netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Niby człowiek uczy się na błędach...

2 odpowiedzi1 659 wyświetleńzałożony przez gosiakl123, 08.11.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Niby człowiek uczy się na błędach...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

1 Ostatnio edytowany przez gosiakl123 (2013-11-08 15:27:36)

Temat: Niby człowiek uczy się na błędach...

Myślałam, że nigdy więcej nie popełnię tego samego błędu.. a jednak... powiedziałam sobie że nigdy więcej nie pozwolę facetowi mną rządzić i co? Jak taki piesek...
Rok temu rozstałam się z facetem z którym byłam 5 lat. Mieszkaliśmy ze sobą, prowadziliśmy życie jak po ślubie ale niestety, nie szanował mnie. Ubliżał na każdym kroku, nie ufał, na końcu zamykał w chacie nie wspominając i aktach seksualnych bez jakiegokolwiek uczucia. Wiele razy próbowałam odejść ale jego słodkie słówka i obietnice mydliły mi oczy. Wdarło się z mojej strony jedynie przyzwyczajenie ale on nadal był szaleńczo chorobliwie zakochany.. W końcu się udało. Postanowiłam, że nigdy więcej nikomu nie zaufam, że żaden facet nie jest wart mej  uwagi, nie można się poświęcać po to by komuś było dobrze, bałam kolejnej powtórki. Aż pojawił się na mojej drodze ktoś dla którego stwierdziłam, że warto zaryzykować. I tak rzeczywiście było, niestety tylko na początku... Był kochany, cudowny a przede wszystkim szanował mnie i darzył zaufaniem. A jednak myliłam się. Chodziło mu jedynie o jedno a zakończył związek tylko dlatego, że poprosiłam by przestał spotykać się ze swoją byłą. Od dawna przeszkadzało mi to że pojawiła się z nów w jego życiu, kłótnia była po każdym ich spotkaniu. Na końcu i tak wyszło na to, że to moja wina bo byłam zazdrosna choć twierdził, że nic ich nie łączy prócz przyjaźni.. No ale kurcze skoro ona już dla niego nic nie znaczyła, był ze mną i sprawiały mi przykrość ich spotkania to dlaczego stwierdził że z niej nie zrezygnuje? Spotykaliśmy się jeszcze przez kilka dni, latałam za nim, sypiałam u niego, nie umieliśmy się od siebie odkleić, wyglądało to tak jak byśmy byli ze sobą, jak gdyby nigdy się nic nie wydarzyło aż się ocknęłam. Jemu tak po prostu było wygodnie ze mną sypiał z nią się spotykał. Taki sex bez zobowiązań... Zabolało, okropne uczucie. Wygarnęłam mu to stwierdził że niczego mi nie obiecywał... Jeszcze gorzej...
Nie mam pojęcia co ze sobą zrobić. Po tym incydencie czuję się jeszcze gorzej niż po tym jak zostałam wyzwana od najgorszych czy zamknięta w chacie. Zakochałam się w tym dupku, zaufałam mu mimo swych wcześniejszych postanowień i jak na tym wyszłam?

2 Ostatnio edytowany przez Carpathia (2013-11-08 15:43:24)

Odp: Niby człowiek uczy się na błędach...

Jak na tym wyszłaś?
Kolokwialnie mówiąc ?Jak Zabłocki na mydle? roll roll.
Nie ma nic gorszego jak szukanie zastępstwa byłej miłości w postaci innej, która akurat wydała Ci się idealna, inna od poprzedniej-sama wiesz jakiej-skutecznie zapełniająca pustkę po minionej.
Dobra rada-odpuść sobie póki co związki, zajmij się sobą, a konkretnie podbudowaniem swojej psychiki, regeneracją sił i nerwów, nadwyrężonych niefortunnymi próbami lokowania uczuć.
Wszak nie bez powodu mówi się,że konkretne osoby wyczuwają słabość innego człowieka-całkiem możliwe,że tak też było w Twoim przypadku-nieprzerobiona trauma po rozstaniu, potrzeba bliskości drugiej osoby, popchnęła Cię niejako w ramiona tego drugiego, który być może i z początku zauroczył się Tobą, ale później brzydko mówiąc Cię ?wyczuł?.
Wiesz dlaczego? Bo zaczął pozwalać sobie na rzeczy, dla Ciebie nie do przyjęcia, bo miał świadomość tego,że może pozwolić sobie na dużo, a Ty będziesz musiała to zaakceptować, chcąc po prostu z kimś być, być kochana.
Niestety ale tak to wygląda, im szybciej weźmiesz się za siebie, tym lepiej dla Twojego zdrowia psychicznego.
I pamiętaj -ktoś dopuszcza się takiego traktowania, tylko i wyłącznie dlatego,że ma na to przyzwolenie-bo nie ma granicy, po przekroczeniu której mógłby być pożegnany słowami ?Sorry memory, dostajesz czerwoną kartkę, wypad z mojego życia, stać mnie na kogoś lepszego?.
Proste-a co więcej możliwe do wykonania-wystarczy tylko chcieć.

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Niby człowiek uczy się na błędach...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026