozumowania, on powinien się obrazić, ze wzięłaś pigułkę anty przed randka(albo ze masz prezerwatywy zawczasu kupione etc.)
Pitagoras, ale tu nie chodzi o samo kupienie żelu. Tu chodzi o to uparte namawianie do seksu analnego. Oni znają się zaledwie od paru tygodni. Ona odmawia, a on nalega. Czy na początku związku nie powinno się wykazywać odrobiny zrozumienia i cierpliwości?
Ale czemu Ty się tak bardzo tym martwisz, myślisz, zastanawiasz? Trzeba było go po prostu spytać po co mu ten żel? Jeśli by zaczął mówić, że miał nadzieję Cię namówić i próbował by to robić, to powinnaś dać mu liścia i wyjść! A nie się nim przejmować... Jego nie obchodzi co Ty czujesz!
Moim zdaniem (oczywiście mogę się mylić) on jest nastawiony tylko na seks. Bardzo szybko poszłaś z nim do łóżka i teraz on sobie wyobraża, ze skoro tak łatwo poszło mu namówienie Cie do seksu, to tak samo szybko zacznie z Tobą eksperymentować w tej dziedzinie. Rób jak uważasz. Ale ja poczułabym się tak samo jak Ty, poczułabym obrzydzenie i poczułabym się traktowana przedmiotowo
Każ mu się mocno puknąć w czoło, na do widzenia kopnij w tyłek. Albo pójdzie po rozum do głowy, albo nie ma sensu na niego tracić czasu.
I raczej nie pójdzie.
Rzeczywiście, młodzież ma coraz bardziej nas...ne w głowach.
Seks ma być przyjemnością z kobietą a Onal jest zboczeniem. Tak samo chomoseksualizm i inne tam. Już nie mówiąc o komplikacjach jelitowych z punktu medycznego. No, ale jak się kobieta na to godzi, to jej sprawa. Ja jako facet osobiście uważam to za zboczenie.
Dziewczyno weź takiego zostaw chodźby był najpiękniejszy z całego świata.
Ewidentnie znalazl sobie kogos tylko do sexu jak facetowi zalezy na poznaniu lepiej to nie zaczyna az tak moco od razu.
Onal jest zboczeniem..
Anal zdaje się. Ja bym była ostrożniejsza z ferowaniem takich wyroków. To że nie pasi Tobie nie przesądza o zboczeniu.
kapella miałaś prawo tak się poczuć. W seksie jak na wojnie - wszystkie chwyty dozwolone, pod warunkiem że obie strony czerpią z tego przyjemność i zgadzają się na pewne zasady.
Anal to żadne zboczenie, czy za szybko, czy nie na taką propozycję, to też zależy od kobiet. Ale pewne jest jedno: w seksie nie oznacza nie i koniec. Zabawy w przekonywanie do czegoś na co druga osoba nie wyraziła chęci nie powinny sie wydarzyć, szczególnie u par z tak małym stażem. Uwazaj na tego chłopaka. Eksperymentowanie jest super o ile obie osoby sie na to godzą. Nie zgadzaj się jeśli nie masz ochoty. A gościa opierdziel, albo pogoń za takie podchody
Rozumiem jak się poczułaś. Sorry, ze powiem to szczerze ale facet potraktował Cie jak DZ***. I bardzo przedmiotowo. Bo jak facetowi zleży to na całokształcie. Na tym żeby się spotkać z tobą żeby się lepiej poznać, nie tylko dlatego żeby iść do łóżka. A tu gość ewidentnie tylko o tym myśli. Jak dla mnie szkoda by mi było czasu dla takiego frajera. Niech do burde-lu idzie burdel tata.
... powinnaś dać mu liścia i wyjść!
Pewnie rzeczywiście powinna wyjść, ale tekścik "dać z liścia" mogłabyś sobie darować. Ani kobiety ani mężczyźni nie mają prawa nikogo uderzyć tylko dlatego, że im się coś nie spodobało.