Witam mam problem z partnerem otóż mój partner jest o mnie chorobliwie zazdrosny przegląda moje strony internetowe czepia się że mam w znajomych kolegów przegląda mi telefon i wypisuje gdy jest poza domem "co robię z kim i gdzie". Gdy jestem u rodziców twierdzi że sie z kimś spotykam najczęściej że jestem z byłym co nie jest prawdą. Mamy 3 miesięcznego synka którym ja się zajmuje 24 na h a on twierdzi że ja nic nie robię. Nie pozwala mi nigdzie wychodzić a jak już to z dzieckiem na spacer i to muszę mieć telefon w ręku bo pisze gdzie jestem i z kim. On czasami znika wieczorami i wraca późno w nocy zostawiając mnie samą z dzieckiem i gdy do niego zadzwonię to odbierze i się rozłancza. Wraca pijany bez zadnych wyjaśnień. Kiedy od niego odeszłam z dzieckiem to tak mnie znowu omotał że wróciłam obiecywał że sie zmieni ale jest jeszcze gorzej co robić???
Podobne tematy
2 2013-11-09 13:30:23 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-11-09 15:19:52)
Taki "partner" to nie partner. Partnerstwo to wzajemność, zaufanie, pomoc. On Ci nie ufa, w związku nie macie równych praw, z pomocą prawdopodobnie jest podobnie. Co zrobić? Przestać żyć pod dyktando faceta. Porozmawiać z nim, powiedzieć że musi zacząć panować nad swoją fantazją. Jeśli sam nie potrafi, to musi udać się po pomoc do specjalisty.
W każdym bądź razie, tak nie da się żyć.
Skoro wróciłaś, bo miało być lepiej, a jest wprost przeciwnie to nadal chcesz z nim być? Jesteś w stanie rzeczowo z nim porozmawiać i przypomnieć mu to na co się umawialiście gdy zdecydowałaś się wrócić, wyłozyć mu jasno w punktach gdzie nie dotrzymuje warunków waszej umowy? Myślisz, ze jesteś w stanie odejść, jeśli nie zmieni swojego zachowania?
To co on robi, nie jest w porządku, nie pozwól się tak traktować.
4 2013-11-09 17:31:15 Ostatnio edytowany przez xYxAngelxYx (2013-11-09 17:31:54)
Może facet sam ma coś na sumieniu. Szwęda się po nocach,nie mówi z kim był,gdzie i po co,a wymaga tego od Ciebie? Porozmawiaj z nim,przecież mówił że się zmieni.Jeżeli rozmowa nie poskutkuje uciekaj gdzie pieprz rośnie,bo z takim facetem łatwo wpaść w toksyczny związek(o ile już taki nie jest)
Ja też sprawdzałam czasem telefon i byłam zazdrosna, ale zawsze coś znajdowałam. A to zdjęcia, a to flirty, dowody zdrady, telefony na seksanonse. Po prostu nie wiem jak i dlaczego poczułam niepewność i po raz pierwszy sprawdziłam i się nie pomyliłam. Odchodziłam od zmysłów kiedy gdzieś wychodził bądź jechał, ale nie wydzwaniałam. Zostałam nazwana chorobliwie zazdrosną. Bałam się stracić kogoś kogo kocham mimo krzywd. On nie wytrzymał i odszedł. Ja bardzo chciałam to zmienić,ale nie umiałam akceptować tego i popadałam w paranoję. Ale skoro jesteś w porządku, więc postaw mu sprawę jasno, że nie dotrzymał słowa. Zazdrość niszczy.
6 2013-11-09 18:57:33 Ostatnio edytowany przez nightwatcher (2013-11-09 18:59:55)
Bardzo możliwe, że on stosuje projekcję swoich zachowań na Ciebie.
Poza tym manipuluje Tobą i nie masz praktycznie żadnych w tym "związku" praw.
Polecam do wygooglowania tekst: moje dwie głowy złota przemocowa dwudziestka.