nie wiem już gdzie szukać pomocy..człowiek, którego uważałam za swojego przyjaciela przez wiele lat, któremu ufałam jak nigdy nikomu wcześniej, z którym pracowałam, śmiałam się i płakałam..odrzucił mnie. Zwierzałam mu się ze wszystkiego, dzieliłam problemami. A on mi dziś powiedział na przykład, że pamięta wszystko, co mówiłam złego na swojego dyrektora (który jest katem) i nie zawaha się tego użyć.. pomocy, nie wierzę w to co się dzieje...
Podobne tematy
Ale dlaczego tak sie stalo?
ma jakies dowody na na ciebie?
ja bym sie wyparła i zablefowała że jak chce też bedzie miał ciepło bo wiesz coś o nim co wszystkich by zaskoczyło
zagrałabym ego bronią
A dlaczego tak Cie potraktowal? Poklociliscie sie?
pokłóciliśmy się, a on zgrywał głupka, że nie rozumie o co mi chodzi. A chodziło o to, że organizował wyjście na służbową kolację zespołu, w którym pracujemy, a mnie pominął. Zespół zaprosił potajemnie za moimi plecami. Dowiedziałam się przypadkiem i powiedziałam mu, że jest mi strasznie przykro i albo się kumplujemy i jesteśmy fair, albo nie i nie oszukujmy się. No i udał głupa, że nie rozumie problemu. No i się zaczęły kłótnie. Zawsze byłam w stosunku do niego lojalna. Nawet bardzo. A tu coś takiego. Aha..zapomniałam dodać, że w tym zespole to on jest na zasadzie mojego przełożonego. Powiedziałam mu więc, że jeśli mnie nie rozumie i nie jesteśmy w stanie się dogadać, to lepiej będzie jak nie będziemy ze sobą współpracować. Po czym on władczym tonem stwierdził, że to nie ja jestem od podejmowania decyzji odnośnie współpracy z kimkolwiek. No chyba się pomyliłam co do tej przyjaźni. A znaliśmy się ponad 4 lata ![]()
ma jakies dowody na na ciebie?
ja bym sie wyparła i zablefowała że jak chce też bedzie miał ciepło bo wiesz coś o nim co wszystkich by zaskoczyłozagrałabym ego bronią
nie ma żadnych materialnych dowodów, w sensie nagrań itp. Zwierzałam mu się i stąd wiedział o kim myślę dobrze, a o kim niekoniecznie dobrze. Stąd ma taką wiedzę. I jeszcze stwierdził, że to może coś ze mną jest nie tak, skoro najpierw mówię źle o przełożonym, a teraz o nim... masakra
aha. zapomniałam dodać, że kiedyś mieliśmy romans. Ale ten wątek się zakończył.
aha. zapomniałam dodać, że kiedyś mieliśmy romans. Ale ten wątek się zakończył.
może to właśnie wszystko tłumaczy... ![]()
Zachował się źle to fakt. Może woda sodowa uderzyła mu do głowy? ...
Nad tym co ten pseudo przyjaciel ma w głowie możesz autorko tylko gdybać...
Przeważnie tak się kończą przyjaźnie w pracy,a dodatkowo przelotny romans.
Jeżeli coś na Ciebie doniesie,nie przyznawaj się.Nie ma dowodów-nie ma zbrodni ![]()
jeżeli szef będzie chciał wyjaśnień,powiedz że od pewnego czasu się na Ciebie uwziął,trochę zbajeruj byleby się obronić.
Kontakt z "przyjacielem" ograniczyć do spraw służbowych.Nie zastanawiałaś się nigdy czy ta przyjaźń nią kiedyś w ogóle nie była? Może do pewnego czasu miał z niej korzyści.Kto wie...